![]() |
|
Dziennik snów z całego życia ;] - Wersja do druku +- i-Sen.pl - Polskie Forum Świadomego Śnienia (https://i-sen.pl) +-- Dział: Dziennik Snów (https://i-sen.pl/Forum-Dziennik-Snow--44) +--- Dział: Dziennik Snów (https://i-sen.pl/Forum-Dziennik-Snow--14) +--- Wątek: Dziennik snów z całego życia ;] (/Temat-Dziennik-snow-z-calego-zycia--3288) |
RE: Dziennik snów z całego życia ;] - Rulez - 13-06-2016 Dzisiaj miałem dziwny sen, byłem w szkole, wszedłem do jakiejś sali i z biurka dochodziły dziwne odgłosy, otworzyłem to biurko a w środku była nauczycielka (chcialem się poprawiać) poszedłem do ochroniarza po kluczyk do tego biurka / szafy (bo bylo okienko, przez które ją zauważyłem) wtedy przyszedl ze mną do sali, przekręciłem klucz, oddałem i powiedziałem, że może już iść ale znowu zaczęły dobiegać jej dźwięki Wtedy ochroniarz otworzył drzwiczki, zauważył nauczycielkę i myślał, że ja to zrobiłem. Zaczął mnie zastraszać bronią, ja się z niego śmiałem Pamiętam że nauczycielka miała na ustach taśmę i była związana. Najdziwniejsze jest to, że mnie nie uczy Dziwne te sny pod koniec roku..
RE: Dziennik snów z całego życia ;] - Rulez - 14-06-2016 14.06.2016 Przebudziłem się o 3:15 po fazie REM, sen był bardzo klarowny i wydawał się bardzo rzeczywisty. Na początku okazało się, że moi domownicy stracili pracę itp itd. Mieli zaciągnięty wysoki kredyt, postanowiłem więc zarobić kasę i handlowałem bronią, miałem glocka i m1911, chcialem go komuś sprzedać zagłębiając się w podziemia miasta przez problemy życiowe natrafiłem na osobę która skierowała mnie do pewnego miejsca, okazało się, że nie przyszedłem tam sam. Spotkaliśmy się przed jakimś budynkiem na czymś al'a zawody/ igrzyska śmierci. Starszy facet otworzył drzwi (duże, coś jak wrota) weszło okolo 12 osób, w tym mój kolega z klasy. Facet powiedział nam, że to test i kto go przejdzie będzie nieśmiertelny, najpierw było coś a'ka msza/ liturgia, na której byli wszyscy, oprócz tego starszego faceta, później wszyscy się rodzielili i.. zginęli. zostały 4 osoby- Ja, "Katarina(?)" "Adam" i Martyna (lels) walczyliśmy na holu w mojej szkole Adam zmarł przez rany postrzałowe. "Katarina" chciała zabić mnie i Martynę więc rzuciłem się na nią z jakąś termoaktywną poduszką, żeby nie mogła wykonać żadnego ruchu, miała coś podobnego do katany i przecięła mi prawie rękę ! :O Smuteczeg, no ale cóż, Martyna też zginęła, bo pare sekund wcześniej nasz wróg przebił jej tętnicę. Nagle zaczęła grać muzyka. Zdjąłem tą poduszkę, i zaprosiłem wroga do tańca, okazało się, że nie jest wcale taka zła i okrutna, tańczyliśmy tak przez pare minut, smialiśmy się i rozmawialiśmy, zawarliśmy sojusz.. Godzina 23:55. Przechodzimy do domu tego faceta i skradamy się, słyszymy krzyki, że ta chwila już nadchodzi, patrzymy przez uchylone drzwi, okazuje się, że chce on użyć jakiejś wody coś ala święconej żeby stać się nie śmiertelnym. Rytuał ten miała wygrać osoba, która przetrwa do końca. Odwróciłem się za siebie a Katariny już nie było. Godzina 23:59 a facet nalewa sobie wodę na głowę (00:00) czekamy na rezultat. Hmm.. wszystko? Przecież on nie był na liturgi, haha! Wchodzę i mówię mu, że to mu nic nie da bo nie spełnia niestety wszystkich wymagań, zmarł w sekundę na moich oczach. Wtedy na niebie z chmur utworzył się napis: UŻYJ WODY. Spoglądam do kielicha, czy coś zostało, nic nie widzę, próbuję coś nalać sobie, ale nic nie czuję, chyba nie ma nawet kropelki (wtedy widok przełączył się na taki, jakbym oglądał sam siebie lejącego, zwolnione tempo, przybliżenie- spada jedna mała kropelka, której nie poczułem) Za chwilę poczułem coś magicznego podobnego do błogostanu, spróbowałem włożyć sobie nóż w rękę, ale złamał się podczas próby przebicia skróry, no cóż.. jestem nieśmiertelny! Schodzę na dół radując się i krzycząc każdemu, że jestem nieśmiertelny, wtedy jakaś grupka osób mówi mi, że to nie prawda, bo jedyną nieśmiertelną osobą na świecie jest Katarina. Nie uwierzyłem im, stała jakieś 100 m dalej na wzgórzu. Podszedłem i wbiłem jej nóż w plecy- złamał się przy próbie. Ona się odwróciła i spytała czy użyłem kielicha. Powiedziałem "SPRAWDZ" strzeliła mi z glocka w głowę, dziwne uczucie kiedy kula odbija ci się od czoła .. Staliśmy się parą no i był dobry seks oczywiście na koniec, przebudziłem się o 3:15 Takie sny to ja lubię Sen trwał długo, bo był to REM trwający około 45 minut, więc akcja nie działa sie tak szybko jak w moim opisie ;c no cóż, zostają tylko wspomnienia z tego jakże cudnownego marzenia sennego.
