![]() |
|
lęk przed niebytem - Wersja do druku +- i-Sen.pl - Polskie Forum Świadomego Śnienia (https://i-sen.pl) +-- Dział: Pozostałe (https://i-sen.pl/Forum-Pozostale--12) +--- Dział: Hyde Park (https://i-sen.pl/Forum-Hyde-Park--13) +---- Dział: Filozofie i religie (https://i-sen.pl/Forum-Filozofie-i-religie--8) +---- Wątek: lęk przed niebytem (/Temat-lek-przed-niebytem--3778) |
RE: lęk przed niebytem - Vee - 29-08-2017 (28-08-2017, 12:24 )Nalewa napisał(a): Jeżeli odrzucić wszelkie przywiązanie do świata, do własnej siebie, zrozumiesz że wszystko jest bez sensowne to wtedy śmierć, żcie i wszystko inne będzie dla Ciebie obojętne.Osiągnięcie takiej obojętności jest jak najbardziej do zrobienia, ale powoduje, że lądujesz w świecie bez smaku. Istnienie nie ma znaczenia, ale nieistnienie też. W związku z tym możesz podjąć działanie lub go nie podejmować. Jeśli w takim momencie stoisz mocno ugruntowany w logice, zapewne uznasz, że korzystniej będzie coś zrobić. Nadal jednak wszystko pozostanie obojętne. Jak to mówią, zamienił stryjek siekierkę na kijek
RE: lęk przed niebytem - Isabela - 14-09-2017 (26-08-2017, 12:10 )Vee napisał(a): Haha, wiem czym jest ego. Nie wiem jak można mieć zagrożone ego przez to, że znajdujesz się w ciemnym miejscu.No, to jest właśnie ego.
RE: lęk przed niebytem - Vee - 14-09-2017 (14-09-2017, 10:18 )Isabela napisał(a):Nie wiem do czego się odnosisz, nie rozumiem co próbujesz powiedzieć.(26-08-2017, 12:10 )Vee napisał(a): Haha, wiem czym jest ego. Nie wiem jak można mieć zagrożone ego przez to, że znajdujesz się w ciemnym miejscu.No, to jest właśnie ego. Chodzi Ci o wypowiedź Nalewy, którą zacytowałam wyżej, problem opisany na początku tego wątku, coś jeszcze innego? RE: lęk przed niebytem - Rasiak - 15-11-2018 nie-byt i brak świadomości/absolutna nicość może pocałować mnie w dupę. RE: lęk przed niebytem - Isabela - 05-12-2018 (14-09-2017, 10:30 )Vee napisał(a):(14-09-2017, 10:18 )Isabela napisał(a):Nie wiem do czego się odnosisz, nie rozumiem co próbujesz powiedzieć.(26-08-2017, 12:10 )Vee napisał(a): Haha, wiem czym jest ego. Nie wiem jak można mieć zagrożone ego przez to, że znajdujesz się w ciemnym miejscu.No, to jest właśnie ego. Nie chodzi mi o wypowiedź Nalewy, odnoszę się do postu z Twojego wątku, gdyż uznałam, że nie powinnam u Ciebie śmiecić i lepiej będzie przenieść moją odpowiedź tutaj. Chodziło mi o to, że Ty masz ego, bo się ze mnie śmiejesz, z mojego głupiego problemu, tak mi się wydawało. Potępiam taką postawę, gardzę takimi ludźmi. Wierzyłam, że pysznisz się tym, że nie lękasz się, w przeciwieństwie do mnie, pustej bezcielesnej ciemności. Ale teraz pojęłam, że mój lęk rzeczywiście jest urojony i bezpodstawny, chociaż nadal nie udało mi się jeszcze go do końca zwalczyć. To mój umysł zamienia mroczną pustkę w piekło. Pomyliłam się co do Ciebie. Przepraszam. Zdaję sobie sprawę z tego, że wyszłam na idiotkę.
