Uderzanie we śnie
#1
Witam mam pewien problem zawszę w snach np. Jak chcę kogoś uderzyć nie. Wiem czy inni też tak mają ale mam nadzieje że da się to jakoś rozwiązać mam tak tylko w snach w LD nie próbowałem sorry za ortografię ale piszę z telefonu.
Znajdź wszystkie posty użytkownika
Odpowiedz cytując ten post
#2
" zawsze jak chce kogoś uderzyć nie ".
Ortografia jest tu mniejszym problemem :) Domyślam się, że chodzi o to, że sen utrudnia zadanie, spowalniając mocję ciosu. Jest to jedna z popularniejszych cech charakterystycznych dla sennej rzeczywistości, choć wcale nie zawsze musi się tak dziać. Wszystkich od dawna intrygował mechanizm tej anomalii ale z tego co mi wiadomo, nikt do tego jeszcze nie doszedł :)
Znajdź wszystkie posty użytkownika
Odpowiedz cytując ten post
#3
Też nie slyszałam o takim przypadku :)
Znajdź wszystkie posty użytkownika
Odpowiedz cytując ten post
#4
Mam podobny problem,we śnie jest ok ale w świadomym już mnie blokuje nie da się wykonać szybkich ruchów w tym ciosów. Już łatwiej z "telekinezą" idzie
Znajdź wszystkie posty użytkownika
Odpowiedz cytując ten post
#5
Ja mam często gdy śnie i chce uciec to się wywalam albo wogóle nie jestem wstanie .
Znajdź wszystkie posty użytkownika
Odpowiedz cytując ten post
#6
W śnie świadomym takie problemy to może być co innego, często wynikają z nadmiernego skupienia na samej czynności uderzania. Wypracowane ciosy, znane i odruchowe, działają bez problemu.
Znajdź wszystkie posty użytkownika
Odpowiedz cytując ten post
#7
Ciekawa sprawa. Ja zawsze miałem problem z obroną w snach. To samo z uciekaniem. Natomiast, z racji tego, że trenuję lekkoatletykę, po pewnym czasie zauważyłem, że coraz rzadziej miewam problemy z uciekaniem. Wiąże się to pewnie w jakimś stopniu z pewnością siebie. Czasem wciąż występuje i głównie wtedy, kiedy przykładam się do wyniku końcowego. Jeśli natomiast miewam sny o rekreacyjnym sprintowaniu lub kiedy śnią mi się treningi, to powolne ruchy są mniejszym problemem. Wtedy taki bieg może zamienić się w istną przyjemność i jest naprawdę automatyczny (tj. rzadko czuję senne ciało) :). Drugą rzeczą u mnie charakterystyczną jest to, że często śni mi się, że sprawdzam swój wyskok dosiężny. Prawie nigdy nie czuję wtedy spowolnienia, czuję natomiast duży wkład siły i wysokie odbicie. Miewam treningi skocznościowe i czasem myślę o swoim skoku dosiężnym, ale nie aż tak jak o bieganiu. 

W snach trzeba zachować pewną równowagę pomiędzy ego i podświadomością.  Może dlatego, że sny to świat podświadomości, a ego może prowadzić do zaburzeń pewnych impulsów? Chociaż ucieczkę mamy zakodowaną w umyśle- był to warunek naszego przetrwania, więc teoretycznie powinna być zakodowana w podświadomości. Może być również tak, że umysł celowo nas spowalnia, aby nas bardziej zestresować i dać kopniaka. Wyobraźmy sobie, że uciekamy (w świecie realnym). Być może podświadomie myślimy "Oho, to tak jak we śnie, czy znowu będę powolny?" i dzięki temu świadomie po raz kolejny staramy się złamać barierę spowolnienia przez co biegniemy szybciej?

To by znaczyło, że im gorzej nam coś idzie w śnie, tym lepiej może iść nam to w rzeczywistości. 
Swego czasu bardzo często miewałem sny o bieganiu bez końca. Taki bieg był dla mnie bardzo przyjemny. Nigdy nie trenowałem długich dystansów i to był powód dlaczego zacząłem. Jednak moja sylwetka bardziej skierowana jest do sprintów i się przerzuciłem. Kokosów nie osiągnąłem na długich dystansach. Może snami o bieganiu długich dystansów moja podświadomość chciała podbudować moje ego? W obawie przed konfrontacją w rzeczywistości? To są tylko teorie i trochę by mi odpowiadało gdyby tak było :D
Znajdź wszystkie posty użytkownika
Odpowiedz cytując ten post
#8
Powiem Ci że w zwykłych snach może się nie udać ale w LD gdy uwierzysz z całych sił to uderzysz na luzaku, pamiętaj że w LD jak chcesz coś wyczarować to nie mów tego na głos tylko myśl jakby to miało by się stać na serio, wiesz jakby intuicyjnie musisz w to wierzyć by się udało. Pozdrawiam  :)
Znajdź wszystkie posty użytkownika
Odpowiedz cytując ten post


Skocz do:

UA-88656808-1