Travels by Travel.
#1
Witam, jako iż codziennie jestem na forum, postanowiłem przenieść mój dziennik snów tutaj, raz, że jak już mówiłem, jestem codziennie, lepiej się tu doczytam wszystko będzie ładnie i poukładane.

Legenda:
Świadomy Sen
Normalny Sen
Inne przypadki

No więc zaczynamy!!! Rozpoczęcie przygody ze świadomymi snami: 11.03.2014

Piłkarze - data nie zapisana
Był to chyba jakiś urywek snu, pamiętam, że byłem z kimś (kolegą) na jakimś boisku. (Taki tartan czerwony) Był tam też piłkarz Cristiano Ronaldo, obok niego jakiś pan (trener?) I przy nich leżał jakiś chłopak, chyba inny piłkarz. Ronaldo chyba go sfaulował, bo podszedł do niego, uklęknął i zaczął go chyba przepraszać. Nie wiem czemu ale to było mega wzruszające i mocne. Ja się tam ciągle zbliżałem i sen się urwał.
Zdaje mi się, że śniło mi się to dlatego, bo naoglądałem się wcześniej takich filmików:
http://www.youtube.com/watch?v=JRUwAQo9M0s
~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~

Reszta snów niedługo... :)
Znajdź wszystkie posty użytkownika
Odpowiedz cytując ten post
#2
Zdenerwowanie
Sen był dość dziwny, adekwatny do sytuacji.
A więc siedziałem przy stole z rodziną. Byli tam nawet moi dziadkowie i dziewczyna mojego brata. Brat strasznie mnie denerwował wtedy, zaczepiał, coś szturchał itp. Zdenerwowałem się na niego i przy stole wykrzyczałem, że mnie denerwuje on i że nigdy już nie będę przed jego dziewczyną udawał jaki on jest naprawdę z charakteru. (lol) Innych to chyba nie przejęło. Potem nagle teleportowałem się do łazienki i nie wiem czy to kolejny sen, ale miałem w łazience super nowoczesną wannę.
Chciałem odkręcić wodę, ale zamiast wody leciał jakiś zielony śluz, spytałem mamy o co chodzi a ona odpowiedziała, że tak ma być.
Dziennik

Tego samego dnia miałem drugi sen, chyba najciekawszy jaki miałem od czasów LD. Byłem w pokoju siostry i nie wiem co tam robiłem, chyba szperałem po szafkach. Nagle znalazłem, dziennik snów. Zdziwiło mnie to.
Powiedziałem sobie w myślach : Ona też prowadzi ten dziennik? lol ?
Otworzyłem i miała ich sporo, zamknąłem i ponownie otworzyłem i miała ich więcej. Prawie cały zeszyt był zapisany, to było dziwne. Wtedy sen się chyba urwał, ciekawe czemu w tedy się nie uświadomiłem. To był idealny moment...

Piekarnia z kozakami.
Pamiętam, że byłem z bratem w jakiejś piekarni, cukierni, tak to na początku chyba wyglądało. Nie jestem dokładnie pewien... Sprzedawca w tym sklepie był mi znajomy, http://theglutton.net/wp
content/uploads/2013/10/Gordon-Ramsay.jpg Wyglądał jak Gordon, ale w wersji bajkowiej. Choć nigdy nie oglądałem tego serialu z nim, (chyba raz) to był do niego podobny :D.
Mniejsza, siedzę tam z bratem (były też tam jakieś wieśniaki, takie cwaniaki typowe bez zębów, patola taka w kapturach) i coś się przyburał jeden do mojego brata. On mu odpowiedział. I potem drugi coś zaczął gadać, podszedł do niego i mu groził mówił coś do niego i odszedł. Potem mój brat odpowiedział mu, że i tak jest idiotą czy coś w tym stylu. Wtedy inny to usłyszał i oni wszyscy się na niego rzucili. Zaczęli go dziwnie bić, dziwnie to wyglądało, nawet nie widziałem jak go biją... Pamiętam, że odciągnałem jednego i walnąłem mu 2 sztuki na buzie <szczerbol>. Po tym się sen urwał.
<co ja mam w bani? > :D

