Eksperyment myślowy - pigułka/maszynka daje 100% LD
#1
Zakładamy istnienie CZEGOŚ co - bez utraty zdrowia - daje 100% LD.
  1. Leczenie - wszelkie problemy psychologiczne, to wręcz idealne narzędzie. ALE - tylko jeśli w świecie LD będzie mogła być obecna osoba terapeuty. Bez niej LD dla osoby z problemami raczej je pogłębi niż rozwiąże.
  2. Incepcja i aspekt szkoleń wojskowych, właściwie wszelakiego rodzaju szkoleń - tutaj akurat zakładam istnienie pakietów z gotowymi treściami. Taki VR w naszym umyśle.
  3. jeśli zakładamy możliwość tworzenia pakietów z treściami - wchodzi tu cała sfera rozrywki, muzyka, teatr, kino, gry komputerowe, etc
  4. realizacja najdzikszych fantazji - od seksualnych po morderstwa, bezkarność dodaje skrzydeł

W sumie LD na zawołanie wymaga od użytkownika jakiejś dyscypliny, w końcu doświadczamy z bogactwa naszych własnych przeżyć. Bez nich, człowiek, którego całe życie zamknęło się w 4 ścianach nie poczuje na czym polega wodospad Niagara, nie skoczy na spadochronie. Co najwyżej będzie posiłkował się tym co zobaczy w TV czy na filmach.
Nie wol­no się bać, strach za­bija duszę.
Strach to mała śmierć, a wiel­kie unicestwienie.
Sta­wię mu czoło.
Niech przej­dzie po mnie i prze­ze mnie.
A kiedy przej­dzie, od­wrócę oko swej jaźni na je­go drogę.
Którędy przeszedł strach, tam nie ma nic.
Jes­tem tyl­ko ja.
Znajdź wszystkie posty użytkownika
Odpowiedz cytując ten post
#2
Bo ja wiem, chyba trochę przechwaliłeś :) Wydaje mi się, że LD jedynie sprawdziło by się w tych dziedzinach dzięki funkcji wizualizacji czyli : w medycynie terapia behawioralna fobii, w militarystyce jako i tak niedokonała symulacja traumatycznych wydarzeń. W rozrywce to co robimy my, urzeczywistnianie życzeń albo zwiedzanie zakamarków podświadomości. Ponieważ dylatacja czasu w LD nie istnieje, nie opłacało by się w nim ani leczyć innych zaburzeń, ani szkolić kogokolwiek. Jest to dodatkowo bezsensowne, ponieważ w LD jest się samemu, a szkolić się samemu nie da, nikt nie może nawet zweryfikować co widziałeś w LD. W końcu nie można mówić o regenracji orgaznimu, kiedy człowiek jest nad czymś skupiony. Tak więc skupienie na nauce czegoś, pamiętaniu filmu, nawet podczas snu spowodują zmęczenie, bardziej opłaca się więc robić te rzeczy w stanie czuwania.
Znajdź wszystkie posty użytkownika
Odpowiedz cytując ten post
#3
Dodam, że owe "pakiety z treściami" też są niemożliwe. LD to nie wirtualna rzeczywistość, jak się wielu zdaje :P Sen podlega zasadzie skojarzeń i lęków. W LD dochodzą do tego jeszcze życzenia. Sen składa się z nas i tylko nas. Nawet jakby jakimś sposobem podrzucić owy pakiet, to w trakcie LD ulegnie on mimowolnej modyfikacji :)
Nawet jeśli efekt byłby zbliżony do oczekiwanego, to nie ma szans, żeby był identyczny ze snem innego żołnierza czy nawet naszej poprzedniej sesji :)
let's worship cats
Znajdź wszystkie posty użytkownika
Odpowiedz cytując ten post
#4
Fakt, zapomniałem też o chyba najważniejszym : Uczenie się w LD to zbrodnia. Proces dedukcyjny jest tam całkowicie zaburzony przez katatymiczną budowę snu. Można doświadczać własnych przypuszczeń, upewniać się swoich podejrzeń i uciekać przed swoimi niepewnościami. Nauka w LD może przynieść tylko błędne wnioski.
Znajdź wszystkie posty użytkownika
Odpowiedz cytując ten post
#5
Zgadza się, wrzuciłem w pierwotnym poście za dużo spekulacji, za mało faktów.
Choć gdzieś w głębi kołacze mi przekonanie, że jeśli uzyskano by 100% gwarancję LD to wiele mogłoby się wydarzyć.
Jako deweloper oprogramowania doceniam zalety nieustannego weryfikowania przez testy. I tutaj z pomocą takiej techniki i 100% LD jestem niemal pewny, że naukowcy i wynalazcy opracowali jakieś atrapy czy techniki.

Incestus, spotkałem się kiedyś z opisem chwalącym LD jako narzędzie wspierające proces projektowy. Autorka sugerowała, że można sobie zwizualizować cały problem, kroki rozwiązań, bloki i procesy. Było to dla mnie wielce motywujący tekst.Oczywiście nie oczekuje rozwiązań stabilnego pakietu CAD w 3D ;)
Z Twojej wypowiedzi wynurza się nieciekawy obraz, który mocno zaburza moje wyobrażenia na temat LD.
Nie wol­no się bać, strach za­bija duszę.
Strach to mała śmierć, a wiel­kie unicestwienie.
Sta­wię mu czoło.
Niech przej­dzie po mnie i prze­ze mnie.
A kiedy przej­dzie, od­wrócę oko swej jaźni na je­go drogę.
Którędy przeszedł strach, tam nie ma nic.
Jes­tem tyl­ko ja.
Znajdź wszystkie posty użytkownika
Odpowiedz cytując ten post
#6
Wizualizowanie sobie czegoś w LD jest równie trudne jak wyobrażanie sobie czegoś na jawie. Jeżeli czegoś nie pamiętasz to w LD tego nie zobaczysz. W LD jesteś w stanie zobaczyć tyle obiektów, o ilu jesteś w stanie myśleć na raz na jawie. LD raczej umożliwia " ubarwienie " procesu projektowego. Lepiej też używać papieru lub programu, które są trwałe i dostępne dla osób trzecich.
Ja jedyne i ogromne zastosowanie LD upatruję w sztuce. Wizje, których można tam doświadczyć są inspiracją nie do przecenienia.
Znajdź wszystkie posty użytkownika
Odpowiedz cytując ten post


Skocz do:

UA-88656808-1