![]() |
|
Zdradliwe TR - Wersja do druku +- i-Sen.pl - Polskie Forum Świadomego Śnienia (https://i-sen.pl) +-- Dział: Świadome śnienie - LD (https://i-sen.pl/Forum-Swiadome-snienie-LD--9) +--- Dział: Pytania i problemy (https://i-sen.pl/Forum-Pytania-i-problemy--15) +--- Wątek: Zdradliwe TR (/Temat-Zdradliwe-TR--660) |
RE: Zdradliwe TR - Slavia - 20-09-2011 Dla mnie myślenie i zastanawianie się and rzeczywistością jest nieco uciążliwe i niewygodne. Myśleć tak przez większość dnia? Nie zazdroszczę tym, którym TRy po jakimś czasie przestają działać Ja po prostu wiem, że jeśli mogę oddychać przez zatkany nos, to nie może to być real, to nie jest możliwe po prostu. Żyję w tym przekonaniu i nie ma opcji, bym zrobił TR we śnie i takie coś zignorował. Tylko raz na te moje 60 LDków zdarzyło mi się mieć tak bardzo "zamulony" sen że się nie skapłem. No ale w końcu każdy jest inny i widać niektórzy potrzebują specjalnych ćwiczeń W takiej sytuacji mogę powiedzieć tylko jedno -życie.
RE: Zdradliwe TR - incestus - 20-09-2011 Cytat:Ja po prostu wiem, że jeśli mogę oddychać przez zatkany nos, to nie może to być real, to nie jest możliwe po prostuA przechodzenie przez pudełko w inne wymiary jest możliwe? Rozmowa z nieżyjącą ciotką? Posiadanie czterech nóg? Wszystko jest możliwe, logiczne i znajome we śnie z niską świadomością. Jak zrobisz we śnie głębokim TR, to wiesz że to sen, ale nie rozumiesz konsekwencji. To właśnie jest sen o LD. Obstawiałbym raczej że między swoimi LD miałeś masę snów zwykłych w których robiłeś TR i po prostu ich nie pamiętasz. RE: Zdradliwe TR - Slavia - 20-09-2011 Zapominasz o jednym incestusie Mechanika robienia TRa jest przypisywana w naszym mózgu pewnej fukcji. TR pozytywny = to musi być sen. Ćwicząc TRy robimy je w właśnie takim przekonaniu i podświadomość się na to "zaprogramowuje". Gdyby było inaczej, TRy prawie nigdy by nie działały. Jak pisałem -niektórzy się mają z tym lepiej, jak ja, albo gorzej, jak np. Ty. Robiłem sobie nawyk TRów, jak też wielu innych (np. całe niemal forum psajko) i jestem w 100% zadowolony. (20-09-2011, 15:49 )incestus napisał(a): Obstawiałbym raczej że między swoimi LD miałeś masę snów zwykłych w których robiłeś TR i po prostu ich nie pamiętasz. Teoretycznie jest to oczywiście możliwe, ale wątpię bym takich snów CAŁKOWICIE nie pamiętał a nawet jeśli, nie jest dla mnie ważne to, czego nie pamiętam. To co pamiętam mi wystarcza i pozostałym tutaj pewnie też. Ach, gdybyśmy to my wiedzieli ile ciekawych rzeczy "udało nam się" nie zapamiętać ![]() RE: Zdradliwe TR - incestus - 20-09-2011 Marwicjusz: Cytat:W pewnym momencie zrobiłem TR z nosem i uświadomiłem się ale jakoś nie do końca. W tym śnie byłem przekonany że moi znajomi też śnią i spotkaliśmy się razem w jednym śnie a po przebudzeniu wszyscy będziemy mogli opowiedzieć ten sam sen Ta funkcja to tylko skojarzenie: Tr pozytywny = sen. Ale jak pisałem i jak widać na przykładzie - świadomość to nie fakt, że się śni, tylko czynność trzeźwego myślenia i mimo, że ktoś wie że to sen, nie jest w stanie pojąć co to znaczy śnić i jakie są tego konsekwencje. Nie jest dla mnie możliwy fakt, jakobyś nie miał żadnych snów o LD. Bo to właśnie dokładnie to : sen w którym wie się że się śni, ale nie wykonuje się świadomego planu. Różnica jest często subtelna i zauważalna tylko wtedy gdy ktoś co LD ma inny plan. Dalej mówie, że TRy są po to żeby uwolnić świadomość z urojeń, gdy ona już działa. Zrobione bez powodu we śnie zawsze będą prowadzić do snu o ld. RE: Zdradliwe TR - Slavia - 20-09-2011 LD oznacza świadomy sen. Sen, gdzie ma się świadomość że się śni. Więc były to normalne LD, a nie "sny o LD". Sen o LD to coś takiego, że najpewniej nie mamy nad sobą żadnej kontroli -jakbyśmy z widoku pierwszej osoby obserwowali senną historyjkę, że się uświadamiamy i coś tam robimy. Bez jakiejkolwiek świadomości. Tak czy siak, po co zgłębiać się w te "techniczne" zawiłości. Ważne jest dla mnie, by mieć LD. Mi w tym TR (z nawykiem) pomagają, i już Nie miałem, a przynajmniej w ogóle nie pamiętam (i dla mnie to dobrze) snów o LD, w każdym swoim LD robiłem co chciałem, zawsze ta oryginalna świadomość.
