![]() |
|
Brudnopis - Wersja do druku +- i-Sen.pl - Polskie Forum Świadomego Śnienia (https://i-sen.pl) +-- Dział: Pozostałe (https://i-sen.pl/Forum-Pozostale--12) +--- Dział: Nasza Twórczość (https://i-sen.pl/Forum-Nasza-Tworczosc--60) +--- Wątek: Brudnopis (/Temat-Brudnopis--3795) |
RE: Brudnopis - Isabela - 09-06-2019 (06-06-2019, 22:34 )incestus napisał(a): Ostatnio Fallen Leaf podrzucił mi tekst, według którego zrozumiałem, że w hinduizmie wierzy się w cyklicznie zmieniającego postać Boga. Raz jest świadomą jednością i twórcą, następnie rozbija się na ludzkie istnienia odgrywając ich role - i tak w koło. Nie mogłem nie skojarzyć tego z rytmem cyrkadialnym człowieka. Za dnia świadomość, wszystkie neurony zunifikowane pod sztandarem ego, zaś w nocy - każda część umysłu niezależna od siebie, gra role w scenariuszu pisanym w ciągu dnia. Świadomość vs twórczość, jedność vs rozproszenie, porządek vs chaos. Ta teoria nie przemawia do mnie. Nie wiemy, kto śni o komórkach mózgowych. A jeśli chodzi o pustkę... Medytuję ostatnio nad tym tematem. Patrzę się na ścianę, bardzo prostą, nieskomplikowaną, białą, pozbawioną ozdób. Jest obecna w mojej świadomości. Ale gdy zadaję sobie pytanie, czy jestem świadoma tego, co znajduje się za ścianą, odpowiedź brzmi: nie. Mogę sobie jedynie WYOBRAŻAĆ, co za nią jest, zatem jestem świadoma tylko tego, co w wyobraźni, nie zaś faktycznej percepcji. RE: Brudnopis - Isabela - 10-06-2019 Ostatni lot Jestem totalnie skompromitowanym c____m Wzywają mnie niebiosa, już gotowy balon z helem Nie mogę się doczekać tego cudownego lotu To ostatnia droga, kierunek bez odwrotu Wpatruję się tępo w niebo rozgwieżdżone Wspominam moje życie totalnie sp______one Długo obmyślałem, jak uciec od niego W końcu postanowiłem użyć gazu ultralekkiego Euforia mnie roznosi, o ludzie, pęknę zaraz! Gdzie podziały się apatia, otępienie, marazm? Od ziemi się odrywam, wznoszę się ku obłokom Spadam teraz w górę niczym w otchłań głęboką Prędkość coraz większa, pędzę ku nicości Rozpływam się w końcu w Kosmicznej Błogości.
RE: Brudnopis - incestus - 10-06-2019 Hehehe idealne
RE: Brudnopis - Isabela - 15-06-2019 Kolejne odpały Sudo Jeszcze do końca wolności mi nie odebrano Nie ufam słowom, które w stali wygrawerowano Muszę być czujna w krainie żywych trupów Nie chcę się stać kolejnym z ich łupów. Wpadłam w pułapkę? To było wiadome z góry Powinnam zachować dystans, zbliżając się do czarnej dziury O tobie mówię, mogłam lepiej granic swych pilnować Wczoraj miałam cię przeżyć, dziś chcę z tego zrezygnować. Tu chodzi o zasady, to zrozumieć trzeba Nie, że chcę krzyczeć "Igrzysk!" stojąc w tłumie żądnym chleba Żadnej zdrady w tym nie ma, to nic osobistego Umrę i nie zostawię po sobie śladu żadnego Chciałabym móc czasem stosować anielskie sztuczki Lecz wiem, że ze mnie kawał podłej, wrednej suczki Ciągle jestem na wojnie, los umieścił mnie w burdelu Mój zgon nie będzie spokojny jak odlot po helu. W obu znanych światach pragną mego upadku Nie wiem, skąd nadejdzie poborca podatku Zgnoić, upokorzyć, oczernić, wskazać palcem Żem gnidą, czarną owcą, gangreną i zakalcem. Patrzący na mnie z góry - brakuje wam śmiałości Ustawiłam sobie maksymalny poziom przezroczystości Mam czyste intencje, nie zamierzam się chować Dążę do porozumienia, proszę się częstować. Skreślą mnie jak resztę, to wciąż za mało pewnie Przyjdzie czas i do cna spalą tę całą chlewnię Zginiemy jak zarazki w gotującym się wrzątku Jest nas zaledwie garstka, zabiją wszystkich bez wyjątku. Niestety mieli rację naukowcy i sataniści Miłość niczym nie różni się od nienawiści Dostąpiłam kontaktu z sacrum mimo woli Jesteśmy jednakowi, kiedy coś nas boli. To jak skazana na porażkę walka z matriksem Tylko upór sprawia, że wciąż kontynuuję wiksę Na dłuższą metę to starcza jedynie połowicznie Pozostaje mi tylko podpisać się elektronicznie. RE: Brudnopis - Isabela - 19-06-2019 Trying to fall asleep with focused attention The only thing I get is EXTREME TENSION. Faza REM sprawia, że czuję się lepiej, niestety rzadko ją osiągam, a jeszcze rzadziej pamiętam. Wobec tego opiszę Fazy z jawy - 7-18 czerwca 1. W autobusie rano jakaś dziewczyna miała na sobie długie spodnie i długi rękaw. Chyba się tnie, bo inne wytłumaczenie nie przychodzi mi do głowy. 