Szybka seria
#1
19.04.2015

Zaczęły się sny, co mnie dość zaskoczyło, więc założyłem ich dziennik

Anarchia, chaos
Zacznę od tego właśnie, że takie one były. Trochę miesza mi się ich chronologia, ale lepszy rydz niż nic :D

Na wstępie wspomnę, że w ten weekend poszedłem mega późno spać praktycznie nad radem ( niedziela) Dość szybko mnie zgięło i zasnąłem.
Wiem, że miałem całą serie snów, ale nie zapamietałem wszystkich, niemniej postaram się przekazać Wam tyle ile się da.

W jednym z nich jestem w jakimś pomieszczeniu, był podobny do mojego, chociaż nie pamiętam zbyt wielu szczegółow.
W tym miejscu stał/ siedział ojciec zajęty czymś, ale niespecjalnie ze mną rozmawiał, przynajmniej treści rozmów nie pamiętam. Czułem za to emanująca płytkość snu - to uczucie powtarzało się w każdym śnie, jakby to ująć wiedziałem, że mogę się wybudzić, wystarczy tylko chęć.
Z uwagi na brak jakiegokolwiek sensu w tym wszystkim byłem pewien, że to jest SEN. Mówię to ojcu, a on na to jakby nie kumał o co chodzi. jakby był nawalony. To mówię żę pora to udowodnić. Spoglądam na szklanke z wodą, która stała na stole i w myślach mówię, że chcę aby stałą się błękitna, skupiam na niej wole i zmuszam ją do zmiany koloru głeboko tego pragnąc.
Zmieniła się tak jak chciałem.
Ciągu dalszego tej historii, nie pamiętam.

W innym śnie jestem chyba w moim pokoju lub bardzo podobnym do mojego z tym że drzwi wejściowe były dużo większe niż normalnie. Pora dnia wieczór. Klimat dość mroczny, nie słyszę żadnych kroków ze schodów, ale podejrzewam, że coś się może wydarzyć, czuję to. Po chwili drzwi uchylają się na oścież, a w nich stoją 2 postacie 1 trzyma pike i jest odziana w białą szate, natomiast druga w ciemnym mrocznym stroju, jakaś szata albo zbroja, bardziem przykuła moją uwagę ta pierwsza postać. A w pokoju było naprawdę ciemno. Czuję, że owe postacie nie są zbyt pozytywnie do mnie nastawione. Wpadam więc na inny pomysł - wyniesienia się stamtąd.
Zamykam oczy i wmawiam sobie w myślach, że chce uniknąć tego miejsca, przenieść się gdzie indziej.
Wylądowałem chyba na chwile w moim pokoju. Mam wtedy lekką dziurę w pamięci.

W następnym śnie wystąpili moi znajomi. Znajdowaliśmy się w szkole i gdy do nich podszedłem zapytali czemu mnie nie było na działce w weekend. Odparłem że nie było mnie, bo nie dali mi konkretnych wiadomości.
Z tym wiąże się dziwna sytuacja jak to wypadło w życiu.
UWAGA teraz już nie mówie o Śnie, tylko prawdziwym życiu. Wstaję rankiem w sobotę koło 9-10, spoglądam na telefon i widzę sms od Emilli o treśći: No to o której spotykamy się na działce u Bartka. Z braku informacji od Organizotora nie odpisuje. Dzień jakoś mija stwierdzam, że to nie wypaliło.
Zarywam trochę nockę, kładę nad rankiem. Budzę się o 2 popołudniu i spoglądam na telefon i szok - Brak smsa od Emilli ale jest sms od Bartka o 10;03 rano z soboty, że z planu działki nici, może popołudniu. Zadziwia mnie to tym bardziej zwłaszcza, że w sobote wiele razy przeglądałem telefon a od Bartka żadnej wiadomości nie było.

Zaznaczam, też że nie brałem żadnych LSD, alkoholu etc.