RE: Zdradliwe TR - incestus - 20-09-2011 O i tu się mylisz. Sen świadomy to sen, w którym ma się niczym niezaburzoną świadomość. http://pl.wikipedia.org/wiki/%C5%9Awiadomo%C5%9B%C4%87 O taką świadomość chodzi w definicji a nie o świadomość śnienia. W końcu LD to Lucid dream czyli JASNY - chodzi tu o jasną świadomość. Konsekwencją tego terminu była konieczność wprowadzenia definicji snu o LD - przecież w tym śnie też mamy " świadomość że śnimy " Różnica właśnie jest techniczna - we śnie o LD mamy pełną kontrolę, tylko że używanie jej nie jest zgodne z naszą faktyczną wolą, o czym możemy się dopiero przekonać po przebudzeniu. Jeżeli jednak sen ma służyć tylko do pukania się z projekcjami, to nic dziwnego że LD i sny o LD są nie do odróżnienia, skoro myśli się ciągle o tym samym :] Sprawdź to sam: wystarczy żebyś ustawił sobie jedną małą rzecz przed snem, którą masz zrobić w LD. Potem możesz robić co chcesz. Zobaczysz że o niej zapomnisz - będzie to oznaczało, że sen z góry zaplanował już twoje LD. RE: Zdradliwe TR - Pental - 20-09-2011 Incestus, nikogo nie obchodzą twoje domysły czy Wikipedia. To, szczerze mówiąc, żadne źródło . Mogę każdy artykuł w każdej chwili zedytować - dlaczego więc ktokolwiek miałby uznawać napisane tam teksty za słuszne? Kierowałbym się definicjami zawartymi w literaturze klasycznej - Bytof, Kopydłowski, a przede wszystkim pionierzy i prekursorzy świadomego snu.Cytat:Konsekwencją tego terminu była konieczność wprowadzenia definicji snu o LD - przecież w tym śnie też mamy " świadomość że śnimy "To jeśli już się tak czepiamy, to ja bym się zastanowił nad pojęciem "świadomość" .http://pl.wikipedia.org/wiki/%C5%9Awiadomo%C5%9B%C4%87 Twój problem jest bardzo indywidualny. Na mnie, oczywiście, RTki działają. Owszem, miałem zdradliwe RTki, które nie dawały mi świadomości, ale uczę się na błędach i to się nigdy nie powtórzyło. Wystarczy myśleć i analizować, co się zrobiło źle. Skupiać się na tym, by przeżywać każdy RTek i cieszyć się na jawie, że się jest we śnie. Ale to bardzo indywidualna sprawa i przynajmniej jest tak u mnie. RE: Zdradliwe TR - Slavia - 20-09-2011 Inces, ja rozpoznaję LD po tym, że ten świadomy właśnie sen był jak jawa. Jestem tu i teraz, wiem że śnię, mam dostęp do wspomnień z jawy i pamiętam co planowałem (o ile planowałem). U mnie to po prostu jest taki cholerny kontrast -tak jak siedzę sobie teraz przed kompem i piszę posta, i wiem że śnię -to jest LD, cała reszta do kosza. PS. Podałeś linka do definicji świadomości, a nie świadomego snu. Słowo "świadomy" w nazwie LD bierze się stąd, że w owym śnie mamy świadomość że to wszystko jest snem, a nie rzeczywistością. I tyle, taka różnica zasadnicza między snem zwykłym a LD, nic więcej skomplikowanego w nazwie nie trzeba zawierać. Wszystko kręci się tylko wokół świadomości, ale tego, gdzie się znajdujemy. W realu czy śnie. Świadomość swojego ja i tak dalej jest tutaj nieistotna. A nazwa "jasny sen" o ile wiem bierze się od jakichś tam szamanów co tak owy stan nazywali. RE: Zdradliwe TR - incestus - 21-09-2011 No do świadomości dałem ![]() Bo było dla mnie oczywistą analogią sen świadomy i postępowanie świadome. Gdyby sen był patologią należałby do jakościowych zaburzeń świadomości, toteż naturalne dla mnie jest myślenie, że musimy ją zwiększyć do poziomu jawy, a nie tylko zorientować się, że śnimy. O świadomości mówi się właśnie, że jest jasna lub, że jej stan jest pomroczny. Musisz mieć rację z twoją definicją, ale sprawia mi trochę niedosyt, bo to że wiemy że śnimy to bardzo szerokie określenie i zawiera w sobie sny takie jak ten od Marwicjusza - z niziutką świadomością. Przeglądałem też kurs i są tam faktycznie ewidentnie świadome sny po nawykowym TRze ( nie jest to jednak 95% ) i chyba jednak warto je robić na chama, ale ponieważ zwiększają szanse na sen o LD rozpoczęty TRem, należałoby wynaleźć jakąś skalę określającą tą świadomość we śnie. Przyda się, bo sam widzisz że masa użytkowników nie dowierza swoim LD i ma nadzieję, że da się być w nich bardziej " jasnym "
RE: Zdradliwe TR - Slavia - 21-09-2011 Mamy w końcu te 4 stopnie świadomości we śnie. Przedświadomość, Świadomość 1 stopnia, 2 stopnia i świadomość 3 stopnia (totalna, czyli ta kiedy wchodzimy świadomie w sen bezpośrednio z jawy). U mnie zawsze jest świadomość 2 stopnia, czyli ta całkowita. W świadomości 1 stopnia to o ile wiem jest słabiutka kontrola i wątpliwości co do tego, że to naprawdę jest sen (wina tego że np. sen jest w cholerę głęboki) |