i-Sen.pl - Polskie Forum Świadomego Śnienia
cyfran - zapiski z podróży w nieznane - Wersja do druku

+- i-Sen.pl - Polskie Forum Świadomego Śnienia (https://i-sen.pl)
+-- Dział: Dziennik Snów (https://i-sen.pl/Forum-Dziennik-Snow--44)
+--- Dział: Dziennik Snów (https://i-sen.pl/Forum-Dziennik-Snow--14)
+--- Wątek: cyfran - zapiski z podróży w nieznane (/Temat-cyfran-zapiski-z-podrozy-w-nieznane--420)

Strony: 1 2 3 4 5


Re: cyfran - zapiski z podróży w nieznane - wiolonczelistka - 10-10-2010

Zrezygnowałeś z imprezy... spore poświęcenie. :D W takim razie na bank Ci się uda :D ;)


Re: cyfran - zapiski z podróży w nieznane - cyfran - 10-10-2010

No i jak wampia, wyszło? ;-)

Bo mi nie.

Gdy zadzwonił budzik o 4 w nocy to byłem widocznie w głębokim śnie, bo ledwo co pamiętam, że się przebudziłem i wyłączyłem budzik.
Więc z tego nie było żadnych owoców.

Natomiast gdy wstałem rano to byłem w stanie zapamiętać 3 różne akcje z moich snów.

1. Rozmawiałem z babcią nt. jakichś potraw/jedzenia. Jaka to była potrawa i o co chodziło - nie wiem.

dwie kolejne odnoszą się do wydarzeń dnia poprzedniego

2. Mój kumpel opowiadał mi jak to z powodzeniem poderwał naszą wspólną koleżankę. To co poczułem w śnie gdy mi to opowiadał uświadomiło mi, że chciałbym być na jego miejscu ;-)
3. Wylałem coś na torbę/plecak mojego znajomego, który kazał mi ją wyczyścić. Ktoś obok akurat podlewał trawnik szlaufem, więc skorzystałem z niego żeby wyczyścić tę cholerną torbę.
Podczas snu miałem przemożne wrażenie, że ma mnie on za fajtłapę i nieudacznika.. Ciekawe.

Tak więc są postępy i to jest najważniejsze!

Co więcej zauważyłem, że poprawiła mi się świadomość w realu. Teraz jak czuję jakiś dyskomfort (niefajne emocje) to sprawdzam czy to nie sen, a przy okazji gdy się okazuje że to jednak nie sen to i tak zaczynam wszystko postrzegać z perspektywy obserwatora i mogę lepiej kontrolować sytuację!

To niesamowite uczucie gdy masz jakiś "problem" i nagle zdajesz sobie sprawę z ogromu tajemnicy jaką jest życie a problem kurczy się do bardzo małych rozmiarów..

Ciekaw jestem co się pozmienia jak już rzeczywiście dojdzie do LD i OOBE. Jak pisał Robert Monroe:

"Po przekroczeniu tego punktu nie będziesz mógł już zawrócić. Zetkniesz się z rzeczywistością jakościowo zupełnie inną niż ta, w której żyjesz. Nie możesz w tej chwili przewidzieć, jaki będzie miało to wpływ na twoje codzienne życie; twoją przyszłość i cały twój światopogląd. W momencie, w którym raz "otworzyłeś" się na inną rzeczywistość, tracisz możliwość zamykania się na nią - i to niezależnie od twoich starań."

I to mnie tak kurewsko nakręca.. ! :)


Re: cyfran - zapiski z podróży w nieznane - wiolonczelistka - 10-10-2010

Nie tylko Ciebie Cyfran. Coś czuję, że jak tu zajrzę za tydzień to już będziesz miał pierwsze LD. Lubię ten Twój notatnik.. To taki prawdziwy notatnik :D


Re: cyfran - zapiski z podróży w nieznane - wampia - 11-10-2010

Nie cyfran, mi też się nie udało :( Co oczywiście nie znaczy, że się poddaję..O nie! Przygotowania ciągle trwają, ale szczegółów nie zdradzę, żeby nie zapeszyć ;)

Tak by the way, świetnie się czyta ten Twój notatnik i mam nadzieję, ze będziesz regularnie opisywał swoje postępy (i niepostępy ;) )..

