i-Sen.pl - Polskie Forum Świadomego Śnienia
dziennik snów doysoyk - Wersja do druku

+- i-Sen.pl - Polskie Forum Świadomego Śnienia (https://i-sen.pl)
+-- Dział: Dziennik Snów (https://i-sen.pl/Forum-Dziennik-Snow--44)
+--- Dział: Dziennik Snów (https://i-sen.pl/Forum-Dziennik-Snow--14)
+--- Wątek: dziennik snów doysoyk (/Temat-dziennik-snow-doysoyk--5131)

Strony: 1 2 3 4


RE: dziennik snów doysoyk - Doysoyk - 24-03-2023

wreszcie zapamiętałem dłuższy sen niż wczesniej a był on taki.
Byłem u mnie w domu gdy nagle mój tata zaproponował mi że jeżeli do końca tygodnia będę chodzić do szkoły w sukience to kupi mi 1 wybraną przeze mnie rzecz.
Mój brat @guidenmorg miał z teko niezłą bekę ale pomógł mi zdobyć sukienkę bo powiedział że mogę ją pożyczyć od 8letniej siostry ,więc poszedłem do jej pokoju i zapytałem czy mogę a ta się zgodziła.
o dziwo suknia niebyła za mała a bardzo dobrze na mnie leżała.
Potem byłem w szkole i miałem na sobie tą sukienkę i dużo kartoników soku z grapefruita i moja sala była w innym miejscu.
Z lekcji mam jedynie jakies zajawki lecz pamiętam że na przerwach piłem te soczki aż w końcu mi się zkończyły.
Potem z kąds wiedziałem że pod szkołą czeka na mnie mama w samochodzie więc do niej poszedłem i wsiadłem do samochodu.
Gdy już jechalismy to zorientowałem się że nie mam na sobie koszulki.
W pewnym momencie mama zaparkowała na parkingu lekko oddalonym od naszego osiedla ale ja powiedziałem że nie chcę isć tą drogą bo było tam mnóstwo ludzi tłum normalnie.
Z tego powodu mama pojechała jednak na osiedle i tam wysiedlismy a ja mocno zestresowany biegłem do domu bo na osiedlu wszyscy na mnie się gapili ,jednoczesnie cieszyłem się że jest piątek i że dostanę co zechcę od taty.


RE: dziennik snów doysoyk - Doysoyk - 27-03-2023

nie wiem czemu ale znów nie zapamiętałem snów i to ze  3 dni pod rząd


RE: dziennik snów doysoyk - Doysoyk - 28-03-2023

sniło mi się że spakowałem do szkoły długopis którego zapominam przynosić od paru dni (był tam gdzie w prawdziwym życiu).Dzis już go zapamiętałem spakować.
Potem byłem w szkole i wyłożyłem piórnik i książki na ławkę i okazało się że mój długopis jest cały połamany i kolega z ławki z poirytowaniem znowu dał mi swój.


RE: dziennik snów doysoyk - Doysoyk - 14-01-2024

Byłem u siebie w domu i szykowałem się na turniej szachowy który miał odbyć się za parę dni.
i nagle brat @1jokowy   mi powiedział że ten turniej odbywa się dziś co mnie mocno zestresowało bo nie byłem jeszcze wtedy w Polskim związku szachowym przez co nie mogłem iść na ten turniej.
i gdy tak się głowiłem to podszedł mój starszy brat @guidenmorg i zaczą opowiadać mi swój sen                         
(nie pamiętam jaki)
ale w odruchu że słyszałem coś o śnie zrobiłem tr z zatkaniem nosa i zadziałało ale byłem przekonany że źle go zrobiłem więc resztę snu starałem się go robić w najdziwniejsze sposoby np. Wkładając po palcu do każdej dziurki od nosa.

drugiego snu nie zbyt pamiętam ale spróbuję  go jakoś opisać.
było coś w rodzaju apokalipsy i z całą moją rodziną byliśmy w jakimś zniszczonym mieście i mama powiedziała mi i bratu @1jokowy abyśmy zdobyli coś do jedzenia(...)wracaliśmy trzymając dużego łososia i z niego zdejmowaliśmy twarde niezjadalne części. gdy znaleźliśmy naszą rodzinę to wręczyliśmy matce naszą zdobycz i wszyscy nagle znaleźliśmy się w naszym prawdziwym domu gdzie umyłem ręce i sen się skończył.

+taka śmieszna historia bo gdy zasypiałem i patrzyłem se na zegar to się zorientowałem że widziałem już bardzo wiele razy godzinę 21:37 a 4:20 ani razu lub nigdy na to nie zwróciłem uwagi(mój zegar jak jest "00:00" pokazuje 0:00 lub pierwsza 1:00 w sensie jak nie musi to nie wyświetla tego 1 zera) i obudziłem się doładnie o 4:20 i wydało mi się to tak niesamowite, że nawet zrobiłem  tr ale to nie był sen, z podekscytowania nawet wstałem i chciałem zrobić zdjęcie ale godzina się zmianiła na 4:21 więdz poszedłem dalej spać


