i-Sen.pl - Polskie Forum Świadomego Śnienia
Powrót do świata snów - Wersja do druku

+- i-Sen.pl - Polskie Forum Świadomego Śnienia (https://i-sen.pl)
+-- Dział: Dziennik Snów (https://i-sen.pl/Forum-Dziennik-Snow--44)
+--- Dział: Dziennik Snów (https://i-sen.pl/Forum-Dziennik-Snow--14)
+--- Wątek: Powrót do świata snów (/Temat-Powrot-do-swiata-snow--963)

Strony: 1 2 3 4 5 6 7 8 9


RE: Powrót do świata snów - Piotreq - 20-07-2013

Dzisiaj sen w którym byłem w mieście. Żadnego miejsca ze snu nie znam, jednak byłem pewny, że jest to elbląg. Szczegłów nie opiszę, bo nie potrafię. Wiem tylko, że cały czas ktoś ze mną chodził, osoby się zmieniały. Jedyna osoba która się nie zmiebiała, to był ten najmniejszy dzieciak który jest w Rodzince pl :)


RE: Powrót do świata snów - Piotreq - 24-07-2013

Dziś ld, po czymś co można nazwać wbtb. Spałem jakieś 5 godzin, a rozbudzałem się około 2,5 godziny :d
Ld był dosyć słaby. Żadnych ciekawych widoków. Rapować się nie udało zabardzo(lol). Były różne testy fizyki snu :d


RE: Powrót do świata snów - Piotreq - 04-08-2013

Znowu nie zapisywalem snow :/
Dzisiaj jeden sen. Na poczatku nad stawem kolo domu spotkalem kumpla. On wola mnie na fajke. To mowie ze od 23 lipca nie pale(nawet pamietalem date w snie xD). On mnie wola odpalil fajke, poszedl w strone mojego domu i stanal kolo moich starych. Ja do niego z twkstem zeby nie podpalil nic bo go z*****le. Potem nagle znalazlem aie u mnie w pokoju, byla tam jakas laska ktora mialem puknac. Okazalo sie ze ma k***a. Pokazala mi go i akurat wszedl kolega i do niej z tekstem "ale ty chcesz cos z tym zrobi?", " przeciez tak nie moze byc". Niedlugo pptem obudzilem sie.


RE: Powrót do świata snów - Piotreq - 06-08-2013

Dzisiaj były 2 paraliże senne w ciągu 40 minut :D W pierwszym paraliż po chwili minął, jednak w tak dziwny sposób, że byłem, że jestem we śnie. W drugim utraciłem świadomość. Miałem sen, gdzie stałem na jakimś dachu, i widziałem jak latają ludzie na jakiś dziwnych spadochronach. W pewnym momencie zmieniło się wszystko. Zobaczyłem coś jakby sklejone 2 zdjęcia. Znaczy, góra nie pasowała do dołu. Na dole była plaż i kawałek morza, a na górze jakieś drzewa. Już chce robić TR i kick.
Potem miałem sen lub sny nieświadome. Pamiętam wycinki.
1. Była jakaś bitwa na takim jakby morzu. Były różne dziwne statki, ja byłem w drużynie z jakimś jakby kosmitą...
2. byłem z rodzicami u ciotki, mieliśmy niby nocować u niej. Było tam też wiele osób których nie znam
3. tutaj była jakby kontynuacja tej pierwszej części
4. Znowu nocleg u ciotki, tym razem nie było żadnych nieznanych mi osób
5. szedłem z jakimś typem(wyglądał na myśliwego ) i moim ojcem, szukaliśmy jakiegoś przestępcy który zostawiał wnyki przy drodze. Im dalej byliśmy tym więcej ich było i coraz częściej była złapana wiewiórka :D Myśliwy powiedział, że trzeba je "unicestwić". Wtedy podszedł do mnie jakiś koleś i dał bejsbola :D Było mi wstyd, że jestem ze wsi a nie wiem jak je "unicestwić". okazało się, że zaciskają się automatycznie, gdy stukną w siebie 2 piłki doczepione do nich na sznurkach(wcześniej ich nie zauważyłem).
6. Tutaj byłem na takim jakby basenie... ciężko opisać jak wyglądał, bo było to jakby połączenie małych baseników... przez środek każdego przechodziła belka. Pod wodą na każdej z bocznych ścian znajdowała się jakaś szyba z czerwonym krzyżem. Była tam jakaś jakby powiększona i zmutowana wydra. Mówiła mi ludzkim językiem, że muszę być w basenie ze święconą wodą, bo mnie zabije(chociaż nie chciała tego). Potem pojawił się mój ojciec z jakąś kobietą. Próbowaliśmy uciec z tego miejsca. wiem, że nam się w końcu udało.
Za bardzo żadnych szczegółów nie pamiętam. Nawet nie wiem czy był to jeden sen czy kilka.


