![]() |
|
Zawał we śnie? - Wersja do druku +- i-Sen.pl - Polskie Forum Świadomego Śnienia (https://i-sen.pl) +-- Dział: Sen (https://i-sen.pl/Forum-Sen--32) +--- Dział: Analiza snów (https://i-sen.pl/Forum-Analiza-snow--54) +--- Wątek: Zawał we śnie? (/Temat-Zawal-we-snie--3147) |
Zawał we śnie? - High Contrast - 08-09-2015 Dzisiaj miałem dość niepokojący sen. Zwykle staram się sam interpretować moje sny, ale ten jest na tyle inny, że chciałbym Was prosić o opinię. Miałem małego pieska, potulny, frywolny, nie znam się na rasach, ale jeden z tych małych, kudłatych. Był mi bardzo posłuszny. Byliśmy u mnie na ogródku, bawiliśmy się, kiedy przypałętała się do mnie mysz. Dosyć duża, można nawet powiedzieć połączenie myszy i niewielkiego szczura. Piszczała i goniła mnie, nie mogłem się jej pozbyć, strasznie mnie wkurzała, normalnie utrapienie, więc kazałem psu ją złapać. Tak też się stało, pies pochwycił zdobycz i ją zabił. Sen był nasączony irytacją i nawet wściekłością, skrajnym rozdrażnieniem. [następny rozdział] Siedzimy na osiedlu pod blokiem z kumplami, na krzesłach, rozmawiamy. Dobrze się bawimy itp. Nie pamiętam już o czym była rozmowa, ale potem stało się coś dziwnego. Słyszę karetkę na sygnale. Normalnie na lajcie śmiejemy się ze znajomymi, coś tam żartuje, ciekawe do kogo jadą, może ktoś coś przedawkował heheszki itp. Aż tu nagle obrót o 180 stopni, jak zwyczajnie sen pamiętam jak przez mglę to ten epizod był 100x bardziej realny, jakby się dział naprawdę. Karetka się zatrzymuje, wybiegają ratownicy i biegną w naszym kierunku. Wszyscy ZONK. Nagle patrze, a oni biegną DO MNIE. Myślę sobie, o co chodzi, kiedy zdaję sobie sprawę, że mam zawał. Łapię się za serce we śnie. Nagle budzę się w łóżku w panice, patrze rękę też mam na sercu. Na zegarku jakaś 3-4 rano. Myślę sobie może to karetka przejeżdża przez ulice, dlatego motyw przedostał się do snu, ale nie, kompletna cisza. Tylko ja z palpitacją i w szoku. Dodam tylko, że jak już przyjechali, zajęli się mną i zrozumiałem, że to ja potrzebuje pomocy to poczułem ulgę. Proszę o interpretację. |