![]() |
|
Jak to w końcu jest? SNY - Wersja do druku +- i-Sen.pl - Polskie Forum Świadomego Śnienia (https://i-sen.pl) +-- Dział: Świadome śnienie - LD (https://i-sen.pl/Forum-Swiadome-snienie-LD--9) +--- Dział: Pytania i problemy (https://i-sen.pl/Forum-Pytania-i-problemy--15) +--- Wątek: Jak to w końcu jest? SNY (/Temat-Jak-to-w-ko%C5%84cu-jest-SNY--3413) Strony:
1
2
|
Jak to w końcu jest? SNY - Aatrox966 - 01-08-2016 Mam pytanie o sny. Czytałam nie raz o LD, czytam przeżycia innych osób w tym zakresie, jednak sama nigdy nie praktykowałam. Chciałabym, ale.... brak mi wiary, że może mi się to udać. Zawsze myślałam, że świadomy sen to jedynie taki w którym możesz dokładnie kontrolować to co chcesz robić, kierować nim. Dzisiaj jednak przeczytałam czyiś post, że LD to już nawet posiadanie samej świadomości że się śni. Jak to w końcu jest? Od zawsze zdecydowana większość moich snów wygląda tak, że jestem w pełni świadoma tego, że to sen. Nie mogę go jednak kontrolować w takim stopniu by zmieniać na przykład elementy otoczenia. Jednak niejednokrotnie udaje mi się przedłużyć sen "bo tak chce", jestem ciekawa co będzie dalej. A gdy się wybudzę (nie mam pojęcia dlaczego np mam neutralny lub miły sen a się budzę) i jestem tym faktem rozczarowana to zasypiam powtarzając sobie w myślach co było we śnie i myśląc że chce go mieć dalej - coraz częściej udaję mi się wrócić do danego snu. Coś więcej o moich snach: - Co jakiś czas śnią mi się dokładnie takie same sny lub gdy się różnią jakimiś małymi szczegółami w jego przebiegu to jednak miejsca pozostają te same. Załóżmy mam 3 sny, które na przemian potrafią mi się śnić. Dodam, że gdy mi się to śni już wiem że to powtórka, jestem świadoma tego, że to znów ten sam sen i się zawsze zastanawiam czy tym razem zajdę gdzieś dalej (niestety często urywają się w tym samym momencie cały czas co jest mega wkurzające). - Sny są zawsze kolorowe, dopóki gdzieś tego nie przeczytałam nie miałam pojęcia że w ogóle mogą być czarno białe. - W 99,9% są to sny pierwszoosobowe. Doszłam też po chwili zastanowienia do wniosku że nie wiem jak ja sama wyglądam w tych snach, chyba nigdy siebie nie widziałam (albo nie zwracałam na to uwagi?) Bardziej wydaję mi się jednak jakbym była niewidzialna dla samej siebie....aż trudno to określić. Hm, coś jak gdy są gry np strzelanki i postać widzi wszystko przed sobą, ale jesteśmy na przybliżeniu i samej postaci nie ma na ekranie....mam nadzieję, że rozumiecie. - W snach odczuwam normalne emocje i odczucia jak to mamy w prawdziwym życiu. - Tutaj dziwne - czasami w środku dnia przychodzi do mnie wspomnienie, mam wtedy 100% odczucie że to prawda, że to robiłam, byłam gdzieś - jednak po chwili namysłu stwierdzam że to musiało mi się śnić bo nic takiego nie robiłam, nie znam miejsca z którego mam wspomnienie(?) albo wspomnienie które wydaję mi się prawdziwe jest niemożliwe, ale no uczucie jest tak silne, że czasami cały dzień zastanawiam się co jest prawdą a co nie. - Koszmarów praktycznie nie miewam nigdy (ze snów które pamiętam oczywiście), śnić lubię i zawsze gdy śnię staram się jakoś przedłużyć ten sen, wiem, że nie chcę się budzić i staram się robić wszystko by temu zapobiec i przeżywać sen dalej. To nie wszystko, ale nie wiem czy inne rzeczy mają jakiekolwiek znaczenie (o ile te co podałam mają). Ogólnie chciałabym, żebyście mi odpowiedzieli na pytanie jak to jest z tym LD, co już można określić jego mianem a co nie oraz to czy moje sny są zwykłe jak przeciętnego Kowalskiego czy może tli się tu jakaś namiastka LD lub czegoś innego? Mam nadzieję, że da się ten post zrozumieć Będę wdzięczna za jakiekolwiek odpowiedzi
