![]() |
|
Dziennik snów Soldiera - Wersja do druku +- i-Sen.pl - Polskie Forum Świadomego Śnienia (https://i-sen.pl) +-- Dział: Dziennik Snów (https://i-sen.pl/Forum-Dziennik-Snow--44) +--- Dział: Dziennik Snów (https://i-sen.pl/Forum-Dziennik-Snow--14) +--- Wątek: Dziennik snów Soldiera (/Temat-Dziennik-snow-Soldiera--5000) |
RE: Dziennik snów Soldiera - incestus - 07-12-2021 Cytat:Wpadłem na pomysł, by na początku LD oczyścić umysł i wykonać serię TR, żeby pozbyć się problemów ze zmienną świadomością. Wiem jednak, że całkowita, niezachwiana świadomość wymaga non stop czuwania i nie jest niczym pewnym. Ja zawsze polecam robienie dwóch TRów na zmianę w celu podtrzymywania jasnej świadomości, minimum zaangażowania przy minimum monotonii
RE: Dziennik snów Soldiera - Soldier - 08-12-2021 (07-12-2021, 14:03 )Sewek2115 napisał(a):Nie wiem, czy aż tyle rzeczy zrobiłem w tym LD haha ;D. Dla mnie to było około 5 minut czasu. To be honest to teraz mega dobrze tego nie pamiętam. Nie tak, jak chwilę po przebudzeniu. Z biegiem czasu to doświadczenie rozmyło mi się w pamięci. Z podjarki po przebudzeniu zostało tylko zatarte wspomnienie, które mogę mniej więcej sobie przypomnieć z opisu. Nie dziwię się takiemu stanowi rzeczy. To tak jakbym nie spał dwie doby, zawieziono by mnie do sklepu z elektroniką i powiedziano, że wszystko co wyniosę ze sklepu w ciągu 120 sekund jest moje. Pewnie bym się cieszył z tego co udało się wynieść, ale wiedziałbym że można było więcej i lepiej. Nie inaczej jest teraz. Po śnie - wow, a teraz jestem bardziej głodny sukcesu i tyle ;D Dzięki za gratki, ale jestem prawie pewien, że jednak więcej doświadczyłeś przez cały czas twojej praktyki ;D Co do postępów - może mam predyspozycje. Jestem ekstrawertykiem, nie jestem neurotyczny, co jest podobno na -, ale za to jestem mega ciekawski, doprowadzam rzeczy do końca, kładę duży nacisk na empirię w poznawaniu otoczenia, bardzo ufam moim spostrzeżeniom i staram się je wynajdować. Rozmyślam na temat moich spostrzeżeń. Myślę że to mi daje dużo w praktyce.(07-12-2021, 13:31 )Soldier napisał(a): RE: Dziennik snów Soldiera - Soldier - 08-12-2021 (07-12-2021, 21:40 )incestus napisał(a):Cytat:Wpadłem na pomysł, by na początku LD oczyścić umysł i wykonać serię TR, żeby pozbyć się problemów ze zmienną świadomością. Wiem jednak, że całkowita, niezachwiana świadomość wymaga non stop czuwania i nie jest niczym pewnym. Pewnie spróbuję, bo jakaś różnorodność powoduje większy bodziec, co sprowadzi się do tego że świadomość bardziej peeknie do góry. No i wiadomo monotonia zostaje, więc nie trzeba wymyślać i więcej czasu na zabawę hehe Dzięki RE: Dziennik snów Soldiera - Soldier - 08-12-2021 08.12.21 r Gram na komputerze w strzelankę w trybie 2v2. Gniotę swoich przeciwników, którzy piszą na czacie i się denerwują. Potem dropi mi skin do broni warty kilka tysięcy złotych. Mówię to w sposób spokojny do osoby na komunikatorze głosowym, i o planach wobec nowej skórki. Osoba ta nie może opanować emocji z zachwytu, jakiego miałem farta. W kolejnym śnie jestem w siłownianej szatni i rozmawiam przez telefon o życiu codziennym z jakąś osobą. Podrywam ją w czasie rozmowy. Obudziłem się, zapisałem sny i poszedłem spać. Spałem wtedy od 1:00 do 5:30 Kolejny sen był dość dziwny i zawierał motywy związane