![]() |
|
Nie mogę uzyskać LD - Wersja do druku +- i-Sen.pl - Polskie Forum Świadomego Śnienia (https://i-sen.pl) +-- Dział: Świadome śnienie - LD (https://i-sen.pl/Forum-Swiadome-snienie-LD--9) +--- Dział: Pytania i problemy (https://i-sen.pl/Forum-Pytania-i-problemy--15) +--- Wątek: Nie mogę uzyskać LD (/Temat-Nie-moge-uzyskac-LD--4060) |
RE: Nie mogę uzyskać LD - Whoami - 01-04-2020 GRATULACJE!!!!!! Super ze ci sie udało, napawa to nadzieja ze mi tez sie uda ![]() "Bo jak ten cymbał w trakcie ćwiczeń w ciągu dnia wyobrażałem sobie siebie odnoszącego sukces z zamkniętymi oczami, czyli pierwsze co zrobiłem po uświadomieniu to otwarcie oczu. No i kicha, po śnie xd" - zapamietam to, bo sam czasami robie TR z zamnknietymi oczami. Dzieki za takie info RE: Nie mogę uzyskać LD - Zniechęcony - 31-07-2020 Nie wiem czy powinienem założyć nowy wątek żeby nie straszyć ludzi nazwą...? : Treść niby się zmieniła, ale z drugiej strony nie wiem czy to dobry pomysł odcinać się od historii i zawartych w niej informacji, może potem być trudniej się połapać...A przechodząc do sedna- od ostatniego LD miałem jeszcze kilka, ale były bardzo skąpe, krótkie, zaraz się wybudzałem (naturalnie, sen się kończył), albo miałem wątpliwości czy to na pewno LD, bo np. nie zrobiłem testu i tylko byłem przekonany że to sen. Zacząłem się już niecierpliwić że tak ich mało. Znów zwiększyłem ilość testów dziennie które robiłem, dzisiaj po kilkunastu dniach jest rezultat. PRAWIE idealny LD. Uświadomiłem się zaraz na początku, chociaż nie bez problemu. Zrobiłem test z nosem, oddychałem, ale nic się nie stało. Myślałem że krzywo dziurkę przytkałem po prostu. Już miałem iść dalej, ale przystanąłem i pomyślałem, że może to jednak sen i po prostu mogę oddychać z zatkanym nosem? Zrobiłem jeszcze raz, mocno zatykając nos. I oddychałem. Wtedy dopiero się uświadomiłem. Zabrałem się do śnienia po swojemu. Tylko pojawił się problem, a nawet 2. Jeden to stary- strażnicy. Nie mam jeszcze praktyki, ale chyba się ich jakoś pozbędę jak będę miał więcej LD... W tym to była wścibska osoba która ciągle za mną łaziła i nie dawała spokoju, ale nie była agresywna. Całkiem inaczej niż ostatnio. Ale głównym problemem było to że sen był okropnie niestabilny. Rozumiem przez to to, że co kilka... hmm... scen? Nie wiem jak określić upływ czasu we śnie : robiło mi się jakby czarno przed oczami. Kiedyś, jak byłem mały to też tak miałem w trakcie koszmarów- mogłem się łatwo wybudzić w tym momencie. Miałem świadomość ciała, a nie snu, wystarczyło otworzyć oczy. Ale tym razem nie chciałem się budzić, powtarzałem w kółko mantrę w stylu "chcę wrócić do snu". I pojawiał się stopniowo obraz, a potem sen ruszał dalej. Ale działo się tak kilka/naście razy nawet, niemal co chwilę. Było to bardzo uciążliwe i nie mam pomysłu jak się tego pozbyć. Wydaje mi się że to przez to że spałem bardzo płytko, ale z drugiej strony też pewnie dlatego pamiętałem tak dobrze sen i uświadomiłem się... dodam że to było 8.30-9.30 mniej więcej, tuż przed wstaniem. Próbowałem też sztuczki o której gdzieś słyszałem czy czytałem, nie pamiętam już. Ponoć można powiedzieć coś w stylu np. "wyraźność snu x2". I chyba działa, mi przynajmniej zrobił się wyraźniejszy, głębszy i kolory intensywniejsze. Ale działało tylko do następnej "przerwy", a za pomocą takich komend nijak nie byłem w stanie tych przerw się pozbyć. Jakieś pomysły, rady?