RE: Jak to w końcu jest? SNY - Kys - 01-08-2016 Skoro wiesz, że to sen i możesz wybierać gdzie iść i co robić oraz próbujesz wpływać na sen to jest to LD. Napisałaś, że brak ci wiary. Z tego wynika dlaczego nie możesz kontrolować snu, nie wierzysz, że ci się to uda. Spójrz teraz na jakiś przedmiot i wyobraź sobie, że zaczyna lewitować. Musisz poprawić elastyczność umysłu albo go trochę oszukać, żeby udało ci się kontrolować sen. Jest na to parę sztuczek. Mówisz, że twoje ciało jest chyba niewidzialne, podnieś teraz ręce przed siebie i je obejrzyj, zrób tak samo we śnie. Możesz również poszukać lustra we śnie i siebie obejrzeć. RE: Jak to w końcu jest? SNY - Aatrox966 - 01-08-2016 Bardzo dziękuję za odpowiedź. Kiedyś niby chciałam spróbować nauczyć się pełnego LD ale potem zniechęciło mnie jak naczytałam się ile tego wszystkiego trzeba robić i mieć na to czasu. Może jednak nie wszystko jest mi potrzebne. Będę musiała popróbować, trochę się podniosłam na duchu bo nie wiedziałam, że tu już jest jakaś część LD
RE: Jak to w końcu jest? SNY - PYTKA - 01-08-2016 Cytat:- Tutaj dziwne - czasami w środku dnia przychodzi do mnie wspomnienie, mam wtedy 100% odczucie że to prawda, że to robiłam, byłam gdzieś - jednak po chwili namysłu stwierdzam że to musiało mi się śnić bo nic takiego nie robiłam, nie znam miejsca z którego mam wspomnienie(?) albo wspomnienie które wydaję mi się prawdziwe jest niemożliwe, ale no uczucie jest tak silne, że czasami cały dzień zastanawiam się co jest prawdą a co nie.A czy tu przypadkiem nie chodzi o deja vu? Sam mam je co najmniej raz w tygodniu... RE: Jak to w końcu jest? SNY - Se7en - 01-08-2016 LD jest tylko wtedy kiedy jesteś świadoma, a nie jak robisz niezwykłe rzeczy. Świadomość we śnie jest ulotna, trzeba o nią zadbać aby jej zaraz nie stracić. Nie można tego rozbijać na to albo się ją ma albo nie. Piszesz, że nigdy nie miałaś LD, a po czym, że byłaś w pełni świadoma, że śnisz. To jak to w końcu jest? Można mieć też sen o świadomym śnie. Dla mnie LD jest wtedy, kiedy budzę się w jakby moim ciele, przy jakiejś czynności. Upewniam się, że jestem we śnie testami rzeczywistości, czuję moje drugie ciało i to dziwne uczucie. Jestem w jakimś dziwnym świecie który nie różni się od rzeczywistości, czuję zapach, słyszę otoczenie, mam ciało. Wpadam w euforię, "WOW! Jestem we śnie!". Myślę co chce niezwykłego porobić, wymyślam lot w kosmos, olewam akcje snu i ludzi dookoła i lecę jak Neo. Im bardziej jesteś świadoma tym lepiej dostrzegasz i zapamiętujesz to wszystko. Świadomość i tym samym wole się powoli wytraca, trzeba nauczyć się ja kontrolować, kluczowym momentem jest sam początek przebłysku świadomości. RE: Jak to w końcu jest? SNY - Slavia - 01-08-2016 (01-08-2016, 09:55 )Aatrox966 napisał(a): Chciałabym, ale.... brak mi wiary, że może mi się to udać.Oneironautyka w dużej mierze opiera się na autosugestii i wierze w sukces, więc z takim podejściem ani rusz Osiąganie świadomych snów jest bardzo proste i nie wymaga wiele wysiłku, także takie negatywne myśli można od razu wyrzucić z głowy.