27-06-2011, 18:15
Cytat:FIZYCZNA RZECZYWISTOŚĆOpracował wojmus
Maja ? Iluzja rzeczywistości.
?Reguła Nieoznaczoności Heisenberga? twierdzi, że każdy eksperyment, który oczywiście realizuje się pod czujnym okiem obserwatora i innych ewentualnych współuczestników, zmienia parametry badanego obiektu pod wpływem tej obserwacji. Np. nie można jednocześnie określić położenia i prędkości elektronu lub zaobserwować jednocześnie jego cząstkową i falową naturę. Obserwacja jednego zjawiska wyklucza obserwację drugiego. Konsekwencją tego jest nasz udział w eksperymencie w postaci wpływu na przebieg zjawiska. Wynika z tego wniosek, że fizyczna rzeczywistość może być rzeczywistością życzeniową obserwatora. W przypadku wymienionych elektronów stwierdzamy, że mogą nie mieć konkretnego położenia, lecz tylko obszary prawdopodobieństw rozmieszczone wokół jądra atomu.
Tak naprawdę nic nie istnieje, dopóki nie zostanie zaobserwowane?Nawet najmniejsze cząstki wykazują tylko tendencję do zaistnienia na niezwykle krótki okres czasu pod wpływem eksperymentu naukowca oraz jego obserwacji.
Czy zatem istnieje w ogóle w przyrodzie zjawisko niezależne od obserwatora?...Nie! Chyba, że jest ?obserwowane? przez Stwórcę i jego niematerialnych pomocników.
?Nie mamy wiec przed sobą Wszechświata, będącego wieczną zagadką, lecz jakiś model wszechświata, który potrafimy sobie stworzyć w naszych głowach. Każda myśląca istota we Wszechświecie jest w tym nie zadowalającym położeniu. Dla nas wszystkich ostatecznym przedmiotem badań nie jest zewnętrzny Kosmos, lecz to, co robi on z naszym duchem?.
Prof. Timothy Ferris-astrofizyk.
?Ludzie wyrastają pośród złudzeń, a muszą mieć złudzenia, żeby się pocieszać?.
Indyjski poeta Rabindranath Tagore (1861-1941)
Braminizm stworzył pojęcie świata materialnego jako iluzję, zwaną ?maja. Według tego staroindyjskiego systemu wiedzy o Bogu i Wszechświecie, to co naszym zdaniem dostrzegamy, jest tylko złudzeniem. Amerykański matematyk i znawca kultury staroindyjskiej, dr Richard Thomson widzi podobieństwo między pojmowaniem świata starożytnych mieszkańców Indii a rzeczywistością wirtualną z jaką już eksperymentujemy w komputerach. Według profesorów, Karla Pribrama i Davida Bohma, mózg jest hologramem, który ukrywa się w holograficznym wszechświecie. Mózg jest tak przyzwyczajony do otaczającej nas iluzji, że zawiódłby w przypadku jej zniknięcia.
Dla niektórych umysłów to co w tej chwili podsumuję może być trochę niestrawne?
Świat, który widzimy na co dzień, nie istnieje? Jest iluzją, powstałą w naszej świadomości. Nie mniej jednak panują w nim prawa ustalone przez Stwórcę i dzięki nim bierzemy udział w tym spektaklu mając wrażenie rzeczywistości, którą odczuwamy zmysłami. Ponieważ nasz wszechświat i prawdopodobnie też inne na samym początku były w stanie kwantowym, gdzie jak wiemy fakt obserwacji powoduje zmiany i powstawanie przedmiotu obserwacji, należy sobie zadać pytanie - Kto był tym pierwszym obserwatorem? Jest tylko jedna odpowiedź ? Bóg! To jego energia psychiczna i świadoma obserwacja stworzyła światy materialne. To jego stała obserwacja eksperymentu podtrzymuje ten świat iluzji?
