i-Sen.pl - Polskie Forum Świadomego Śnienia
cyfran - zapiski z podróży w nieznane - Wersja do druku

+- i-Sen.pl - Polskie Forum Świadomego Śnienia (https://i-sen.pl)
+-- Dział: Dziennik Snów (https://i-sen.pl/Forum-Dziennik-Snow--44)
+--- Dział: Dziennik Snów (https://i-sen.pl/Forum-Dziennik-Snow--14)
+--- Wątek: cyfran - zapiski z podróży w nieznane (/Temat-cyfran-zapiski-z-podrozy-w-nieznane--420)

Strony: 1 2 3 4 5


Re: cyfran - zapiski z podróży w nieznane - cyfran - 17-10-2010

Hehe.

Może ja jakiś nienormalny jestem ;P

Jeżeli chodzi o chodzenie po ścianach to po prostu wyobraziłem sobie, że grawitacja działa właśnie w stronę ściany i naturalnie mogłem wtedy po niej chodzić.

Gdy chciałem latać, to próbowałem wyobrazić sobie jak odrywam się od ziemi. Może lepiej byłoby pomyśleć, że grawitacja na mnie nie działa?
Mam nadzieję, że dziś uda mi się to sprawdzić.

"Moja podświadomość pilnuje, abym był świadomy we śnie."

Dobranoc!


Re: cyfran - zapiski z podróży w nieznane - Slavia - 17-10-2010

Kontrola w LD polega na intencji. I tylko na tym. Chcesz latać? Wzbij się po prostu w powietrze i leć, przecież to nic niezwykłego. Dopóki wierzysz w swoje zdolności, będą one miały rację bytu.

Jeśli ci nie idzie, rada ujka Slavii: Obejrzyj pierwszą część "Matrixa" i wyciągnij wnioski z filmu. Dlaczego Neo na początku nie umiał nawet przeskoczyć z budynku na budynek, a pod koniec filmu potrafił siłą woli zatrzymywać pociski?


Re: cyfran - zapiski z podróży w nieznane - cyfran - 18-10-2010

Dzięki ujku Salvia, chyba zakumałem o co chodzi :)


Re: cyfran - zapiski z podróży w nieznane - cyfran - 20-10-2010

Zakumałem i wykorzystałem. Kolejne LD na moim koncie :)

Był to niesamowity sen-doświadczenie, który wiele mnie nauczył.

Otóż wplątałem się w mym śnie w dość nieciekawą sytuację - zniszczyłem pomnik, który był bardzo ważny dla mieszkańców miasta, do którego przybyłem w czasie snu. I miałem ponieść tego konsekwencje. Naprawdę było to niefajne uczucie - tak jak bym dowiedział się w realu, że mnie wsadzą za kratki.
Dziwne, że nie pojąłem od razu, że śnie po tym jak zacząłem po mieście ciosać ogromnymi betonowymi kulami (tak właśnie zniszczyłem ten pomnik).

I wtedy stało się coś co długo zapamiętam. Na maksa wkręcony w całą tą intrygę, pomyślałem: "Ile bym dał za to, żeby to był sen!" Po czym zrobiłem test rzeczywistości i okazało się, że TO JEST SEN!

I to właśnie uczucie było wspaniałe. Z koszmaru w jednym momencie zrobił się raj. Gdy pojąłem, że to sen ogarnęła mnie radość, wzbiłem się w powietrze (ja chcę jeszcze raz!!) i cieszyłem się świadomością.

Dla wielu ludzi życie jest snem. Snem koszmarem. A wystarczy się przebudzić, aby zmienić wszystko w raj.


Re: cyfran - zapiski z podróży w nieznane - Slavia - 20-10-2010

cyfran napisał(a):zniszczyłem pomnik, który był bardzo ważny dla mieszkańców miasta, do którego przybyłem w czasie snu
Czy to nie była czasem Warszawa z niedalekiej przyszłości? :mrgreen:

Congratulations tak w ogóle


Re: cyfran - zapiski z podróży w nieznane - wampia - 20-10-2010

Hyym..xD Nom fajnie, fajnie ;)

cyfran napisał(a):Dla wielu ludzi życie jest snem. Snem koszmarem. A wystarczy się przebudzić, aby zmienić wszystko w raj.

Hmm..gdyby to było takie proste...Poza tym, często mam takie chwile, że modlę się, "żeby to był sen" xD I jakoś cholera nigdy nie jest :D


Re: cyfran - zapiski z podróży w nieznane - cyfran - 18-05-2011

Ok.. zaczynam porządnie zabierać się za prowadzenie dziennika snów!

Wcześniej w ogóle nie zwracałem uwagi na sny i nigdy też nie pamiętałem żadnych. Gdy tylko zmieniłem swoje nastawienie i przed snem powtarzam sobie "dzisiaj będę miał wyraźne i ciekawe sny, które z łatwością zapamiętam" - efekty pojawiły się natychmiast!

Sny z ostatnich 3 nocy:
1. Jestem mieszkańcem zamku. Zamek wynajmujemy wraz z dwoma kolegami, więc w sumie jest nas aż trzech na cały zamek :lol: Trzech innych gości (złe charaktery) próbują nas unicestwić. Polega to na tym, że kiedy na przykład wychodzimy po mleko do sklepu (zawsze chodzimy wszyscy razem),to gdy wracamy to jest na nas przygotowana jakaś zasadzka..

2. Jestem w więzieniu. Wraz ze mną jest zamknięty inny nieznany mi gościu, ale przyjaźnie do mnie nastawiony. Dziwne raczej było to, że "cela" wyglądała jak normalny pokój - z łóżkami, telewizorem, dywanem.. Razem udaje nam się wydostać na wolność.

3. Koleżanka zaczyna mnie uwodzić.. Skutecznie. :)

Teraz zawsze z zaciekawieniem kładę się spać, bo te sny są tak fajnie zakręcone... Lepsze niż film!


Re: cyfran - zapiski z podróży w nieznane - cyfran - 25-06-2011

Eh..

Irytuje mnie już ta niekonsekwencja w praktykowaniu LD.

Zacząłem zastanawiać się: co by mnie skutecznie zmotywowało?

I chyba znalazłem! Otóż postanowiłem użyć LD do motywowania się do podejmowania jeszcze większego działania. Moje niektóre cele:

* Bentley Continental GT
* Prywatny odrzutowiec
* Prywatny jacht
* Luksusowa willa nad oceanem
* Wycieczka na księżyc
* Zwiedzić Wielki Kanion, wodospad Niagara..

W tej chwilii używam techniki wizualizacji tych rzeczy w stanie relaksu. W zależności od mojego samopoczucia psychicznego działa to raz lepiej raz gorzej.

Ale.. Wsiąść w LD do Bentleya (poczuć ten luksus, komfort jazdy), podjechać na lądowisko, wsiąść do prywatnego odrzutowca (poczuć wgniatające w fotel przyspieszenie podczas startu, pić drinka ponad chmurami) i odlecieć na wycieczkę dookoła świata (zobaczyć z bliska te wszystkie fantastycznie miejsca!).. to może być coś!

Bo wrażenia z tego snu przenikną przecież do rzeczywistości? ;)


Re: cyfran - zapiski z podróży w nieznane - incestus - 25-06-2011

jak osiągniesz te luksusy w LD to pewnie w rzeczywistości już nie będziesz potrzebował ich zdobywać:P


Re: cyfran - zapiski z podróży w nieznane - Fasolnikov - 25-06-2011

No tak, i niedługo będziesz chciał bardziej żyć w śnie niż w prawdziwym życiu.