i-Sen.pl - Polskie Forum Świadomego Śnienia
Powrót do świata snów - Wersja do druku

+- i-Sen.pl - Polskie Forum Świadomego Śnienia (https://i-sen.pl)
+-- Dział: Dziennik Snów (https://i-sen.pl/Forum-Dziennik-Snow--44)
+--- Dział: Dziennik Snów (https://i-sen.pl/Forum-Dziennik-Snow--14)
+--- Wątek: Powrót do świata snów (/Temat-Powrot-do-swiata-snow--963)

Strony: 1 2 3 4 5 6 7 8 9


RE: Powrót do świata snów - Damian - 15-10-2013

Za dużo Gothica. ;)


RE: Powrót do świata snów - Piotreq - 05-01-2014

Trochu mnie tu nie bylo;) wracam, chociaz nie wiem czy do ld czy do zwyklych snow czy moze posiedziec na forum i pomoc nowicjuszom ;)
Na start 2 sny.
1. Była to naprawde epicka walka jakiś krasnoludów, aniołów, ludzi i innych, przeciwko przeróżnym demonom. Od małych wielkiści szczura poprzez jakieś olbrzymie i grube ogry kończąc na 2 razy większym od człowieka panu piekla - Lucyferze. Podczas bitwy byly jakies "przerywniki" o calkiem innej tresci, ktorej nie pamietam. Sam przebieg bitwy rowniez zapomnialem. Wiem tylko ze na koncu sily dobra uderzyly calymi swoimi silami, po chwili zostaly tylko niedobitki demonow, ale te nagle zaczely sie odradzac a ludzie w tajemniczy sposob znikneli. Wtedy jakis jakby narrator zaczal wymawiac nazwy demonow. Pamietam ze te szczurowate demono nazywaly sie "leondiany" czy cos takiego, natomiast inne szczurowate, ktore byly troche wieksze a z wygladu niemak identyczne nazywaly sie "na(d)leondiany"(do nazwy poprzednich zostal dodany przedrostek "na" lub "nad" , tego tez nie pamietam).

2. Byłem z "moja dziewczyna"(nie znam jej z reala, ale byla naprawde ladna :D) w domu u mojej ciotki. Bylismy sami. Ona naga siedziala na szawce przy drzwiach wejsciowych. Juz mielismy robic wiadomi co, gdy nagle pojawilo sie cos obok nas. Jest to dziwne, poniewaz mam wrazenie ze byla to kobieta normalnyh rozmiarow, a w momencie gdy wyrzucalem ja za drzwi byla to jakas nie wielka kulka... Takich lostaci pojawilo wie kilka. Potem robilismy wiadomo co, a sen sie skonczyl na tym ze na korytarzu uslyszalem glos kuzynki :D w snie bylo kilka ciekawych zabawek, o jakich na realu nawet bym nie pomyslal. Jednak pozwole sobie juz ich nje opisywac :D


RE: Powrót do świata snów - Piotreq - 08-01-2014

Jakbym się nie starał to i tak nic nie idzie zapamiętać.


RE: Powrót do świata snów - Fallen Leaf - 08-01-2014

Alfa-budzik. Sam alfa-budzik zwykle wystarcza.


RE: Powrót do świata snów - Piotreq - 09-01-2014

Właśnie nie mogę nastawić, chociaż kiedyś żadnych problemów z tym nie miałem.
A snów znowu nie pamiętam.


RE: Powrót do świata snów - Piotreq - 12-01-2014

Szlajałem się, z jakimiś tylami których nie znam. W większości byli ode mnie parę lat starsi(około 20lat). Zaszliśmy do lasu. Postanowiłem, że spróbuje amfetaminy. Niby nic nie zrobiłem, ale wiedziałem, że wziąłem. Po chwili zakręciło mi się w głowie, tak, że upadłem. Po chwili wstałem. Ktoś próbował namówić mnie na jeszcze trochę, oraz na szluga. Wtedy "lider" naszej grupy mówił, żeby mnie nie namawiać itp. Bo biorę pierwszy raz.