Ptasie mleczko <serce>
W tym śnie pamiętam, że byłem z mamą w sklepie. Miałem swoje 30 zł. Znaleźliśmy się przy stoisku z mrożonkami i tam mama znalazła takie śmieszne rurki lodowe czekoladowe. (Nigdy takich nie widziałem)
I wzięła dwa opakowania. Spytała się sprzedawcy czemu takie tanie (tylko 1,50 zł) <wink> A on powiedział, że są na przecenie z 5 zł. :D
Mama mówiła abym brał wszystkie jakie znajdę. Nagle zleciały się inne babki i też brały, ja szukałem ale nie mogłem wygrzebać w innych lodach, nagle moją uwagę przykuła kartka mała zielona (taka na numery czy coś) i pieniądze, chciałem wziąć ale koło mnie byli ludzie i się bałem. (lol <slodki>)
Szukałem dalej i gdy wróciłem po kilku minutach do tej samej zamrażarki, postanowiłem wziąć stanowczo tę kartkę i pieniądze. Było 30 zł. Czyli miałem już 60. Na kartce było napisane warzywa i coś tam pod spodem jeszcze, (bodajże lista zakupów kogoś? )
Nagle naszła mnie ochota na ptasie mleczko, zdałem sobie sprawę ze mam free 30 zł to mogłem sobie pozwolić na kilka :D.
Wszedłem w regał z samymi ptasimi mleczkami, szukałem tego od wedla ale nigdzie nie było... Były tylko takie fioletowo żółte opakowania z koniem takim waniliowym na środku. I w rogu był jakiś napis fimy. Powiedziałem na głos do mamy, patrz jaka podróba wedla. I sen się urwał. yea
Był też inny sen, ale go nie pamiętam, jedyne co zapamiętałem to to, że było tam ciasto w kształcicie serca. hmmm.

Uciekając przed wrogiem.

Miałem sen, że byłem z kolegą z klasy w czyimś domu, nie wiem co tam robiliśmy. Był tam też koleś jakiś, nie wiem co to za koleś.
I nagle się ktoś zaczął tam bić, albo awanturować.
I wleciał inny kolega tam i też zaczął bić innych.
Uciekłem z kolegą z klasy z stamtąd i uciekając po schodach on mówił, że jak coś się nam stanie to moja wina. Wybiegliśmy z bloku, popatrzyłem na wzgórze a tam była banda innych ziomków. W maskach, czapkach z pałami maczetami. I postanowili nas gonić. Uciekaliśmy kolega uciekł bramą pierwszą ja uciekłem w drugą, jakoś dziwnie ich zgubiłem i pamiętam, że trafiłem na boisko i ludzi co tam grali, przysiadłem z nimi do gry aby się ,, zakamuflować,, i sen się skończył.

Backdoor? facepalm
Drugi sen był nie wyraźny, mało z niego pamiętam. Byłem na podwórku u dziadków. Z kuzynem i kuzynką i kimś jeszcze?
Mogłem skakać w powietrze i byłem niewidzialny. Tak jakby graliśmy w lola na podwórku w real świecie. Coś mi się obiło o myśl, że jestem gragasem (lol :D). I gdy już przegrywałem z nimi. To nagle stałem się niewidzialny i przedarłem się obok kuzynki do ich bazy, tam była lalka voodo a ja ją zadźgałem nożem. Leciała z niej krew. I wygrałem grę. :D
Tak jakby to był nexus z gry League of Legends. Dziwne...

Namioty przed blokiem
Pamiętam tylko, że były jakieś namioty przed moim blokiem na podwórku, ja byłem w jednym z nich z kolegami. A w innych namiotach byli jacyś hałaśliwi ludzie. Pili wódkę chyba i się pokłócili. Jeden z nich zabił drugiego i zaczął wszystko rozwalać i zabijać innych. Nie pamiętam dalej co było...
Kino powiększone x100

Byłem z kolegami w kinie i było tam wiele koleżanek. Chodziliśmy po jakiejś wielkiej galerii, połączonej z kinem aż w końcu zorientowałem się, że jestem sam i chodziłem z sali do sali kinowej. Najśmieszniejsze jest to, że wszystkie się łączyły. To było wielkie, nagle była duża kolejka ja się przedarłem do początku i wchodziłem do sali, otworzyłem drzwi mojej wychowawczyni bo tam była uśmiechnęła się i weszła, ja po niej. Nie wiem co tam chciałem, zaraz wyszedłem, latałem po tym kinie wielkim jak debil i sen się skończył chyba. :D

Następny sen pamiętam tylko, że był tam fragment o łokciach, że się paliły? Czy żelazko? Coś w tym stylu. Lol.

Tutaj zaczyna się datowanie: 29.03.2014 Nic nie pamiętam. Ale będę pisał tylko dni w których coś pamiętam.


