![]() |
|
buzek91 - Wersja do druku +- i-Sen.pl - Polskie Forum Świadomego Śnienia (https://i-sen.pl) +-- Dział: Dziennik Snów (https://i-sen.pl/Forum-Dziennik-Snow--44) +--- Dział: Dziennik Snów (https://i-sen.pl/Forum-Dziennik-Snow--14) +--- Wątek: buzek91 (/Temat-buzek91--571) |
Re: buzek91 - Przyjaciel Noni - 11-08-2010 Mnie przeszkadzają jedynie dźwięki ewentualnie inne rzeczy z świata fizycznego podczas medytacji czy też innych tam prób ale wszystko da się opanować. Re: buzek91 - buzek91 - 11-08-2010 Mnie tej śliny nie da się opanować, może przed pójściem spać wypiję dużo płynów (bez przesady, bo potrzeba fizjologiczna mnie wezwie z astrala), czytałem na innych forach, że można zmienić pozycje itd. Re: buzek91 - Ninja - 11-08-2010 Hmm, mi też ślina nie przeszkadza - ciało samo ją przełyka jak uzna, że już pora Dla mnie gorzej ze swędzeniem (np. ugryzień komarów)
Re: buzek91 - wiolonczelistka - 11-08-2010 Ja jakoś nie mogę tego zrobi bez myslenia.. nie tak jak za dnia, gdzie jest to odruch praktycznie bezwarunkowy.. xD A co do komarów. Teraz stało się to standardem. Codziennie od paru dni nęka mnie jakiś komar! Moja mama codziennie przychodzi do pokoju i zabija wszystkie szkodniki więc raczej nie ma szans na przeżycie żaden pasożyt.. Może to jakiś duch? ![]() ![]()
Re: buzek91 - Przyjaciel Noni - 11-08-2010 Może jakaś meszka takie to wiedzą kiedy zaatakować.. i raczej nie rzucają się tak w oczy jak komary, Re: buzek91 - wiolonczelistka - 11-08-2010 hahah xD Na bank ma maxa wnerwiający komar.. wszędzie poznam ten bzyk xDDDD Re: buzek91 - Slavia - 12-08-2010 A ja se założyłem siatkę na okno i komary mogą mi naskoczyć :twisted: Teraz to mogę skupić się na programowaniu podświadomości, a wcześniej przez cholerne kopruchy nie mogłem nawet zasnąć. A ściany dopiero co pomalowane i nawet gadziny ubić nie można... -_- Re: buzek91 - Ninja - 12-08-2010 moje ściany i sufit to jedno wielkie cmentarzysko komarów.... siatki na dachowe nie założę, bo by mi się okno nie otwierało, a na balkon muszę mieć wyjście, więc u mnie siatka odpada, pozostaje tylko kapeć albo coś płaskiego czym można zabić latające dziadostwo
Re: buzek91 - wiolonczelistka - 12-08-2010 Ja mam siatkę u mnie w pokoju, ale wydaje mi się że w innych pomieszczeniach takowej nie ma A więc chyba dlatego lecą do mojego światła... U mnie wszędzie są placki.. pozostałości po tych nędznych szkodnikach
Re: buzek91 - buzek91 - 13-08-2010 Właśnie zmarnowałem szanse na LD :mrgreen: Śniło mi się, że jechałem winda, więc pomyślałem: a co mi tam...zrobie sobie TR! Spojrzałem na zegarek, zamknąłem oczy (wystarczyło odwrócić wzrok, nie wiem po co zamykałem) i już ich nie otworzyłem. KIlka minut się szarpałem ze swoją niemocą i rozmytym obrazem. Obudziłem się patrze...15.30 i coś mi nie pasowało (ale to już nie był sen, zapomniałem, że położyłem się spać po południu). |