i-Sen.pl - Polskie Forum Świadomego Śnienia
Incestus - Wersja do druku

+- i-Sen.pl - Polskie Forum Świadomego Śnienia (https://i-sen.pl)
+-- Dział: Dziennik Snów (https://i-sen.pl/Forum-Dziennik-Snow--44)
+--- Dział: Dziennik Snów (https://i-sen.pl/Forum-Dziennik-Snow--14)
+--- Wątek: Incestus (/Temat-Incestus--132)

Strony: 1 2 3 4 5 6 7 8 9 10 11 12 13 14 15 16 17 18 19 20 21 22 23 24 25 26


RE: Incestus - incestus - 15-04-2014

Dzisiejszej nocy wreszcie warty opisania motyw z wizji, moje wpisy są niestety rzadkie, gdyż poszczególne wizje z LD nazbyt się powtarzają :/

Jakość krajobrazu niezbyt badalna, bo w porze nocnej, otoczenie przedstawiało post-nuklearne pobojowisko, w tle dymiące kominy hut wielkości wulkanów. Po zbliżeniu się do podłoża, okazało się, że całe pokryte jest skrzącym jak niedogaszony popiół materiałem, uformowanym na kształty greckich rzeźb. Ludzkie postacie typowo bez ramiom, źrenic, z liściami laurowymi zetknięte były ze sobą w pozie jednej wielkiej na przemian ucieczki, orgii, bądź bitwy, przelatywanie nad nimi dawało przepiękny efekt rozniecania ognia pod wpływem podmuchu powietrza.


RE: Incestus - incestus - 12-08-2014

Zupełnie nieskomplikowana, choć jedna z piękniejszych wizji zdarzyła mi się dzisiaj w zwykłym śnie kontroli. Mimo że dokładna jej pamięć jest zaledwie wyspowa, to i tak należy jej się miejsce w moim notatniku :)

Cała lokacja przedstawiała ogród w nocy, jej jedynym ograniczeniem była nieprzenikniona ciemność. Składała się z dość szerokich okrągłych pól podświetlonej bladym światłem trawy, stykających się na obwodzie z kolejnymi takimi polami, tworząc mozaikę na kształt świetlisto-mrocznej szachownicy. Na całym terenie, także w ciemności, bujnie rosły przeróżne kwiaty, egzotyczne, w formie girland, lian, grządek, także jesienne drzewa i zarośla. Jedyna różnica polegała na tym, że każdy kolorowy element rośliny wyraźnie jarzył się światłem odpowiedniego koloru i drgał na wietrze, udając płomień. Cały widok dawał więc przepiękne złudzenie gęsto odwiedzanego cmentarza w nocy poprzecinanego słupami światła, choć samego jego źródła nie było. Ogród podzielony był na liczne sekcje z różną roślinnością, odpowiednią dla różnego regionu ( była też sekcja parku w Zabrzu i cygańskich działeczek ) a na każdym miernie oświetlonym polu rozsiadali się pijani imprezowicze na kocach i polewali mleko z wódą - jak tu więc mieć pełną świadomość :P


RE: Incestus - incestus - 10-11-2014

Podobnie dzisiaj wpadła warta opisania wizyjka, naturalnie po krótkiej, ale intensywnej popijawce.
Początek klasycznie od wyjrzenia przez okno - poza typowym krajobrazem dla mojej wioski, w tle na znacznie wyższym poziomie, ale nie sięgającym nieba, rozciągał się widok bliźniaczej, ale dużo większej osady. Po wzleceniu w tym kierunku straciłem panowanie nad lotem, zostałem zaciągnięty nad tory i poruszałem się jak balon przywiązany do dziko pędzącej lokomotywy. Obijałem się przy tym mimowolnie od masy dziwacznych rusztowań, trakcji, semaforów, wiaduktów, każde z nich zresztą obsadzone jakimiś robotnikami typu Janusz, gęsto jak gołębi :). Było to na tyle realistyczne, że odruchowo bałem się przy każdym uderzeniu. Pociąg skończył bieg wysadzając mnie w złotej, kulistej kaplicy wielkości pokoju. Czegoś takiego jeszcze nie miałem w żadnych snach. Na jej wewnętrznych ścianach freski przedstawiały drobno poszatkowane części egipskich malowideł, głównie z motywem oka. Każdy mój ruch względem ścian zmieniał treść i ułożenie tych puzelków, tak jak te obrazki z hologramami, tylko, że jakby były powbijane w te ściany na podobieństwo rozbitego szkła. Trudno mi opisać efekt jaki wywoływał prosty spacer po strukturze, na pewno lepszy niż bycie w centrum kalejdoskopu :).
Kiedy wyszedłem z kapliczki, na zewnątrz było lodowato i pełno śniegu. Na jakiejś skarpie nad rzeczką siedział rusek i grał na gitarze zapijaczone melodie. Mimo temperatury, rzeka była bystra i rozgrzana, jakby było lato, odbijał się też w niej żar słońca, którego na niebie nie było. Ponadto cała wypełniona życiem - każdy mój ruch płoszył jakieś jaszczurki, ślimaki czy ptactwo, a na powierzchni wody rezydowały pomarańczowe żaby, które rechotaniem wywoływały dalekosiężne kręgi na wodzie, rozbijające się o siebie nawzajem.


