i-Sen.pl - Polskie Forum Świadomego Śnienia
Małe Swornegacie - Wersja do druku

+- i-Sen.pl - Polskie Forum Świadomego Śnienia (https://i-sen.pl)
+-- Dział: Dziennik Snów (https://i-sen.pl/Forum-Dziennik-Snow--44)
+--- Dział: Dziennik Snów (https://i-sen.pl/Forum-Dziennik-Snow--14)
+--- Wątek: Małe Swornegacie (/Temat-Male-Swornegacie--3064)

Strony: 1 2 3 4 5 6


RE: Małe Swornegacie - Solnik - 18-11-2015

18 październik 2015

Byłem YouTuberem, niejakim Stuu. Postanowiłem nagrać odcinek jak szybko zarobić 50$, wyszedłem z domu i udałem się na parking. Tam poszedłem do auta, gdzie wsiadało dwóch murzynów. Patrzyłem się na nich, aż ich zirytuje. Po chwili zaczęli mnie gonić, wsiadłem na skuter, który był zaparkowany przy parkingu, a jeden z murzynów na rower i pojechał za mną. Wyjechaliśmy na drogę szybkiego ruchu, mój skuter był szybszy od rowerka. Zostałem dogoniony dopiero przy światłach. Wyzywaliśmy się, a gdy zapaliło się zielone światło, ruszyliśmy. Wpadłem na pomysł, żeby zepchnąć go z tego rowera, cały czas jadąc skuterem podniosłem nogę i kopnąłem w przednie koło pojazdu przeciwnika.

Drugi sen jaki pamiętam jest krótki, tylko urywki.
Jesteśmy na ogródku, tata ma na ręce pająka zwanego Tygrzykiem. Tyle :)


RE: Małe Swornegacie - Solnik - 22-11-2015

22 październik 2015

Dzisiaj pamiętam dużo snów, jak w każdy weekend. Minusem jest to, że zawsze się budzę, przynajmniej trzy razy w ciągu nocy. Podczas każdej pobudki mimowolnie przypominam sobie sen i gdy budzę się następnym razem już go nie pamiętam. Miałem naprawdę zajebiste sny, musieliśmy sterować statkiem układając kostkę Rubika, nagrywaliśmy muzykę z festiwalu muzycznego na magnetofon, jechaliśmy autobusem, co mnie bardzo cieszy, ponieważ za każdym razem kiedy w realu jestem w środku publicznego transportu wykonuje technikę ADA i robię TRy. Za niedługo będzie to owocować w świadome sny.

Dziś opiszę sen, który najwyraźniej pamiętam. Chcieliśmy zwiedzić szpital psychiatryczny "Zofiówka" w Otwocku. Znajdował się on na szczycie góry. Droga była kamienista. Tak szliśmy, szliśmy, aż w końcu postanowiłem wbiec na tą górę. Przeszukuje plecak i nie znalazłem moich butów do biegania, wkurzyłem się, ale zacząłem biec w zwykłych butach, krzyczę do kolegów, którzy byli ze mną, żeby też biegli. Wbiegliśmy tak wysoko że niebo było pod nami. Gdy podchodziłem do zbocza góry dostawałem jakiegoś lęku, bałem się tej niebieskości. W końcu byliśmy przy celu, wszedłem pierwszy i udałem się schodami w górę, a koledzy za mną. Weszliśmy do dużego pomieszczenia, postanowiliśmy tam nocować. Były tam gołe ściany jedynym meblem była szafa. W pewnym momencie drzwi od szafy zaczęły się ruszać i wyskoczyły z nich dwie istotki, jedna to chłopak, druga to dziewczyna. Chłopak złapał kolegę i zaczął go gwałcić po czym znikneli. Potem wyszliśmy z psychiatryka i udaliśmy się na boisko, które było przed budynkiem. Zostaliśmy podzieleni na cztery drużyny.
W tedy sen się urwał.


RE: Małe Swornegacie - Fallen Leaf - 22-11-2015

Jakim minusem. To świetna predyspozycja. Jak nie chce zapominać ostatnich snów to je po prostu zapisz albo nagraj klucze. Zrobisz w ten sposób małe WBTB i znacznie zwiększysz świadomość w następnym śnie. Te pobudki możesz wykorzystać do pełnego WBTB, jeśli chcesz, albo masy innych technik. Najprościej MILD'uj przy ponownym zasypianiu.


