![]() |
|
piękne koszmary - Wersja do druku +- i-Sen.pl - Polskie Forum Świadomego Śnienia (https://i-sen.pl) +-- Dział: Dziennik Snów (https://i-sen.pl/Forum-Dziennik-Snow--44) +--- Dział: Dziennik Snów (https://i-sen.pl/Forum-Dziennik-Snow--14) +--- Wątek: piękne koszmary (/Temat-piekne-koszmary--3619) |
piękne koszmary - Gogen - 30-06-2017 Nie jestem pisarzem chciałbym tylko w miarę zrozumiale podzielić się moimi przeżyciami ze świata snów
ps. dużo pamiętam dlatego nie będą to koniecznie świeże sny RE: piękne koszmary - Gogen - 30-06-2017 1#PSY siedziałem sobie w domu mieszkam na 2 piętrze a za oknem park w parku 2 osoby każda z nich na oko miała gdzieś w ręce po 40 smyczy na których były dzikie psy (coś ala amstaff) spojrzałem na lewo (w parku znajduje się tam dróżka i schody) na schodach leżą pogryzieni ludzie psy rozbiegły się wszędzie bestie gryzą się nawet między sobą lecz nie słyszę krzyków... wychodzę za blok stoję pod ścianą bloku patrze przed siebie tam stoi ogromna wychudzona kobieta która chodzi jak pies jej kończyny były zdeformowane kobieta ta była naga i wychudzona a jej kończyny okropnie długie posiadała czarne poszarpane długie włosy oraz oczy bez powiek mówię do siebie ''hola hola stój jeśli będę udawał martwego to nie zauważy że tu jestem'' jakimś cudem potwór ten był wyjątkowo spokojny jedyne co mnie dotknęło to jej okropne spojrzenie ogromne oczy oraz wielki uśmiech penetruje moje ciało udało mi się uciec do klatki ale coś mnie podkusiło by zacząć się z tym bawić wiec tak wychodzę z klatki wychodzę za jeden z 2 rogów bloku i wołam to coś po czym szybko uciekam do klatki to coś wyszło zza rogu obok wejścia do klatki spojrzała przechyloną głową i udało się z powrotem na miejsce zrobiłem tak 3 razy za 4 poczekałem trochę dłużej by to coś mogło się zbliżyć udało się wyszło zza ostatniego rogu ale się nie cofa muszę zamknąć drzwi z klatki ufff jak dobrze że drzwi są na domofon dzięki czemu nic z zewnątrz ich nie otworzy potwór patrzy przez okno z drzwi i przykłada rękę do szyby JA DOCISKAM DRZWI! NIE CHCĄ SIĘ ZAMKNĄĆ! POTWÓR Z UŚMIECHEM OTWIERA DRZWI I JUŻ ZBLIŻA SIĘ ZE SWOJĄ RĘKĄ DO MNIE koniec sen był nieświadomy ps. to coś tak sztosikowo wyglądało że mogłem spokojnie zrobić rano szkic na szybko i określić wielkość RE: piękne koszmary - Gogen - 30-06-2017 Z NATURY W KAŻDYM ŚNIE POSTĘPUJE TAK JAK W ŻYCIU NIE BIJĘ RANDOMOWO LUDZI NIE MORDUJE ITD../ 2#DUCH siedzę sobie na siłowni siłownia wygląda tak jakby była podzielona na 2 części od razu po wejściu przez drzwi które wyznaczają podział można to zauważyć (po jednej jest sprzęt po drugiej pusto) normalnie w życiu gdy ćwiczę robię sobie przechadzkę w trakcie treningu i tu się zaczyna ćwiczę sobie spokojnie sam po serii przechodzę sobie na drugą stronę nagle obracam się a światło na chwilę gaśnie w drzwiach stoi blada jak śnieg kobieta która unosi się nieco nad ziemią włosy długie białe cera okropnie blada ubranie białe tylko oczy czarne jak czeluści otchłani zamiast palców posiadała ostrza jak ten ziomek z horroru zero rozmowy czy coś rzuciła się na mnie i celowała w gardło z krzykiem ja jako że bylem po części gdzie nic nie posiadałem nie mogłem niczym się obronić więc zasłoniłem się swoją ręka którą ona przebiła swoimi ostrzami ja ułamałem jedno z ostrzy i szybkim ruchem poderżnąłem jej gardło bez zastanowienia po chwili gdy piękną śnieżną kobietę splamiła czerwień zniknęła na chwile po czym znów się pokazała a obok niej postać kolesia z teksańskiej piły mechanicznej ten w tej masce i nagle słyszę ''proszę wygrałeś teraz on należy do ciebie ale jest jedna zasada jeśli weźmiesz tego potwora musisz codziennie zabić minimum 1 osobę a jeśli nie chcesz go to zniknie na zawsze'' wręczyła mi