RE: Powrót do świata snów - Piotreq - 21-10-2014

Jak wróciłem to i wypada ruszyć notatnik ;)Środek tygodnia, wstać o 5 trzeba to i wiele nie pamiętam, ale będzie coraz lepiej.
Pierwszy motyw ze snu, to jak jestem w szkole, żadnych szczegółów nie pamiętam, wiem jedynie, że było to w jakiś sposób połączone z dalszą częścią. Dalej w śnie po prostu grałem w lola (gra sie 5 na 5, na początku każdy wybiera postać i gra nią do końca - piszę o tym, żeby można było zrozumieć dalszą część). Jak zwykle nie miałem żadnej myszki i klawiatury, a jedynie widziałem obraz, tak jak na realu. Grałem jak zwykle z jedną drobną różnicą. jedna z osób była afk, a ja grałem na zmianę 2 postaciami(postacie, które normalnie są jednymi z moich ulubionych), tak jakby za siebie i za typa którego nie było. Miałem na każdej z nich inny zestaw kupionych przedmiotów. Byłem zdenerwowany, ponieważ grając na jednej postaci nie zdobywałem złota i nie kupowałem itemków na drugiej, przez co byłem coraz słabszy.


RE: Powrót do świata snów - Piotreq - 22-10-2014

Jest dobrze. LD było, fakt, że krótkie, niemal od razu wywaliło, jednak myślę, że było to po prostu spowodowane tym, że był to początek snu, czyli krótkie fazy REM i tak dalej(spałem około godziny, poszedłem się wykąpać, zjeść coś tam jeszcze porobiłem, do ponownego zaśnięcia minęła ponad godzina. Zasnąłem około 1:50, natomiast wybudziłem się z LD około 2:40)
Byłem na podwórku u kuzynki. Jeśli się nie mylę to właśnie wyszedłem od niej z domu, coś mnie tknęło i zrobiłem TR, jeden, za chwilę drugi dla pewności próbowałem unieść się w powietrze i mnie wywaliło.
Sen nieświadomy który zapamiętałem. Byłem w szkole, nie pamiętam dokładnie co się działo. W pewnym momencie znalazłem się na jakimś jakby stole. Przy mnie stał jakiś "chłopak"(niby chłopak, ale wyglądał jak taka cipka, od której bardziej męskie są moje koleżanki - chyba wiecie o co chodzi). Coś do mnie powiedział, ja do niego "odwal się" czy coś w tym stylu. Zauważyłem, że są tam jego 2 czy 3 kumple, zaczęli do mnie coś pluć, popychali mnie, jakieś lekkie wyzwiska, byłem pewny, że to dla żartów. Gdy któryś z nich chciał mnie lekko stuknąć ręką odtrąciłem ją. Wtedy ten "chłopak" uderzył mnie pięścią, poczułem strach który był coraz silniejszy. Wtedy ten koleś wyciągnął nóż i do mnie z tekstem "Ostrze? chcesz się zmierzyć z moim nożem?". Powiedział to głosem psychopaty, który nie dość, że by mnie zabił to potem jeszcze zgwałcił moje zwłoki a na koniec zjadł :D Strach był olbrzymi. W tym śnie był jeszcze jakiś motyw z piłą, oraz prawdopodobnie w tym śnie(wiem, żę tak było, ale nie wiem czy nie dotyczyło innego snu) czułem wyjątkowo realistyczny ból, coś jak na realu, w niczym nie przypominał tego sennego.


RE: Powrót do świata snów - Piotreq - 25-10-2014

Od ostatniego wpisu nic nie pamiętam, jakieś strzępki snu których nie potrafię złożyć w całość i które zapominam po chwili.


RE: Powrót do świata snów - Piotreq - 26-10-2014

Lipa jednym słowem... Jedyne co pamiętam to jakiś motyw jak grałem w lola.
Ogólnie to sie zaczyna na mnie odbijać wieczne niewyspanie w ciągu tygdnia. W ciągu ostatnich 3 czy 4 weekendow chociaż zasypiałem o 2 w nocy to budziłem się niewyspany o 8(dzisiaj 7 ze względu na zmianę czasu), a dalej zasnąć nie szło, przez ten czas aż jeden raz pospałem sobie do 10.