RE: Powrót do świata snów - Piotreq - 07-08-2013

Pamiętam krótki urywek. Śniło mi się, że robię format kompa, wszystko trwało jakieś 40 sekund, dziwiłem się, że tak szybko sformatowałem.


RE: Powrót do świata snów - Piotreq - 12-08-2013

3 sny, w jednym się uświadomiłem, jednak natychmiastowy kick ;/

1. Ten słabo pamiętam. Było coś o hitlerze, jakiś potwór w którego rzucałem takimi olbrzymimi kamieniami. Było coś, że wszedłem na szafę w moim domu bo chciałem uciec.

2. Całość działa się w moim domu. w śnie minęły 2 dni. Mój tata powiedział, że musi 2 razy jechać na przemyt do Kazachstanu. Powiedział, że jeździł będzie w nocy i przywoził narkotyki, a w dzień jechał z powrotem do Kazachstanu, aby je sprzedać :D Kiedy w śnie był wieczór, siedziałem na łóżku, ponieważ bałem się, że FBI przyleci helikopterami :D

3. Grałem w piłkę nożną, to był w-f, Jednak oprócz osób z mojej byłej klasy, byli tam inni znajomi. Nic nie ogarniałem gry, zamiast celować w bramkę, celowałem w rogi boiska... W pewnym momencie miałem wykonać rzut karny. Piłka już była ustawiona i wtedy załapałem że to sen, jednak postanowiłem strzelić sobie. Dziwne ale trafiłem(bramkarz nawet się nie ruszył). Wykonałem tr i natychmiastowe wywalenie ;/


RE: Powrót do świata snów - Piotreq - 13-08-2013

Do mojego domu zjechało się z niewiadomego powodu jakieś 20 osób, chyba nikogo nie znam z reala. Osoby które zapamiętałem to FielX(Dla wiadomości, nie widziałem go na realu czy jakiegokolwiek jego zdjęcia i nie pamiętam jak wyglądał w śnie), oraz 3 aktorki porno(2 blondynki i jedna o ciemnej karnacji skóry, taki typowy plastik :D). Było coś, że miałem z nimi nagrywać pornola jakiegoś, ja zbytnio nie chciałem, bo bałem się, że ktoś ze znajomych obejrzy. Potem nagle większość gości zniknęła. Wyszedłem przed dom i poszedłem drogą, sam nie wiem po co. Nagle zobaczyłem, że wszyscy idą w stronę mojego domu. Okazało się, że byli na wycieczce w lesie. Więcej zbytnio nie pamiętam.

Zapomniałbym o drugim śnie. Przeglądałem forum na telefonie, opisywałem jakiś sen, jednak w trakcie zrezygnowałem i to co na pisałem skopiowałem do notatnika na telefonie. Potem jeszcze coś patrzałem. Wiem, że wszedłem w profil Yanke$a i byłem ździwiony bo nie miał technika.


RE: Powrót do świata snów - Piotreq - 14-08-2013

Może ld nie mam, ale chociaż sny w miarę pamiętam ;)

1. Pływałem po jakimś morzu, jakaś osoba tak jakby stała na wodzie. Powiedziała mi, żebym zanurkował to będzie łatwiej. Po chwili wypłynąłem, wtedy zobaczyłem, że fale są olbrzymie, nie mogłem płynąć, chyba znowu zanurkowałem.

2. Grałem w metina, żadnych szczegółów nie pamiętam.

3. Tutaj trochę dziwnie. Ponieważ myślałem, że gram w cs'a na serwerze z zombie modem, jednak ja tam byłem, nie było komputera itp., co nie zmienia faktu, że miałem celownik, ilość hp itp. Miałem również jeden dodatkowy skok w powietrzu :) Kilka razu tak jakby pojawiała się i wisiała w powietrzu, przede mną klawiatura, po wciśnięciu 4, w moich rękach pojawiała się bomba, która miała wybuchać po strzeleniu w nią. W pewnym momencie zostałem zarażony, miałem łapy zombie itp., jednak inne truposze dalej mnie atakowały(Nie wiem jakim cudem, ale było ich pewnie z 50. Na początku każdej rundy wkurzałem się, bo reagowałem z opóźnieniem, i wszystkie dobre miejsca żeby przetrwać rundę były zajęte. W pewnym momencie wszedłem na jakąś wieżyczkę na środku "mapy", wskoczyłem na nią. Na górze był jakiś mój "kolega"(z reala go nie znam), i nie na szczycie, tylko na takim wystającym kołku stał mój wujek. Na dole zobaczyłem ciotkę. Wujek chciał wejść do nas, jednak było za wysoko, pojawiła się taka jakby deseczka, wujek chciał się jej złapać, jednak bał się że spadnie. Na dole nadal były zombie. Zastanawiał się czy ryzykować. W końcu stwierdzi, że chyba spróbuje. Po czym filozoficznie stwierdził "No bo kim ja jestem na tym olbrzymim świecie", na co ciotka z dołu odkrzyknęła "Gejem Stachu !". Nawet w śnie rozśmieszył mnie ten tekst :)


