i-Sen.pl - Polskie Forum Świadomego Śnienia
buzek91 - Wersja do druku

+- i-Sen.pl - Polskie Forum Świadomego Śnienia (https://i-sen.pl)
+-- Dział: Dziennik Snów (https://i-sen.pl/Forum-Dziennik-Snow--44)
+--- Dział: Dziennik Snów (https://i-sen.pl/Forum-Dziennik-Snow--14)
+--- Wątek: buzek91 (/Temat-buzek91--571)

Strony: 1 2 3 4 5 6 7 8 9 10


Re: buzek91 - buzek91 - 22-08-2010

Kilka godzin snu i natłok marzeń sennych, LD i wiele, wiele innych.

Zacznijmy od początku. Miałem sen, w którym poszedłem do sklepu, ale nic nie widziałem na oczy. Wszedłem jakby tuż przed zamknięciem i wziąłem pepsi w puszce z lodówki intuicyjnie. Nie widziałem nikogo, więc ładnie się przywitałem, ale z zaplecza usłyszałem tekst w stylu, że już zamykamy. Pomyślałem, że zaryzykuje i ukradłem, po czym szybko wróciłem do domu. Najpierw byłem w innym sklepie, ale miałem tylko 2 zł, a tam żadnego napoju za tą cenę nie mogłem znaleźć. Wszystko miało miejsce w moich pobliskich sklepach. Potem nie wiem jakim cudem, ale znalałem się w domu ze świadomością, że to może sen, ale mój zegareczek kochany zawiódł. Ale co tam. Zrobiłem TR z oddechem i szczypnięciem...i już wiedziałem, że śnie. Kilka razy pochodziłem po domu, widze leży matka i sobie myśle, wejde do swojego pokoju i wróce i tutaj będzie leżała (kto to już moja tajemnica), ale dalej leżała moja matka i za chwilę obudziła się i jakby moja świadomość się skończyła, tak jakbym się już obudził. Powiedziałem mamie o tym śnie, a ona poszła do sklepu spytać czy przypadkiem nie lunatykowałem (tak naprawdę to był dalej sen), ale tam jej powiedziano, że nic takiego nie miało miejsca.
Potem to już chyba był następny sen, ale wiem, że tłumaczyłem mojej mamie zjawiska TR we śnie. I w pewnym momencie ona mi powiedziała godzine i się nie zgodziła z moją i wyjawiłem: "Ja śnię". Ale wyobraźcie sobie, że twór mojej wyobraźni mnie wyśmiał. Potem wszystkie próby zakończyły się fiaskiem i godzina się cały czas zgadzała (kurczę, niemożliwe). Potem mówię mojej mamie, żeby nie wzięła mnie za schizofrenika, który myli sny z rzeczywistością. Dalej z nią rozmawiam i mówie, że najlepiej, aby uświadomić sobie, że się śni przypominając co się działo wcześniej (i przytaczam jej: np. przed chwilą kupiłem cole i to jest fakt) - (tia Przemuś kupiłeś cole, ale nie pomyślałeś co działo się jeszcze wcześniej :mrgreen: ). Wiem chyba, że się szczypałem i nie odczuwałem bólu, ale zignorowałem to, żeby nie wyjść na wariata.
Pamiętam jeszcze jakby inny sen, w którym siedziałem przed kompem i patrze na zegarek 9.30, a na dworze ciemno. Ale za nic w świecie nie pamiętam co robiłem dalej. Wszystkie te sny są ze sobą tak powiązane że ciężko stwierdzić jednoznacznie, który był nowym snem, który kontynuacją itd.

Co znamienne, cały czas dążyłem w swoich snach, aby wejść na forum i napisać swoją notatkę i pochwalić się Jarkowi. Jeszcze przypomniało mi się, że w którymś śnie już zacząłem takową tworzyć na gg do Jarka, po czym chciałem umieścić na forum, ale prawdopodobnie sen się skończył a niedługo potem ja się obudziłem...w świecie prawdziwym, w którym nawet nie robiąc TR (właśnie zrobiłem :mrgreen: ) wiem, że to rzeczywistość. No nie powiem, trochę bym się wkurzył, gdyby się okazało pod koniec tekstu, że śnię :mrgreen: :mrgreen:

A tak nawiasem, to TR z zegarkiem mnie zawiódł (właśnie przypomniał mi się sen, w którym jechałem tramwajem i miałem podobne myśli). Naprawdę można się pogubić czasami we śnie co do prawdziwości świata, ale musicie przyznać, że wątpliwości, gdy naprawdę nie śnimy prawie nigdy nie mamy, bo zdajemy sobie sprawę z spraw codziennych, z tego gdzie za chwilę pójdziemy, skąd przybliśmy itd. Ale i tak nieskuteczność TR z zegarkiem mnie przeraża. Boje się, że czasami jednak pomyle sen z jawą...no ale chyba mijam się właśnie z własnymi słowami, przecież ten TR, gdy zrobię w rzeczywistości tym bardziej nie zadziała :mrgreen: . No i wiem, że jeszcze w którymś tam śnie powiedziałem, że nie chcę symulować swojej śmierci, bo po co? Powiedziałem to chyba w tym śnie, w którym moja matka, notabene twór podświadomości, odciągnął mnie od faktu, że śnie...I sam nie wiem czy powiedziałem to dlatego, że tak podpowiada mi podświadomość czy poprzez strach, że właśnie pomyliłem jawę ze snem :mrgreen:


Re: buzek91 - Przyjaciel Noni - 22-08-2010

Fajnie :> ale jakoś mało akcji w tym LD. I mam problem bo żeby pamiętać każdy sen to muszę się budzić po każdej fazie rem czy raz się rano obudzę i mogę pamiętać wszystkie?


