Jakby na to głębiej spojrzeć to afirmacja i autohipnoza polegają na tym samym... Ale autohipnoza, jak sama nazwa wskazuje, odbywa się w najgłębszym stanie relaksu itd. ogólnie mówiąc podczas hipnozy jesteśmy w trybie najlepszej "chłonności" sugestii. Jeśli mówiąc o afirmacji mamy na myśli powtarzanie mantry i wmawianie sobie że będzie tak i tak -to oczywiście, prawidłowo przeprowadzona autohipnoza da lepsze efekty.
Jak ja mówię o afirmacji to nie mówię o powtarzaniu czegokolwiek ileś tam razy i "wmawianiu sobie że tak będzie" bo jeśli ktoś tak używa afirmacje to nie dziwię się, że nie działa.
Afirmacja to program dla podświadomości który też trzeba umieć instalować np podczas fal theta w bardzo głębokim relaksie
"Jestem szczęśliwy" z odczuciem szczęścia i wdzięczności za to, że tak jest.
Podświadomość/Bóg/wszechświat itd zrobi wszystko by zainstalowane programy egzekwować.
Kiedyś czytałem historię jeńca niemieckiego w obozie zagłady rosjan kiedy to samym prawem przyciągania i afirmacjami udało mu się uciec od syberii przez całą Rosję aż do Hiszpanii, a potem USA.
To jeden z miliardów dowód że afirmacje i prawo przyciągania zmieniają rzeczywistość pod kątem zainstalowanych w głowie programów. Żyjemy w matrixie który jest zbudowany z Naszych myśli, emocji i przekonań.
Czy autohipnoza da lepsze efekty? Jak uwierzysz że tak będzie to niech według wiary Waszej niech się Wam stanie .
Moim zdaniem autohipnoza. Bo to większa podatność na afirmację. Jeśli zrobisz to prawidłowo i prawidłowo użyjesz afirmacji, to da lepsze efekty. Bo autohipnoza to taki "wspomagacz" sugestii.Powiększa efekt.
Jedna z najpopularniejszych technik, ja kiedyś próbowałem trochę i dzięki temu udało mi się poprawić pamięć snów.
Usiądź wygodnie, lepiej nie leżeć, bo można zasnąć.Zamknij oczy. Odpręż się, oddychaj głęboko i się zrelaksuj, poczuj ciężkość całego ciała, jakbyś nie mógł się ruszyć.Niech ta relaksacje potrwa chwilę, nie spiesz się, jeżeli nie czujesz się zrelaksowany, nie zaczynaj.
Wyobraź sobie klatkę schodową, jesteś na 10 piętrze i schodzisz na dół, do swojej podświadomości. Oddychaj głęboko i na każdy wdech-schodek, wydech-schodek i tak z 10 piętra na sam dół.Wyobrażaj to sobie jak najrealniej, zobacz duże cyferki na każdym piętrze i schodź powoli w dół. Na dole mogą być drzwi, cokolwiek, gdy przez nie przejdziesz znajdziesz się w swoim umyśle, możesz tam poprosić o coś podświadomość, po czym wróć na górę tak samo, jak schodziłeś w dół.
Tego Ci nie powiem, bo narazie opanowywuje zapamiętywanie snów do fulla A co do autohipnozy to sam słucham Bytofa jako moje ćwieczenie przed snem - na początek polecam "pamięc snu", a później "Indukcja LD", której codziennie słucham. Wg mnie wpływamy lepiej wtedy na podświadomośc, gdy dochodzimy do głebokich fal alfa bądz fal theta, natomiast gdy w czasie dnia sie afirmujemy ma to dla nas mniejsze efekty, ponieważ funckonujemy wtedy na falach beta, które też pomaga ale nie tak skutecznie.
Pracuj nad zapamiętywaniem, ale w międzyczasie wyrabiaj nawyk robienia TRów.Ja na razie nie stosuję żadnych technik na LD typu MILD,VILD tylko staram się zapamiętywać sny, jak na razie rekord to 5 .
Uczac sie zapamietywania snow, jednoczesnie uczymy sie LD. Wedlug mnie zapamietywanie plus czeste budzenie sie w nocy i rozpamietywanie ich to najpewniejsze metody.