(01-08-2016, 09:55 )Aatrox966 napisał(a): Zawsze myślałam, że świadomy sen to jedynie taki w którym możesz dokładnie kontrolować to co chcesz robić, kierować nim. Dzisiaj jednak przeczytałam czyiś post, że LD to już nawet posiadanie samej świadomości że się śni. Jak to w końcu jest?Jaki sens ma to pierwsze skoro nie ma się tego drugiego? ![]() Jeśli chodzi o samą definicję to LD nie musi mieć nic wspólnego z kontrolą snu. Świadomy Sen = Sen, w którym masz świadomość tego, że śnisz. I tyle wystarczy, by mieć to LD. Kontrola takiego snu to już inna sprawa. W zwykłych snach też kontrolujemy senną rzeczywistość, tyle że nieświadomie, mimowolnie. (01-08-2016, 09:55 )Aatrox966 napisał(a): Od zawsze zdecydowana większość moich snów wygląda tak, że jestem w pełni świadoma tego, że to sen. Nie mogę go jednak kontrolować w takim stopniu by zmieniać na przykład elementy otoczenia.Większość praktykujących tak ma. Kontrolę też trzeba ćwiczyć. Z biegiem czasu wszystko da się opanować, trzeba tylko praktykować, praktykować, praktykować. (01-08-2016, 09:55 )Aatrox966 napisał(a): Co jakiś czas śnią mi się dokładnie takie same sny lub gdy się różnią jakimiś małymi szczegółami w jego przebiegu to jednak miejsca pozostają te same. Załóżmy mam 3 sny, które na przemian potrafią mi się śnić. Dodam, że gdy mi się to śni już wiem że to powtórka, jestem świadoma tego, że to znów ten sam sen i się zawsze zastanawiam czy tym razem zajdę gdzieś dalej (niestety często urywają się w tym samym momencie cały czas co jest mega wkurzające).Skoro często śnią Ci się te same sny / motywy to wykorzystaj to do osiągania LD. Potraktuj takie sny jako znaki senne i rób Testy Rzeczywistości za każdym razem, gdy znów doświadczysz czegoś z tych powtarzających się snów. Sny się urywają ciągle w tym samym momencie bo pewnie już to sobie wkręciłaś i się za każdym razem spodziewasz takiego finału. To jest właśnie rodzaj takiej mimowolnej kontroli / wpływu na sen. (01-08-2016, 09:55 )Aatrox966 napisał(a): Doszłam też po chwili zastanowienia do wniosku że nie wiem jak ja sama wyglądam w tych snach, chyba nigdy siebie nie widziałam (albo nie zwracałam na to uwagi?) Bardziej wydaję mi się jednak jakbym była niewidzialna dla samej siebie....aż trudno to określić.Czemu miałabyś wyglądać inaczej niż w rzeczywistości? Sny to odbicie tego, czego doświadczamy w realu. Zobaczyłabyś to, do czego jesteś przyzwyczajona / czego się spodziewasz (chyba że fabuła snu jest taka że akurat jesteś kimś / czymś innym)Jeśli dotąd we śnie nie miałaś okazji się przejrzeć w lustrze itp. To nie dziwota Chyba, ze w ogóle w swoich snach nie czujesz swojego ciała, nie widzisz rąk itd.