RE: dziennik snów doysoyk - Doysoyk - 14-01-2024

ten sen przyśnił mi się jakiś czas temu ale starszy brat powiedział mi abym go tu opisał bo był śmieszny.
byłem na działce mojego dziadka która jest bardzo duża ale w tym śnie to nie była działka mojego dziadka i część tej działki to nie była ona tylko część osiedla na którym mieszkam a ono jest bardzo daleko od domu dziadka.
I odbywało się tam squid game do którego ja i mój tata zostaliśmy porwani, było tam mnóstwo ludzi którzy wraz z nami mieli brać udział w konkurencjach(żadna się nie odbyła) ale z kądś mój tata wytrzasną tam samochód którym jeździliśmy po całym tym terenie który coraz bardziej zmieniał się w coś w stylu stromych górek aż w końcu znaleźliśmy bramę i wpadłem na pomysł żebyśmy uderzyli samochodem o tą bramę i gdy uchodźcy będą próbowali przez nią wejść to mu się wymkniemy(nie wiem z kąd mi się to wzięło bo za tą bramą nawet nie było widać żadnych uchodźców) tak zrobiliśmy i ledwie brama się rozwaliła to mnóstwo wyraźnie brązowych ludzi zaczęło przez nią wbiegać na ten teren a ja z tatą pżecisneliśmy się przez wielki tłum i uciekliśmy.


RE: dziennik snów doysoyk - Doysoyk - 29-08-2024

Sen pamiętam trochę słabo bo dawno nie myślałem o swoich snach i piszę to wieczorem więc trochę zapomniałem.

Byłem w domu kogoś w śnie znajomego a w prawdziwym życiu nie i się od niego dowiedziałem, że ma on niedźwiedzia jako zwierzę domowe i żebym uważał aby mnie nie zabił ten niedźwiedź, wystraszyłem się i uznałem, że lepiej nie ryzykować, więc powiedziałem mu, że chcę więc wyjść, ten mi pokazał gdzie jest wyjście poszedłem tam i nagle poczułem, że na mnie skoczył ten niedźwiedź od tyłu[dobrze było czuć, że jest on serio ciężki i ogromny] i umarłem ale zamiast się obudzić to się odrodziłem jak w minecraft[pewnie dlatego, bo ostatnio dużo w niego gram] i wróciłem tam gdzie mnie ten niedźwiedź zabił by zebrać swoją zbroję i inne itemy xD, zabił mnie znowu, więc uznałem, że nie będę się już odradzał bo będzie mnie zabijał i że wolę być martwy xD


RE: dziennik snów doysoyk - Isabela - 30-08-2024

Plus za rezygnację z nieustającego odradzania się.


RE: dziennik snów doysoyk - Doysoyk - 17-01-2025

zapamiętałem swój sen pierwszy raz od naprawdę dawna przez co przypomniało mi się to forum i cała ta "zabawa" ze świadomym śnieniem, postaram się pisać codziennie, ale nie obiecuję. sam sen pamiętam bardzo słabo przez co opis będzie krótki.
sen:

Moi rodzice z jakiegoś powodu zatrudnili jakąś murzynkę jako pomoc domową(irl nigdy nie mieliśmy czegoś takiego).
(następna scena)Stoję w salonie z widokiem na pokój rodziców, widzę w nim tą panią trzymającą w rękach portfel mojej mamy, Wyglądało to tak jakby liczyła pieniądze.
(ostatnia scena)Wchodziłem z moimi rodzicami po schodach do naszego mieszkania, opowiedziałem im całą tą historię z portfelem, tata wyglądał tak jakby zaczął się zastanawiać co z tym faktem zrobić, za to mama zaczęła bardzo wrogo nastawionym wobec mnie tonem gadać coś w stylu , że może ona czyściła ten portfel albo liczyła pieniądze. poczułem się wtedy bardzo źle potraktowany, więc przyspieszyłem by się od niej oddalić(na czym sen się skończył z efektem przygasania ekranu z perspektywy 3 osoby z widokiem między widokiem od przodu a prawego boku i przybliżeniem na twarz z widocznymi ramionami i małą częścią tułowia).

Najwyraźniej podświadomie utożsamiam bycie czarnym z byciem złodziejem  :(  .


RE: dziennik snów doysoyk - Doysoyk - 21-01-2025

Znowu[bo często mam tak mam] miałem sen w którym wiedziałem, że to sen, ale nie byłem uświadomiony, przez co nawet jak pojawia się jakiś znak snu to nic z tym nie robię bo "wiem", że to sen.
sen:

byłem na korytarzu w moim domu i miałem w ręku koszyk w którym był jeden z sąsiadów z tej czeskiej bajki, ale jednocześnie był ręcznikiem. Poza mną były tam jeszcze trzy osoby, ale nwm kto konkretnie, jedna z nich i ja wiedzieliśmy, że to sen, ale nie mówiliśmy tego reszcie, gdy ci co nie wiedzieli wyszli to uzgodniłem z nim, że jak tamci wrócą to będziemy się kłócić, ale na niby, żeby nie zauważyli, że to sen[nie wiem jaki to miało sens]. W tym momencie się obudziłem, a bardziej obudziła mnie moja mama.


RE: dziennik snów doysoyk - Doysoyk - 24-01-2025

sen:
jadłem owsiankę za kilka tysięcy złotych, ale smakowała zwyczajnie