poradnik śnienia
#1
ACHTUNG drogi czytelniku czytelniczko, materiał zawarty w tym poście może godzić w twój honor lub uczucia, zawiera niepopularne opinie, sarkazm i jest napisany z przymrużeniem oka a czasem nawet obu. jeśli poczujesz się urażony urażona to nie wiem, nie czytaj, albo uznaj, że autor to debil whatever floats your boat

napisałem kiedyś taki super poradnik do ld, ale mi się nie podobał pierwszy odcinek, więc chyba walnę rewrite. w ogóle, target był nieopłacalny, nie ma dużo 16-letnich deep intro, bo już powyrastali, a autor nabrał doświadczenia i spoważniał, to też nie może się zasłaniać gnojeniem dzieci. a i może teraz dokończę ten cały poradnik, bo prawo isenu mówi, że co jakiś czas należy pisać nowe poradniki, bo stare są zapominane, a trzeba jakoś się utrzymać na rynku

no, może nie być śmiesznie, mniej wyzwisk, ale nie obchodzi mnie to. jak chcesz poprzednią wersję, to masz problem, bo ją usunę z chwilą publikacji tej (hint: spróbuj webarchive). mniej merytorycznie też może być, bo to całe ld mnie się już nie dotyczy, w ogóle pamiętam tylko, że jakieś testy były i najczęściej je oblewałem, ale jak się nie wysypiałem do szkoły, to mieszała mi się jawa ze snem więc dunno. ld to teraz dla mnie mem, fajnie z tego pożartować jak to się kiedyś jak debil wstawało w nocy, żeby robić we śnie to na sposobów różnych sto. to może w ogóle będę nauczać spania a nie jakiegoś patologicznego stanu, no bo dajcie kurwa spokój. wybór jest prosty, życie albo sny, nie jesteś oświecony, żeby żyć w 11 wymiarach (nie, a tak serio, to jeszcze śmiejemy się z tego, czy już nie? ta 'beka z oświecenia' jest tak stara, że już nikt nowy tego nie zrozumie).

wiecie co, jeszcze nic nie zacząłem dziergać, a już straciłem motywację. no bo co, patrzyliście na gugl trends? znacie liczby? LD jest MARTWE. szczyt był w roku 2011 i 2014, teraz lecimy na ryj. możesz pisać sobie te swoje artykuliki a i tak ich nikt nie przeczyta. wójtowicz to wiedział i spierdolił z tego statku (w sumie dobrze, bo jego ostatni artykuł na wizjonerze był o POPRAWIANIU JAKOŚCI WODY ZA POMOCĄ MYŚLI). bytof się oświecił zawczasu [potrzebne źródło], żeby się przygotować. ruch oneironautyczny miał tyle do nauki co traveler do przyjazdu na zjazd. bożee gdzie się podziały tamte eldeki. człowieku otwórz oczy, wyjdź na zewnątrz, to prawie jak elde tylko inifinitely better. chuj że nie polatasz, ale przynajmniej przedłużysz życie gatunkowi, jak się postarasz

DLATEGO to będzie MÓJ ZAAWANSOWANY poradnik, o snach w ogóle, trochę inaczej o ld, zmieniamy format. jeśli nie wiesz co to ld, to AUTOPROMOCJA obejrzyj inny kurs

poradnik śnienia 1 - podstawy, zaczynamy spać

hej, chłopaku, dziewczyno, w wieku szkolnym lub przedszkolnym, panie i panowie, jeśli tu trafiliście to muszę wam wcisnąć pewien kit ale po kolei. nie będziemy się uczyć spełniania marzeń w halucynacjach ani tworzyć świata od zera czy inne szmery bajery. wiecie co, do jana pawła z tym. jak chcesz latać, to idź skoczyć z bandżi czy innego samolotu, jak chcesz zrobić to raz w życiu to masz jeszcze prościej. jak chcesz pojeździć szybkim autem, to trzeba było przyjechać na zjazd i-senu 2k20, maltretowaliśmy lambo na silverstone do 5 rano. jeśli <wstaw marzenie>, to dobrze, ale tu podejdziemy trochę z innej beczki.

