i-Sen.pl - Polskie Forum Świadomego Śnienia
Chyba pierwsze LD? - Wersja do druku

+- i-Sen.pl - Polskie Forum Świadomego Śnienia (https://i-sen.pl)
+-- Dział: Świadome śnienie - LD (https://i-sen.pl/Forum-Swiadome-snienie-LD--9)
+--- Dział: Relacje (https://i-sen.pl/Forum-Relacje--50)
+--- Wątek: Chyba pierwsze LD? (/Temat-Chyba-pierwsze-LD--4489)



Chyba pierwsze LD? - Anonim :) - 13-08-2019

Hej! Od jakiegoś tygodnia zaczęłam interesować się praktykowaniem świadomego snu. Czytam o tym praktycznie codziennie wieczorem dowiadując się nowych rzeczy. Tak też było wczoraj przed tym, jak położyłam się spać. Na razie tylko zapisuję swoje sny oraz kiedy mi się przypomni - wykonuję TR z nosem. 

Dzisiaj  w śnie gdzie byłam z moją przyjaciółką nagle zrobiłam TR z nosem. Faktycznie mogłam oddychać z zatkanym nosem, chociaż początkowo wydawało mi się, że nie mogę. Powtórzyłam jednak ten test i wyszedł pozytywny! Zrobiłam jeszcze kontrolnie inne TR - popatrzyłam na swoje dłonie i faktycznie były jakieś dziwne. Powiedziałam mojej przyjaciółce, żeby ona też zrobiła sobie testy rzeczywistości, bo może jej też wyjdą. Potem jakoś (chyba) wiedziałam, że jestem w świadomym śnie i chciałam sobie coś wyobrazić. Chciałam znaleźć się w mojej szkole (tiaa, kto normalny chce sobie wyobrażać szkołę :)) ) i wyszło to tak pół na pół, bo dalej byłam w swoim domu, ale jakoś tak ściany, podłoga i wystrój przypominały szkołę, jednak wiedziałam, że to nadal mój pokój. Chciałam jeszcze by pojawił się w tej "szkole" mój kolega. Jednak tutaj miałam wrażenie jakby wcale go nie było a "pojawił" się on jedynie w moich myślach. W senie nie widziałam go we śnie tylko w mojej głowie. Jakoś szybko ta scenka przeszła do następnej, w której chciałam latać. Pomyślałam o tym i starałam się to zrobić, ale mi nie wyszło. I na tym sen, albo to co z niego pamiętam, się skończył. Przez cały ten czas odkąd zrobiłam TR i uświadomiłam sobie, że to sen to miałam za głową, żeby szybko coś zrobić, bo on zawsze może się skończyć. I się skończył, a ja nie zrobiłam nawet tego co chciałam. Zaznaczę jeszcze, że po tym śnie, miałam kolejny, już zwyczajny, który był kompletnie inny. Taki normalny, dziwny sen, w którym nic nie mogłam zrobić i nawet o tym nie myślałam. Zapamiętałam go też o wiele gorzej.  W tym pierwszym tu opisanym śnie miałam wrażenie jakbym serio była sobą, a w tym drugim że tylko jakby "obserwowałam" co się dzieje w śnie.

Także teraz moje pytanie do osób, które są już w tym obeznane. Czy to był LD? Z jednej strony myślę, że tak, ale sama nie wiem czy to powinno tak wyglądać. Czy w kolejnych LD mogę liczyć na dłuższy czas snu oraz lepszą kontrolę czy nikt i nic tego nie wie?