ze świadomym śnieniem. Byłem w moim mieście. Świat był przerobiony przez umysł na świat przyszłości. Niezwykle wyraźny, wyglądał świetnie w połączeniu z ciemnym, niebieskim niebem. Budynki miały kolor szaro-niebieski. Przez to, że po tym śnie poszedłem spać jeszcze raz zamiast od razu go zapisać pamiętam jedynie pojedyncze sceny. Była scena z kolesiem który chciał mnie zabić. Nie pamiętam konkretnych jego działań, najprawdopodobniej takich nie było i to jedynie umysł sobie ubzdurał że tak jest. Nie bałem się tego. Po prostu zaakceptowałem to jako fakt. Potem znalazłem się w mieszkaniu mojej dalszej rodziny. Oglądałem je. Cały czas miałem z tyłu głowy, że nie mogę tego mieszkania opuścić - bo ten typ mi coś zrobi ;D W którymś momencie stanąłem w przedpokoju. Do mojej głowy przyszły myśli. Brzmiało to mniej więcej tak : "To jest jakiś absurd. Ten koleś chce mi coś zrobić, ale właściwie dlaczego? [Wymieniłem kolejne, racjonalne powody które wyjaśniają że to co się dzieje jest nierealne] To musi być sen, ale nie mam kontroli nad nim. Muszę coś zrobić, żeby tą kontrolę uzyskać" W tym momencie zacząłem stać w bezruchu wpatrując się w jeden punkt. Nie wiem, na jaki obrót wydarzeń liczyłem w tamtym momencie ale skutkiem tego miała być kontrola ze świadomością. Wtedy wszystko zaczęło zmieniać barwy i zamieniać się w hipnagogi. Obudziłem się. Spałem gdzieś od 6:00 do 9:30 Wnioski po tym śnie mam takie: - muszę sobie wbić do głowy robienie TRów we śnie. To absolutna konieczność. (Na jawie robię TRy) - podświadomy umysł skojarzył elementy techniki DEILD z uzyskiwaniem kontroli i świadomości, dążąc do tego stanu podjął złą decyzję, zamiast zwyczajnego TRa - myślenie krytyczne zaczyna coraz częściej odwiedzać moje sny, to dobrze ![]() - nad ranem mam najbardziej wyraźne sny i najwięcej z nich pamiętam, tak będę dostosowywał WBTB, aby budzić się rano. Jak budzę się w środku nocy to ciężej mi zasnąć, nie to co rano ![]() Zamiast wstać i zapisać ten sen uznałem za lepszy pomysł pójście spać jeszcze raz bez zapisywania. Był to zły pomysł bo umknęło dużo szczegółów z tego snu. RE: Dziennik snów Soldiera - Soldier - 09-12-2021 09.12.21r Godziny snu 0:00 - 4:00 Śniła mi się moja praca. Bez żadnych dziwnych rzeczy. Róbcie TRy, bo nie wiecie kiedy nadejdzie wasz czas buahahahaha (≧▽≦) Zrobiłem drzemkę w godzinach od 16 do 17:40, bo chciałem nadgonić noc w której niezbyt wiele się działo. Zapomniałem jednak, że faza NREM, której też mi brakowało ostatniej nocy ma pierwszeństwo. Ale i tak dobrze że zrobiłem tą drzemkę, bo organizm tego potrzebuje. Poza tym będzie więcej fazy REM w nocy. Zacząłem robić TRy często, i z zaangażowaniem więc jestem krok bliżej kolejnych sukcesów. Uważam , że nie przesadzę, jeśli powiem że jeszcze kilka tygodni i mogę uświadamiać się prawie co noc. Zauważyłem, że ZAWSZE gdy budzę się 6 godzin po zaśnięciu i idę spać jeszcze raz skutkuje to mocnymi doznaniami w snach. Są one czasem nawet ostrzejsze niż rzeczywistość. Świadome śnienie jest na wyciągnięcie ręki. Muszę tylko jeszcze bardziej przykładać się do TRów, być jeszcze bardziej konsekwentnym w zapisywaniu snów, spać pełnym wymiarem godzin - nie za dużo bo to też przeszkadza. Liczy się TYLKO konsekwencja i TYLKO to oddała mnie od sukcesu. RE: Dziennik snów Soldiera - Soldier - 10-12-2021 Noc z 09.12.21 na 10.12.21 Skoro wczoraj zawaliłem idąc spać zbyt późno, dzisiaj musiało być inaczej. Pomimo drzemki poszedłem do łóżka o 20:00. Kłopoty z zaśnięciem, spowodowały że zdecydowałem się na zaparzenie melisy. Zrobiłem mocną siekierę z czterech łyżeczek suszu. Wypiłem to, spędziłem trochę czasu na forum i szacuję że ostatecznie zasnąłem o godzinie ~21:20. Piszę to o 0:04, i jakież było moje zdziwienie gdy po tym doświadczeniu na zegarku widniała godzina 23:53. To co się działo bardzo mi się podobało. Po wstaniu powiedziałem 'Ku***, to było szalone'. Ale do rzeczy - śniło mi się że podejmuję próbę WILD. Wszystkie hipnagogie które mi towarzyszyły przy DEILDach były bardzo wiernie odwzorowane, z jedną różnicą. Ciało fizyczne z którego przechodziłem do tego sennego było zdeformowane. Było zwinięte w jakąś kulkę zamiast być podłużne, przy czym czułem je bardzo dokładnie. Po raz pierwszy miałem znaleźć się na jakiejś plaży. Kiedy już miało miejsce przejście leżałem w tym miejscu, a za chwilę zaczęło mnie wywalać. Decyzja w śnie - DEILD. Znowu hipnagogie, uczucie pikania, pękania w uszach. Druga sceneria - zachód słońca, leżę, nade mną liście palm w czarnym kolorze, rozpikselizowane, jak w jakiejś grze. Ponownie jestem wyrzucany z tej scenerii. To jednak nie koniec takich przejść. Kolejnym razem znalazłem się w świecie zabawek. Były tam zarówno pluszaki, jak i klockowe ludziki. Przede mną był wielki filar, stanowiący jakby centrum tego świata. Pierwszy raz chciało mnie z tego miejsca wyrzucić , ale zostałem tam. Kilka razy wykonałem mrugnięcie. To była najostrzejsza scena tego snu. Tak jakby z jakiegoś filmu animowanego typu np. 'Shrek', tylko że z nieograniczoną rozdzielczością. Podczas tego mrugania widziałem trochę swojej sierści, wibrysy i kształt powiek - byłem pluszowym kotkiem. Przed moimi oczami był właśnie ten filar i postacie skupione wokół niego. Wszyscy się na mnie patrzyli, zacząłem biegać wokół tego filara i krzyczeć 'To jest sen!' Podbiegłem do jednego klockowego ludzika, kiedy świat był już mniej wyraźny i zacząłem się wydzierać do niego 'Świadomośc razy tysiąc'. Był w szoku, widziałem to po nim. Na chwilę zadziałało, ale tylko na chwilę bo zaraz po tym się obudziłem. Obudziłem się o 4:00. Przed tym miałem FA. Całe szczęście kolejnej nocy już będę miał normalne godziny snu. RE: Dziennik snów Soldiera - Soldier - 11-12-2021 11.12.21r W tym śnie byłem w wielu różnych miejscach z moim rodzeństwem. Pomiędzy miejscami, jeśli była taka konieczność przemieszczaliśmy się przy pomocy samochodu. Rozmawialiśmy o trudach dnia codziennego. Po raz pierwszy spotkaliśmy się w centrum dużego miasta. Na dużych kamiennych płytach było dużo mchu i padał deszcz. Budynki były ogromne, ale nie pod samo niebo. Znaleźliśmy się m.in. w sklepach galerianych, piekarni. Sprawdzałem telefon od czasu do czasu. W mediach społecznościowych mój kolega zdawał relację, jak dobrze bawi się na festiwalu Woodstock. Zauważyłem że są pewne miejsca w moich snach, do których umysł wraca. Czasem nawet fabuła jest podobna. Nie inaczej było dzisiejszej nocy. Wyszedłem na spacer z osiedla domów, podczas zachodu słońca. Podążałem ścieżką wśród wysokiej, żółtej trawy i znalazłem się na jakichś mokradłach. To było bardzo ładne miejsce. Słońce