Veni, vidi, vici.
#1
Kim jestem? – Czyli podstawowe informacje o majestacie osoby, która kompletnie Cię nie interesuje. Na co Ty człowieku marnujesz czas? Nie przemyślałeś tego? Nie lepiej byłoby zaparzyć sobie herbatki i zrobić coś ciekawszego? 

Całkiem zabawny wstęp, chyba. Jestem nikim, a tak z powagą, to rodzicielka ochrzciła mnie imieniem Oskar. Interesuje się tym jakże cudownym zjawiskiem, które określane jest przez wielu „świadomym snem” od wyjątkowo długiego czasu. Brzmi to tak jakbym miał już sporo wiosen na karku, aczkolwiek tak nie jest. Mam ledwo osiemnaście lat rocznikowo a tutaj może kogoś zaskoczę – moja pierwsza styczność z praktyczną nauką świadomego snu zaistniała już, gdy miałem dwanaście, czy trzynaście lat. Byłem tamtego czasu naprawdę zachwycony faktem, że po odpowiedniej praktyce będę mógł co noc wracać do wytworzonych przez mój mózg światów, nad którymi będę sprawował absolutną kontrolę. Nie, żebym teraz nie był uradowany ową wizją, aczkolwiek podchodzę do tego bardziej na trzeźwo i zdaję sobie sprawę, że prawdopodobnie mi się nie uda ot tak. Zdecydowałem dołączyć do społeczności tego forum z nadzieją, że będę mógł znaleźć w nim motywację do praktyki, której zawsze i wszędzie mi brakuje. Wiecie sami pewnie, jak to jest, gdy czegoś bardzo chcecie, jesteście czymś totalnie po uszy zafascynowani, ale motywacja po czasie zwyczajnie się rozmywa z powodów wam bliżej nieznanych, ewentualnie z lenistwa, braku czasu, czy innych tym podobnych. Jeżeli miałbym się jednak jakoś pokrótce opisać, gdyż właśnie to do tego służy ten dział, to rzekłbym, że jestem osobą zwyczajną. Uwielbiam i doceniam sztukę we wszelkiego rodzaju jej formach, a gdybym sam zarabiał już na siebie, to pewnie mógłbym rozwijać wiele swoich pasji, takich jak fotografia, czy chociażby pisanie. Nie lubię brać pieniędzy od innych ludzi i moi rodzice nie są wyjątkiem, dlatego staram się ich nigdy o nic nie prosić. Słucham Acid Jazz/Heavy Funk, Soul i Neo–Soul. Te wszystkie style wyjątkowo mnie urzekają, gdyż odnajduję w nich zazwyczaj nutkę nostalgii, która jest dla mnie emocją wyjątkowo cenną i lubianą, prowadzącą zazwyczaj w ciekawe stany i przemyślenia.

Życzę miłego dnia i witam się ze wszystkimi.
Znajdź wszystkie posty użytkownika
Odpowiedz cytując ten post
#2
Czołem :)
Dyscyplina śnienia nie kojarzy mi się z krzykliwą automotywacją rodem od trenerów personalnych, tu trzeba relaksu i ducha, tak jak do dowolnej dziedziny sztuki :P A w tym na pewno pomożemy :)
Znajdź wszystkie posty użytkownika
Odpowiedz cytując ten post
#3
Witaj :) Coach lucid dreamingu bardzo by mi się przydał. Ochrzczono mnie aramejskim imieniem. W pierwszej klasie natrafiłam na informację, że dzięki odpowiednim ćwiczeniom można wywierać wpływ na treść marzenia sennego, ale nie udało mi się do nich dotrzeć. Chociaż nigdy o nic nie proszę rodziców, nadal mnie utrzymują. Słucham witch house, darkwave, vaporwave, hardcore, euforycznego hardstyle, zwykłego trance i psychedelicznego trance, a także Malików różnych, Rzabek i rozmaitych przeróbek youtuberskich.
Moim zdaniem brzmisz bardzo dojrzale i z chęcią zapoznam się z Twoją osobą. Czekam na opisy Twoich nocnych przeżyć.
Sierpień, oszczędź mi cierpień
Znajdź wszystkie posty użytkownika
Odpowiedz cytując ten post
#4
(29-05-2019, 18:50 )incestus napisał(a): Czołem :)
Dyscyplina śnienia nie kojarzy mi się z krzykliwą automotywacją rodem od trenerów personalnych, tu trzeba relaksu i ducha, tak jak do dowolnej dziedziny sztuki :P A w tym na pewno pomożemy :)

