04-10-2015, 22:48
Zakładamy istnienie CZEGOŚ co - bez utraty zdrowia - daje 100% LD.
W sumie LD na zawołanie wymaga od użytkownika jakiejś dyscypliny, w końcu doświadczamy z bogactwa naszych własnych przeżyć. Bez nich, człowiek, którego całe życie zamknęło się w 4 ścianach nie poczuje na czym polega wodospad Niagara, nie skoczy na spadochronie. Co najwyżej będzie posiłkował się tym co zobaczy w TV czy na filmach.
- Leczenie - wszelkie problemy psychologiczne, to wręcz idealne narzędzie. ALE - tylko jeśli w świecie LD będzie mogła być obecna osoba terapeuty. Bez niej LD dla osoby z problemami raczej je pogłębi niż rozwiąże.
- Incepcja i aspekt szkoleń wojskowych, właściwie wszelakiego rodzaju szkoleń - tutaj akurat zakładam istnienie pakietów z gotowymi treściami. Taki VR w naszym umyśle.
- jeśli zakładamy możliwość tworzenia pakietów z treściami - wchodzi tu cała sfera rozrywki, muzyka, teatr, kino, gry komputerowe, etc
- realizacja najdzikszych fantazji - od seksualnych po morderstwa, bezkarność dodaje skrzydeł
W sumie LD na zawołanie wymaga od użytkownika jakiejś dyscypliny, w końcu doświadczamy z bogactwa naszych własnych przeżyć. Bez nich, człowiek, którego całe życie zamknęło się w 4 ścianach nie poczuje na czym polega wodospad Niagara, nie skoczy na spadochronie. Co najwyżej będzie posiłkował się tym co zobaczy w TV czy na filmach.
Nie wolno się bać, strach zabija duszę.
Strach to mała śmierć, a wielkie unicestwienie.
Stawię mu czoło.
Niech przejdzie po mnie i przeze mnie.
A kiedy przejdzie, odwrócę oko swej jaźni na jego drogę.
Którędy przeszedł strach, tam nie ma nic.
Jestem tylko ja.
Strach to mała śmierć, a wielkie unicestwienie.
Stawię mu czoło.
Niech przejdzie po mnie i przeze mnie.
A kiedy przejdzie, odwrócę oko swej jaźni na jego drogę.
Którędy przeszedł strach, tam nie ma nic.
Jestem tylko ja.






Wydaje mi się, że LD jedynie sprawdziło by się w tych dziedzinach dzięki funkcji wizualizacji czyli : w medycynie terapia behawioralna fobii, w militarystyce jako i tak niedokonała symulacja traumatycznych wydarzeń. W rozrywce to co robimy my, urzeczywistnianie życzeń albo zwiedzanie zakamarków podświadomości. Ponieważ dylatacja czasu w LD nie istnieje, nie opłacało by się w nim ani leczyć innych zaburzeń, ani szkolić kogokolwiek. Jest to dodatkowo bezsensowne, ponieważ w LD jest się samemu, a szkolić się samemu nie da, nikt nie może nawet zweryfikować co widziałeś w LD. W końcu nie można mówić o regenracji orgaznimu, kiedy człowiek jest nad czymś skupiony. Tak więc skupienie na nauce czegoś, pamiętaniu filmu, nawet podczas snu spowodują zmęczenie, bardziej opłaca się więc robić te rzeczy w stanie czuwania.
Sen podlega zasadzie skojarzeń i lęków. W LD dochodzą do tego jeszcze życzenia. Sen składa się z nas i tylko nas. Nawet jakby jakimś sposobem podrzucić owy pakiet, to w trakcie LD ulegnie on mimowolnej modyfikacji 