![]() |
|
Paczek - Wersja do druku +- i-Sen.pl - Polskie Forum Świadomego Śnienia (https://i-sen.pl) +-- Dział: Dziennik Snów (https://i-sen.pl/Forum-Dziennik-Snow--44) +--- Dział: Dziennik Snów (https://i-sen.pl/Forum-Dziennik-Snow--14) +--- Wątek: Paczek (/Temat-Paczek--577) |
Re: Paczek - wiolonczelistka - 22-07-2010 Ja też tak sobie powiedziałam... ;p Ale powoli zaczynam w to wątpić.. Re: Paczek - wampia - 22-07-2010 Aj tam....xDDDb Ja wierzę,że nam się uda i już. A poza tym jestem pewna,że to w końcu nastąpi, to wymaga tylko cierpliwości.
Re: Paczek - wiolonczelistka - 22-07-2010 Ty wiesz chyba najlepiej jak jest z moją cierpliwością.. ;ppp Re: Paczek - Jestem legendą - 22-07-2010 "Ten co przeniósł górę , wpier nosił małe kamienie" Re: Paczek - wiolonczelistka - 22-07-2010 hmm.. ładne może rzeczywiście się nie poddam ;p
Re: Paczek - Jestem legendą - 22-07-2010 Trzymamy kciuki. A jak tam u Ciebie droga wampio ? Czy w końcu osiągnęłaś coś w podobie LD ?
Re: Paczek - buzek91 - 23-07-2010 Drogie Panie, proszę założyć swój własny temat, tutaj najwięcej postów powinno być Paczka
Re: Paczek - Jestem legendą - 23-07-2010 Cóż za grzeczna sugestia . Odrzucam gdyż znowu moje posty wylądowały w koszu -.-
Re: Paczek - wampia - 23-07-2010 Jestem legendą napisał(a):Trzymamy kciuki. A jak tam u Ciebie droga wampio ? Czy w końcu osiągnęłaś coś w podobie LDNiestety nie, Drogi Jestem Legendą...ale pracuję nad tym nieustannie xDDD Re: Paczek - Paczek - 29-07-2010 No, dziś odbyła się pierwsza naprawdę poważna próba osiągnięcia OBE. Poszedłem spać ok 24 z zamiarem obudzenia się o 4 i co ciekawe, ciekawsze rzeczy działy się ok 24 niż o 4. Położyłem się na plecach, zacząłem się relaksować, odprężać i po ok 30 minutach zaczęło mi dzwonić w uszach. To dzwonienie pociągnęło za sobą strach i ogólny niepokój, mimo to, nie otworzyłem oczu, poddałem się temu. Chwilę później głowa wypełniła mi się chaosem, nogi zaczynały mrowieć, serce waliło jak oszalałe, ciemność przed oczami zaczynała mi się powiększać i maleć - pulsować. Zesrany, ale poddałem się temu, jednak pies zaczął się kręcić, lizać, sapać i po ptokach. Czułem, że już nie wytrzymam dłużej na plecach i zasnąłem. Obudziłem się o 4 i usiadłem do komputera, pogadać z Buzkiem. Pogadaliśmy z 40 minut i położyłem się. Tzn poczekałem aż ojciec wyjdzie do roboty i połozyłem się. Leżę, leżę, leże i nic, po 40 minutach nadal nic się nie dzieje. Ani hipnagogia, ani wibracje, NIC. Później przyszedł do mnie kot, skutecznie mi przeszkadzał. Odwróciłem się na bok i poszedłem spać. Dziś daje sobie spokój, ale jutro spróbuję. Rodzice będą mieli wolne, więc będą spać o tej godz co zwiększa moją szanse na całkowite rozprężenie się
|