(01-08-2016, 09:55 )Aatrox966 napisał(a): - Tutaj dziwne - czasami w środku dnia przychodzi do mnie wspomnienie, mam wtedy 100% odczucie że to prawda, że to robiłam, byłam gdzieś - jednak po chwili namysłu stwierdzam że to musiało mi się śnić bo nic takiego nie robiłam, nie znam miejsca z którego mam wspomnienie(?) albo wspomnienie które wydaję mi się prawdziwe jest niemożliwe, ale no uczucie jest tak silne, że czasami cały dzień zastanawiam się co jest prawdą a co nie.Czasami też tak mam i zapewne jest to związane z zapomnianymi snami. Ot, jak kolega wyżej wspominał, coś w stylu deja vu. Odpowiadając na Twoje główne pytanie z tego co piszesz to miałaś LD. No chyba, że to były sny o LD (gdzie "uświadomienie" jest tylko częścią fabuły snu i tak naprawdę nie robisz tego, co naprawdę chciałabyś zrobić w takiej sytuacji). Ale z prawdziwym LD jest tak, że jak już go doświadczysz to wiesz na 100% że to było to. Nie da się tego porównać z niczym innym -Tego niesamowitego uczucia, tych emocji, wrażeń. RE: Jak to w końcu jest? SNY - incestus - 01-08-2016 Chciałem jednak zauważyć, że mimo posiadania świadomości przeżywania snu, brakować może ci świadomości możliwości jego kontroli. Czytając twoje relacje nie mogę wykluczyć, że świadomość jest w nich po prostu zamroczona, odbiera sen biernie jak program w telewizji i nie przychodzi myśl, że " to moja wyobraźnia, mogę zrobić z nią co zechcę ". Innymi słowy możesz w nocy wiedzieć, że śnisz, ale nie wiedzieć co to oznacza ![]() Nawet jeżeli tak jest, to do LD o jasnej świadomości z tego punktu bardzo niedaleko
RE: Jak to w końcu jest? SNY - Fallen Leaf - 01-08-2016 Powodzenie w kontroli sennego świata ma mało do rzeczy przy ocenianiu świadomości. Co innego jak chciałabyś kontrolować a w śnie nawet nie próbujesz. LD to stan w którym jesteś świadoma, że śnisz ORAZ faktów wynikających z tej wiedzy. Czyli zachowujesz się adekwatnie do tej wiedzy. Łatwo to oszacować po obudzeniu pytając siebie czy to co zrobiłaś w danym śnie po zrozumieniu, że śnisz (co ważne, ten moment przejścia ze snu nieświadomego do LD, lub snu o LD do LD, powinien być wyraźny) jest tym co naprawdę byś chciała zrobić. Czy nie zachowywałaś się dziwnie, nie traktowałaś postaci jak realne osoby. A świetnym i pewnym sposobem na przekonanie się czy to LD jest ustalanie sobie świeżych planów na LD. W sensie, że postanawiasz, że po uświadomieniu jakąś konkretną rzecz. Obojętnie co, chodzi tylko o fakt pamiętania o tym. Jeśli będziesz pamiętała o planie to najpewniej ten sen, w którym przypomniałaś sobie o planie, był snem świadomym. Ważne, żeby były to plany zmienianie z dnia na dzień. Nie zrażaj się, jeśli próba się nie powiedzie. W LD też nie zawsze zdarza się pamiętać takie świeże plany.Po prostu ustalaj sobie plany przez np. tydzień. Jak wyjdzie to nie wskazuje to na to, że każdy sen, w którym wiesz, że śnisz, to LD. Jak ktoś miewa LD to miewa też sny o LD, taka natura oneironautykii ![]() Co by to nie było, techniki i rady na forum pomogą w nauce osiągania LD jak i wzroście skuteczności. Tylko z pozoru wydają się trudne i zniechacające no i oczywiście, nikt Ci nie każe wszystkiego stosować Zalecam zajrzenie do Esencji Technik. Ale miej na uwadze, że masz z góry duże predyspozycje z takimi snami i jesteś z natury zainteresowana snami jak mniemam (czyli pkt. 4. w artykule), więc będzie Ci dużo prościej wnieść jakikolwiek progres ![]() Cytat:(nie mam pojęcia dlaczego np mam neutralny lub miły sen a się budzę)Fizjologia. Nie można ciągnąć snu w nieskończoność ![]() Cytat:- Tutaj