pierwsze co, to ci powiem co lubiłem robić w elde i czemu tak a nie seks. jeśli się nie zgadzasz, to, uwaga, podpowiem ci - nic ci nie mogę zrobić, a swoje zdanie można mieć. ale czy chcę, żebyś tak myślał, to już inna kwestia. ogółem to ld to fajny stan, moment uświadomienia to instant mindblower, a fakt bycia świadomym w halucynacjach jest sztos. no, i to bez wątpienia, ale jest pewna cecha snów, którą najbardziej cenię i potrafi mi zjebać cały poranek - randomowość. ale taki pseudorandom jak w komputerach, bo jednak trochę w tym sensu i metody. sny są jak mielarka do mięsa - wkładasz doświadczenie dnia minionego i wychodzi ci papka. jak wstaniesz rano i sięgniesz po tą papkę, to najczęściej kwestionujesz swój zdrowy rozsądek, ale no trudno nie zgodzić się z faktem, że w tym jest jednak trochę ciebie. ej, pamiętasz te wszystkie obrzydliwe sny, gdzie nawet nie wiedziałeś, że ludzkie ciało może mieć takie zastosowania? you better do.

no i co z tym randomem? ano zobacz, random bierze to, co znasz, ale przekształca do innej formy, której nie znasz. jeśli poddasz się randomowi, nie zawiedziesz się, bo ten potrafi zawsze zaskakiwać. ile byś nie żył na tym świecie, zawsze będzie coś nowego we śnie, jak w lidlu. no i teraz weźmy to nieszczęsne ld - to, co JA lubię robić, jak już mam te ld, to ZWIEDZAĆ nie KONTROLOWAĆ. może jakbym umiał kontrolować, to byłoby inaczej (xD!), ale nie, serio, weź tak spróbuj zrobić. odkrywaj senne otoczenie, jakbyś był podróżnikiem i patrz, jak twój naćpany mózg kojarzy jeden fakt z drugim i na bieżąco generuje otoczenie. to jest dla mnie esencja ld, po co ja mam kontrolować jak to ld może za mnie odwalać robotę (stonks)

więc jak już wiesz, o co chodzi z tym całym ld, to przejdźmy wreszcie do poradnika!!

zacznijmy może od tego, że jak chcesz ld, to zapomnij o nim na moment (tu cię mam). lecimy od podstaw, dom się na fundamentach stawia, a nie na grząskim gruncie. możesz rushować świadomość, ale co ci po tym, to tak jakbyś skipnął leg day. więc jak mamy to już wyjaśnione, to pierw nauczymy się najbardziej podstawowej rzeczy

ZACZNIJ SPAĆ... albo przynajmniej się postaraj. wielu ludzi niepotrzebnie katuje siebie i osoby w swoim otoczeniu zaniedbując sen, bo po co spać, trzeba farmić życiową walutę i wbijać social skillsy. espresso+energol+zawał serca guaranteed. nie, a tak serio, to postawmy sobie sprawę jasno - albo nie śpisz, bo żeby do czegoś dojść trzeba ZAPIERDALAĆ, albo nie lubisz (seriously?), albo masz problemy ze spaniem, ale w tym ci już nie pomogę, to trudny temat. to, co musisz zrobić, to zacząć spać normalnie, w miarę możliwości, bądź dla siebie miły

dobra, to jak się wysypiać? no najpierw trzeba spać tyle, ile trzeba. a ile trzeba? zróbmy research:

>google, ile snu trzeba?
>Dzieci w wieku szkolnym (6 -13 lat): 9-11 godzin dziennie. Nastolatki (14 - 17 lat): 8-10 godzin dziennie. Młodsze osoby dorosłe (18 - 25 lat): 7-9 godziny dziennie. Dorośli (26 - 64): 7 - 9 godzin dziennie.

ezpz, 8-9 godzin i jesteś ustawiony. to teraz kiedy spać te 8-9 godzin? here comes trouble

nie jestem doktorem, ale myślę, że ważniejsze od tego, kiedy się śpi, jest to, czy się jednak śpi regularnie. w sensie patrz, zamiast kurwa machać łapą do nawyku TRów, zrób sobie nawyk spania. chodzisz spać o tej, wstajesz o tej. i po prostu się tego TRZYMAJ. np. ja kiedyś spałem tak, jakbym musiał - mój algorytm snu działał następująco - losuj liczbę od paru do kilkunastu, no, to tyle będziesz spać dzisiaj, a w następny dzień odeśpisz, jeśli mało wylosowałeś. no po prostu bullshit, ale zdecydowałem się to ogarnąć. wytyczyłem sobie godziny snu i staram się chodzić spać o jednej porze, wstawać o innej. pierwsze dni były jak gdyby ktoś mi odebrał komfort życia - nie możesz spać, ale wstać już kurwa tak. czasem były lekkie odchyły od godzin snu i wstawania - to jest ok, to nie reżim, ale i tak trzeba pamiętać o celu. no i ja pamiętałem, teraz naturalnie czuję zmęczenie w okolicach mojej pory snu i wszystko śmiga.