zaszło i sen się skończył. W innym śnie z dzisiejszego dnia pojawiłem się na polu z dojrzałą pszenicą ze złotymi kłosami. Słoneczny dzień. Za polem jest pagórek, na którym znajduje się droga. Do niej prowadzi inna jezdnia, która jest kręta, również asfaltowa. Wzdłuż głównej drogi na pagórku są wysokie drzewa - topole i dęby. Pamiętam tylko scenerię i to wszystko. Tam też już kiedyś byłem. Dzisiaj miał miejsce głupi błąd przy WBTB. Nie wybudziłem się, tylko leżałem w łóżku kontrolując czas. Nie mam pojęcia jakim cudem nie zasnąłem, bo nawet niewiele myśli było w głowie. W takim razie będę planował nie tylko LD, ale też WBTB. Myślę że to mnie skutecznie oddaliło od LD, albo przynajmniej snu o LD. Zanim zdecydowałem się na prowadzenie dziennika na forum, trochę wpisów uzbierało się w tym wcześniejszym. Przeanalizuję go dzisiaj i wyciągnę znaki snów. Będę jeszcze krok bliżej od regularnych LD ![]() W kwestii dziennika snów zastanawiam się, czy nie rozszerzyć tego do kartografii snów z rosyjskiej szkoły świadomego śnienia. Mogłoby to jeszcze bardziej mnie wyczulić na doświadczanie sennego świata, kosztem poświęcenia większej ilości czasu. Tu link do rosyjskiej szkoły: https://i-sen.pl/Temat-Rosyjska-Szkola-Swiadomegno-Snienia--4103 RE: Dziennik snów Soldiera - Soldier - 12-12-2021 12.12.21r Byłem w moim miasteczku z rodzicami. Prowadzony był remont, ale nie u mnie tylko u sąsiadki. Chodziło o jakąś drobną pracę remontową. Tata pomagał w tym remoncie za kwotę 500zł. Mówił później - "Za tyle kasy to się opłaca wymęczyć jeden dzień, nie to co za 120zł. Za 120zł to się nie opłaca. Tyle chciała wziąć firma remontowa, ale ja biorę 500zł" Tata później tego dnia miał obcinane włosy przez mamę. Przed obcinaniem rodzice pożyczyli ode mnie myszkę do komputera. Nie wiem jak to się stało, ale w kolejnej scenie idę przez dwa boiska asfaltowe w pochmurną pogodę z szarym niebem. Wyciągam kłaki z tej myszki. Było ich coraz więcej i występowały w postaci takich kołtunów. Tego wyciągania nie było końca. Rozpłakałem się, bo rozkiwałem scroll i sprzęt był zepsuty. Co ciekawe byłem w stanie włożyć palce w to miejsce gdzie scroll jest umiejscowiony. W rzeczywistości jest tam bardzo mała szparka. Potem szedłem w kierunku paczkomatu po to, by odebrać paczkę - z myszką również. Jestem na podłużnej ulicy, a paczkomat do którego mam się udać jest po prawej stronie kilka metrów dalej. Kiedy podszedłem do paczkomatu, w niewyjaśnionych okolicznościach znalazłem się na jakiejś platformie o powierzchni podłogi dużej windy. Trzymałem już moją paczkę z myszką w ręce. Była zapakowana w kalendarz adwentowy, a różne części myszki były w otwartych przegródkach. Musiały być otwarte, bo niektóre elementy myszki są znacznie większe niż komórka w takim kalendarzu i grubsze niż sam kalendarz . Zamiar był taki by już iść z tamtego miejsca, ale chciałem otworzyć nowy sprzęt . Ubzdurałem sobie, że nie jestem tego w stanie zrobić bez paczkomatu. Wsadzam tą myszkę z powrotem i chcę wklepać jakąś procedurę na ekranie tego właśnie paczkomatu, która by wypchnęła te części myszki z przegródek kalendarza adwentowego. Za mną ustawiła się kolejka ludzi. Zastanawiali się co robię, patrząc ze zniecierpliwieniem . Wyjaśniłem sytuację kolesiowi za mną, bo pytał się co chcę osiągnąć. Ten zaczął