![]() |
|
Powrót do świata snów - Wersja do druku +- i-Sen.pl - Polskie Forum Świadomego Śnienia (https://i-sen.pl) +-- Dział: Dziennik Snów (https://i-sen.pl/Forum-Dziennik-Snow--44) +--- Dział: Dziennik Snów (https://i-sen.pl/Forum-Dziennik-Snow--14) +--- Wątek: Powrót do świata snów (/Temat-Powrot-do-swiata-snow--963) |
RE: Powrót do świata snów - Fallen Leaf - 14-09-2013 Virtual PC ssie Wygłosiłem w mojej klasie prezentację o programach do wirtualizacji za co dostałem 6, a i tak dalej używaliśmy virtual PC... myślałem że przejdziemy na VirtualBox : /
RE: Powrót do świata snów - Piotreq - 14-09-2013 Moich 2 kuzynów było u mnie. Zauważyłem, że na biurku leży moja stara nokia, działała(na realu jest zepsuta). Myślałem, że któryś z kuzynów naprawił ją dla mojego taty. Poem kuzyni, ja i mój tata znaleźliśmy się w lesie, był tam jakiś wąwóz i sporo pościnanych drzew. Zieleń liści na ściętych drzewach byłą wyjątkowa. Wyróżniała się spośród innych kolorów. Potem znalazłem się w sklepie. Sprzedawała tam moja znajoma z podstawówki. Chciałem kupić popcorn(nie taki gotowy, tylko ten co robi się samemu). Znajoma wsypywała go do słoika, potem słoik zmienił się w miskę i było go bardzo dużo - więcej niż chciałem. Nawet pamiętam cenę 5zł za kg@FL Fakt, o VilrtualBoxie zbyt wiele nie wiem, jednak z tego co się orientuję to jest on bardziej rozbudowany, ale bardziej wydajny jest Virtual PC, czyli na słabsze maszyny(te fizyczne) lepszy będzie Virtual PC Taka ciekawostka - Win xp (sp2 chyba) udało się odpalić na 64mb przydzielonego ramu
RE: Powrót do świata snów - Piotreq - 21-09-2013 Dobry sen miałem przed chwilą Siedziałem w jakimś ciemnym pomieszczeniu, jak później okazało się, był to mój senny dom. Pomimo, że nie było tam nic, z czeto mogłaby lecieć muzyka, to słuchałem jakiś naprawdę nieistniejącego kawałek Słonia, w śnie bardzo mi się podobał. Później pojawił się raper we własnej osobie. Trochę razem porozmawialiśmy. Potem słuchałem jego kolejny nieistniejący kawałek który jakoś tak jakby wizualizował mi się, tak że w pewnym momencie znalazłem się w kuchni tego mojego domu. Byli tam matka z ojcem o o czymś gadali, zwróciłem uwagę na otwarte drzwi do drugiego pomieszczenia. W pewnym momencie zauważyłem że już są zamknięte. Ojciec spanikował, że ktoś jest w domu. Wtedy otyły mężczyzna wybiegł z korytarza po mojej prawej stronie i otworzył drzwi i wszedł. Ruszyłem w stronę gdzie pojawił się ten koleś, a tam... Drugi taki sam kroił kurczaka na jakieś kotlety. Zacząłem po nim jechać, poczynając od "s*u*w*s*n*w" a kończą na takich wymyślnych wyzwiskach jak "szwałędający się po nocach, spedalony i zj***ny, dźgany w d**e przez własnego ojca wyrzutek społeczeństwa". W pewnym momencie doskoczyłem do szawki i chwyciłem jakiś naprawę spory nóż i coś co nazwałbym młotko-toporkiem. Przystawiłem kolesiowi do głowy, ale on się nie przejął. Wtedy chciałem go dziabnąć, ale zatrzymałem rękę, bo tak naprawdę nie chciałem go skaleczyć. Przyparł mnie eo drzwi i groził tymi 2 narzędziami oraz trzymanym wcześniej nożem. Od czasy do czasu opuszczał noże, a ja zwiększałem wtedy częstotliwość wyzwisk i zaczynałem kozaczyć jednak od razu gdy podnosił noże do góry zaczynałem go przepraszać itp. Patrząc z boku musiałoby to komicznie wyglądać nagle zacząłem go wyzywać od "nocnych pedofilów", naprawdę głośno, normalnie obudziłbym cały dom, ale w śnie oczywiście nikt nie pomógł. Nagle jak gdyby nic się nie działo odwróciłem się i wyszedłem, do pomieszczenia gdzie rozmawiałem z rodzicami. Stał tam mój tata zakryty kołdrą która wyglądała jakby lewitowała, myślałem, że śpi. Nie chciałem go obudzić, bo "głupio by było gdyby nagle ten koleś zniknął" - tak sobie myślałem.