Relaks i duch. Jak obco oba te mi brzmią. Przyda mi się kiedyś doprawdy zrelaksować. Wyglądam i mogę sprawiać wrażenie osoby spokojnej, ale w mojej głowie potrafi dziać się naprawdę dużo. Postaram się w pierwszej kolejności zapamiętywać i zapisywać sny w dzienniczku, którzy rozpocznę prowadzić na tej stronie. Będzie to ciekawy sposób dzielenia się doświadczeniami z innymi osobami. Cieszy mnie, że zamierzacie mnie w jakiś sposób wspierać. Z pewnością będę to doceniał.
Znajdź wszystkie posty użytkownika
Odpowiedz cytując ten post
#5
(29-05-2019, 19:42 )Isabela napisał(a): Witaj :) Coach lucid dreamingu bardzo by mi się przydał. Ochrzczono mnie aramejskim imieniem. W pierwszej klasie natrafiłam na informację, że dzięki odpowiednim ćwiczeniom można wywierać wpływ na treść marzenia sennego, ale nie udało mi się do nich dotrzeć. Chociaż nigdy o nic nie proszę rodziców, nadal mnie utrzymują. Słucham witch house, darkwave, vaporwave, hardcore, euforycznego hardstyle, zwykłego trance i psychedelicznego trance, a także Malików różnych, Rzabek i rozmaitych przeróbek youtuberskich.
Moim zdaniem brzmisz bardzo dojrzale i z chęcią zapoznam się z Twoją osobą. Czekam na opisy Twoich nocnych przeżyć.

Ohh, definitywnie tak. Vaporwave również nie jest mi obcy, zarówno w tym graficznym, jak i muzycznym wydaniu. Przede wszystkim, bardzo przyjemne brzemienia, które również kojarzą mi się z ogromnymi dawkami nostalgii, której to niektórzy mogliby pomyśleć, mało mógłbym w swoim wieku doświadczać. Nie wiem, czy to dobrze, aczkolwiek już tęsknie za minionymi czasami, w których wszystko wydawało się o wiele łatwiejsze. Nie, żeby teraz było zdecydowanie zbyt trudno. Jest stabilnie. Daję radę.
Znajdź wszystkie posty użytkownika
Odpowiedz cytując ten post
#6
Cześć :) Taaa...To jakiś ludzki mechanizm regularnego idealizowania ostatnich lat. Za jakiś czas pewnie będziesz wspominał z podobnymi uczuciami jak miałeś lat 17 :D
Co do nostalgii, nie wiedzieć czemu dużo ludzi przy tym utworze czują nostalgię, która nie odnosi się do żadnego czasu. Nawet ma to swoją nazwę w jęz. ang. 'anemoia' :)
Dreamweaver - break your chains and make your move
Or you might just see a dreamweaver's fall
Znajdź wszystkie posty użytkownika
Odpowiedz cytując ten post
#7
(30-05-2019, 08:16 )Fallen Leaf napisał(a): Cześć :) Taaa...To jakiś ludzki mechanizm regularnego idealizowania ostatnich lat. Za jakiś czas pewnie będziesz wspominał z podobnymi uczuciami jak miałeś lat 17 :D
Co do nostalgii, nie wiedzieć czemu dużo ludzi przy tym utworze czują nostalgię, która nie odnosi się do żadnego czasu. Nawet ma to swoją nazwę w jęz. ang. 'anemoia' :)

Włączyłem sobie to, co tutaj podlinkowałeś i zapomniałem, że żyję na tym świecie. Łatwiej było mi się skupić i aż spisałem doświadczenia senne z dzisiejszej nocy. Bardzo ładny utwór. Dziękuję. Z pewnością będę do niego wracał.
Znajdź wszystkie posty użytkownika
Odpowiedz cytując ten post
#8
Witaj milordzie.

1) Wstępem przypomniałeś mi o herbatce ,która parzyła się już od dwudziestu minut. Tak więc dzięki.

2) Lubię jak ktoś mówi rodzicielka.
Nemo ante mortem beatus
Znajdź wszystkie posty użytkownika
Odpowiedz cytując ten post
#9
(30-05-2019, 13:42 )Rebeliusz napisał(a): Witaj milordzie.

1) Wstępem przypomniałeś mi o herbatce ,która parzyła się już od dwudziestu minut. Tak więc dzięki.

2) Lubię jak ktoś mówi rodzicielka.

Nie ma za co, jeżeli chodzi o herbatę. Mam nadzieję, że była odpowiednio zaparzona i wykwintna w swej istocie. Tak, rodzicielka to zdecydowanie estetyczny wyraz.
Znajdź wszystkie posty użytkownika
Odpowiedz cytując ten post
#10
Witam. Poza tym nie mam nic ciekawego do dodania, bo tez jestem nikim :D
Każdy ma takie sny z których nie chce się obudzić !

"Nie sen jest najgorszy, najgorsze jest przebudzenie..."
Julio Cortázar

LD 6

Znajdź wszystkie posty użytkownika
Odpowiedz cytując ten post


Skocz do:

UA-88656808-1