Jestem pewny, że miałęm więcej snów choć ich nie pamiętam. Jeśli sobie przypomnę z pewnośćia - dodam. Wszystkie łączy jedna cecha niesamowita płytkość, dynamika
moja jednoczesna świadomość.
Pozdrawiam :D
Znajdź wszystkie posty użytkownika
Odpowiedz cytując ten post
#2
Spałeś bardzo płytko co zaowocowało wysoką ogólną świadomością tych snów. W pierwszym opisanym miałeś prawdopodobnie sen o LD, w drugim sen kontroli. Mało brakowało do pełnego LD.
Pokrótce, gdybyś nie kojarzył o czym piszę.
W śnie o LD wiesz, że śnisz, ale nie rozumiesz faktów z tego wynikających, dalej jest to sen nieświadomy. Działania wynikają nie z własnej woli a ze skojarzeń. Wnioskuję, że to był sen o LD bo chciałeś przekonać projekcję, że śnisz co jest na dobrą sprawę mało sensowne. Częsta sytuacja w snach o LD.
W śnie kontroli nie wiesz, że śnisz, ale zachowujesz się tak, jakbyś wiedział. Miałeś ten stan w momencie, gdy chciałeś przenieść się gdzie indziej myślami.
LD to stan, w którym wiesz, że śnisz i masz świadomość. Działasz logicznie, a pamięć z tego stanu jest lepsza niż po śnie nieświadomym.

Co do sytuacji po obudzeniu. Nie do końca zrozumiałem, ale miałeś chyba FA (fałszywe przebudzenie). Jedna z pobudek była wyśniona.
let's worship cats
Znajdź wszystkie posty użytkownika
Odpowiedz cytując ten post
#3
(20-04-2015, 18:45 )Fallen Leaf napisał(a): Spałeś bardzo płytko co zaowocowało wysoką ogólną świadomością tych snów. W pierwszym opisanym miałeś prawdopodobnie sen o LD, w drugim sen kontroli. Mało brakowało do pełnego LD.
Pokrótce, gdybyś nie kojarzył o czym piszę.
W śnie o LD wiesz, że śnisz, ale nie rozumiesz faktów z tego wynikających, dalej jest to sen nieświadomy. Działania wynikają nie z własnej woli a ze skojarzeń. Wnioskuję, że to był sen o LD bo chciałeś przekonać projekcję, że śnisz co jest na dobrą sprawę mało sensowne. Częsta sytuacja w snach o LD.
W śnie kontroli nie wiesz, że śnisz, ale zachowujesz się tak, jakbyś wiedział. Miałeś ten stan w momencie, gdy chciałeś przenieść się gdzie indziej myślami.
LD to stan, w którym wiesz, że śnisz i masz świadomość. Działasz logicznie, a pamięć z tego stanu jest lepsza niż po śnie nieświadomym.

Co do sytuacji po obudzeniu. Nie do końca zrozumiałem, ale miałeś chyba FA (fałszywe przebudzenie). Jedna z pobudek była wyśniona.

Właśnie kłóciłbym się jeśli chodzi o to ostatnie, bo wtedy wstałem i naprawdę zacząłem dzień. Może jakieś haluny albo niewiem co ale na bank nie FA bo to było zbyt realne i wyraźne w porównaniu do tamtych snów i wiem co robiłem dalej, cały dzień. :)
Znajdź wszystkie posty użytkownika
Odpowiedz cytując ten post
#4
Z opisu zrozumiałem, że było więcej niż jedna pobudka. FA potrafią być bardzo realne, no ale jak normalnie wstałeś itd. aż do teraz no to raczej nie sen :)
Zdarzają się po obudzeniu hipnapompy (hipnagogi, tyle że po obudzeniu), ale nie wiem czy mogą być na tyle składne, żeby przedstawić wizję odebrania fałszywego sms'a itd. No albo przysypiałeś i na szybko wyśniłeś półsen o odebraniu sms'a. No nie wiem :)
let's worship cats
Znajdź wszystkie posty użytkownika
Odpowiedz cytując ten post
#5
Co tu taka posucha? Pozmieniacz, teraz masz przecież mnóstwo czasu na spanie (If You know what I mean :P ), weź się w garść i coś zacznij zapisywać bo kiepsko to widzę... :D A ostatnio mówiłeś że ostro się bierzesz za LD-ki
LD - 15
FA - 21
Wszystkich zapisanych snów - 536
Znajdź wszystkie posty użytkownika
Odpowiedz cytując ten post
#6
(05-05-2015, 16:45 )Avallach napisał(a): Co tu taka posucha? Pozmieniacz, teraz masz przecież mnóstwo czasu na spanie (If You know what I mean :P ), weź się w garść i coś zacznij zapisywać bo kiepsko to widzę... :D A ostatnio mówiłeś że ostro się bierzesz za LD-ki
Avallach nie pyskuj piesku, nie wszystko jest dla każdego takie proste.
Nie obijam się, gdybyś miał pojęcie ile mam teraz zajęć.
Jeśli coś zapamiętam to opiszę, ale zrozum, że nie każdy ma taką pamięć jak Ty.