RE: Incestus - incestus - 23-11-2014

Dzisiaj też przyśnił mi się ciekawy motyw, choć bardzo przypominający wizję z dawnego mojego LD. Jak zazwyczaj latałem sobie po jakimś mieście, kiedy z powodu wyrastających dodatkowych kończyn nie mogłem już kontynuować poruszania się w powietrzu. Wymyśliłem, że wsiąde w jakiś pociąg. Faktycznie pojawiła się futurystyczna lokomotywa zawieszona w powietrzu razem z torami. Wagon do którego wsiadłem przypominał kabinę tomografii, trzeba było w nim leżeć. Po starcie zalał się niebieską cieczą, razem z pasażerem oczywiście. Jechałem tak sobie przez przekonywujące wioski i lasy, aż w pewnym momencie zaczęło się robić coraz ciemniej, jakbym oddalał się od słońca. W końcu pociąg dotarł do osiedla złożonego z fabryk, teraz już pokrytego zmrokiem, w dali majaczył wyraźnie pojedynczy płomień. Okazało się, że jest to ogromna huta, której jedyny jasny element to gorejący wyziew, a im dalej od ognia, tym jaśniejsze jest otoczenie, jakby płomień pożerał światło. Zwracał moją uwagę właśnie fakt, że ogień nie dawał żadnej łuny, był groteskowo ostro odgraniczony od głębokiej ciemności w jego bezpośrednim otoczeniu. W miarę oddalania się od huty robiło się powoli coraz jaśniej, ciekawym miejscem był też las w półmroku oświetlony przez rosnące w nim kwiaty, dawały jednak światło blade i zimne, sprawiające wrażenie sztucznego, nierealnego.


RE: Incestus - incestus - 07-02-2015

Dzisiaj też całkiem ładna wizja. Obudziłem się w FA, nagi i wyskoczyłem przez okno w zamieć śnieżną nad miasteczkiem. Odczuwałem piekielne zimno, pewnie dlatego, że realnie zasnąłem przy otwartym oknie i obok wentylatora :). W każdym razie zachwyt wzbudzał promieniujący żywym światłem śnieg, pokrywający grubymi pierzynami samochody,ulice i domy, rozświetlał pięknie jeszcze przymroczone brzaskiem niebo. Trochę dalej zrobiło się ciemniej, a główne ulice miasteczka zaczęły być brukowane pastelowo kolorowymi kostkami, przypominającymi świeczki. Zamrożone iglaste drzewa, porastające całe obocza, mimo że pozostawały ciemne, skrzyły się na srebrno, jak te podłużne bobki choinkowe. Wkrótce, zapewne z powodu skojarzeń, wszystko zaczęło architekturą przypominać wystrój choinkowy - płoty, dachy, samochody, budy przybrały głębokie mroczne kolory charakterystyczne dla dużych bombek i otoczyły się brokatem. Światła uliczne rzucały ograniczone karminowe światło, a elementy drobnej roślinności strukturą przypominały choinkowe girlandy. Nawet drobne przedmioty domowego użytku, jak parasol, w dotyku stał się szorstki i kruchy jak bombka.