RE: Powrót do świata snów - Piotreq - 28-09-2013 Dobra, powoli oswajam się z wcześniejszym wstawaniem, wiem, to już miesiąc po rozpoczęciu roku szkolnego, ale po pierwsze mam utrudnienie bo nie wstaje codziennie o tej samej porze, a po drugie rano zawsze albo zapominam albo mi się nie chce zapisać w telefonie najważniejszych motywów ze snu. Dzisiejsza noc miała być taka przełomowa, pierwsze porządne wbtb w tym roku szkolnym Było lepiej niż przypuszczałem. Zrobiłem sobie drzemkę po 16, wstałem przed 19. Trochę pograłem na kompie i poszedłem spać parę minut po godzinie 23. Niby normalnie zasypiałem tracąc świadomość, jednak w pewnym momencie odzyskiwałem ją w momencie naprawdę silnych wibracji. Przez jakiś czas wszystko się zmieniało, albo były silne wibracje, albo nic się nie działo, czasami chwilowo traciłem świadomość, a czasami na krótko wchodziłem do snu. Wciągu kilku minut zapamiętałem 3 świadome wejścia do snu i niemal natychmiastowe wybudzenie. Po którymś razie sprawdziłem godzinę, byłą 23:40(Potwierdza to moją teorie, że nawet niezbyt długa drzemka a potem stosunkowo długa pobudka pozwala wieczorem wejść od razu do REM). W pewnym momencie Zasnąłem nieświadomie. Stałem s kuchni, coś robiłem przy szafce, chyba kroiłem chleb. Obok stało jakieś naczynie z jakimś jakby sosem. coś się stało i telefon wypadł mi z kieszeni prosto do naczynia. Potem nagle była na szafce rozlana woda a mój telefon leżał roztrzaskany w tej wodzie. Trochę się zmartwiłem, ale miałem nadzieje, że to może sen. Strzeliłem TR odwróciłem się, za plecami był mój pokój. Przeniknąłem przez okno, na dworzu była noc, widoczność była bardzo ograniczona. Chciałem zrobić dzień, jednak przypomniały mi się, że ktoś na forum pisał, że nigdy nie udało mu się zmienić w LD nocy na dzień. Mimo to spróbowałem. Efekty mnie zaskoczyły, najpierw na sekundę trochę się rozjaśniło, a następnie na około 2 sekundy zrobił się dzień. Po tym czasie noc powróciła. Leciałem przed siebie, poczułem, że mnie wywala. Sam nie wiem po co, ale obróciłem się jeszcze tak, że leciałem "na plecach" i wywaliło mnie ze snu.