taki pilot na którym były 2 guziki ''tak'' ''nie'' *chodziło o to czy wezmę potwora podświadomość mówiła mi bym go nie brał bo to zło myślałem że klikam ''nie'' a wybrałem ''tak'' i się obudziłem sen był nieświadomy ps. problem leży w tym że bez zastanowienia strachy czy jakichkolwiek uczuć ją zabiłem oczywiście jestem całkowicie zdrowy na umyśle xd RE: piękne koszmary - Gogen - 30-06-2017 3#Szkarłatne niebo budzę się gdzieś na ulicy nagle spotykam kolesia który mówi mi że mnie szukał powiedział że za niedługo znowu nastanie krwawe niebo mowie sobie znowu?!!?! pytam się go kim jest... on mi mówi że dostał informacje że udało mi się już przeżyć jedno krwawe niebo mówię sobie ''kurde o co tu chodzi?!'' nagle idziemy a on mi przedstawia całą sprawę ''sprawa wygląda tak na każde krwawe niebo zawsze formuje się 1 grupka 10 osobowa w której tylko 1 osoba ma szanse przeżyć to jako że ty już przeżyłeś raz wiec będziesz znowu w nowej grupie'' poszliśmy w miejsce spotkania z innymi członkami tej grupy spotkaliśmy się lecz jednej osoby brakowało zaczęliśmy glosować kto przeżyje nie było wolno glosować na siebie zaczęła padać krew niebo chmury wszystko było czerwone słonce zasłaniała tak jakby mgłą która wyglądała jak portal WSZYSTKO PRZYBRAŁO CZERWONY KOLOR WSZYSTKO! nagle doszliśmy do jakiegoś ślepego zaułku który wyglądał tak że przejście którym weszliśmy zostało zaatakowane przez zombie a na wprost była tez 2 droga na której znajdowała się taśma taka jak w sklepach tylko pędziła z 800km/h miejscówka wygląda tak jakby na prostym przejściu było wejście dla zombie a po drugiej ta taśma miedzy tym taki parking na 1 auto w ścianie taśma zaczęła strzelać mięsożernymi rybami które rozbryzgiwały się na jednej ze ścian a z drugiej strony te ziomki z ekipy naparzali z shotgunow do tych zombi ja siedziałem idealnie pod ściana na której te ryby zamieniały się w kleksy w tym momencie z strony zombie wybiegła 10 osoba której nie było na spotkaniu okazało się że to moja kumpela z klasy wiec wskoczyłem w chordę zombi by jej pomóc oczywiście bez broni straciłem przytomność obudziłem się w mieszkaniu mojego dziadka byłem tam ja koleżanka mój starszy brat 2 kobiety i 3 bobasów koleżanka coś mi tam gadała i nagle powiedziała o kolesiu który zamienia się w bestie i jest za to odpowiedzialny w pewnym sensie poszedłem spać nagle słyszę krzyki z kuchni wstaje z łóżka wbiegam tam patrze a te kobiety trzymają te bobasy na rękach matki płaczą krzyczą spoglądam bliżej patrze 1 dziecko ugryzione w szyje martwe 2 odgryziona szyja martwe biorę 3 dziecko na ręce szyja była cała ale czaszka odgryziona przechylam dziecko patrze do środka głowy a tam pusto nagle coś mnie wzięło i podbiegłem do brata który jest starszy o 11lat chwytam go za szyję i z pokoju pcham do przedpokoju wale jego głową o taki próg na suficie zrobiło mi się go przykro w tym śnie miał taką opaskę na oczach zapędziłem go w róg i zacząłem coś do niego krzyczeć nagle nad jego głowa pojawił się taki pasek na którym zaczęły przewijać się obrazy jakiś belzebub szatany 666 pentagramy itd ściągam tą opaskę byliśmy dość blisko twarzami spojrzałem w jego oczy (i tu nawet jak dla mnie gdzie gore itd jest niczym to było coś...) a tam pusty martwy wzrok tęczówki żółtawe wyblakłe ohydne martwe puste spojrzenie nicości coś co mnie złamało kompletnie nw nawet jak to opisać (brat ma normalnie błękitny kolor) zabiłem go bo inaczej nie nastał by spokój na świecie ostatecznie obudziłem się w jakimś domku nad którym była jakaś bariera byłem z tą koleżanką co dziwne udało się przeżyć 2 osobą a nie tylko 1 chyba... krew nie przestała spadać z nieba sen był nieświadomy ps. możliwe że to co tu przeczytałeś nie zrobiło na tobie wrażenia... uwierz mi na słowo gdybyś sam przeżył ten sen... widział tą pustą głowę te oczy to wszystko... krew wyglądała jak krew flaki jak flaki... bądź co bądź świat zalany szkarłatem wygląda przepięknie...malowniczo bym wręcz powiedział