2. Po południu udałam się na stację. Z powodu opóźnień było na niej mnóstwo ludzi. Spojrzałam na wyświetlacz z dwoma zapowiadanymi pociągami. Odwróciłam na chwilę wzrok i popatrzyłam jeszcze raz - obraz zmienił się, relacje i godziny odjazdu były już całkiem inne. 3. W sobotę rano poszłam do sklepu. Przechodząc koło bloku usłyszałam płacz noworodka. Miał urodzić się na ziemi, ale okazało się, że trafił do piekła. 4. Starsza kobieta w autobusie czytała "Nieznany Świat". Dlaczego nie widuję tego pisma u osób w wieku 15-30 lat? RE: Brudnopis - incestus - 20-06-2019 O proszę, świetny pomysł na derealizację, będzie z tego technika
RE: Brudnopis - Isabela - 06-07-2019 Dziękuję koledze za pożywkę. Jest akcja, to musi być i reakcja ![]() Rebeliusz u eldeka bram Kiedy węgielna barwa nieba na kolor sierści wilka się zamienia Niczym owo zwierzę płoszy ciemność jak samicę jelenia Na czarną smołę wpływa błękit morski, co poranek zwiastuje Ja zaś te boskie zjawiska obserwuję. Dansing planet, melanż gwiazd - wszystko, o czym marzysz Ze mną na szczycie mój jedyny towarzysz Nie będę opisywać jego wizerunku Posuwam się smętnie w jego kierunku Przed przecinkiem pie_dolnę sobię spację Wiem, że u niejednego wzbudzi abominację. U stóp moich nagich smutne pepe. Chciałbym na koniec kolegę-spie_doxa uściskać Lecz przede mną jedynie kusząca nicość błyska. Choć wschodzące słońce ze spoczynku się budzi Choć w oddali pieśń miłosną już gra rudzik Wszystkie ptaki rozpoczęły swe trele radosne A hen daleko we wsi dzięcioł napie_dala w sosnę. Wszak pode mną osiem pięter dusz uśpionych Zazdroszczę im ich serc uspokojonych. Spoglądam po raz ostatni w krajobrazu głębię Wiem, że za ten wiersz dostanę od Isabeli po gębie. Wzrok kieruję w stronę pustego dziennika W którym nie napisałem nic od października Okładkę mienią litery zaledwie dwie "L" jak lamus i jak dureń "D". Zapisane przed laty rękami moimi Rękami szczęśliwymi, rękami dumnymi Rękami pewnymi, że jedna z nich w drugą się wbije W krainie, o której słyszały tak wiele od tak wielu Lecz nigdy nie dotarły do upragnionego celu. Mijały długie godziny, parszywe dni, rozpaczliwe tygodnie Nie doczekałem się eldeka, w łóżku było niewygodnie Teraz stoję tu na dachu i głupoty gadam A dziennik swobodnie w dół sobie spada. Ostatkiem sił palcami swemi nos zaciskam Stary, dobry sposób zamiast worka z helem wokół pyska Świadomy mój śnie, zaraz cię dogonię, Nadzieja umarła przedostatnia, a ja zaraz po niej. RE: Brudnopis - Isabela - 06-07-2019 Z pamiętnika sz4m4na Ten tekst jest fikcją cały. Różni się od pozostałych. Zobaczcie na własne oczy, jak się życie czasem toczy. Wchodzę do mieszkania o poranku w ubrudzonym ubranku. Boli mnie głowa od palenia majeranku. Kiedy się tak zatruję, ledwo buty zdejmuję. Kac to stan żałosny, lecz zjazd jest naprawdę bezlitosny. Idę sobie do kibelka, a tu nagle wpadka wielka. Wylądowałem na kafelkach. Uderzyłem w ścianę głową, z bólu aż wydaliłem masę kałową. Potknąłem się o mopa, pod dziwnym kątem wykręcona moja stopa. Leżę taki niekumaty, okrutnie mnie bolą gnaty. Ja nie mogę, co za los, już od rana taki cios. Zlazłem jakoś po schodach, cały byłem w odchodach. Po zakończeniu tej podróży odczuwałem dyskomfort bardzo duży. Pomyślałem, że zelżeje, gdy wódki sobie naleję. Była smaczna i chłodząca, me cierpienie łagodząca. Gdy dzwoniłem po karetkę, obaliłem całą setkę. Nie pamiętam, co dalej było, może wszystko mi się śniło. To są patologiczne rymy, wywołują w czaszce dymy. Bęc. RE: Brudnopis - Isabela - 09-07-2019 [attachment=122] RE: Brudnopis - incestus - 10-07-2019 Czasem jeszcze gramy w wormsy ![]() hehehe spoko, że ten domek nie wymagał przerobienia, żeby pasował do konwencji
|