RE: Nie mogę uzyskać LD - incestus - 31-07-2020 No jeżeli to wynika z płytkości, to niewiele da się z tym zrobić. Dobry efekt przyniesie ograniczenie światła w pokoju, np zewnętrznymi żaluzjami. Może to jednak też wynikać z mechanizmu odruchowego, według którego obraz ulega zaćmieniu z powodu z obawy przed samą możliwością zaistnienia tego zjawiska. W tym samym mechanizmie powstają namolne agresywne projekcje. Wtedy najlepszym sposobem jest zawężenie uwagi stricte do czynności wykonywanej obecnie podczas LD, tak żeby uniknąć jakiejkolwiek refleksji na temat oceny jakośći snu. RE: Nie mogę uzyskać LD - Zniechęcony - 01-08-2020 Sądzę że to siedzi gdzieś w podświadomości- przed LD, a nawet w tych pierwszych nie miałem czegoś takiego, więc to raczej nie kwestia oświetlenia. Jak wspomniałem kiedyś miałem coś podobnego z koszmarami (wtedy nawet nie słyszałem o świadomości w snach, lata temu) - moment przed czymś "strasznym" sen mi się zatrzymywał, miałem świadomość co się za chwilę wydarzy, zupełnie jakbym znał scenariusz filmu który oglądam i robił jego pauzę. Mogłem otworzyć oczy i się obudzić, albo nie otwierać i śnić dalej, sen czekał na mnie. Z biegiem lat ta umiejętność mi zanikła. Dzisiejsza sytuacja była bardzo podoba, ale tylko na zasadzie świadomości tego że to sen który mogę przerwać. Wtedy sen był zatrzymany, a teraz nagle miałem czarność przed oczami- nie mogłem kontynuować wybranej czynności w LD, bo po prostu obraz zniknął. Musiałem skupić się na tym że chcę do niego w ogóle wrócić i dopiero wtedy stopniowo pojawiał mi się przed oczami na nowo coraz bardziej intensywny aż do momentu kiedy ruszał dalej. Myślisz że jakaś mantra przed snem może coś pomóc? Czy liczyć że to jednorazowy przypadek i patrzeć co będzie w następnym LD? Wolę pytać wcześniej, bo częstotliwość tych LD pozostawia jeszcze sporo do życzenia
RE: Nie mogę uzyskać LD - incestus - 02-08-2020 To nie aż takie indywidualne. Kiedy sen ulega spłyceniu z jakiegokolwiek powodu, to zewnętrzne bodźce przedzierają się do snu i zniekształcają go. Kiedy treść bodźców z jawy i ze snu jest niezgodna, wtedy po prostu jakość snu ulegnie pogorszeniu. W takiej sytuacji bardzo typowe jest właśnie zaciemnienie obrazu, pikseloza, zasłanianie czymś widoku itp, jest wiele takich relacji na tym forum . Twoje dawne koszmary też najpewniej wynikały ze spłycenia snu, tym bardziej, że odczuwałeś, że wystarczy tylko otworzyć oczy. Dlatego rozwiązać ten problem można tylko na poniższe sposoby : 1. Starać się samodzielnie pogłębić sen, przez skupienie na tych sennych bodźcach, które nie są zaburzone. To pomoże na krótko a problem będzie wracał falami 2. Za pomocą ćwiczeń w ciągu dnia zapobiec odruchowemu spłycaniu się snu przed porą pobudki 3. Ograniczyć intensywność bodźców z jawy, które zaburzają i spłycają sen nad ranem. Zagłuszyć krzątającą się rodzinę, zaciemnić pokój, nie kłaść się twarzą naprzeciw okna itp. RE: Nie mogę uzyskać LD - Zniechęcony - 04-08-2020 Popróbuję, dzięki. Okno mam od wschodu, ale z drugiej strony ciemne zasłony i układ pokoju taki, że na łóżko dociera słońce na końcu, ale jak mam otwarte latem okno to wiatr rusza zasłonami i stąd może być miganie jasności w pokoju, przyjrzę się temu... Jakie ćwiczenia masz na myśli w pkt 2? Dodam jeszcze że nad ranem, od około 7-8 do 10-11 śpię bardzo płytko, budzę się co jakąś godzinę mniej więcej i niemal w każdej takiej "drzemce" mam osobny sen, zwykle 2-3 w ciągu poranka. Jak już pytam to przy okazji- można coś poradzić na oporny brak odruchu robienia TR we śnie? W rzeczywistości staram się robić wszystko zgodnie z zaleceniami, tzn. : kilka/naście razy dziennie w losowych momentach wywołuję albo spontanicznie zadaję sobie pytanie "czy to jest sen", "czy teraz śnię", itp. staram się zatrzymać i przestać robić to co robię, jak mam moment to rozglądam się po otoczeniu i przyglądam się szczegółom, czasem zastanawiam się co robiłem wcześniej, skąd się tu