Pozdrawiam xD


Re: cyfran - zapiski z podróży w nieznane - Przyjaciel Noni - 11-10-2010

Co do otwierania się na inne rzeczywistości wiele osób zadaje Sobie egzystencjalne pytanie gdzie istnieć. Dla Mnie jak i wielu którzy posmakowali OBE jest oczywistym że istnieją inne wymiary np. taki w którym jesteśmy po śmierci a sama egzystencja nie opiera się tylko na cielesności. Ciężko wiedzieć na jakim etapie jesteśmy tu na Ziemi a mieć wybór wrócenia do "raju" i nie skorzystać z niego. Tacy nie rozumią że jak i tam tak i TU.

Przytoczę bardzo mądre i prawdziwe słowa akurat z Biblii ale znajdą się one wszędzie. Jak i na ziemi tak i na Niebie!!!!

Postrzeganie świata i rzeczywistości to tylko myśl to nią kreujemy to co odczuwamy widzimy słyszymy i czujemy. Kto czuje się dobrze iuśmiecha serdzecznie promienieje szczęściem dla tego świat wygląda cudownie a wszyscy ludzie sąszczęśliwi i na odwrót. Sprawdźcie sami. Nic nie uratuje nikogo od tego świadomego postrzegania rzeczywistości w OBE to świetnie widać tą zasadę co w nas samych to i na zewnątrz. Jeśli mamy w głowie niebo w Astralu będzie Niebo i Anioły jeśli nie lepiej się tam nie pokazujcie.

PS: teraz wiem dlaczego chrześcijanie widzieli piekło przecież od początku wpaja się im winę za grzechy :) którą odpokutują


Re: cyfran - zapiski z podróży w nieznane - cyfran - 12-10-2010

Cholera.

Noni, swojego posta napisałeś chyba pod natchnieniem mojego anioła stróża!

Tego co napisałeś, potrzebowałem właśnie w tym momencie :)
To co piszesz pokrywa się idealnie z tym o czym mówi Vadim Zeland w "Transerfingu" (jak ktoś nie czytał, to gorąco polecam)

Tylko czuję, że coś musi we mnie "pęknąć" i sądzę, że OBE może być krokiem milowym do tego, żeby nie tyle to zrozumieć, ale po prostu wiedzieć, że tak jest. I świadomie wybierać pomiędzy niebem i piekłem.

Tak więc dziś połączę próbę zapamiętywania snów i próbę wyjścia z ciała.

Wczoraj mi nie wyszło, może dlatego, że miałem THC we krwi i nie chciało mi się robić afirmacji na zapamiętanie snów.
Dziś też mam trochę THC, ale czuję, że będzie to lepsza próba ;)

Tak więc show zaczynamy. Będzie to niesamowita noc, być może ciekawsza niż dzisiejszy dzionek!

Oczy zamykam, świadomości życzę ;)


Re: cyfran - zapiski z podróży w nieznane - cyfran - 12-10-2010

Dziś znowu dupa.

Nic nie zapamiętałem i nigdzie nie wyszedłem.

Chyba byłem zbyt zmęczony..


Re: cyfran - zapiski z podróży w nieznane - wampia - 12-10-2010

Próbuj do skutku i się nie poddawaj! ;) Powodzenia :D


Re: cyfran - zapiski z podróży w nieznane - Yaraqzoo - 12-10-2010

Czekamy na zapiski Powodzenia i wytrwałości z czasem kiedy to wszystko wchodzi w nawyk zaczyna być o wiele łatwiejsze


Re: cyfran - zapiski z podróży w nieznane - Przyjaciel Noni - 13-10-2010

Problem polega na tym że jeśli się jakiś okres nie dostanie żadnej marchewki to nie będzie się chciało iść do przodu :) ja miałem spore osiągnięcia dlatego nie zraziłem się ale to wszystko trwało i trwa jakiś rok a od pół roku efekty. A Piekła niema jako takiego są miejsca o niskich wibracjach gdzie istoty wg ludzkiej oceny są złe :) to jedynie świadomy brak energii miłości tej która jest Boska, każdy ma wolną wolę;)