RE: Powrót do świata snów - incestus - 14-08-2013

heheheh, piękne :P Jeszcze mi się nie zdarzyło, żeby sen strzelił celną ripostę :)


RE: Powrót do świata snów - Piotreq - 15-08-2013

Jest dobrze. 2 sny, jeden LD, dodatkowo od momentu gdy ostałem uświadomiony na temat śliny podczas WILDa, nie mam z nią najmniejszych problemów ;)

1. Ten sen trochę słabo pamiętam. Wiem, że była jakaś dziewczyna która bardzo mi się podobała(chociaż nie widziałem jej w śnie). Wiem że każdego dnia w śnie, zanosiłem jej kapcie, a przynajmniej tak mi się wydawało. Tak naprawdę to z kapciami w ręku przechodziłem między budynkami, w strasznie ciasnych uliczkach i wracałem na miejsce z którego wyruszyłem. Wydawało mi się, że jest to miasteczko które znam, jednak wyglądało całkiem inaczej. W pewnym momencie, poszedłem do mojego kumpla po coś. Nagle na moich plecach pojawił się plecak, a w ręku, chyba 3 pary kapci i 3 pary skarpet(pamiętam, 2 czarne i jedna biała). Nie było nikogo u niego w domu, trochę pochodziłem po jakimś pomieszczeniu, w pewnym momencie z rąk zaczęły mi wypadać kapcie i skarpety, gdy jedne podniosłem, natychmiast drugie wypadały. Usłyszałem, że otwierają się jakieś drzwi. Pomyślałem, że to rodzice kumpla wrócili. Spanikowałem, ponieważ bałem się, że uznają mnie za złodzieja. Niedługo się obudziłem.

2. Cały sen toczył się w ,moim pokoju. Początku nie pamiętam, jednak wiem, że po głowie krążyły mi myśli o apokalipsie, jakiś kosmitach, wybuchu bomby itp. Nie robiłem nic ciekawego. W pewnym momencie spojrzałem przez okno, ujrzałem Jakąś rakietę i jakby olbrzymi statek kosmiczny, unoszące się wysoko w powietrzu. Usiadłem na łóżko. Między czasie, nad moim domem przeleciały jakieś samoloty, coś daleko wybuchło itp. W pewnym momencie poczułem olbrzymi wstrząs, pomyślałem, że to wybuchła rakieta. Spojrzałem przez okno. Rzeczywiście. Rakieta była przełamana na pól i powoli rozchodziła się z niej kula ognia. Odskoczyłem od okna. Upadłem na kolana, i zacząłem na klęczkach iść do drzwi, bo chciałem pożegnać się z mamą(wiedziałem, że nikt tego nie przeżyje). Byłem załamany. Przed obraz znacznie się pogorszy,były czarne plamy które przysłaniały mi widok. Pomyślałem, że może jednak powinienem wierzyć w Boga, a przed śmiercią iść do spowiedzi.

LD.
Uświadomiłem się w swoim pokoju. Tradycyjnie nie bawiłem się w otwieranie okna, tylko przeniknąłem. W momencie gdy przenikałem, przez ścianę, zrobiła się zima. Miałem problem, żeby prosto polecieć, jednak chyba pierwszy raz w mojej karierze, nie zatrzymywały mnie gałęzie drzew przez które bez problemu przelatywałem, tak samo jak przez ścianę. Z problemami, próbując utrzymać odpowiedni tor lotu leciałem nad ośnieżoną łąką. W pewnym momencie pomyślałem, że może stworzę sobie pistolet(cholera wie po co). Sięgnąłem dłonią do lewego boku, i poczułem że znajduje się tam broń. Złapałem i zacząłem oglądać co to za broń. Wyglądał na "odchudzoną" wersję desert eagl'a. Strzeliłem kilka razy w lód na pobliskim stawie. Broń nie miała żadnego odrzutu, była praktycznie bezdźwięczna. A w lodzie robiła niewielkie otwory. Po chwili zacząłem spadać na ziemię i obudziłem się.