wziąłem. Wykonuję TR, a potem znów powtarzam, różnie : "następnym razem gdy będę śnił, rozpoznam że to sen", "będę pamiętać o TR", itp. Ale w snach TR prawie nigdy się nie pojawia, mam około 2-4 snów dziennie, a TR średnio raz w miesiącu albo dwóch... RE: Nie mogę uzyskać LD - Zniechęcony - 13-08-2020 To jeszcze jedno pytanie dorzucę, bo dzisiaj przytrafiło mi się coś innego, nowego. Chodzi o TR, już miałem z nim wcześniej różne problemy (głównie mechaniczne wykonywanie i brak uświadomienia po udanym teście), ale... dzisiaj zrobiłem we śnie TR z nosem, który dał NEGATYWNY wynik. We śnie. Jak to możliwe? Bo mi jedyne rozwiązanie jakie przychodzi do głowy, to że byłem totalnie nieświadomy i przyśniło mi się robienie TR, które akurat nie dało rezultatu (brak wyniku jako wbudowany fragment snu, a nie faktyczny test). Ale to nieco mi chwieje "wbudowaną" pewnością że wszystko może być snem i tylko TR może mi pokazać jak jest. Bo jak sprawdzę czy robię TR czy śnię że robię TR? Trochę mi to namieszało w głowie przyznaję... RE: Nie mogę uzyskać LD - incestus - 15-08-2020 No tak, absolutnie czuły TR z nosem to niestety takie białe kłamstwo. Prawda jest taka, że sama czynność nic nie zbada, dopóki umysł nie będzie skupiony na uzyskaniu odpowiedzi na wynik. Podczas snu każdy TR wykonywany dla upewnienia się, że to NIE jest sen - da wynik fałszywie ujemny. TR wykonywany bezmyślnie w losowych momentach - podczas snu też da losowy wynik. Trzeba więc na jawie wyrobić sobie zwyczaj przemyślanego testowania rzeczywistości, z pełnym przyjmowaniem faktu, że bez tego nie da się rozróżnić jawy od snu. RE: Nie mogę uzyskać LD - Zniechęcony - 15-08-2020 No to zdaje się że wracamy do pracowania nad poprawnością TR... a myślałem że mam już to z głowy i robię dobrze skoro było kilka efektów. No nic, przynajmniej wiem na czym stoję a nie szukam po omacku, dzięki za radę, biorę się do roboty
RE: Nie mogę uzyskać LD - Zniechęcony - 28-09-2020 Ostatnio postanowiłem spróbować techniki CAT. Nie przyniosła jednak praktycznie żadnego skutku, mam pewną teorię i chciałbym zapytać na ile ona ma sens. Przed techniką: -chodziłem spać około 0.00- 0.30. spałem do 10-11. -spałem źle, nieraz nie mogłem zasnąć, spałem bardzo płytko i budziłem się kilkanaście razy w ciągu nocy. -sny były, ale raczej krótkie i niewyraźne,było ich dość dużo W trakcie (tydzień czuwania) -zgodnie z zaleceniami skróciłem sen o 1,5h i usystematyzowałem godziny snu- wstawałem zawsze o 8.30. -po paru dniach zacząłem spać lepiej i głębiej, budzić się przed budzikiem, nawet nieraz bezpośrednio po skończeniu snu, np. koło 8.00 -sny były podobnej jakości, ale było ich mało Po (tydzień powrotu do starego rytmu- obecnie 2 dni) -Śpię znów między 0.00-0.30, do 10.00 -śpię nieco gorzej niż w trakcie czuwania (zaczęło się to zresztą już podczas ostatnich dni poprzedniego tygodnia), trochę więcej się budzę niż na początku okresu czuwania -budzę się w okolicach tej 8.30 i nie mogę zasnąć, dopiero koło 9 przysypiam -sny są nieco dłuższe, ale ani nie ma ich więcej, ani nie są lepszej jakości Z dodatkowych informacji dodam że w tygodniu czuwania zwiększyłem znacząco ilość TR, z naciskiem na okres rano, kiedy zwykle śpię. Spróbowałem też techniki uważności, nie udało mi się jej wprawdzie rozciągnąć na cały dzień, ale na pare godzin już tak. Moja teoria: ilość snu jest za duża i źle wypoczywam, stąd ten płytki sen w nocy i ciągłe pobudki. Myślę że jest możliwe że skracając sen do tych 8h na dobę wszedłem na ilość i okres który powinienem mieć żeby dobrze spać i śnić (ale nie żeby robić CAT). A w takim razie musiałbym wykonać drugie skrócenie, o kolejne 1,5h, żeby wybić się z tej "dobrej" pory snu i mieć większą szansę na świadomy sen w okresie ponownego wydłużenia snu. Pytania: 1) Czy ta teoria ma sens? Czy dobrze myślę? 2) Czy dobrym pomysłem byłoby spróbować WILDa kiedy się budzę o 8.30? 3) Wszelkie inne sugestie i uwagi też mile widziane
|