tak jak mówię, nie zmuszaj się, bo siebie znienawidzisz, o ile tylko da się nienawidzić siebie bardziej. bądź łagodny dla siebie, ale nie za bardzo, bo wtedy przegniesz w drugą stronę

dobra, to teraz dalej, zasypianie. żyjemy w dziwnych czasach jakiejś zbiorowej halucynacji, patrzymy całymi dniami na zapalone diody i ich dotykamy czując bliskość z drugą osobą. żeby dowiedzieć się jak zagotować wodę musisz odebrać informację zakodowaną prądem przez podwodny kabel z drugiego kontynentu. ludzie na przystankach gadają sami do siebie trzymając przy głowie generator fal radiowych i nazywają to rozmową.

to co nas w tym interesuje to niebieskie światło generowane przez nasze monitory, telefony i na co tam się jeszcze patrzysz. to się tak o tym mówi, ale jednak czuję, że to real issue. kiedyś często chodziłem spać tak, że wyłączałem kompa, kładłem się i próbowałem zasnąć. nie udawało się przez dwie rzeczy:

- jak ci monitor wali blue lightem po twarzy, to generalnie jesteś dosyć rozbudzony przez to
- nie gra się rankedów w grach multi przed spaniem, bo KURWA GDZIE JEST MOJA RANGA

jak chcesz dobrze zasypiać to zrób tak: zanim się położysz, odetnij się od tego wszystkiego. nie patrz na monitor, a jak już bardzo chcesz, bo tak bardzo lubisz migające diody, to chociaż wywal te niebieskie. są takie aplikacje, co nakładają filtr na ekran i masz wtedy wszystko na czerwono - uwierz mi, oczy ci za to podziękują, o ile nie jest jeszcze za późno. ja używam redshifta na linuxie i red moon na androidzie (jak masz windows czy mac albo ios, to sobie znajdź inne, ja siebie sza*ekhem*nuję). dodatkowo, nie rób nic pobudzającego, zrelaksuj się, wycisz, nastaw na spanie, odpuść sobie wkurwianie się na polski rząd. no chyba że chcesz wyśnić, jak ten karakan cię [CENSORED].

generalnie to powinno ci pomóc w spaniu, ale też zmienić twoje nastawienie, że spanie jednak jest ważne, a spanie jest ważne, bo sny są dla ciebie ważne (chyba że nie, ale to byś pewnie nie czytał tego zacnego poradnika). w ten sposób może zaczniesz się wysypiać i też pamiętać więcej snów, a co też oznacza może większą szansę na ld (didn't see that coming did you?)

to na tyle w części pierwszej, druga część kiedyś albo nigdy, patrząc na to, że nie dbam o forum
cosmic.checkReality();
Znajdź wszystkie posty użytkownika
Odpowiedz cytując ten post
#2
Czytając ten post a już w szczególności wstęp miałem przed oczami takiego ziomka, znajdującego się w prawie każdej ekipie, który po wypiciu na domówce zaczyna jakiś temat ale zamiast zwięźle i szybko powiedzieć co ma na myśli i dać innym dojść do głosu to rozwleka swoją wypowiedź, przedłuża i odchodzi od tematu tak bardzo, że właściwie wszyscy zapominają o meritum sprawy, o której mówił. Nie możesz mu przerwać, bo jeszcze bardziej go nakręcisz i będzie gadał jeszcze dłużej, głośniej i z większym zapałem a tego nikt nie chce, bo w sumie nikogo nie obchodzi co on gada w pijanym amoku więc tylko przytakujesz z innymi w nadziei, że w końcu skończy. Dziesiątki razy słyszałem takie wywody o polityce, spiskach czy innych wyniosłych sprawach ale żeby ktoś tak prawił o snach to się jeszcze nie spotkałem. Nwm czy specjalnie tak to napisałeś czy nie, nie zmienia to faktu, że się uśmiałem.
Dlaczego intuicja podpowiada mi, że z tego koszmaru już się nie obudzę? Bo wcale jeszcze nie poszedłem spać a koszmar dopadł mnie na jawie.
Znajdź wszystkie posty użytkownika
Odpowiedz cytując ten post
#3
Hehe pijacki wywód od felietonu różni się tylko tym, że ten ostatni jednak osiąga meritum :)
Znajdź wszystkie posty użytkownika
Odpowiedz cytując ten post
#4
Dzięks, już wszystko wiem. W końcu ktoś to dobrze powiedział. ^ ^
 