RE: Małe Swornegacie - Solnik - 22-11-2015

Wykorzystuje te pobudki do FILDa. Niemniej jednak wkurza mnie to, że potem nie pamiętam dokładnie snów, nie mam chęci ich zapisywać w czasie tych pobudek, czy chociażby nagrywać.
EDIT: Kiedyś nie miałem takich pobudek i pamiętałem wszystkie sny wyraźnie, a dzięki temu, że się budzę to pamiętam wyraźnie właśnie te ostatnie.


RE: Małe Swornegacie - Fallen Leaf - 22-11-2015

No a pomyśl sobie, że bez tych pobudek pamiętałbyś jeszcze mniej. To dzięki tym pobudkom pamiętasz te sny, bez nich pamiętałbyś pewnie tylko te ostatnie. Wykorzystaj to i zapisz chociaż klucze.


RE: Małe Swornegacie - Solnik - 25-11-2015

25 październik 2015

Byłem z babcią na spacerze po nie znanej mi okolicy. Zaczęliśmy skakać, ponieważ chcieliśmy zobaczyć odległe kraje. Widziałem Włochy i palmy, a także piękne niebieski morze.

W drugim śnie siedziałem przed wielką sceną gdzie byli "znawcy islamu" i słuchałem wykładu na temat islamu i terroryzmu. Opisał na czym ta religia polega i sprawy z tym związane. W pewnym momencie usłyszałem wybuchy, powiedzieli, że to wszystko zaplanowane. Ale ja im nie uwierzyłem, wsiadłem na rower i jadę, za pleców usłyszałem głos, który mówił, żebym zapłacił za parking. Odpowiedziałem mu, żeby zorganizował zawody w układaniu kostki Rubika to pieniądze się znajdą. Zatrzymałem się przy przystanku, już drugi raz jestem w tym miejscu we śnie. Czekałem na autobus 48. Zauważyłem, że na tej tablicy gdzie są są numery autobusów i godziny przyjazdu, są zdjęcia różnych osób na rowerze i kilometry jakie pokonali. Rekordowa odległość to było ponad 550km!

Ostatni sen rozgrywał się w zamku (Bobolice?). Wspinaliiśmy się po drabinie, chcieliśmy wejść na wieżę. Razem z nami wspinał się kot. Na tym fabuła się skończyła, obudził mnie budzik.


RE: Małe Swornegacie - Solnik - 07-12-2015

7 grudnia 2015

Coraz rzadziej znowu zaczynam zapisywać sny, muszę ogarnąć wczesne chodzenie spać inaczej nie ma mowy o wstawaniu wcześniej, żeby zapisać dokładnie sny. Ale za to analizuje je w głowie. Jednak obiecuje, że będą częściej :)

W pierwszym śnie jechałem autobusem późnym wieczorem mając na sobie kąpielówki i ręcznik na plecach. Najprawdopodobniej wracałem z basenu. Pacząc się w okno usłyszałem znajome głosy za mną, odwróciłem się i ujrzałem moje koleżanki z klasy. One również miały na sobie stroje kąpielowe. Potem znów patrzyłem się przez okno i wsiadłem na swoim przystanku.

W drugim marzeniu sennym jechałem na rowerze razem z tatą, który jechał za mną. Zaczął wyprzedzać nas samochód, nagle zauważyłem, że znajduje się niebezpiecznie blisko krawężnika. Wykonałem szybki i gwałtowny skręt w prawo i uderzyłem w samochód. Siła uderzenia wyrzuciła mnie w górę gdzie wykonałem salto i wylądowałem na dwóch nogach. Od razu obejrzałem rower czy jest cały, niestety koło było wygięte. Pomyślałem sobie, że tata się wkurzy, ale on powiedział, że z takim kołem można spokojnie jechać i ruszyliśmy dalej. Auto, w które uderzyłem gdzieś sobie pojechało :)


RE: Małe Swornegacie - Solnik - 09-12-2015

9 grudnia 2015


Kolejny raz jestem bardzo zadowolony, że na trzy sny jakie pamiętam/łem, to wszystkie miały jedną tematykę. Rozgrywały się w autobusie. Za niedługo, przez autobus będę miał LD.
Żałuję, że nie zapisałem ich od razu od wstania, bo były naprawdę śmieszne. Teraz pamiętam tylko jeden sen a tyle, żeby go opisać.

