![]() |
|
Czy waszym zdaniem mamy duszę? - Wersja do druku +- i-Sen.pl - Polskie Forum Świadomego Śnienia (https://i-sen.pl) +-- Dział: Pozostałe (https://i-sen.pl/Forum-Pozostale--12) +--- Dział: Hyde Park (https://i-sen.pl/Forum-Hyde-Park--13) +---- Dział: Filozofie i religie (https://i-sen.pl/Forum-Filozofie-i-religie--8) +---- Wątek: Czy waszym zdaniem mamy duszę? (/Temat-Czy-waszym-zdaniem-mamy-dusze--317) Strony:
1
2
|
RE: Czy waszym zdaniem mamy duszę? - incestus - 18-11-2018 Ja jestem zdania, że akurat człowiek ewoluuje obecnie w innej sferze, choć w identycznym kierunku. Ewolucja cielesna polega na wymianie z przetasowaniem fizycznych cząsteczek zawierających informację o całym fenotypie. Można powiedzieć, że jest to powolna wymiana informacja przez medium stosunku płciowego. Tylko to medium różni ją od komunikacji werbalnej, która według mnie jest ulepszoną formą tego samego mechanizmu. Tak więc w rodzaju ludzkim to sama ewolucja wyewoluowała Efekty tej zmiany uwidaczniają się proporcjonalnie w wymiarze społecznym, tak jak wcześniej w wymiarze fizycznym. Komórki specjalizują się, poszukują źródeł energii, komplikują swoją strukturę i dążą do ekspansji. RE: Czy waszym zdaniem mamy duszę? - Fallen Leaf - 19-11-2018 Powracając do głównego pytania o istnienie duszy. Spotkałem się z podziałem na 3 "Ja" - Ja-umysł/ego, Ja-serce/dusza, Ja-duch/Bóg czy też Żródło. Ego w tym podziale to wszelkie mechanizmy i dążenia nabyte przez kulturę, które powodują, że utożsamiamy się z umysłem i myślami. Mamy zdanie na swój temat i mniej lub bardziej się go trzymamy. Im mocniejsze te uwiązanie, tym bardziej zakłócony spokój, bo bronimy nasze ego. Subtelnie bądź mniej. Świadomie lub nieświadomie. To przywiązanie utrudnia nam również "dostrojenie się" do głębszych "Ja". Poprzez medytację można rozpuścić najniższe Ja, czy też co bardziej prawdopodobne - doprowadzić je do przyjaznej, adaptatywnej i zdrowej formy. Choć na dobrą sprawę wystarczy "zapominać siebie". Akceptująco puszczać się wszystkiego, czego można się puścić. Dusza w tej perspektywie natomiast, to część nas, która inkarnuje się i kształtuje poprzez wcielenia. Jako, że jest zmienna, to nie pasuje do konceptu typowej duszy. Rozumie więcej niż ego, ale na poziomie bardziej intuicyjnym. Jest bliska pozazmysłowym źródłom wiedzy. Ale może być różnie samo-świadoma i może tkwić w pomieszaniu. Im bardziej dostroimy się do tego poziomu tym w założeniu więcej spokoju i szczęścia w naszym życiu. Więcej kierowania się intuicją i swobodnego przepływu. Duch to coś w stylu zewnętrznej części czasu i przestrzenii. Część nas, która jest wiecznym połączeniem z Absolutem. Niezmienna przestrzeń na której wszystko się wydarza. Dostrojenie się do tej przestrzenii jest możliwe dzięki medytacji. Choć można powiedzieć, że "wystarczy odpuścić", bo mówi się, że ta przestrzeń jest tak blisko jak to tylko możliwe i w każdym momencie można ją rozpoznać, przez całkowite odpuszczenie. Dostrojenie to jest zero-jedynkowe. Albo to rozpoznajemy albo nie. Choć można być w sytuacji łatwiejszej lub trudniejszej do rozpoznania. Oraz różni się stabilność przebywania w tym. Niektórzy uważają, że możliwe jest połączenie się z Duchem nierozerwalnie, inni są wobec tego sceptyczni. Najpewniejszą (i być może jedyną) drogą do stabilnego spoczywania w Duchu jest rozwinięta praktyka medytacyjna. Kiedy spoczywamy w tej przestrzenii, naszemu życiu towarzyszy