RE: Incestus - incestus - 13-02-2015

Miałem świetny sen nieświadomy, będący namacalną reklamą świadomych snów :)

Otóż w treści jechałem po mleko jak za czasów podstawówki, z tym że rowerem, w godzinach popołudniowych, po grząskim błocie. Z trudem mijałem kilometry polnych dróg, musiałem uważnie obserwować drogę, żeby się nie wywalić, ale co chwilę znajdywałem czas, żeby zerknąć w przepiękne niebo. Żadnych aniołów, łun czy gwiazd, ot zwykłe sklepienie wypełnione kłębiastymi fikuśnymi chmurami, od których odbijało się żywo pomarańczowym blaskiem słońce. Puentą jest to, że tak jadąc i będąc pewny, że wszystko jest zbyt wyraziste, żeby nie było jawą, przyszła mi refleksja " jakie przepiękne niebo, i to w prawdziwym życiu. Po co ja tyle szukałem piękna w snach, skoro jawa jest piękniejsza " :P


RE: Incestus - Fallen Leaf - 13-02-2015

Genialne :) Reklama w anty-reklamie :D


RE: Incestus - SpecialEffect - 14-02-2015

Racja. Na dwa sposoby idzie to odebrać. :)


RE: Incestus - incestus - 07-03-2015

Właśnie wstałem z ładnych, rozległych wizji :)

Pierwszą było miasto, paradoksalnie nieszczególnie futurystyczne :) Latałem sobie przez kolejne ulice i place, aż na horyzoncie zamajaczył monstrualny blokowaty cień. Po zbliżeniu okazało się, że jest to kolosalny wagon towarowy na milionach ogromnych kół. Jego ładunkiem był realnych rozmiarów lotniskowiec, który z kolei wiózł na sobie setki samochodów osobowych. Cały ten konstrukt miał nad sobą kolejową trakcję, w postaci masy kabli utkanych na podobieństwo bardzo niedbałego szalika. Poruszał się z relatywnie niewielką prędkością po monstrualnej autostradzie - coś koło 30 pasmowej - pomiędzy rojami zwykłych dwuśladów. Najbardziej majestatycznie prezentowały się skrzyżowania tej drogi, gdyż zajmowały praktycznie całe pole widzenia nawet z ogromnej wysokości, ale nie pytajcie mnie, jakie zasady ruchu obowiązywały na takim przejeździe :)

Po jakimś czasie udało mi się opuścić miasto, trafiłem na polną alejkę prowadzącą przez wąską dolinę, pomiędzy niewielkimi wzniesieniami. Często występujący u mnie motyw - była wysiana nagrobkami. Tym razem wszystkie elementy ozdobne były wykonane za podobieństwo przedszkolnych robótek. Ołtarze, znicze, krzyże, ławeczki, altanki i gazeba z tekturowych origami, rozkłądanych laurek, witrażopodobnych wycinanek, masy solnej, a ponad wszystko - ze zmiętych i powklejanych bibułek. Te ostatnie zaczęły potem pokrywać wszystkie możliwe powierzchnie, łącznie ze wzgórzami i drogą, tworząc fantastyczny mozajkowo-infantylny krajobraz. Wrażenie potęgowały dziwaczne zakrzywienia terenu, jak smukłe i strzeliste pagórki, czy iglaki rosnące na skos, zgodnie z dziko zmiennym nachyleniem wzniesień. Co jakiś czas lotu, dość regularnie mijałem pojedynczych lub w grupkach biegaczy, w dresach i czapce z daszkiem, co sugerowało, że jest to jakiś park do joggingu. Często trasa biegła też pomiędzy futurystycznymi gospodarstwami i groteskowymi urządzeniami rolniczymi, które chyba orały i sadziły wszędzie tą pstrokatą bibułkę. Po wielu milach lotu, dotychczas rozległy krajobraz ot po prostu zakończył się drewnianą ścianą, na której widniały masywne ilości inicjałów i ksywek zapisanych kredą. Za drzwiami w tej ścianie tłusty portier oglądał telewizor popijając Sprite :)


RE: Incestus - incestus - 09-03-2015

O kurde, schemat tego snu pojawił się na kwejku :P

http://kwejk.pl/obrazek/2265377/samochody-bezzalogowe.html