RE: lęk przed niebytem - Rasiak - 06-12-2018 nicość?hmm jedna z filozoficznych czy ezoterycznych teorii mówi że nie ma "NIC" nawet nas ![]() więc dlaczego jednak coś jest?dlaczego czujemy?po prostu wszystko powstało przypadkiem równie dobrze mogłoby nic nie być.trzeba pamiętać że za czasów buddy nie było np.internetu czy telewizji ludzie nie interesowali się magią itp. itd. żyli w strachu budda nie był oświeconym ![]() teraz przeciętny kowalski bardziej jest magikiem niż sakjamuni. RE: lęk przed niebytem - Isabela - 07-12-2018 Peter Barth napisał(a):You may become fully conscious in your sleep, in a bodiless state. This is a very energetic experience and the dream realm even vanishes in comparison to the blaze of this raw conscious energy. Normally one will experience fear that one has died and be terrified by the raw and vivid quality of the energy associated with this. Relax. When this occurs you may feel as if everything is completely out of control. In this case, simply return to the waking world by your sheer determination. This may seem to take eons to accomplish, but will happen readily. Then relax. Isabela płakała jak czytała. RE: lęk przed niebytem - Neurocosmic - 08-12-2018 W dzień medytuj w piwnicy. Pamiętaj o zgaszonym świetle. Jestem pewien, że piwnica jest bliska pustki. To ci pozwoli się przyzwyczaić. W snach eksploruj jej głębiny schodząc coraz niżej
RE: lęk przed niebytem - hotaru - 09-12-2018 Trzeba uciekać od niebytu a nie dążyć do niego. No co ty, kolego niepoważny? Dotkniesz nicosci i całe coś staje się jednym nieważnym chaosem i rozkrecaj od nowa wielki wybuch w świadomości żeby mieć się czego uczepić w świecie i jeszcze pozniej odgarniaj dobro od zła. To trwa tyle czasu i zabiera tyle energii. A może i tak warto? Warto wyjść z piwnicy na pewno i tworzyć warto na pewno. Stwórz coś Is. RE: lęk przed niebytem - Nalewa - 09-12-2018 Dotarcie do pustki jest jednym z najwyższych celów jaki może wybrać sobie człowiek na ścieżce swojego rozwoju. Dążąc do oznania czym ona jest (nie jest) człowiek próbuje poznać od czego wszystko się zaczęło, co było na początku. Na początku {nie} było nic, z tego nic narodziło się wszystko. To wszystko dąży do jak największego rozwoju. Wszystko będzie się rozwijać, a kiedy przestanie - powróci do swych początków i przestanie istnieć. Doznanie pustki pozwala nam poznać jedną z największych prawd a tym samym tajemnic wszechświata. W magii jest to uważane za największy możliwy wyczyn na jaki można sobie pozwolić. Po dotarciu do [ ] człowiek doznaje oświecenia i może żyć jak nigdy dotąd. Co prawda słabsze jednostki mogą tego nie przeżyć i tak jak opisałać nastąpi rozpad i ponowne szukanie sensu we wszechświecie. Lecz tym co się uda dotrzeć i nie stracić, czeka nowe życie jakie sobie nawet nie wyobrażali. Będą mieli dostęp do jednej i prawdziwej taumaturgii, czy też do wielu z licznych siddhi. Współczesna magia ma to do siebie, że skupia się na tym, co jest nieefektywne. Ludzie próbują podnosić rzeczy za pomocą siły woli, jak można po prostu ruszyć dupsko i to podnieść. To pierwsze wymaga jeszcze więcej energii niż to drugie. Tak samo telepatia - współczesna technika zapewnia nam narzędzia, dzięki którm możemy się porozumieć na odległość. Wystarczą SMS-y czy też Messenger. Jednakże to czego technika nam nie zapewni, to dotarcie do źródła wszystkiego. Może i potrzeba do tego olbrzymich energetycznych podłoży, ale jeżeli ktoś obrał to za swój cel to nic nam do tego. Sam dążę do tego aby doświadczyć pustki w pełnym wymiarze i pozdrawiam wszyskich którzy to robią razem ze mną. Życzę wszystkim powodzenia. To że staramy się poznać źródło, nie wyklucza nas ze społeczeństwa i co więcej, rozwija nas bardziej niż nam się to wydaje. Po prostu trzeba robić to umiejętnie. Bo tak faktycznie, sasiedzicie się w piwnicy i stracicie swoje całe życie na czymś, co może się Wam wcale nie udać. W każdym razie, do zobaczenia w [ ]. |