Głównym bohaterem dzisiejszego snu był Mistrz Incestus. Prowadził On autobus. Chciałem z Nim porozmawiać, ale pasażerowie środka transportu szybko mnie uciszyli. Powiedzieli, że ma opaski na oczach i śpi. Pomyślałem sobie, ma zakryte ślepia i kieruje autobusem? Podszedłem jednak do kokpitu kierowcy i się przywitałem. Inces na mnie popatrzył, ale nic nie mówił. Wyglądał na człowieka, który nic nie mówi, jest obserwatorem. Zniechęcony udałem się na swoje miejsce. Nagle dostał jakiegoś szału. Jechał po przeciwnym pasie, taranował inne samochody i pieszych. Powiedziałem sobie w myślach, szkoda, że to nowiutki Solaris, zamiast starego Ikarusa i sen się urwał.


RE: Małe Swornegacie - Solnik - 13-12-2015

12 grudnia 2015


Kończę szkołe i udaje się na przystanek. Wsiadam do autobusu i siadam w pierwszym rzędzie. Razem że mną jedzie Darek Sugier. W połowie drogi wyciąga, jak to powiedział herbatkę, zawija 50 zł w rurkę i ją wciąga. Potem przez chwilę rozmawiamy o narkotykach, od siebie dodałem, że zależy od ceny jakie będziemy kupować. Nagle magiczne autobus przemienił się w Forda Fieste. Darek prowadził. W pewnym momencie zaczęło nas wyprzedzać auto pokroju smarta i driftem wyjechało w wąska alejkę. Przez chwilę patrzyliśmy się na siebie zdziwieni i ruszyliśmy dalej. W końcu dojechaliśmy do wybetonowanego placu z dwoma garażami. Na placu stały dwa auta, identyczny Ford jak nasz, tylko mocno z boku wgnieciony oraz BMW. Miałem się bawić w kodowanie świateł. Wlazłem do środka i tą lampkę na "suficie" auta odkręciłem. Wyciągnąłem cały mechanizm jest, patrzę co i jak. Doszłem do wniosku, że trzeba będzie zrobić algorytm. W tym przypadku było to "L" na żółtej ściance(kto układa ten wie). Po chwili stwierdziłem, że nie uda mi się samemu i wyciągnąłem telefon, odpaliłem Allegro i zacząłem szukać ofert od mechaników. Koniec.

Byłem jakimś czworonożnym zwierzęciem, drapieżnikiem. Miałem wstać późno w nocy i ustrzelić zwierzynę. Więc obudziłem się, wziąłem łuk, przycelowałem i strzeliłem. Niestety nie trafiłem. Musiałem pobiec do zwierza i zabić go" ręcznie :)


RE: Małe Swornegacie - Solnik - 31-12-2015

31 grudnia 2015

Weź Spier**laj

Dziś znów jestem trochę zawiedziony. Drugi raz podczas wykonywania TRa we śnie okazało się, że nie mogę oddychać. Cały sen wyglądał mniej więcej tak, że leżałem na chodniku, zrobiłem TRa i mówię, eeeee, to nie sen i poszedłem spać, zasnąłem na tym chodniku Następnie obudziłem się w realu(podczas jednej nocy budzę się po 2-5 razy nad ranem, dlatego też sen się spłyca i mam większe szanse na LD) i znów zasnąłem. Kolejny sen odbywał się na placu, był Sylwester. Zorganizowaliśmy bójkę na fajerwerki. Każdy miał je w worku na plecach i musiał ją odpalić, przycelować i trafić przeciwnika. Było każdy na każdego.

No i jeszcze jako postanowienie noworoczne obiecuję Wam, że w przyszłym roku zapiszę tu choć jeden jasny sen ;)