RE: piękne koszmary - Gogen - 01-07-2017 4#Synergia posiadałem moc jak Goku z dragon ball więc jakiś dziadek zaproponował mi czy nie chce dostać własnego świata mówię okej przechodzimy przez portal lecimy lecimy a wokół tylko zgliszcza opuszczone budynki samochody wszystko wyglądało na stare leciałem pomiędzy budynkami które ciągły się wzdłuż ulicy bloki pokryte bluszczem bez okien wszędzie cisza w pewnym momencie spojrzałem pod siebie na ulicach trawa wszędzie zieleń idealnie pasująca do mroku i samotności tego miejsca w tym momencie spod moich stóp wysypało się miliony czerwonych płatków róży dziadek wyparował ja pozostałem sam z tym przepięknym widokiem polatałem tak jeszcze z kilka sekund sen był nieświadomy ps. sen ma gdzieś już 4 lata ale widok tego miejsca........był taki piękny RE: piękne koszmary - Gogen - 01-07-2017 5#Coś przed blokiem posiadam taki pagórek z którego wyłoniła się blada zdeformowana postać wyglądała częściowo jak mrówki z telewizora zamiast oczu dziury usta czarne krzywa klatka piersiowa ręce i nogi chude jak patyczki głowa przechylona włosy częściowo wyrwane czarne no i wyszła z tego pagórka patrze zbliża się w moją stronę zacząłem uciekać biegnę a to wciąż wolnym krokiem się do mnie zbliża uciekam za blok przechodzi przez blok ciągle wolnym krokiem się do mnie zbliża nie potrafiłem temu uciec sen był nieświadomy ps. byłem wtedy dość młody chodziłem wtedy jeszcze do przedszkola ale dobrze pamiętam tą sytuacje lekko mógł bym zrobić szkic tego czegoś
RE: piękne koszmary - Gogen - 01-07-2017 6#PUK PUK* Kto tam? otwieram drzwi do domu nikogo się nie spodziewałem zastać w domu tylko mojego psa patrze piesek leży sobie na miejscu merda ogonkiem nie zdarzyłem jeszcze wejść do domu nagle coś chwyta mojego psa za głowę i ciągnie nim po ścianie przez całe mieszkanie pies piszczy jak dziki w momencie kiedy chciałem zrobić krok i wejść do domu coś przeskoczyło mi z kuchnie do pokoju przed oczami miałem twarz mojego psa ciągniętego po ścianie sen był nieświadomy ps. sen ten miałem gdzieś pod koniec podstawówki tak mi się wtedy bania zryła że gdy słyszałem że mam zostać sam w domu a co dopiero WEJŚĆ DO PUSTEGO DOMU np. po szkole to już wolałem zostać i leżeć na ulicy serio tak mi to banie zryło że przez tydzień bałem się własnego mieszkania RE: piękne koszmary - Gogen - 01-07-2017 #7 sen świadomy z dzisiaj 01.07.2017 czytam coś odwracam głowę znowu czytam MYK* jestem w śnie sztosik 2sek później znowu zapomniałem że jestem w śnie XDDDDDD albo akcja z potem śpię i mówię sobie sztos jestem w śnie albo jednak nie nie no jestem myślę myślę kurcze szybować potrafię latać itd też... no ale coś to słabo wygląda ;/ nie no na pewno tylko tak sobie myślę jeszcze nie zasnąłem pewnie dobrze co się okazało to to że serio spałem xddddd *inne nieświadome akcje z dzisiaj śniło mi się że przypominam sobie sny (to co powinienem robić gdy wstanę) co dziwne to serio chyba sobie coś przypomniałem haha i jeden naprawdę dziwny sen z dzisiaj siedziałem z swoją mama i zmarłymi dziadkami nagle znalazłem swój notes z rysunkami te rysunki były wyk********* w kosmos a miałem uczucie jakbym to ja je sam narysował i znał je wszystkie ale to nie było moje xdddd przedstawiały jakiś stary budynek który chyba znam najlepsze jest to że rozmawiałem z nimi tak jakby byli martwi XDDDD bo sobie wspominaliśmy różne rzeczy z czasów gdy żyli ps. co jak co ale nie opowiedziałem wszystkiego bo dzisiejsza noc była tak owocna we sny że nie chce mi się tego wszystkiego pisać |