Wspólne śnienie, a kontrola nad innymi ludźmi
#1
Ostatnio zaczęłem zastanawiać się nad MLD ( Wspólny sen ) i nagle naszła mnie myśl: ,, A co jeśli podczas bycia w czyimś śnie ( ta druga osoba nie musi być świadoma) można tego kogoś kontrolować ? ". Oczywiście przypomniało mi się o afirmacji podczas LD ( że daje lepsze efekty). Czy myśl koniecznie musi pochodzić od śniącego ? Wydaje mi się, że nie. A więc czy możemy tego kogoś zmienić w inną osobę np. kogoś w depresji w szczęśliwego człowieka? Ale MrNalewa przypomniał mi o pewnym temacie na psajko. Było tam o przetwarzaniu informacji przez różne osoby w MLD. Doszedłem do wniosku, że aby zmieniać coś w człowieku trzeba wiedzieć jak myśli i postrzega świat. To jest ograniczenie ale nie do końca uniemożliwiające nam tą kontrole. Ale co jeśli osobą, którą zmieniamy jest Oneironauta? Doszedłem do wniosku, że Oneironauci podczas takiego snu się najpewniej uświadomią, choćby przez przypadkowe myśli drugiego człowieka, które będą zmieniać świat snu. Świadomość mogła by być ostatnią barierą. Osoba świadoma we śnie najpierw filtruje informacje a potem je akceptuje lub odrzuca. Żeby móc afirmować Oneironaute bez jego zgody trzeba albo nie pozwolić mu się uświadomić (potrzeba by było dużej kontroli nad własnymi myślami, żeby nic przypadkiem nie zmienić) albo jak już się uświadomić trzeba wciągnąć go w akcje, aby stracił świadomość.
A wy co o tym sądzicie? Podzielcie się przypuszczeniami w komentarzach.
Cały tekst został wzięty z psajko z mojego konta. Mówię tylko, gdyż nie chce dostać warna. Jak ktoś nie wierzy to mogę wysłać wiadomość z tamtego konta.
Nie idę do raju, nie będę stać pod drzwiami
Zycie każe mi zaciskać pięści mam je brać garściami
Każe mi iść śladami tych którzy zaszli gdzieś
Chryste! Lepiej zejdzie mi z drogi i daj mi nieść
Ciężar bycia sobą aż do ostatnich dni.

Golin
Znajdź wszystkie posty użytkownika
Odpowiedz cytując ten post
#2
No w porzo, teoria miała by sens, gdyby wspólne śnienie było osiągalne, no ale nie jest. To i tak przekombinowane, bo gdyby była możliwość kontroli drugiego człowieka przez sny, to i tak była by mniej skuteczna niż zwykła fizyczna komunikacja w świecie namacalnym.
Znajdź wszystkie posty użytkownika
Odpowiedz cytując ten post
#3
No cóż, wchodzenie w czyjś sen rzeczywiście wydaje się być ciekawym doświadczeniem. Ale żeby zmienić przez to samego człowieka, tak jakby przeprogramować go - to chyba już jest niewykonalne. Chyba, ponieważ nikt tego nie udowodnił. :) Więc zawsze istnieje możliwość faktycznego śnienia w DWAN-ie albo DLAN-ie yea (Dream Wide/Local Area Network). No i rodzi się jeszcze pytanie o to, czy takie zmienianie kogoś bez jego wiedzy i zgody tym bardziej, jest cokolwiek etyczne...

Swoją drogą, aż mi się przypomnieli Psychonauci (polecam!). W tej grze bowiem można było rzeczywiście wchodzić w umysły innych celem wyeliminowania choroby mentalnej - oczywiście nie przez sen, ale to nic. Jak rozumiem, MLD można by było wykorzystać właśnie do czegoś takiego.

Konrados napisał(a):Ale co jeśli osobą, którą zmieniamy jest Oneironauta? Doszedłem do wniosku, że Oneironauci podczas takiego snu się najpewniej uświadomią, choćby przez przypadkowe myśli drugiego człowieka, które będą zmieniać świat snu.

Z tymi przypadkowymi myślami to ja bym uważał. Nie wiadomo, czy mogą być własne. :) Poza tym, jeżeli mamy już zmienić oneironautę, to nie dosłownie. Raczej powinniśmy mu przypomnieć, że jest we śnie. Powtórzę - uważam, że dyskretna zmiana człowieka w ten sposób jest nieetyczna.

Jeżeli chodzi zaś o sprawdzenie wspólnego snu, to można zrobić tak: wymyślić sobie zdarzenie z postacią wykonującą jakąś czynność wiadomą tylko dla nas. Potem po śnie trzeba zapytać się drugiej strony czego doświadczyła. Jeżeli opowie nam to, co wymyśliliśmy, to wtedy oznacza to, iż na 99.9999999% (pewności brak) nie jest to przypadek i MLD rzeczywiście jest faktem. Naturalnie należałoby powtórzyć doświadczenie, ale to tylko dla wytrwałych.

Rozpisałem się trochę, ale MLD jest ciekawym zjawiskiem - tak jak OoBE - tajemniczym i niezbadanym. Kto chce, to niech się bawi. :)
Oneironautics skill: [##------------------------]
Number of successful LDs: 0
Longest LD time: 0:16
Most used technique: All Day Awareness
Places visited: 0
Times enlightened: 10
False awakenings: 1
Znajdź wszystkie posty użytkownika
Odpowiedz cytując ten post
#4
Nie chodzi mi tu o zasady etyki, choć jakby zostało to udowodnione, to trzeba było trzymać to w tajemnicy, żeby rząd się chociaż nie dowiedział ;p. Oczywiście nie chcę nikomu mieszać w głowie bez jego zgody. Po prostu jakby była jakaś wojna to mógłby być ciekawy sposób obrony :p A to z tymi Oneironautami to tylko moje przypuszczenia, którymi chciałem się z wami podzielić i zapytać was o zdanie na ten temat. :D Może kiedyś będziemy chodzić na terapie senne ( jeśli jest to możliwe ), ale to daleka pszyszłość :)
Nie idę do raju, nie będę stać pod drzwiami
Zycie każe mi zaciskać pięści mam je brać garściami
Każe mi iść śladami tych którzy zaszli gdzieś
Chryste! Lepiej zejdzie mi z drogi i daj mi nieść
Ciężar bycia sobą aż do ostatnich dni.

Golin
Znajdź wszystkie posty użytkownika
Odpowiedz cytując ten post
#5
Miałem wspólne sny ( wszystkie to były świadome sny - każdy "uczestnik" )

zgodność pamięci około 90%. Fajna sprawa. Osiągnięte spontanicznie , bardzo silna intencja zrobienia tego i liczne próby w poza ( świecie snu ) zwykle przynajmniej jedna pierwsza osoba musi być świadoma i przeniknąć do przestrzeni w której będzie pożądana osoba i uświadomić jej że są w świecie snu/umysłu/astral.

Gra warta czasu i zaangażowania.
Znajdź wszystkie posty użytkownika
Odpowiedz cytując ten post


Podobne wątki
Wątek: Autor Odpowiedzi: Wyświetleń: Ostatni post
  świadome śnienie/ zagadka. szyszaaaa 1 807 08-02-2018, 11:50
Ostatni post: Nalewa

Skocz do:

UA-88656808-1