Re: buzek91 - buzek91 - 22-08-2010

Captain Noni napisał(a):Fajnie :> ale jakoś mało akcji w tym LD. I mam problem bo żeby pamiętać każdy sen to muszę się budzić po każdej fazie rem czy raz się rano obudzę i mogę pamiętać wszystkie?

No ja obudziłem się raz po śnie ok. 4-5 h i pamiętałem kilka snów.


Re: buzek91 - Slavia - 22-08-2010

buzek91 napisał(a):wyobraźcie sobie, że twór mojej wyobraźni mnie wyśmiał
Gdyby twór twojej podświadomości przyznał ci rację że to sen, to byłby prawdziwy cud :D

buzek91 napisał(a):nieskuteczność TR z zegarkiem mnie przeraża
A ostrzegałem, że ten test jest mało skuteczny i na dodatek niewygodny ;)

Ogólnie ciekawą miałeś sesję ale coś zbyt łatwo dałeś sobie odebrać świadomość. Pamiętaj, że trzeba mocno wierzyć w to, co chcesz wywołać we śnie. Zapewne wiele razy w zwykłych snach zdarzyło ci się nieświadomie wpłynąć na przebieg akcji (np. w kryzysowych sytuacjach można błagać w myślach żeby to się skończyło i zazwyczaj dzieje się to co chcemy :D )

Captain Noni napisał(a):I mam problem bo żeby pamiętać każdy sen to muszę się budzić po każdej fazie rem czy raz się rano obudzę i mogę pamiętać wszystkie?
Wszystkich tak nie zapamiętasz, mi się tak udało max 2 ewentualnie z urywkami pozostałych (z wszystkich 6, standardowo). Aby doskonale zapamiętać wszystkie trza zaprogramować sobie podświadomość aby budzić się po zakończeniu każdego snu. Akurat zaprogramowanie tego jest bardzo proste (u mnie zadziałało za 1 razem) a pamięć każdego ze snów była wyśmienita, wszystko dzięki temu że wybudzamy się tuż po zakończeniu snu.


Re: buzek91 - buzek91 - 30-08-2010

Słuchajcie tego.

Rano myślałem, że nie pamiętam swoich snów. Ale potem mi się przypomniał jeden, drugi, trzeci i zacząłem pisać koleżance to na GG. Za chwilę sobie pomyślałem: Kolejna noc bez LD...i w tym momencie przez ciało przeszły mnie ciarki i polały mi się łzy :lol: Dlaczego? A bo przypomniałem sobie LD, ale w rzeczywistości nie pamiętam nawet jak uzyskałem świadomość i co robiłem dalej. Wiem tylko, że widziałem Legendę w swoim śnie i spytałem go jak to być postacią ze snu :mrgreen:


EDIT: Znowu te ciarki...tym razem przypomniał mi się szczegół. Prawdopodobnie poznałem, że to sen po tym, że winda się nie zatrzymała..
EDIT 2: Tym razem ciarek nie było, ale próbowałem sobie przypomnieć i znowu zalany łzami :mrgreen:, przypomniało mi się, że chciałem się teleportować do wspólnego snu z Dominikiem (chyba) i chciałem do tego wykorzystać lustro we windzie...dalej już nie pamiętam!


Re: buzek91 - Lechu1995 - 30-08-2010

Ciekawie się czyta to co napisałeś... z 22.08... :)

A z tego co napisałeś 35 min temu nie bardzo rozumiem o co come on...


Re: buzek91 - wiolonczelistka - 30-08-2010

Mówiąc, że polały Ci się łzy... Mówisz to na prawdę, czy to jakaś metafora do czegoś, co pominęłam?


Re: buzek91 - buzek91 - 30-08-2010

Nie, to nie jest metafora. Po prostu w momentach, w których uświadamiam sobie, że przypominam sobie kolejny element mojego LD coś od wewnątrz mnie rozpiera i mam łzy w oczach. Ciężko to opisać.


Re: buzek91 - wiolonczelistka - 30-08-2010

Hmm.. bardzo ciekawe..Wygląda na to że jesteś wrażliwy... ;)
Jak ja sobie przypomnę co mi się śniło, to jestem nieruchoma jak kamień i patrzę w głąb myśli... :D Jestem wtedy w innym świecie.


Re: buzek91 - buzek91 - 08-09-2010

No cóż, położyłem się spać o 6, wstałem o 10. Do 10.50 pokręciłem się, poczytałem posty na pewnym forum, po czym postanowiłem, że pośpie sobie jeszcze. Nie wiem jakim cudem, ale w pewnym momencie jakbym odzyskał świadomość, otwieram oczy we śnie i leżę na swoim łóżku nieruchomy. I już wiem, że to sen. Próbuję wstać...ba...próbuje cokolwiek zobaczyć, bo obraz był do kitu. Ale nic nie jestem w stanie zrobić. Krzycze "OSTROŚĆ, OSTROŚĆ", popadam w rozkmine...no tak, jeszcze pocierać rękoma! Ale to nic nie dało, Ani obraz się nie poprawił, ani ja nie mogłem zbytnio się poruszyć, jakbym we śnie odczuwał efekt paraliżu sennego, zresztą już nie pierwszy raz. A może to paraliż senny połączony z halucynacjami? Chociaż sam nie wiem, bo zdarzało się to też kiedyś w trakcie snu tuż po uzyskaniu świadomości. Może to przez euforię? I tutaj mam wątpliwości, bo LD nie wywołują u mnie podniecenia, może podświadomie? Ogólnie za dużo tych pytań i może :D

EDIT: Właśnie się skapnąłęm, że to było klasyczne, a zarazem nieświadome zastosowanie 4+1 :mrgreen: