Zly omen w snie, szukam wyjasnienia
#1
Mialem dzis jeden z nagirszych snow w moim zyciu i wiem ze jest cos z nim nie tak. Mianowicie byl to sen z moim kolega i zaczela sie akcja gdzies na osiedlu, znam te okolice bardzo dobrze. We snie z ziomkiem wzielismy grzyby, ( w realu ze tak powiem tez je bralismy i tez bylo bardzo strasznie bo slyszalem rozne placze dziecka itd.) W snie mialem jakby normalnego tripa grzybowego i go w snie przezywalem. Nie wiem jak jest to mozliwe.Nie moglem dojsc do siebie. Potem podeszla jakas babcia do mnie i mowi ze wie jakie mam moce i ona chce mi pomoc. Mi zapalila sie lapka ze cos jest nie tak tutaj i wlasnie nie pamietam czy mnie zaciagnela sila do mieszkanka czy ja sie naiwnie dalem. Wszedlem do mieszkania i nie do konca pamoetam co tam mowili mi ale wiedzialem po chwili ze cos jest tu nie tak i chcialem stamtad isc ale nie chceli mnie wypuscic. Na poczatku byla tylko ona i jakis facet, potem sie zrobilo tam chyba z 7-8 osob. Zaczalem plakac bo wiedzialem ze sa źli. Potem orzyszla jeszcze jedna osoba i mowi do mnie ze jestem zatrzymany XD bo nie zaplacilem za netflixa czy cos takiego haha( to alurat smiesniejsza czesc tego wszystkiego. Zaczalem sie smiac i mowie chlopie co ty mowisz do mnie XD. On usiadl a ja lezalem na ziemi i popatrzylem na nich wszystkich i oni zaczeli zmieniac swoje twarze. Plakalem strasznie… Nie wiem jak ale w koncu ucieklem stamtad. Pobieglem gdzies daleko i udalo mi sie obudzic. Jestem roztrzesiony tym i wiem ze cos jest tutaj nie tak. Na prawdziwym tripie z tym ziomkiem tez bylo cos nie tak i tam tez pamietam byla taka babcia straszna i cos bylo z nia nie tak. Moze to ma jakis zwiazek z tym.. Bylismy w nieodpowiednim miejscu moze.. Prosze o pomoc :(
Ps. z babcia to juz bylo po tripie a nie w trakcie
Znajdź wszystkie posty użytkownika
Odpowiedz cytując ten post


Skocz do:

UA-88656808-1