Klub
- 30.03.2014
Pamiętam, że byłem z wujkiem i kuzynem w klubie od 18 lat. (Mam 17)
Chodziłem po nim itp. I nagle ktoś krzyknął, że ochroniarze wywalają każdego kto nie ma bransoletki potwierdzającej wiek 18.
Poszedłem do barmana, był tam mój wujek, powiedziałem mu, że jak mi nie da tej bransoletki to żeby mi pomógł jakoś załatwić ją. Wujek się zgodził.
(Najlepsze jest to, że na początku zdałem sobie sprawę, że mi może nie dać i ucieknę gdzieś w klub może mnie nie znajdą i nie wywalą, ale zmiękłem chyba. :D) Pytam barmana czy mogę bransoletę, i wyciągnąłem rękę. On był jakiś zalatany, powiedział tak już daję i mi ją nałożył. Nawet nie pytał o wiek lel. A wygląd miał taki łysy kark dopakowany w czarnej koszulce. Potem sen się chyba urwał. :D
Następny sen to mógł być ten sam, ale nie jestem pewien, pamiętam tylko, że z kolegą z klasy byliśmy w pomieszczeniu gdzie po nalaniu wody do wanny jechała ona do góry :D I tak jeździliśmy, chyba przed kimś uciekaliśmy, czy coś. :D

Wioska?

W tym śnie, byłem w jakiejś wiosce? Pamiętam, że przechodziłem koło królika? Który chciał coś chyba z ziemi wykopać i się wkurwiał niemiłosiernie bo nie mógł. Na końcu tego czegoś, był płot, jak na działkach i dwa drzewa. Na końcu snu były wycięte od dołu i wisiały jak w minecrafcie :D Pamiętam, że zrywałem jabłka i rzucałem do worka nauczycielki, która przyjechała i chciała je. :D
Dalej nie pamiętam. <ke>
Znajdź wszystkie posty użytkownika
Odpowiedz cytując ten post
#3
Domówka
Nie wiem czemu, nigdy nic nie pamiętam jak się staram, a wczoraj powiedziałem sobie, że pieprze to. Nie robiłem Trów itp.
Wieczorem się położyłem nie nastawiałem budzika na noc, tylko bezpośrednio na rano i tu nagle bęc pamiętam 3 sny. facepalm
Mniejsza... Pierwszy był dość dziwny, byłem na jakieś domówce, nie wiedziałem nawet kogo to mieszkanie bo się pytałem, koledzy uświadomili mnie, że koleżanki, pamiętam, że miała różowe ściany z białymi pasami takimi filarami). Na dworze była noc. My coś tam robiliśmy nie wiem,co.
Pamiętam, że robili zdjęcia koledzy. I potem, (nie wiem kiedy było to potem) widziałem, siebie na Facebooku, że ktoś powstawiał zdjęcia. :D
ELDorado