dziwne - czasami w środku dnia przychodzi do mnie wspomnienie, mam wtedy 100% odczucie że to prawda, że to robiłam, byłam gdzieś - jednak po chwili namysłu stwierdzam że to musiało mi się śnić bo nic takiego nie robiłam, nie znam miejsca z którego mam wspomnienie(?) albo wspomnienie które wydaję mi się prawdziwe jest niemożliwe, ale no uczucie jest tak silne, że czasami cały dzień zastanawiam się co jest prawdą a co nie.No to takie mini Déjà vu. Myślę, że sporej części która praktykuje śnienie zdarzają się takie. Podejrzewam, że przy odrobinie większym skupieniu zauważyłabyś jaki bodziec wywołał to uczucie i mogłabyś powiązać go z konkretnym momentem ze snu (co nie zawsze jest łatwe bo czasami to mocno pośrednie powiązanie). Wtedy wiedziałabyś skąd się to wzięło i nie rzutowałabyś odczucia na całą sytuację
RE: Jak to w końcu jest? SNY - Aatrox966 - 03-08-2016 Jej, bardzo wam dziękuję za tak liczne odpowiedzi i przeanalizowanie mojej wypowiedzi Na pewno sporo mi to rozjaśniło.Dzisiaj chce jednak powiedzieć o czym co zaszło wczoraj wieczorem. Ale zanim przejdę do rzeczy czy może mi ktoś powiedzieć jak to jest z tymi fazami snów (mówię teraz o zwykłych snach). Kiedyś gdzieś przeczytałam, że sny pojawiają się w późnej fazie gdzieś nad ranem. Ja często śnię dużo szybciej, np wczoraj wieczorem przysnęłam na 20 minut i już zdążyłam mieć sen. Wiem że to było 20 minut bo akurat z kimś pisałam. A teraz sprawa właściwa. Ocknęłam się wczoraj po tej 20-minutowej drzemce, odpisałam komuś na wiadomość i położyłam się na drugi bok chcąc zasnąć. I wtedy stało się TO - Momentalnie poczułam jak odpływam (nigdy nie pamiętałam momentu zasypiania nawet) zaczęło mi strasznie dzwonić w uszach tak głośno jakby ktoś puścił to obok mnie z głośnika i czułam bardzo mocne wibracje. Tak się tego wystraszyłam że się zerwałam i otworzyłam oczy.... Byłam w totalnym szoku, nawet nie potrafię tego uczucia dokładnie opisać, ale przeraziło mnie to, nie wiedziałam co się dzieję... Dopiero chwilę później uświadomiłam sobie, że czytałam tu na forum jak ktoś pisał o dzwonieniu itd podczas wchodzenia w świadomy sen.... szczerze mówiąc myślałam, że ktoś to trochę koloryzuje, ale po tym co się wydarzyło wieczorem już wiem jakie to silne uczucie jest. Byłam tak wystraszona, że nie chciałam już tego wywołać tego wieczora - totalnie się tego nie spodziewałam, bo położyłam się normalnie do spania, jedynie myślałam tylko o tym co mi się sniło podczas drzemki... Teraz trochę żałuję że tak się wystraszyłam bo może by coś z tego było... RE: Jak to w końcu jest? SNY - Se7en - 03-08-2016 Jedyne co nas ogranicza to strach, jest wielką barierą dla niektórych. Dokładając do pieca mogą zaistnieć różne omamy w tych stanach z reguły nic przyjemnego typu czyjąś obecność, zmory, odgłosy i wszystko co najgorsze. U mnie się kompletnie nic nie dzieje chyba to jest kwestia rozumienia i obycia się z tymi stanami. Wibracje zawsze wykorzystuje do wyjścia z ciała (oobe), jest to niezwykłe przeżycie. Możesz także wejść w "obraz" czyli do snu. Skupiasz się na tym co dostrzegasz w ciemności albo sobie wyobrażasz i nagle "bum" jesteś we śnie. Poczytaj sobie o WILDzie ale warto też o MILDzie skoro jesteś tak podatna na sugestie. |