RE: Chyba pierwsze LD? - incestus - 13-08-2019

Takie sny jak najbardziej nazywamy LD, choć trzeba zwrócić uwagę, że w trakcie jego trwania początkowa świadomość mogła się zaburzyć. W takim przypadku zdolność do rozróżnienia rzeczywistości od snu staje się ambiwalentna, co nie umniejsza frajdy z kontrolowania snu :).
 W przyszłości twoja zdolność do podtrzymania świadomości może zostać wyćwiczona i będziesz mogła być bardziej zadowolona z efektów wpływania na sen.
Sugeruję też poczytać o samej kontroli snów na naszym forum, znajdziesz tu trochę sprawdzonych rad, np żeby w celu stworzenia lub przywołania nie starać się nic wyobrażać we śnie, a zamiast tego krótko postawić się przed faktem dokonanym, jak najbardziej zbliżonym logicznie do rzeczywistości ( tj mój kolega właśnie przyszedł mnie odwiedzić i stoi przed drzwiami, zawołam go ) ( w mojej piwnicy są tajne drzwi prowadzące do szkolnego sekretariatu, przejdę przez nie ).


RE: Chyba pierwsze LD? - DreamMaster - 14-08-2019

Siemanko :_)


Co do twojego pierwszego snu, to tak, był to LD, jednak możliwe że nie był on aż tak świadomy, kontrole z tego co przeczytałem to miałaś, więc w sumie nie ma co narzekać (szczególnie, że jest to twój 1 LD). Na moim przykładzie z LD mogę ci powiedzieć, że czasami jedne są bardziej świadome, inne mniej, do tego dochodzi jeszcze ogólna realność, klarowność snu itd. Co do 2 snu to też miewam takie, gdzie jestem totalnie biernym obserwatorem wydarzeń i nie mam wpływu na sen, w takim śnie czuję się trochę jak duch  :)) , jest to całkowicie normalne, jednak ja nie przepadam za takimi snami. To by było w sumie na tyle mojego komentarza na ten temat, ale mam jeszcze pytanie do ciebie związane z tą koleżanką, której zaproponowałaś wykonanie TR, mam rozumieć, że przed tym nie byłaś jeszcze świadoma? Twoja koleżanka wykonała te TR, czy co się stało dalej?.

5!


RE: Chyba pierwsze LD? - Anonim :) - 14-08-2019

(14-08-2019, 00:23 )DreamMaster napisał(a): Siemanko :_)


Co do twojego pierwszego snu, to tak, był to LD, jednak możliwe że nie był on aż tak świadomy, kontrole z tego co przeczytałem to miałaś, więc w sumie nie ma co narzekać (szczególnie, że jest to twój 1 LD). Na moim przykładzie z LD mogę ci powiedzieć, że czasami jedne są bardziej świadome, inne mniej, do tego dochodzi jeszcze ogólna realność, klarowność snu itd. Co do 2 snu to też miewam takie, gdzie jestem totalnie biernym obserwatorem wydarzeń i nie mam wpływu na sen, w takim śnie czuję się trochę jak duch  :)) , jest to całkowicie normalne, jednak ja nie przepadam za takimi snami. To by było w sumie na tyle mojego komentarza na ten temat, ale mam jeszcze pytanie do ciebie związane z tą koleżanką, której zaproponowałaś wykonanie TR, mam rozumieć, że przed tym nie byłaś jeszcze świadoma? Twoja koleżanka wykonała te TR, czy co się stało dalej?.

5!

Tak jakby z tego co pamiętam z tego snu to był moment, w którym wykonałam TR. Jedynie chwile przed tym widziałam, że jestem gdzieś z moją koleżanką (której swoją drogą opowiadałam kilka dni temu, że zaczęłam interesować się świadomymi snami i że będę uczyć się je miewać). Gdy nagle zrobiłam w śnie TR i mogłam oddychać przez nos - wiedziałam że to sen. Więc zaproponowałam mojej koleżance, żeby ona też zrobiła sobie test rzeczywistości, żeby też znalazła się w świadomym śnie. Wtedy tak jakby coś wydawało mi się jakby ta moja koleżanka faktycznie była w moim śnie i to byłoby możliwe jakby ona też teraz mogła mieć LD. Powiedziałam jej, żeby zrobiła TR z nosem, potem z zegarkiem i jeszcze z napisami dla upewnienia. Tylko wtedy ona powiedziała, że nic nadzwyczajnego się nie stało, więc że tak powiem, olałam ją i poszłam robić to co chciałam podczas LD