RE: Dziennik snów z całego życia ;] - cosmic. - 14-06-2016 Still better love story than Twilight.
RE: Dziennik snów z całego życia ;] - High Contrast - 14-06-2016 Typowa Katarina najpierw chce Cię zabić, a potem jeszcze na coś liczy ![]() (14-06-2016, 03:34 )Rulez napisał(a): miała coś podobnego do katany i przecięła mi prawie rękę ! :O Jakby to powiedział Cezary Pazura: "Dawno temu ja też zaufałem pewnej kobiecie, wtedy dałbym sobie za nią rękę uciąć. I wiesz, co... I bym teraz, ku*wa, nie miał ręki." XD PS. Dobry sen
RE: Dziennik snów z całego życia ;] - Rulez - 16-06-2016 16.06.2016 Sen zaczął się na plaży na wyspie. Wydawało mi się, ze jestem na Hawajach. Płynąłem z kolegą żeby "deptać" wysepki/kamienie, które wypływały z dna, zagrażały one ludziom. Były tylko dwie, a męczyliśmy się z nimi jakiś czas. Potem popłynęliśmy do brzegu, było mi ciężko bo miałem telefon przy sobie, i musiałem prawą rękę trzymać nad taflą wody. Udałem się do chatki odpocząć. Następnie ruszyłem w stronę jakiegoś pomostu. Zobaczyłem wtedy statek piratów, coś al'a Czarna Perła. W tym samym momencie dostałem SMSa żebym przyszedł na ten pomost. No cóż, byłem więc czekam. Z głębin oceanu wynurzył się okręt podwodny. Wszedłem do środka, i z jakimś mężczyzną popłynąłem na inną wyspę. Przy brzegu stał zakotwiczony wcześniej widziany statek. Weszliśmy do jakiejś struktury na nowej wyspie, gdzie odbywało się coś co nazywało się "piracka konferencja". Wiem, że byliśmy tam po jakiś pierścień podobny do bransoletki z diamentami dookoła. Schowaliśmy się we wgnieceniach w ścianie, ale nas zauważyli. Wtedy weszliśmy do sali i udawaliśmy piratów (?). Pamiętam, że kraken pilnował Czarnej Perły, a wszyscy cumowali w jakiejś jaskini. Zakradłem się tam potem, ale niestety nie znalazłem tego czego szukałem. Wróciłem więc. Potem pamiętam, że koleżanka dała mi taki sam pierścień, ale po czasie zadzwoniła, że musi go oddać mamie. Idąc do niej spotkałem Jacka Sparrowa, który ukradł mi go lel. Obudziłem się po remie. RE: Dziennik snów z całego życia ;] - Rulez - 23-06-2016 22.06.2016 Dzisiaj zrobiłem sobie troche długą popoludniową drzemkę. Śniło mi się, że byłem niewidzialną materią, która obserwowała życie ludzkie. Zleciałem powoli na grunt. Czułem "ciało" ale byłem tak jakby duchem. Ludzie wszędzie się spieszyli, nikt nie potrafił się zatrzymać, porozmawiać. Wszędzie tłok, ludzkość ogarnął niepokój i zniecierpliwienie z życia. Wszyscy rutynowo chodzili do pracy. Nagle pojawiła się mgła, przeszedłem przez nią, poczułem jakby wszystko działo się pare lat później. Ludzie już się nie spieszyli, spełniali swoje marzenia, bawili się, cieszyli z życia. Każdy dla każdego był przyjacielem, potrafił porozmawiać, pomóc. Niektórzy z nich potrafili oddać własne życie, za czyjeś. Wtedy znowu pojawiła się mgła. Kraje arabskie, dzieci z brońmi strzelający się z żołnierzami prawdopodobnie NATO. Zginęli wszyscy, ich rodziny ich opłakiwały. Znowu mgła- przejście. Dzieci odkładają broń i bawią się z żołnierzami, świat stawał się coraz piękniejszy. Każdy zauważał piękno z życia, żadnych konfliktów. Wszędzie w okół krążyła jakaś magia, uczucie jakby radości, błogostanu przewyższało wszystkie inne odczucia. Nie było strachu, wszędzie każdy z każdym się zgadzał. Znowu mgła- mój pokój- ja leżący na łóżku, wstający i prowadzący rutynowe życie. Znowu mgła..- Wyspy kanaryjskie, plaża, dziewczyny, ja... wszystko znowu takie piękne. No cóż.. dobrze że chociaż sny potrafią być takie cudowne... RE: Dziennik snów z całego życia ;] - Rulez - 29-12-2018 29.12.2018 Snilo mi sie ze bylem w jakims ciemnym pokoju, przechodzilem dalej, chowalem sie przed czyms i przyszedl ten Severus Snape z Harrego Pottera, zlapal mnie, ja mu wytlumaczylem ze od 14 minut tutaj siedze i pokazalem jakies wideo na wytlumaczenie , on odslonil takie zaslony (byly scianami) , ktore odslonily wielka swiatynie gdzie bylo pelno ludzi, ogrom i na samym poczatku papiez, przed statua szatana, wszyscy kleczeli i mowili cos po lacinie o lucyferze, a on (severus) sie usmiechnal i powiedzial do mnie : "Widzisz, mowilem ze nawet papiez przed nim padnie na kolana" obudzilem sie, sprawdzilem godzine 3:33 na zegarku - pora na nowo zapisywac sny