Ten sen najsłabiej pamiętam, byłem w jakimś miasteczku, a la western. Chodziłem po nim nie wiem czemu. Pamiętam, że byli tam jacyś czarodzieje, wróżbici z takimi przyczepami i jakieś eliksiry. :)
Odkupiciel
Ten sen pamiętam najbardziej. Zaczęło się chyba, tak, że stałem pod blokiem było ciemno. Widziałem jakiegoś nawalonego gościa, (tak mi się wydawało) który stał na chodniku. Założyłem kurtkę na ręce włączyłem na telefonie dźwięki (prawdopodobnie śmiech taki dziecka dziwny) I udawałem nietoperza chyba, latałem koło niego, miałem nadzieje, że się przestraszy i nie ogarnie co to się dzieje. :D
Potem nagle znalazłem się na swoim tyle podwórka i byli też tam znajomi. Doszedł, tam ten koleś co go straszyłem (chyba) i zaczął mi zarzucać, że chciałem go przestraszyć i wyłudzić pieniądze, że mnie pozwie?
Ale się dogadaliśmy, przeprosiłem i powiedziałem, że chciałem po prostu przestraszyć pana, zachowałem się jak debil. Mówiłem, że rozumiem jego frustracje i zachowałem się jak szczyl. Chyba przyjął przeprosiny.
Nagle moją uwagę przykuły dzieci (w tym mój kolega z klubu) na terenie przychodni. (za płotem tuż obok) Zastanawiałem się czemu, on nie idzie do domu, przecież zaraz mamy mecz. (Mieliśmy mecz dzisiaj. Może dlatego tak myślałem :D) I nagle z kolegami przeszliśmy do nich, pytając się co robią. Odpowiedzi chyba nie dostałem, ale schowaliśmy się za czerwonym krzyżem, którego nigdy na prawdę tam nie było. I mówili, że się chowamy bo policja jedzie, do nich. Mówiłem, abyśmy się wycofali do moich kolegów, bo będziemy mieli przez nich lipę. Jechał radiowóz po woli. I nagle zobaczyłem po lewej stronie, za krzakami 2 radiowozy. Powiedziałem : dawaj uciekamy patrz na lewo. I cicho szedłem obok radiowozów, do dziury w płocie którą weszliśmy. Nagle policjant z wozu mnie zauważył i dał po klaksonie. Zacząłem biec do dziury ze wszystkich sił, słyszałem jak wołają o posiłki, gdy wybiegłem przez dziurę spotkałem 3 radiowozy. Finaly, złapali mnie. Byli to dość młodzi policjanci. Dziwiłem się jakim chu*** tak szybko dojechali tutaj. Jedna z policjantów to była murzynka, zaprowadzili mnie na komisariat i osądzili, że razem z kolegą napadaliśmy przy przychodni, na starszych i okradaliśmy z pieniędzy w tamtych rejonach. Mówiłem, że to nie prawda, że to pomyłka. Byłem w komisariacie, mieli mojego kolegę. (Nie wiem czemu ale zmienił się w innego z klasy, to nie był ten co był ze mną ale tak go traktowałem lel)
Spojrzał pogardliwie na mnie. Wyjaśniłem policjantom po kolei, dlaczego uciekałem, jak tam się znaleźliśmy i nas puścili. Potem nie pamiętam za bardzo o co chodziło, ale wiem, że posądzono mnie o wiele, rzeczy.
Zabójstwa itp. Musiałem zabijać ludzi, aby dowieść ich morderstwa.
W ostatecznej akcji, wszedłem do domu w którym był kolega.
Rzuciłem się na niego, biliśmy się. W ostateczności Udusiłem go.
Padł na ziemię, pamiętam, że był cały z krwi. Przyszedł mój brat i powiedział, że właśnie odkupiłem wszystkie zarzuty mi postawione.
Cieszyłem się, bo wiedziałem, że to koniec. Wiedziałem, że zabiłem aż 7 ludzi, powiedziałem : szkoda tylko, że mam przesrane w całym mieście. (Chodziło mi o zemstę bliskich) Nagle wtrąciła się mama : Ciekawe co powie mama tego kolegi. Uświadomiłem sobie, że mnie znienawidzi matka mojego kolegi i... Sen się skończył. <eh>
Znajdź wszystkie posty użytkownika
Odpowiedz cytując ten post
#4
Dobre :)
Cytat:pamiętam, że miała różowe ściany z białymi pasami takimi filarami
A pisałeś że nie pamiętasz koloru ścian. Heh, może podobnie jak u mnie, jak sobie coś uświadomisz że tego nie ma, to się pojawia :P
let's worship cats
Znajdź wszystkie posty użytkownika
Odpowiedz cytując ten post
#5
Dokładnie, aż zwróciłem uwagę, na to, że była noc. Tak samo w śnie ostatnim, pamiętam, że akcja zaczęła się jak już się ściemniało. Było pomarańczowo na dworze. Wiesz o co chodzi. :)
Znajdź wszystkie posty użytkownika
Odpowiedz cytując ten post
#6
Koleżanka
To był chyba pierwszy sen bo prawie nic nie pamiętam. Wiem, że była w nim koleżanka, gadaliśmy dużo, coś robiliśmy, gdzieś chodziliśmy.
Nie pamiętam nic więcej.
Wampyr
Byłem wampirem. Nie pamiętam dokładnie co robiłem, gdzieś przy drodze chyba latałem itp. <wow>
Kamera, akcja!

Stałem przy drodze i zatrzymałem auto, w celu podwózki. Był to duży wan żółty, w jakieś białe plamy bądź kwiatki. Wsiadłem tam i kamerowałem kierowcę i siebie mówiąc przy tym. ,,Cześć! Jako pierwszy się zatrzymałeś,co u Ciebie jak tam? :D,, I takie typu rzeczy, gadałem do niego. Miałem też jakąś kartkę w ręku, nie wiem jaką. Mówiłem do niego, że na środku morza
pękł lodowiec z krwi, z trupami ludzi w środku i w morzu są trupy teraz.
Przy tym widziałem ten lodowiec. <con>
Bitwa plażowa

Byłem gdzieś na plażym, ze znajomymi. Byliśmy za wysepką, a za drógą byli inni znajomi ? albo jacyś wrogowie, nie pamiętam... facepalm
Coś się wyzywaliśmy czy coś. I nagle oni ruszyli na nas, ja uciekałem jak każdy. Do morza, tam nas wyłapywali i bili? :D Dorwali mnie bo słabo pływałem <blush>.
Ganiasz!

