i-Sen.pl - Polskie Forum Świadomego Śnienia
Moja dzisiejsza noc - Wersja do druku

+- i-Sen.pl - Polskie Forum Świadomego Śnienia (https://i-sen.pl)
+-- Dział: Świadome śnienie - LD (https://i-sen.pl/Forum-Swiadome-snienie-LD--9)
+--- Dział: Wewnątrz LD (https://i-sen.pl/Forum-Wewnatrz-LD--48)
+--- Wątek: Moja dzisiejsza noc (/Temat-Moja-dzisiejsza-noc--4188)

Strony: 1 2 3


RE: Moja dzisiejsza noc - Yonka - 02-09-2018

Witam, dopiszę, że tak powiem w TYM wątku :) na szybkiego....

Od czego zależy długość LD?

Dziś przy okazji, że musiałam się, ze tak powiem przebudzic po kilku godzinach snu, rozpoczęłam "procedurę". Wszystko przepięknie szło. Ok 30/40 min (tak sobie to oceniam, bo na zegarek nie patrzyłam). Myślę, że byłoby trozskę szybciej, ale piesek wybił mnie z transu, wchodząc do łózka...

I .... byłam w swoim pokoju, szybko test, klasyczny, na oddech, przelecialam przez podłoge, potem sufit.. i szybko na podwórko. byłam taka zadowolona ::) Dziekowałam  opiekunom, ze mnie wsparli. Ktos przy mnie był... Zapytałam, czy lecimy konno na plażę ::)o nastawiłam się, ze tym razem nad oceanem pogalopuję. Mowię dalej - ze "poczekaj, zaraz konie się pojawią..." i w tym momencie jakby mi sie lekko burzyły plany, najpierw pojawił się pies, potem konie, ale w zaprzegu iiiiiiiiiiii sru pobudka. Otwarte oczy. Koniec snu.

Mogło mnie coś przebudzić??? Wiercący pies np?

Ale byłam zawiedziona ::( Rozczarowana bardzo. Taką radość poczułam we śnie.


RE: Moja dzisiejsza noc - Isabela - 02-09-2018

Widzę, że dobrze latasz :-)


RE: Moja dzisiejsza noc - incestus - 02-09-2018

Długość LD przede wszystkim zależy od trwania fazy REM. Zakładając, że wykonaliśmy w optymalnym czasie WBTB, ostatni REM powinien trwać 60-90 minut. Po nieudanym WILD samoistne uświadomienie następuje oczywiście w różnej części tej fazy. Poza tym trwanie REM skraca się w przypadku wysycenia deficytu snu, jak np poprzedniego dnia spaliśmy 10 godzin :) Zakończona faza REM jest przynajmniej u mnie wyraźnie odczuwalna fizycznie - wieńczy ją przypływ energii i potrzeba poruszenia się.

Faza REM może też zostać przerwana forsownie - przez niefortunne wybicie się z LD ( przez emocje lub skojarzenie z pobudką ) oraz przez czynniki zewnętrzne ( psy domowe :)). Często w takich przypadkach po obudzeniu czuć jeszcze ciężką głowę, niepoukładane myśli i wyobrażenia, słabo czuje się ciało. To oznacza, że jest jeszcze szansa załatać rozerwany REM i wrócić do snu.


RE: Moja dzisiejsza noc - Yonka - 02-09-2018

Niestety po przebudzeniu zalał mnie nerw. A zaraz potem byl typowy "debilny" nieswiadomy sen, który byl srednio miły dla mojej bohaterki:)

Do tej pory nerw mnie trzyma:) A mogło być tak pięknie nad tym oceanem.... :)

A wracając do wypowiedzi Incestusa - mogłam po prostu spać ZA DŁUGO? I sobie wyczerpałam limit czasu na snienie?? To dlaczego potem był kilkugodzinny zwykły sen? Dosc przejrzysty?

Dzięki za cierpliwe odp. Uczę sie dopiero tematu:)


RE: Moja dzisiejsza noc - incestus - 02-09-2018

Czyli faza REM trwała dalej, wybudziłaś się z LD i nie udało ci się wrócić choć było to możliwe ;)
Ale raczej nie trwała kilka godzin :)
Najprawdopodobniej przeszłaś jeszcze przez kolejną fazę NREM i ostatnią REM. W tej ostatniej nie opłaca się starać uświadamiać, bo jest najpłytsza i trudno ją utrzymać bez wybudzania.


RE: Moja dzisiejsza noc - Yonka - 24-01-2019

Witam. Nie chce zazaczynać nowego tematu....
Moje dwa ostatnie ld.... dlaczego mam pripriblem z otwarciem oczu i czuje taka potworna sennosc jednoczesnie?? Sniac rzecz jasna. Dzięki


RE: Moja dzisiejsza noc - incestus - 24-01-2019

To najpewniej zaindukowana treść snu. Podejrzewam, że orientujesz się, że przebywasz we śnie, co kojarzy się ze spaniem. Podświadomie kreujesz więc senność i zamknięte powieki. Zastanów się po czym rozpoznajesz, że jesteś senna. Prawdziwa senność doprowadziła by do szybkiej utraty świadomości. Sądzę, że odczuwasz tylko fizyczną ciężkość i potrzebę bezruchu .


RE: Moja dzisiejsza noc - Yonka - 24-01-2019

Zastanawiam sie czy ma to coś wspólnego z paralizem sennym. Chce ootworzyć oczy ale ta senność mnie przytłacza. Albo uda mi sie na chwile to obraz sie robi taki czysty, taki LD owy albo wwracam świadomością do ciała i łóżka i znowu jestem we śnie. 
Następnym razem sprobuje nad tym zapanować a nie się tak rzucać i męczyć. 
Mam jakieś podejrzenie ze jak mnie czeka takie ciężkie LD to zasypisac zaczyna jakby mna rzurzucać od środka i czuje się tak inaczej, jakbym się zapadala, traciła przytomność .

Najlepsze ze całymi miesiącami nie praktykowalam. Pomyślałam tylko ostatnio zeze dobrze by było....lekki trans i krótkie LD/OOBE choć wiem że w to tutaj wielu nie wierzy. I zawsze jak jestem w domu to moja suka tez jest ze mna (widze jej fizyczne ciało i swoje jak spia) . W domu są też inne zwierzęta. Raz jeden wypuszczam je z domu. Wczora w kuchni była poswiata ale istota nie chciała mi się pokazac choc próbowałam ddojrzeć.