poczucie pełni, jedni z calym istnieniem i błogości. Jesteśmy zanurzeni w przestrzenii życia w zupełnie swobodnym przepływie. Niewykluczam, że ten podział wiernie oddaje prawdę, choć mam do niego dystans. Za najsensowniejszy i najciekawszy punkt uznaje ostatni, bo owa przestrzeń ma silną podstawę zarówną teoretyczną jak i praktyczną. To doświadczenie jest podzielane przez ludzi na całym świecie. A prawdopodobnie najlepiej opisał drogę do niego Buddyzm. Tutaj przybliżam temat od innej strony. Istnienie ja-serca uznaje za mocno niepewne. Choćby dlatego bo nie istnieją twarde kryteria do rozróżniania pomiędzy ego a sercem. Ten punkt jest poniekąd zbędny, bo nawet jeśli owa dusza istnieje, to "dążąc" do Ducha i tak rozwiniemy "dostrojenie" z duszą. Choć może można się tym konceptem wspierać w rozwoju duchowym, jako że kierując się sercem (każdy raczej to mniej więcej intuicyjnie czuje co to znaczy) jesteśmy spokojniejsi i mniej kontrolujący. A to ułatwia nam odnalezienie Ducha. RE: Czy waszym zdaniem mamy duszę? - incestus - 19-11-2018 To był zawsze koncept, którego nie mogłem zrozumieć w buddyźmie. To jak to jest z istnieniem indywidualnego siebie w świetle tej teorii ? Jestem duszą ? Kierunkiem wzdłuż którego inkarnuję się i zbieram karmę ? Skoro ten aspekt dotyczy tylko mnie i moich inkarnacji, to czy nie można powiedzieć, że to jestem Ja ? RE: Czy waszym zdaniem mamy duszę? - Neurocosmic - 19-11-2018 Tu coś o duszy od Kassiopaean ![]() Cytat:Usually, soul means whatever part of a person is permanent and survives physical death. Allegorically, this can also mean the core essence of something. In religious, spiritual and esoteric discourse, this word is used in a bewildering confusion of meanings.źródło https://thecasswiki.net/index.php?title=Soul RE: Czy waszym zdaniem mamy duszę? - Fallen Leaf - 19-11-2018 Ja to rozumiem tak, że to nie może być takie prawdziwe "Ja" bo jest zmienną częścią całości. Dopiero tą całość można by nazwać "Ja", ale nie ma to już sensu bo nie ma przeciwstawnego do niego Nie-Ja. Ale może być 'ja' w podobnym sensie jak to jest przy ja-ego. Jakiś zbiór informacji czy też dążeń, które kształtuje się w czasie, mający wpływ na wynik efektu przyczynowo-skutkowego. Tylko, że ja umysłowe kształtuje się szybciej, choć w węższym zakresie, lub po prostu innym. A dusza, na przestrzeni wcieleń. Ale niewykluczone, że w przypadku buddyzmu to po prostu potrzebny mit. Aby buddyści mieli więcej motywacji do dbania o karmę i mogli ukoić lęk przed śmiercią. RE: Czy waszym zdaniem mamy duszę? - incestus - 19-11-2018 Mam tu na myśli JA w rozumieniu indywidualności. U podstaw przeżywania leży świadomość, która jest taka sama u każdego. Z kolei otaczanie jej przekonaniami wynikającymi ze struktur mózgu skutkuje stworzeniem indywidualnej osobowości, obracającej się wokół abstrakcyjnego tworu myślowego - Ja. Teoria karmy sugeruje, że ponad tą podstawową świadomością, ponad fizycznym istnieniem, funkcjonuje jeszcze jeden koncept, który ostatecznie jest wyraźnie indywidualizujący. Wydaje mi się to być ciężką hipokryzją w świetle pozostałych nauk. Myślę, że jest tak jak w twoim podejrzeniu - ta dusza/karma jest tylko mitem dla mas. RE: Czy waszym zdaniem mamy duszę? - Lorellai - 15-08-2019 Mamy duszę, duszę mają też zwierzęta, a nawet roślinność. RE: Czy waszym zdaniem mamy duszę? - sidhartha - 16-08-2019 mamy całą wieczność na rozkmine(jeśli dożyjemy) |