Dzisiaj przychodzę z moim problemem odnośnie WBTB. A więc, gdy budzę się do wykonania tej techniki, po pięciu godzinach snu, zasypiając o ok. 22:45, jestem poddenerwowany. Serce mi wali, ekscytuję się tym, że będę miał LD (podczas wmawiania sobie tego, żeby odnieść większe szanse powodzenia i powtarzania planu na LD). I głównie chodzi tutaj o to, że po 15 minutach mojego rozbudzania, totalnie leżąc w łóżku i nigdzie nie wstając i rozbudzając tylko umysł, nie korzystając nawet z telefonu, nie mogę zasnąć. Próbowałem tę technikę 2 razy z rzędu, wczoraj i dzisiaj. Z tym że wczoraj korzystałem z telefonu w celu czytania o LD i obudziłem się po 6 godzinach snu, a nie po 5 jak dzisiaj. I skutki były takie same, czyli nie mogłem zasnąć i aby zasnąć w jakikolwiek sposób normalnie, nie robiąc nic o LD, męczyłem się ponad dobrą godzinę w obu próbach.
A więc proszę o pomoc i dwie rady: - Jak uspokoić się, żeby mieć normalne tętno i nie ekscytować się nadchodzącym LD? - Jak szybko, ale ze skutecznością techniki łączącej z WBTB, czyli MILD zasnąć?
PS: Bardzo proszę o odpowiedź, bo mam z tym straszny problem
Najlepiej po prostu przesunąć godziny WBTB do tyłu, skrócić czas czuwania, albo męczyć się nieudanymi próbami aż do osiągnięcia stanu deficytu snu . Na samą ekscytację ciężko coś poradzić, przechodzi dopiero z doświadczeniem lub poddaniem się. Dlatego trzeba osiągnąć taki poziom zmęczenia, potrzeby snu, żeby zasnąć pomimo ekscytacji.
(14-01-2021, 17:00 )incestus napisał(a): Najlepiej po prostu przesunąć godziny WBTB do tyłu, skrócić czas czuwania, albo męczyć się nieudanymi próbami aż do osiągnięcia stanu deficytu snu . Na samą ekscytację ciężko coś poradzić, przechodzi dopiero z doświadczeniem lub poddaniem się. Dlatego trzeba osiągnąć taki poziom zmęczenia, potrzeby snu, żeby zasnąć pomimo ekscytacji.
Czyli można wykonać WBTB nawet przykładowo po 3 godzinach snu i powiedzmy 5 minutach rozbudzania się?
Rozumiem że używasz zwykłego budzika? W sumie to najlepiej używać alfa-budzika.. On wybudzi Cię w fazie REM, szczególnie jeśli wygłosisz odpowiednią afirmację przed snem. Tutaj jeśli zbyt się rozbudzasz i nakręcasz poprzez ekscytację, to może spróbuj w ogóle nie wstawać z łóżka i nie korzystać z telefonu, tylko przekręcić się na bok, przy latarce np. zanotować zapamiętane sny w notatniku i od razu spróbować wejść do snu.
Widziałem wykresy cyklów sennych i według nich naturalne mikrowybudzenia przy zdrowym śnie występują dopiero od 3 fazy REM, czyli gdzieś 4,5 godziny snu. Takie wybudzenie jest np. w połowie fazy REM i możesz praktycznie natychmiast wrócić do tej fazy..
W sumie to o czym mówię zakrawa o WILD-a, bo wtedy jest najłatwiejszy, ale nie jestem ekspertem, nigdy nie udało mi się zasnąć bez utraty świadomości.
(14-01-2021, 18:53 )Avallac napisał(a): Rozumiem że używasz zwykłego budzika? W sumie to najlepiej używać alfa-budzika.. On wybudzi Cię w fazie REM, szczególnie jeśli wygłosisz odpowiednią afirmację przed snem. Tutaj jeśli zbyt się rozbudzasz i nakręcasz poprzez ekscytację, to może spróbuj w ogóle nie wstawać z łóżka i nie korzystać z telefonu, tylko przekręcić się na bok, przy latarce np. zanotować zapamiętane sny w notatniku i od razu spróbować wejść do snu.
Widziałem wykresy cyklów sennych i według nich naturalne mikrowybudzenia przy zdrowym śnie występują dopiero od 3 fazy REM, czyli gdzieś 4,5 godziny snu. Takie wybudzenie jest np. w połowie fazy REM i możesz praktycznie natychmiast wrócić do tej fazy..
W sumie to o czym mówię zakrawa o WILD-a, bo wtedy jest najłatwiejszy, ale nie jestem ekspertem, nigdy nie udało mi się zasnąć bez utraty świadomości.
Nie wstawałem wcześniej z łóżka. Tak, używam zwykłego budzika. A jak mogę "nastawić" tak owy alfa budzik. I faktycznie budzi w fazie REM?
Po prostu powiedz sobie kilka / kilkanaście razy przed snem, (z całkowitym przekonaniem, iż tak się stanie) że obudzisz się o konkretnej godzinie lub po upływie konkretnej liczby godzin. Jak jesteś wzrokowcem to możesz sobie zwizualizować przed oczami wyraźny obraz swojego zegarka w telefonie wskazującego tę właśnie godzinę. I wtedy powiedzieć "obudzę się o tej godzinie".
Koniec.
Łatwe, proste i przyjemne. Wtedy budzisz się naturalnie, bo mózg dostraja Twój cykl snu w taki sposób, aby pasował do zamierzonej godziny pobudki.
(14-01-2021, 20:26 )Avallac napisał(a): Po prostu powiedz sobie kilka / kilkanaście razy przed snem, (z całkowitym przekonaniem, iż tak się stanie) że obudzisz się o konkretnej godzinie lub po upływie konkretnej liczby godzin. Jak jesteś wzrokowcem to możesz sobie zwizualizować przed oczami wyraźny obraz swojego zegarka w telefonie wskazującego tę właśnie godzinę. I wtedy powiedzieć "obudzę się o tej godzinie".
Koniec.
Łatwe, proste i przyjemne. Wtedy budzisz się naturalnie, bo mózg dostraja Twój cykl snu w taki sposób, aby pasował do zamierzonej godziny pobudki.
Ok, będę z tego korzystał. I alfa budzik wybudza w fazie REM? Bo to chyba najważniejsze.
(14-01-2021, 21:52 )Avallac napisał(a): Tak, bo wiąże się z naturalnym spłycaniem snu, aż do wybudzenia. A naturalnie wybudzenie następuje właśnie z fazy REM.
Dziękuję Panu Serdecznie za wskazówki. Na wszelki wypadek nastawię normalny budzik w zegarku z wibracjami, ale będę korzystał z alfa budzika, bo ma niesamowite wlasciwosci. Jutro napiszę temat z dzisiejszej nocy, jak poszło mi z WBTB i czy udał się alfa budzik itp. Zastosuje się do rad Intensjusa (czy jakoś tak się pisze nick) i podejdę do tego całkowicie spokojny.
Incestus
Luzik, generalnie tutaj w ramach podziękowań dajemy po prostu łapkę w górę, to się zbiera do jakiejś tam reputacji...
I tak właśnie można robić, jeśli nie ma się wypraktykowanego alfa-budzika - nastawić prawdziwy budzik powiedzmy 15-20 minut później (lepiej nie na tę samą godzinę dokładnie, bo alfa może lekko oscylować wokół zamierzonej godziny, więc warto dać mu margines błędu min. 15 minut). U mnie akurat działa zwykle co do minuty, ale tylko po silnej afirmacji.