się patrzeć na mnie jak na idiotę, reszta ludzi tak samo. Zacząłem się śmiać z absurdu sytuacji, a sceneria zmieniła się na windę z tymi samymi ludźmi, którzy czekali w kolejce do paczkomatu. Obudziłem się alfabudzikiem około 5:20. Plan przed pójściem spać - WBTB, a więc przystąpiłem do rozbudzania. Sen został zapisany w dzienniku, a później czytałem relacje z forum. Przygotowałem się dobrze - toaleta, uzupełnienie płynów i przykrycie dodatkową kołdrą. Zasypiałem dość długo, bo towarzyszył mi pewien problem. Po czasie leżenia do głowy przychodzą różne myśli. Te właśnie myśli zaczynają zamieniać się w wyobrażenia, które nabierają coraz bardziej realnych kształtów. Wszystko byłoby w porządku gdyby nie to, że do tego zaczęły dochodzić hipnagogie słuchowe i kinestetyczne, czyli zmierzało to w stronę WILDa. Myślę że na WILD jeszcze za wcześnie, więc przerwałem procedurę startową. ¯\_(ツ)_/¯ Zdarzyło się to jeszcze jeden raz podczas zasypiania. Za trzecim razem udało się już normalnie zasnąć, ale o tym nie wiedziałem. Przyśniło mi się, że jestem w moim pokoju. Jest ciemno, leżę w łóżku tak jak zwykle. Odkładam moje okulary na parapet. Pomyślałem "No i znalazłem źródło moich problemów". Nie widziałem w tym nic aż tak dziwnego - mogło się zdarzyć że ich nie zdjąłem przed snem, da się to wytłumaczyć, w końcu na co dzień nie czuję, że są na nosie. Kładę się. Chwilę później znowu to samo, odkładam okulary na parapet. Tego nie dało się już wyjaśnić. Zrobiłem TR z nosem - pozytywny, jestem we śnie i mam LD o wysokiej świadomości ᕙ( • ‿ • )ᕗ. Wstaję więc i robię tak duży krok, że wręcz przylatuję pod drzwi. Krótką chwilę zastanawiam się czy otworzyć te drzwi, ale decyduję że nie. Mam plan i muszę się go trzymać bo wiem przecież, że jeśli tego nie zrobię to albo świadomość się spłyci, albo mnie wywali. Mój plan zakładał, że na początku LD zrobię serię dwóch testów rzeczywistości na zmianę. Kolejny raz robię test z nosem, a następnie z zegarkiem. Trzymam się tego planu - test z nosem znowu pozytywny, patrzę na zegarek. Wskazówki znajdują się po lewej stronie. Spojrzałem nieco niżej na ścianę i z powrotem na zegar. Wskazówki są po prawej stronie. Wpadłem na wspaniały pomysł, by znowu sprawdzić wskazówki zegara, gdzie będą teraz. W tym celu zamknąłem moje 'oczy' na chwilę. Po otworzeniu zamiast stać i widzieć zegar to widzę ścianę i moje łóżko, nieco się rozjaśniło. Robię TR - negatywny. Godzina - około 7:15 Podczas robienia WBTB nie wierzyłem i nie nastawiałem się na to, że będę miał LD. Ja to po prostu wiedziałem i uznałem za fakt. Pomimo jego krótkiego czasu trwania, miałem w nim najwyższą świadomość do tej pory. Myśl była taka sama, jak na jawie, nie czułem żadnej różnicy. Stwierdzenie "Trzymaj się k*rwa planu", mając jednocześnie z tyłu głowy scenę z GTA V nie może kłamać (≧▽≦). Emocje - totalnie opanowane, pomimo tego wspaniałego uczucia uświadomienia. Nie żałuję tego zamknięcia oczu. To dodatkowe doświadczenie które się przyda, a LD będzie z czasem coraz więcej. Moim celem teraz jest LD z wysoką świadomością, w którym zrealizuję swój ustalony plan. Wiem, że mi się uda
RE: Dziennik snów Soldiera - incestus - 12-12-2021 Brawo, tak trzymać
RE: Dziennik snów Soldiera - Isabela - 12-12-2021 Plus za LD o wysokiej świadomości i dodatkową kołdrę
|