RE: Powrót do świata snów - Fallen Leaf - 28-09-2013 Cytat:(Potwierdza to moją teorie, że nawet niezbyt długa drzemka a potem stosunkowo długa pobudka pozwala wieczorem wejść od razu do REM)Krótko po zaśnięciu jest przejściowa faza REM i to prawdopodobnie w nią trafiłęś, dlatego cie wywalało. Ten sen był już w następnej fazie po ok. 1,5 h śnie, tak sądzę. Cytat:a mój telefon leżał roztrzaskany w tej wodzie. Trochę się zmartwiłem, ale miałem nadzieje, że to może sen. Strzeliłem TRPodczas katastrofy nieraz przechodzi przez nas myśl "oby to był sen'. Tak samo przy koszmarach. RE: Powrót do świata snów - Piotreq - 29-09-2013 Przez całą noc przewijały się jakieś sny związane z gothic'em 2. Oprócz tego pamiętam jeden krótki urywek ze snu: Kierowałem samochodem, obok mnie siedział tata. Bardzo się rozpędziłem, przede mną były 2 zakręty, w pierwszy ledwo się zmieściłem, w drugi się nie udało. RE: Powrót do świata snów - Piotreq - 30-09-2013 Pamiętam 2 krótkie urywki. 1. Jechałem z tatą samochodem przez moją wieś. Za nami szła jakaś kobieta(wiedziałem, że to jakaś czarownica). Chyba chciała nas złapać bo rzucała jakieś czary, żeby nas spowolnić(a i tak jechaliśmy baaardzo wolno). Najpierw schodząc na lewą lub prawą stronę, rzucała jakiś czar przez który otwierały się przednie i tylne drzwi po stronie po której była. Później był jakiś którego nie pamiętam. Na koniec gdy zatrzymaliśmy się i ona zbliżyła się, ja zamykałem drzwi a ona czarami otwierała je Potem znalazłem się w domu, na podłodze w pokoju klęczała i uderzała pięściami w podłogę, jednocześnie strasznie płacząc moja znajoma. Gdy wszedłem do pokoju przyszedł również mój tata. Spytaliśmy się dlaczego tak płacze... okazało się, że nie poszła do szkoły2. Tutaj jakieś urywki Zapamiętałem, że w tym śnie były 3 postacie z serialu "Ranczo": wójt, ksiądz i jakiś typ który zapomniałem jak się nazywa(w filmie jest chyba nauczycielem w szkole. Pamiętam urywek w którym wszyscy trzej strasznie pomniejszeni leżeli w miniaturowych łóżeczkach, a potem wójt oglądał słuchał i mówił do jakiegoś filmu w telefonie(Telefon wyglądał ja te pierwsze telefony komórkowe, czyli kilkanaście cm grubości, strasznie wysoki itp.). Potem podał komórkę księdzu jednocześnie się śmiejąc. Domyśliłem się, że pewnie można było tam usłyszeć coś co jest sprzeczne z religią
RE: Powrót do świata snów - Piotreq - 03-10-2013 Wczoraj nie chciało mi się uzupełniać dziennika więc dziś to nadrobię. Wczoraj: Byłem w świecie gothic'a 2. Byłem łowcą smoków(najlepsza gildia ). Rozmawiałem z innymi łowcami. Każdy z nich nosił lekką lub średnią "zbroję łowcy smoków" jednak wyglądały inaczej niż w grze. Czasami przenosiło mnie w "tryb gry" (widok zza pleców itp.)Dzisiaj: Urywki jak ganiam po podwórku małego kota, a jak go złapie to chwilę głaskam po czym znowu mi ucieka. RE: Powrót do świata snów - Piotreq - 05-10-2013 Znowu jakieś bzdety jak grałem w Gothica 2 RE: Powrót do świata snów - Piotreq - 12-10-2013 1. Byłem na szkolnej palarni z kumplami, ciągnąłem e-papierosa 2.Grałem w gothica 3. Byłem w jednym z początkowych miast(Cape Dune czy jakoś tak się nazywa), gdy nagle wszyscy zaczęli gdzieś biegnąć z wyciągniętymi broniami, a niektórzy zatrzymali się w powietrzu i tak jakby drgali. Pomyślałem, że coś się zbugowało i miałem za chwilę wczytać poprzedniego sava. 3. Tutaj już zbyt dokładnie nie pamiętam. Wiem, że mój wujek okazał się bardzo pomocną osobą, np. załatwił jakiemuś człowiekowi robotę. Potem naglę zacząłem przeglądać jakieś forum, na którym był zarejestrowany mój wujek. Był on administratorem i miał nick Ximel. Tam ludzie opisywali różne sytuacje w których im pomagał. Dokładniej to po zobaczeniu jakiegoś postu, pojawiała mi się przed oczami scenka na której ktoś coś robi(nie koniecznie mój wujek) i był do tego jakiś komentarz głosowy. Jedna ze scenek przedstawiała mężczyznę który stał przy takim jakby straganie z mięsem a komentarz głosowy do tego brzmiał "I nawet załatwił mi robotę przy myciu mięsa". |