Przeszłość, teraźniejszość i przyszłość. Światy równoległe.
Jeśli w jakiś sposób moglibyśmy się wyrwać z tego świata iluzji zauważylibyśmy, że czas nie istnieje. Wobec tego przeszłość, teraźniejszość i przyszłość są tylko atrybutami czasoprzestrzeni panującej w świecie materialnym. Manipulując teraźniejszością możemy wpływać na przeszłość. A tak opisuje to Dr Fred Wolf w swojej książce o ?Wszechświatach równoległych?
?Wielu fizyków zajmowało się tą kwestią i doszło do zaskakującego wniosku: to nasze dzisiejsze obserwacje określają przeszłość. Jeżeli jakieś wydarzenie obserwowane jest dziś, w jakiś sposób posłanie to dostaje się do przeszłości i powoduje wydarzenia w przeszłości. Jeżeli tak jest w istocie, to czym jest w takim razie przeszłość? Wygląda na to, że przeszłość absolutna nie istnieje, bo zawsze jest możliwe, że jakieś wydarzenia teraźniejsze ją zmienią?.
A więc przeszłość jest wedle tej hipotezy formowana przez teraźniejszość. Jest ona jednak jedną z nieskończenie wielu, którą określiliśmy i się na nią zgodziliśmy. Wolf pisze dalej że:
?Istnieje nieskończenie wiele przeszłości równoległych. Ta przeszłość, która zostaje zmieniona przez teraźniejszość, jest tylko jedną z wielu?.
Oczywiście łatwiej jest nam przyjąć fakt istnienia nieskończenie wiele alternatywnych przyszłości. Przyszłość konkretyzuje się w teraźniejszości i jedna z nich jest naszym wyborem. Różnorodne przeszłości i przyszłości, naprawdę istnieją i są zaprogramowane przez Stwórcę. Powoduje to istnienie nieskończenie wiele światów równoległych, bardzo podobnych do naszego lub całkowicie od niego się różniących. Zaczęły się one rozgałęziać już w pierwszym stadium stworzenia, kontynuując podział w każdej chwili spowodowany jakąś decyzją.
Bardzo ciekawy jest wywód na ten temat Profesora fizyki Josepha Gerbera, który napisał:
?Jeżeli akceptujemy światy wielokrotne, nie musimy się dłużej zajmować tym, co zdarzyło się naprawdę w przeszłości, bo każda możliwa przeszłość jest w równym stopniu prawdziwa. Dlatego, aby nie zwariować, możemy z czystym sumieniem zdefiniować tę rzeczywistość, która jest zgodna z naszymi wspomnieniami, jako odgałęzienie przeszłości?.
Widzimy, że świat iluzji w którym istniejemy jest o wiele bardziej skomplikowany niż do tej pory nam się to wydawało?Wydaje się, że Bóg obserwując początkowy świat kwantowy sam się rozdzielił na nieskończenie wiele światów równoległych i w ten sposób zostały stworzone wszechświaty. Bóg stworzył Multi-Wszechświaty pełne energii, w których jednoczą się wszystkie prawdopodobne i możliwe wszechświaty, wszystkie możliwe i prawdopodobne czasy i stany. Rozszczepił to w pierwszym momencie stworzenia poprzez obserwację i swoją myśl. Rozdzielił się na wszystkie światy równoległe, w których zawarł swój rozum i rozpoznał sam siebie?
Rola Boga i jego miejsce.