RE: Dziennik snów z całego życia ;] - Onejronauta - 29-12-2018 Mocny sen :-) RE: Dziennik snów z całego życia ;] - Rulez - 06-04-2023 06.04.2023 Dawno nie pamiętałem snów, nie próbowałem nawet już ich zapamiętywać, zdarzały się sporadycznie momenty że cokolwiek pamiętałem. Odstawiłem z życia całkowicie alkohol, używki, pozrywałem wszystkie kontakty ze znajomymi z przeszłości i zostałem sam, żeby na nowo zbudować sobie życie trochę inaczej niż wcześniej. (to nie sen, po prostu mam ochotę to zapisać więc zapisuję, ez) Byłem dzisiaj u dermatologa żeby w końcu pozbyć się zjebanego trądziku który mnie męczy od prawie 8 lat, dostałem tetracyklinę, i jakiś zineryt (dwa antybiotyki). Usnąłem po nich jak 7 latek, nie wiem dlaczego, pewnie jeden ze skutków ubocznych na początku kuracji. Śniło mi się, że siedzę w jakimś domu z dwoma dziewczynami, jej rodzicami, i jeszcze dodatkowymi gośćmi. Na słuchawkach podczas snu miałem odpalony strumyk xntentaciona (popularny szachista na twitchu). Wszyscy we śnie grali w szachy i rozwiązywali jakieś zagadki szachowe. Jedna dziewczyna zawołała mnie do pokoju obok leżeliśmy i rozmawialiśmy, a później doszło do fantazji erotycznych. Na samym początku poczułem się dziwnie i niezręcznie, bo unikam jakichkolwiek związków od dłuższego czasu, i po prostu wolę być sam, więc coś mi zaświtało, zrobiłem z automatu test rzeczywistości z zatkaniem nosa i uświadomiłem się, że to sen. Dalej czułem się niezręcznie, że miało do czegokolwiek dojść obok projekcji, więc podchodziłem do każdego z osobna i 'klikałem niewidoczny przycisk' obok projekcji ludzi którzy byli w mieszkaniu, żeby zniknęli, i rozsypywali się jak klocki lego. Niestety to nie te czasy LD kiedy zamknąłem oczy pomyślałem o czymś i to się stało, kontrola snu chyba na niskim poziomie, ale jednak się udało. Później za bardzo się podnieciłem, poczułem że leżę u siebie w łóżku, wstałem i poszedłem do toalety. Za chwilę mrugnąłem, i obudziłem się znowu w łóżku ale z tą dziewczyną. Świadomość podobna, ale sprawdziłem drugi raz, okazało się że to dalej sen. Próba druga, znowu czułem że się wybudzam, może byłem po prostu nie do końca przytomny, ale wydaje mi się, że znowu obudziłem się w łóżku u siebie, a później znowu we śnie. Dziwne uczucie, stresować się nie stresowałem bo kiedyś też mi się to przytrafiało. Znowu jestem we śnie, dalej z tą dziewczyną i nagle zaczynam słyszeć jakieś buczenie, mrugam otwieram oczy i siedzę na jakimś krześle przypięty do brzucha jakąś rurą w przestrzeni podobnej do kosmosu a dokładnie oszklonym pomieszczeniu. Przeprowadzają na mnie jakieś badania jak się zachowam we śnie, żeby ustalić czy 'jestem gotowy'. Zaczyna mnie mocno boleć brzuch, czuję jakby wiertło wierciło mi w tej rurze przyczepionej do brzucha. Nie stresuję się tylko zastanawiam o co chodzi. Świadomość stracona już dawno, ale usłyszałem że nie jestem jeszcze gotów do wybudzenia przez zwierzęcy instynkt, sen zaczął wtedy zanikać i obudziłem się już faktycznie u siebie w łóżku dalej z okropnym bólem brzucha. (Prawdopodobnie dlatego, że wziąłem antybiotyk bez jedzenia czegokolwiek, albo jakiś skutek uboczny tego gówna na trądzik. RE: Dziennik snów z całego życia ;] - incestus - 14-04-2023 Bo brakuje probiotyku
|