Ten sen miałem już rano, to najlepiej pamiętam.
Byłem z kolegą w drużynie. Na inną drużynę na dworze. My uciekaliśmy- oni ganiali. W skrócie- uciekaliśmy cały sen, przez cały czas, gdzieś pomiędzy blokami, nic dziwnego się nie działo. Pod koniec snu, zauważyliśmy, że ich grupa była znacznie większa i było w niej pół podwórka. Byli przy bloku, zobaczyli nas. I złapali. Powiedzieli, że teraz my ganiamy. facepalm Nagle popatrzyłem na blok, był tam wielki ekran, a na nim taki grecki obraz, wazy greckie jakaś twarz na środku. Ekran był niebieski cały a kontury tych rzeczy żółte. Leciała muzyka taka dziwna. I dwóch kolegów powiedziało, że idą oglądać Zeusa i poszli.
Nagle się obudziłem i okazało się, że mój tato oglądał coś na Nathional Geographic jakiś film mitologiczny i tak się zaczynało... facepalm
Znajdź wszystkie posty użytkownika
Odpowiedz cytując ten post
#7
Coś

Już dokładnie nie pamiętam. Ale byłem w jakimś zamku.
Uciekałem przed czymś, pamiętam że były tam prysznice.
Potwory chodziło po tym zamku i ludzie których znam.
Pewna potworzyca, się denerwowała i musiałem z nią gadać już nie pamiętam o czym. Podobna była do Morgany z LolA, ale trochę inna. Np. ogon miała pomarańczowy. Nie chciała abym jej dotykał. :D
Było też coś z jakimś dziadkiem, ale nie pamiętam co dokładnie. :/
Pamiętałem dużo w nocy, teraz już raczej nie.
I nie wiem czemu, czasami zdaje mi się, że niektóre sny to ja sobie wymyśliłem. Nie wiem czy jak to myślałem, czy to sen.
Ale prawdopodobnie sen. :D
Znajdź wszystkie posty użytkownika
Odpowiedz cytując ten post
#8
Coś tam w autobusie.
Pamiętam tylko, że jechałem autobusem. I jakiś mały dzieciak mi walnął.
Oddałem mu lekko i powiedział, że pójdzie po kolegów i mnie będą bili.
Przestraszyłem się (bo chyba ich znałem).
Inny jego starszy kolega chyba, w autobusie powiedział mi, że powie im też to, że go walnąłem i mnie pobiją. :(
Ale powiedziałem mu, że on zaczął i pokazałem jak to się odbyło.
I koleś, upomniał tego małego i wyluzował.
Wyszedłem autobusem, szedłem chodnikiem i chyba czułem obecność tych ziomków. ... Nie pamiętam nic więcej. :L

Niby FA!
Pamiętam, że tego samego dnia. Obudziłem się rano o 7:00 (budzik) postanowiłem nie iść na 2 pierwsze lekcje. <szczerbol> I ustawiłem budzik na 9:00. Poszedłem spać. Budzik zadzwonił była 9:00. Dałem chyba drzemkę i poszedłem spać znowu. (Potem kilka razy się budziłem chyba)
I w końcu budzi mnie budzik, patrze godzina 9:00... <ke>
Znajdź wszystkie posty użytkownika
Odpowiedz cytując ten post
#9
Cytat:Postanowiłem nie iść na 2 pierwsze lekcje. <szczerbol>
Moja krew xD
Schiza z tym FA :) Może pierwsza pobudka nie była FA :>
let's worship cats
Znajdź wszystkie posty użytkownika
Odpowiedz cytując ten post
#10
Nie mogła nie być. Druga pobudka trwa do teraz, nie możliwe aby to był sen, bo robię Try :D
Znajdź wszystkie posty użytkownika
Odpowiedz cytując ten post


Podobne wątki
Wątek: Autor Odpowiedzi: Wyświetleń: Ostatni post
  Travel through my dreams. Dryadaliss 1 1,572 31-08-2017, 17:22
Ostatni post: incestus
Noni # Travel and Journey Przyjaciel Noni 8 6,999 19-07-2012, 16:18
Ostatni post: Przyjaciel Noni

Skocz do:

UA-88656808-1