Zastanawiam się jak to jest z tymi snami. Mam na myśli nie tylko obrazy, ale również myśli. One pojawiają się całą noc w głowie czy w różnych fazach, ale max 2 godziny? Skoro mózg cały czas pozostaje aktywny to wydaje mi się, że cały czas potrzebuje przetwarzać informacje.
No tak to wygląda, mózg cały czas myśli. Kiedy śpimy mamy tego mniejszą świadomość, a nasza jaźń dysocjuje, powodując, że te myśli nie płyną po rozpoznawalnym na jawie torze. Wizje i wydarzenia senne też wynikają z dysocjacji, można je rozumieć jako sceny reżyserowane na podstawie tych całonocnych myśli, ale przez część umysłu, która tych myśli nie rozpoznaje jako własne.
Generalnie jakbyś zapisał cały materiał senny z całej nocy, to mógłbyś wyłapać, że stosunek zawartości jednych tematów do innych był by mniej więcej taki, jak gdybyś miał świadomie leżeć i myśleć przez osiem godzin
dysocjację można rozumieć jako stan, w którym ja rozbija się na my, lub ja i on, itp. Dlatego najlepiej powiedzieć, że te myśli są wyłapywane, pamiętane lub obrazowane w postaci snów przez część umysłu, która akurat w danym czasie uważa się za "Ja". Pozostała część jest przeżywana i rejestrowana przez komórki mózgowe naszego ciała, ale nie rozpoznawana jako przynależna do JA, dlatego JA tego na jawie świadomie nie pamięta.