02-09-2017, 12:30
W lipcu miałam swój pierwszy świadomy sen. Nie starałam się o niego. Czytałam o zjawisku świadomych snu, zaciekawiło mnie, ale nie próbowałam takowego snu wywołać. Przyszedł sam.
Ostatnio w nocy śniło mi się, że jechałam skuterem. Nie wiedziałam, że jestem we śnie. Nagle krajobraz zmienił się, znalazłam się na polu. Tak jakby przeskoczyłam do innego snu albo akcja tamtego zaczęła toczyć się kilka godzin później, będąc na tym polu, pamiętałam,że jeszcze przed chwilą jechałam skuterem i bez żadnego "ostrzeżenia" przeskoczyłam w inną sytuację. Ale nie zdziwiło mnie to w ogóle, zaakceptowałam to jako normalne. Zaczęłam iść przez to pole w celu wyjścia na drogę, jednak wtedy zobaczyłam 2 węże. Weżę są "rzeczą", której boję się najbardziej, od dzieciństwa mam traumę właśnie z nimi. Zaczęłam biec w przeciwną stronę, ale wtedy pomyślałam, że one mogą być wszędzie. Jeszcze raz dodam, że przez cały ten czas do mojej świadomości nie dochodziło, że jestem we śnie. W tym momencie pomyślałam "muszę się obudzić!!!" i dosłownie sekundę później się przebudziłam, wszystko pamiętajac i będąc trochę zdziwioną, że się udało. Jak można wytłumaczyć takie zjawisko?
Czy to było tak, że w podświadomości cały czas wiedziałam, że jestem we śnie, ale nie dopuszczałam tego do siebie, dopuściłam dopiero pod wpływem silniejszych emocji, widząc rzeczy których się boję?
Ostatnio w nocy śniło mi się, że jechałam skuterem. Nie wiedziałam, że jestem we śnie. Nagle krajobraz zmienił się, znalazłam się na polu. Tak jakby przeskoczyłam do innego snu albo akcja tamtego zaczęła toczyć się kilka godzin później, będąc na tym polu, pamiętałam,że jeszcze przed chwilą jechałam skuterem i bez żadnego "ostrzeżenia" przeskoczyłam w inną sytuację. Ale nie zdziwiło mnie to w ogóle, zaakceptowałam to jako normalne. Zaczęłam iść przez to pole w celu wyjścia na drogę, jednak wtedy zobaczyłam 2 węże. Weżę są "rzeczą", której boję się najbardziej, od dzieciństwa mam traumę właśnie z nimi. Zaczęłam biec w przeciwną stronę, ale wtedy pomyślałam, że one mogą być wszędzie. Jeszcze raz dodam, że przez cały ten czas do mojej świadomości nie dochodziło, że jestem we śnie. W tym momencie pomyślałam "muszę się obudzić!!!" i dosłownie sekundę później się przebudziłam, wszystko pamiętajac i będąc trochę zdziwioną, że się udało. Jak można wytłumaczyć takie zjawisko?
Czy to było tak, że w podświadomości cały czas wiedziałam, że jestem we śnie, ale nie dopuszczałam tego do siebie, dopuściłam dopiero pod wpływem silniejszych emocji, widząc rzeczy których się boję?





