Witam wszystkich ponownie.
Trochę mnie nie było, ale postanowiłem że nie napiszę wcześniej póki nie będę już miał pomysłów, co robić dalej.
Przez ostatni miesiąc prowadziłem dziennik snów. Niektóre dni fakt pozostawały puste, bo przyznaję, czasem po prostu nie miałem czasu zapisać, a czasem też miałem całkowitą pustą w głowie, nie mniej jednak zdarza mi się już max. 1 dzień na tydzień, kiedy nie udaje mi się nic zapisać. Robię też testy rzeczywistości, niektóre wymyślone, niektóre sprawdzone, aczkolwiek nie w dużej ilości.
Niestety odkąd rozpocząłem starania o LD jeszcze ani razu mi się nie udało. Codziennie próbuje autosugestii, czyli staram się powtarzać przed zaśnięciem "jestem we śnie" czy "mam świadomy sen". Często też próbuje różnych technik jak FILD czy WILD. Jednakże wciąż i wciąż nie udaje mi się. Dodatkowo zauważyłem, że ostatnio jak gdyby "spadła jakość zapamiętywania moich snów". Śpię tyle co zwykle, jednakże rano kiedy leżę w łóżku z zamkniętymi oczami i próbuje przypomnieć sobie swój sen, pamiętam może jakąś pojedynczą scenę i koniec.
Nie wiem w sumie o co nawet zapytać, czy macie może dla mnie jakieś rady, może robię coś źle? Staram się stosować do wszystkich poradników, ale po prostu mi nie wychodzi.
Kontynuuj prowadzenie dziennika, jak najstaranniej. Rób TR co najmniej co 10 minut, tylko ten z zatykaniem nosa. I tylko ten. Poza tym wystrzegaj się FILDów czy WILDów. Jedyna technika wspomagająca dla Ciebie to teraz WBTB. I nie stosujesz jej codziennie, tylko raz na jakiś czas, najlepiej gdy masz więcej czasu na spanie.
"Rób TR co najmniej co 10 minut, tylko ten z zatykaniem nosa."
Z tym absolutnie się nie zgodzę. Nie ma sensu robić tak często TR. Robiłem tak i nie przyniosło to prawie żadnych efektów. Od kiedy zaczałem stosować technikę podobną do tej proponowanej przez Noniego ilość LD zwiększa się.
Każdy jest inny, u Ciebie akurat podświadomość potraktowała sprawę inaczej. U mnie np. nie można zamykać oczu podczas LD, bo prowadzi to do natychmiastowego wybudzenia. Za to kiedy zaczynałem trening robiąc TRy co 3 minuty, pierwsze LD miałem już drugiej nocy. Jeśli jakaś czynność staje się częścią naszego codziennego życia, musimy to robić także we śnie, ponieważ sen zazwyczaj udaje prawdziwe życie. Jest to chyba bardzo logiczne. Im częściej tym lepiej, tak jest u niemal wszystkich, oczywiście w każdej technice zdarzają się wyjątki. Coś działa, a coś nie.
Slavia, ja jak byłem mały to wybudzałem się z koszmarów zamykając oczy, a dziś pierwszy raz od kąd trenuje LD miałem takie porządne... Idiota zamknęłem oczy i sie obudziłem xD
Shibata, proponował bym Ci spróbować wszystkich technk po kolei, aby znaleźć tą najlepszą. Dam Ci sposób na zwykłe sny, a im więcej zwykłych tym więcej świadomych (tak mi się wydaje). Kiedy jestes bardzo senny(możesz nie być mocno senny ale potrzeba więcej czasu), idziesz najlepiej oglądać tv, czytać książke itp.(tak abyś był coraz bardziej senny, ale żebyś nie usnął). Kiedy masz ochote spać tak mocno jak jeszcze nigdy kładziesz się. Najlepiej w pozycji w której nie lubisz spać(np. Normalnie spisz na boku, to połuż się na plecach). I zacznij myśleć xD jak najintensywniej aby jak najpóźniej zasnąć. Ja mam w około 80% sen po takim czymś, stosunkowo często mam w jakimś stopniu niewielką kontrole nad snem(nowa osoba, dodanie np. Deszczu, zmiana miejsca itp.). Mam nadzieję, że u Ciebie też zadziała
Nie wiem po jakim czasie usypiam, nie orientuje się w czasie. Jedynie mogę powiedzieć, że odkąd to pierwszy raz zrobiłem, wychodzi mi coraz dłużej Myśleć staram się o czymś co jak najmocniej pobudzi mój mózg, np. Grałem dzisiaj w grę Skyrim, to będę myślał o tym gdzie jutro pójdę jak będę grał, co zrobię itp. Albo myślę np. Co by było gdyby podczas wczorajszej rozmowy z kumplem zamiast A powiedziałbym B. Układam sobie scenariusz rozmowy. Albo wyobrażam sobie, że w realu jestem jakimś magiem z gry, walczę z potworami. Wszystko zależy od Ciebie, co cie interesuje, np. Interesujesz się piłką nożną, wyobraź sobie, że grasz mecz. Tylko pamiętaj, aby leżeć z zamkniętymi oczami. Na początku kiedy zaczynasz się "bawić" w to możesz ruszać oczami(cały czas zamknięte, mi takie coś pomaga nie zasnąć), w górę w dół(tylko zeza nie rób bo jak zaśniesz to jeszcze zostanie Ci tak xDD). Teraz pomyślałem sobie, że warto by dodać do tego autosugestie
To jakby odwrocone Wbtb - najpierw sie zameczasz a potem rozbudzasz. w typowych technikach najpierw sie wysypiamy a potem usypiamy, relaksujac. Mysle, ze tez to moze dac efekt