Na pierwszy rzut oka wspólny sen wydaje się być zjawiskiem niemożliwym. Pierwsze co przychodzi na myśl to fakt, że sny są wytworem naszej wyobraźni czy jak kto woli, są podróżą po meandrach naszego umysłu. Trudno się z tym niezgodzić...ale czy od razu należy odrzucić możliwość wspólnego snu?
Właściwie do tej pory nikt nie udowodnił, że wspólny sen jest możliwy/niemożliwy (da się to zrobić?). Sam jestem do tego dość sceptycznie nastawiony. Na czym taki sen miałby się opierać...na rzekomej telepatii?
Co o tym sądzicie? Spodziewam się natychmiastowej negacji owego stanu :mrgreen:
Spodziewałem się takiej reakcji, bo po prostu jak na razie są tutaj sami racjonaliści. Ja pozwolę sobie nie negować istnienia wspólnego snu, dopóki nie zrobimy odpowiednich eksperymentów :mrgreen:
To jest możliwe.
Nie uczestniczyłam w tym jeszcze, ale ciekawi mnie i to bardzo.
Pojawił się post na temat wspólnego śnienia i projekt z nim związany.
Ciekawe, ciekawe
"Współczesny człowiek żyje we śnie, rodzi się we śnie i we śnie umiera"
Jestem dzieckiem grzechu...
To nieprawda, ale dobrze brzmi.
Jeśli już mowa o rzekomej telepatii, mnie również wydaje się to możliwe.. Nie próbowałam, ale pamiętam że chyba w Focusie kiedyś był artykuł na temat telepatii. I było wiele przypadków udowadniających istnienie tego zjawiska.. A skoro telepatia istnieje ,to wspólny sen, który wg mnie się na niej opiera, również. ;]
Ale oczywiście muszą być dwie osoby, które wiedzą że tej nocy chcą mieć ze sobą wspólny sen? Czy może być jedna, która myśli o drugiej i ta druga będzie miała ten sen nieświadomie? xD
PS Przepraszam za ten ciąg, ale nie wiem jak to wyraźniej powiedzieć.. xD