03-09-2018, 09:18
Jako,że mam ostatnio możliwość to i praktykuję.
Moje przemyslenia po dzisiejszych ćwiczeniach:
1. Sądzę, że za długo spałam. 12.00 - 5.00, do 5.45 - wybudzanie
2. W/g zegarka o d 5.45 do 8.20 - między snem a jawą, większość to podróze mentalne, czasem króciutki sen zwykły, nieświadomy
3. Skok do LD, wysiadłam ze starej amerykanskiej ciężarówki, po stronie kierowcy. Przed soba miałam ogrodzenie, za nim drewniany dom. Bardzo silne wrazenia zamykania drzwi auta, moja radośc, 100% pewnośc LD i nagle taki przebłysk kolorów, obraz zbladł. Juz wiedziałam, ze koniec radości
4. Po wybudzeniu się z chwilowego LD, powrót świadomością do łózka (bycia w nim, w swoim ciele), ale - wyrażnie trwajacy trans, bardzo silne wibracje i UWAGA
- absolutny hicior (dla mnie) - falowałam nad sobą, połączona jednak głowa z ciałem fizycznym. Boskie uczucie i zero strachu. Na pewno moje falujące ciało bylo w pozycji NAD kiedy moje fizyczne lezało na wyrażnym boku. Tak mi było dobrze, że spróbowałam oderwać się całkiem. Niestety otworzyłam oczy. Dlatego chyba, ze wciąz byłam połaczona z głową to otwierając oczy - "wróciłam". Zapewne, gdybym wyszła całkiem POZA wzrok, a raczej zmysł wzroku by się automatycznie pojawił,
5. Dalsza próba i znów - ułamek sek LD. Widze trawę, czysta zielen, wszystkie zmysły i KONIEC, trawa blaknie, wybudzenie.
Moje pytania do tego jeszcze -
Czy emocje maja wpływ? Hałas i wiercenie sie psa, jego drapanie, piski itd, wrzaski na dworzu, odgłosy samochodów itd wywołuja u mnie gniew, bo wyrzuca mnie z transu i zaczynam zła skupiać się na słuchu i odgłosach. Czy korki do uszu maja sens?
Czy podniecenie seksualne "pomaga", nie wiedzieć czemu kiedy już czuję dośc głęboki zjazd pojawia się podniecenie, wizje erotyczne i mam wrazenie, że wchodzę jeszcze niżej.
Moje przemyslenia po dzisiejszych ćwiczeniach:
1. Sądzę, że za długo spałam. 12.00 - 5.00, do 5.45 - wybudzanie
2. W/g zegarka o d 5.45 do 8.20 - między snem a jawą, większość to podróze mentalne, czasem króciutki sen zwykły, nieświadomy
3. Skok do LD, wysiadłam ze starej amerykanskiej ciężarówki, po stronie kierowcy. Przed soba miałam ogrodzenie, za nim drewniany dom. Bardzo silne wrazenia zamykania drzwi auta, moja radośc, 100% pewnośc LD i nagle taki przebłysk kolorów, obraz zbladł. Juz wiedziałam, ze koniec radości

4. Po wybudzeniu się z chwilowego LD, powrót świadomością do łózka (bycia w nim, w swoim ciele), ale - wyrażnie trwajacy trans, bardzo silne wibracje i UWAGA
- absolutny hicior (dla mnie) - falowałam nad sobą, połączona jednak głowa z ciałem fizycznym. Boskie uczucie i zero strachu. Na pewno moje falujące ciało bylo w pozycji NAD kiedy moje fizyczne lezało na wyrażnym boku. Tak mi było dobrze, że spróbowałam oderwać się całkiem. Niestety otworzyłam oczy. Dlatego chyba, ze wciąz byłam połaczona z głową to otwierając oczy - "wróciłam". Zapewne, gdybym wyszła całkiem POZA wzrok, a raczej zmysł wzroku by się automatycznie pojawił,5. Dalsza próba i znów - ułamek sek LD. Widze trawę, czysta zielen, wszystkie zmysły i KONIEC, trawa blaknie, wybudzenie.
Moje pytania do tego jeszcze -
Czy emocje maja wpływ? Hałas i wiercenie sie psa, jego drapanie, piski itd, wrzaski na dworzu, odgłosy samochodów itd wywołuja u mnie gniew, bo wyrzuca mnie z transu i zaczynam zła skupiać się na słuchu i odgłosach. Czy korki do uszu maja sens?
Czy podniecenie seksualne "pomaga", nie wiedzieć czemu kiedy już czuję dośc głęboki zjazd pojawia się podniecenie, wizje erotyczne i mam wrazenie, że wchodzę jeszcze niżej.