Znajdź wszystkie posty użytkownika
Odpowiedz cytując ten post
#5
odcinek 2

Powiedział kiedyś poeta "czasami we śnie śnie o mieście w którym po prostu jestem jest idealnie". Ten sam poeta śpiewał o dziwkach na maskach w akompaniamencie ciągłego mlaskania, ale no, styl pusty jak flaszka i chuj z tym

Nie wiem jeszcze o czym będę dzisiaj pisał, więc pewnie się przekonam na końcu tego tekstu. Miałem pomysł popisać o snach jako takich, co tam mi się rzuciło na myśl i co może o tym sądzę. W odróżnieniu do Wolffrazesona (rip) nie ma jakiegoś clou, jasnego endpointu i w ogóle poczucia realizacji twórczej. Powiedziałbym, że to takie poradnikopisarstwo eksperymentalne, opowiadanie samemu sobie żartów pod pretekstem przekazywania wiedzy. Ogółem skończył się klosz ochronny oniryczno-isenowy, poradniki dla miłych, cichych introwertyków, teraz się nowe światy otwierają, elo

a co mnie pchnęło dzisiaj do pisania? Miałem sen, który już opisałem, dopiero opiszę albo zapomnę, bo robię 5 rzeczy naraz i żadnej nie kończę. Był to sen fabularny, groteskowy, abstrakcyjny, jak dobra sztuka, ale nieograniczona budżetem, bo podobno jak we śnie wspomnisz o pieniądzach, to przypadkowy npc cie wyśmieje i pokaże ci najpiękniejszą senną wizję, jaką widziałeś (uwaga, nie sprawdzałem). Znowu mnie urzekło jak niepozorny to był sen na pierwszy rzut oka - wstajesz i myślisz, że to ta typowa papka, zostawiasz i idziesz żyć, ale potem pisząc mozoły i rozmawiając ze znajomym NAGLE dostajesz po mordzie swoją ignorancją. Przecież z tego aż kipi inspiracją, można garściami w siebie ładować, jak boska komedia dantego tylko w sumie nie

Jakoś tak jest, że odpowiedni mood-setting rewelacyjnie przełączy myśli złącza i wtedy niekończąca opowieść się włącza. Mimo wszystko pamięć snu długo po przebudzeniu mocno kuleje, więc część elementów mi uleciała. W tym sens sennej fabuły. Nie wiem, może we śnie miałem jedynie złudne przeczucie, że wiem, o co chodzi, a moje senne ja brnące po pasie w strumieniu przygody odpuściło sobie kwestiowanie słusznosci swoich działań, ale. No, to jest powód dlaczego nie opisuję snów dokładnie - takie doświadczenia są czasem jak pudełko plasteliny z określonymi kolorami a wyobraźnia drapie w spód czaszki, podrzucając pomysły na możliwe kreacje. Tutaj brakowało mi tego spoiwa całej historii, więc chciałem sobie go dopowiedzieć... ale z drugiej strony? Czasem senne doświadczenia są jak dobrze wylosowane statystyki postaci w grze, niby bez głównego motywu, ale jakoś magicznie to współgra i szkoda zmieniać w konkretną stronę. I tak było chyba w tym przypadku

No i te sny to dla mnie też perełki w morzu kolejnych powrotów do podstawówki, zapominania o obowiązkach i widzenia się po raz 2481823291 z rodziną w setkach kombinacji tej samej lokacji. Tematy już tak przetrawione, że dopiero pisząc teraz o nich explicite widzę, że są mniej lub bardziej symboliczną kontynuacją jawy

No i co tam jeszcze.

Hmm/

Nie wiem, wrzucę może wkrótce niedokończonego wolfrazesona jako gwóźdź do trumny, a potem sie zajme raportem na zajecia. Końcówkę zostawiam muzyczno-refleksyjną
cosmic.checkReality();
Znajdź wszystkie posty użytkownika
Odpowiedz cytując ten post
#6
Ogólnie w porządku, ale nie każdy może zrozumieć wstawkę z endpointem.
Znajdź wszystkie posty użytkownika
Odpowiedz cytując ten post
#7
nawet wystarczy, że ty zrozumiałeś
cosmic.checkReality();
Znajdź wszystkie posty użytkownika
Odpowiedz cytując ten post


Podobne wątki
Wątek: Autor Odpowiedzi: Wyświetleń: Ostatni post
  Rosyjska Szkoła Świadomegno Śnienia Nalewa 43 10,896 21-07-2021, 16:54
Ostatni post: Atalanta
  prezenty ze śnienia Neurocosmic 2 563 09-01-2021, 16:36
Ostatni post: incestus

Skocz do:

UA-88656808-1