W religiach judeo-chrześcijańskich i muzułmańskich Bóg jest Władcą świata i jego Stwórcą. Natomiast w hinduskich religiach wschodu Bóg jest Aktorem odgrywającym w Multi-Uniwersum jednocześnie wszystkie role. Myślę, że jest jednocześnie Stwórcą i zarazem odtwarza te wszystkie role, głównie w swych niezliczonych aspektach cielesnych i duchowych. Jesteśmy jego alternatywnymi częściami i oczami w tym transcendentnym teatrze. Jest to proces kompleksowy i nie jest on statyczny. Jego dynamika polega na pomnażaniu się i potęgowaniu w każdej sekundzie swojego istnienia, nawet jeżeli jesteśmy w stanie dostrzec jedynie słaby refleks tego istnienia. Istnieje nieskończona ilość wszechświatów, w takim samym sensie jak istnieje nasz rodzimy. W taki sam sposób jak w naszym Uniwersum jakaś cząstka Boga objawia się w tamtych jako rozum, inteligencja, świadomość, a jeszcze inne jego cząstki objawiają się w innych. Ziemia wraz z ludzkością i wszystkim co na niej żyje są połączone całą siecią niewyobrażalnie rozgałęzionych i potężnych form inteligencji. Mamy swój udział w całościowym przebiegu zdarzeń mimo utrudniających to zrozumienie iluzji materialnej i jej silnym związku z przestrzenią i czasem. Jesteśmy nierozerwalnie połączeni w Bogu z innymi istnieniami, inteligencjami, z innymi płaszczyznami rzeczywistości, nieznanymi przez nas bytami i z innymi aspektami naszej jaźni. Najlepiej oddaje sedno opisu tego zjawiska amerykański filozof religii prof. Christopher Bache.
?Wszystko, co istnieje, jest częścią manifestującej się w różnych formach rzeczywistości Boga. Bóg jest nie tylko ?megacałością? wszystkiego, co istnieje, lecz jednocześnie wewnętrzną esencją każdej cząstki. W każdej najmniejszej cząstce bytu znajduje się esencja bytu Boga. Boża iskra. Dzięki tej bożej iskrze Kosmos żyje jako pojedyncza jednostka, podczas gdy na innej płaszczyźnie żyje jednocześnie jako wiele różnych istot.
Ta Boża iskra, czyli nic innego jak nasza świadomość, jest nieśmiertelna. Organizuje i objawia się ona w różnych przestrzeniach i czasach, w różnych bytach. Prastara idea reinkarnacji ukazuje w końcu tylko jedno ? że wszyscy jesteśmy częścią otaczającego nas o wiele większego integralnego systemu. Ponieważ przeszłość i przyszłość istnieją jednocześnie, a tylko przez nas interpretowane są w tej chwili jako różne systemy odniesienia, żyjemy oczywiście nie tylko teraz, w tym momencie, ale jednocześnie także w przeszłości i w przyszłości, w tym i w innych bytach, w tym i innych światach, w tym i innych wszechświatach.
Możemy wyobrazić sobie nasze ciała i nasze ciała/dusze jako skrystalizowane w przestrzeni i w czasie odciski pewnej większej formy życia, które także w tym momencie istnieją poza czasoprzestrzenią?.
Powiedział kiedyś pewien materialista: ?Człowiek to brzmi dumnie?.
Mimo mimowolnego uśmiechu jaki wywołuje to słynne stwierdzenie trzeba przyznać, że coś jednak jest w tym zdaniu sensownego. Jesteśmy czymś więcej niż myślimy, ponieważ włączono nas w strukturę o niewyobrażalnej złożoności i mocy. Jesteśmy włączeni w tok wydarzeń o skali multi-wszechświatowej. Jesteśmy w stałym rozwoju duchowym, który umożliwi nam połączenie się z czymś większym i potężniejszym, czyli z Bogiem.
A kto wie czy na tym poziomie się zatrzymamy??
Dodane przez wojmus dnia 01 sierpień 2008
Sensei Noni: od Siebie dodam że w pełni się zgadzam z tym tekstem oraz wyznanie czym jest Bóg wg Religi wschodu całkowicie oddaje moją wiarę kim jest Nasz Stwórca.
mam na mysli że Bóg doświadcza Siebie samego w swoich projekcjach w nieskończonej liczbie swoich części dusz i stworzeń.