Co do tematu niewiem czy przez przypadek, czy może coś się zmieniło, ale przez ostatnie dwie noce zapamiętałęm dwa sny.
Są dość dziwne, można by rzec schizowe.

7.05.2015

Ten jest krótszy, mniej wyrazisty, i trochę bardziej realny od drugiego.
Nie umiem określić czy jestem sobą czy patrzę na otyaczający mnie świat z punktu widzenia trzeciej osoby. Choć po rannym przeanalizowaniu skłaniałbym się ku pierwszej opcji :D
Niezbyt wiele pamiętam z szczegółów zwłaszcza miejsce, ale chyba był to jakiś park/ miejsce nad wodą/ lub w górach. Nie mam pojęcia czemu tam jestem i co tam robię. Moją uwagę absorbuje do granic koleżanka, którą w życiu absolutnie nie jestem zainteresowany pod żadnym wzgl. Ani mój typ, a na dodatek ma chłopaka.
Niemniej jest jeszcze ktoś jeszcze jakiś koleś 40+, oblech strazny swoją drogą.
Który okazuje się być jej chłopakiem, (WTF!?!)Ona dodatkowo nie dba o to co kto sobie pomyśli, po chwili toną jak to pary w objęciach i namiętnych pocałunkach, na co ja odwracam wzrok i pragnę się stamtąd jak najszybciej wynieść ze wzgl. na tą odrażającą dla mnie sytuacje. Nie wiem czy to przez szok jaki przeżyłem czy, poprostu to był koniec 4 fazy REM i miałem się poprostu obudzić - afirmuję sobię to od kilku dni, ale się obudziłem.
Czy też poprzez moją chęć zwyczajnie się wywaliłem ze snu ( jak w koszmarach)
Gdyby sen trwał dalej, podejrzewam, że szybko sen przeszedłby w LD, gdyż zwyczajnie za dużo było w nim rozbieżności w porównaniu z rzeczywistością.

8.05.2015

Tu choć krótko tej nocy spałem, jak mówiłem pamiętam więcej szczegółów.
Jestem w lesie, bo park to żaden napewno nie jest. Ale miejsce jest istotnie trudne do opisania , w pobliżu znajdują się jakieś ruiny, bynajmniej nie jest to teren górski, albo nie przebywam w jego części. Najbardziej przypomina to jakąś polanę z porozrzucanymi osamotnionymi drzewami wokół niej. W tym śnie również nie znam przyczyn moich odwiedzin tego miejsca, niemniej wiem, że zaraz coś się wydarzy, czuję to. Przeczucie daje mi sygnał, żeby nie pozostawać na widoku, lecz ukryć się w tych ruinach lub za pniem jakiegoś drzewa, co bez dłuższych oporów czynię.
Moją uwagę zwraca pojawiająca się osoba, ciągnąca ze sobą coś, jakieś zwłoki, albo nieprzytomną osobę, raczej dziewczynę.
Widok ten nie dość, że mi wystarcza, to dodatkowo coś podpowiada mi, że ten typ kimkolwiek on jest, jest psychiczny i poluje na ludzi. Dodatkowo czuję wew. sygnał, że on mimo mojej kryjówki, wie o mojej obecności, jakby wyczuwał moją aurę i niedługo mnie dopadnie. Obserwując całe zdarzenie spoglądam na telefon, który wygląda identycznie jak w rzeczywistości. Chcę uciec, ale też nie zostawiać w potrzebie może jakimś cudem żyjącej dziewczyny. Próbuje zadzwonić, jednakże mój telefon podobnie jak bardzo często w życiu zacina się i uniemożliwia mi jakiekolwiek próby. Tracę z widoku tajemniczą postać, za to zauważam, że w pobliżu miejsca gdzie stał leży jakiś pełny olbrzymi worek. Czuję, że on już idzie po mnie, choć w tym momencie nie jestem pewien czy od razu zamierza mi coś zrobić czy najpierw odbyć rozmowę, kim jestem, co tu robię, czy widziałem coś czego nie powiniennem etc. Podczas całego zdarzenia ukrywając się za cienkim murem staram się zrobić jedną rzecz - wyłączyć i ukryć ten cholerny telefon, chyba tyllko po to, aby moje intencje nie zostały odkryte, co niechybnie udaje mi się. Człowiek jest coraz bliżej podchodzi, do mnie i
budzę się. :D
Znajdź wszystkie posty użytkownika
Odpowiedz cytując ten post


Skocz do:

UA-88656808-1