Sny Mazi'ego
#1
Hej ;)

Postanowiłem zalożyć tu swoj dziennik snów. Wcześniej mialem zwykly zeszyt papierowy ale ciezko mi się pisze z latarką czy po ciemku. Dodatkowo pobralem sobie aplikacje ktora pomoze mi prowadzic dziennik w telefonie, przez co bede mogl je od razu zapisywac i dzielic się nimi z Wami.

W ciagu mojej kilkuletniej praktyki, swiadomy sen mialem 2 razy. I to mega krótki bo za kazdym razem zbyt szybko się podniecałem że śnie, aż mnie od razu wywalało ze snu.

Problemem tez jest u mnie zapamietywanie snów. Być moze dlatego że ich nie zapisuje systematycznie. Mimo to ze chce je pamietac od dlugiego czasu, w najlepszym okresie zdazalo mi sie pamietac po 2 sny. Obecnie jestem na etapie zero snow... lub 1 nie szczegółowy.

Wierzę, że tym razem z kursem I-Sen na YT sie uda. Juz kiedys probowalem i ogladalem wszystkie odcinki... ale tym razem sie przykładam.

Dodam, że probuje roznych metod. Gdy chce zasnac bez utraty swiadomosci zaraz zaczyna mnie cos swedziec albo cos.. i poprostu zasypiam. Albo tak jak by zaczynam sie stresowac hipnagogami? Jesli taki obraz sniegowego telwwizora mozna tym nazwac.. stresuje mnie to i sie wybudzam bo mi wali serce ::D

WBTB tez nie chce na mnie skutkowac, nie jednokrotnie budzilem sie po 4 lub 5 godzinach snu, rozbudzalem sie, myslalem czytalem o LD i nic... nawet silene capensis nie pomaga na mnie.

Ot ciężki przypadek.
Bede relacjonować ;)
Znajdź wszystkie posty użytkownika
Odpowiedz cytując ten post
#2
Dziś miałem albo dwa.. albo jeden podzielony sen. 
Znajdowałem się wczesniej w jakims hotelu albo szkole. W srodku kazdy robil co chcial, ruch odbywal sie jak na ulicy. Jedni jezdzili rowerami inni pieszo. Troche jak na dworcu. Jedna dziewczyna poprosila mnie o pomoc i poprosila o numer telefonu. Pozniej bylem.w pracy. Biuro bylo ciemne. wyjszedlem do monopola obok. Zgaszone swiatlo. W srodku nikogo nie bylo gdy tam wpadlem i nic nie zginelo. Myslalem ze ktos okradl biuro gdy bylem w monopolu obok. Czulem.strach i sie wybudzilem.
Znajdź wszystkie posty użytkownika
Odpowiedz cytując ten post
#3
04.12.2019

Szedlem na jakies zajecia.. z kims wzdłuż ulicy. Krawęznik byl tak wysoki jak mur. Za chwile bylismy na zajeciach, była to jakaś praca grupowa z nieznanymi osobami. Były to wspolne zajęcia, tak jak by klasa. Każdy mial za zadanie stworzyć jakis projekt, nie pamiętam szczegółów. Przysiadlem sie do dwóch chlopaków a dziewczyny robily swój projekt same. Za chwile jacyś inni kolesie dosiedli się do nas i przez to stworzono nowe grupy, bo zadań bylo 4 a grupy dwie... (nie wiem co sie stalo teraz) i nagle przez momemt stałem w kosciele w przedniej lawce.. możliwe że to był początek snu. Zdjąlem brązowego buta, bo mnie swędziała stopa. Widziałem jak walają mi się pod nogami i nie mogłem sobie z nimi poradzić. Obok w lawce stala mama i krecila glowa na nie... wiedzialem o co chodzi i panicznie zacząłem zakładac buta. Za chwile ludzi zaczeli podchodzic po oplatki co bylo dla mnie dziwne, po iewaz byl to ppczatek mszy. Pamietam jeszcze ze ksiądz miał zrobioną dziurę w posadzce na telefon lub tablet...Za chwile przeksztalcilo to sie w imprezę z alko, gdzie koleżanka pytala mnie czy na wcześniejszej imprezie tez byla cytrynówka bo nic nie pamięta. Zapewnialem ją, że wszystko bylo ok. Najdziwniejsze bylo to, że organizatorem imprezy byla moja mama i gośc ze sklepu z kebabami. Impreza byla podzielona na pokoje. Przypomnialo mi sie ze byla tam jeszcze moja kuzynka. Pochwaliłem jej wygląd... coś mi opowiadała jak była na czyichś urodzinach... i ze kolezanka majac chłopaka umawia sie z innym

Ponownie nie wiem skad i kiedy przenosilem się do jednego snu. Sny nie były wyrażne, przewaznie "ciemne" nie ostre. 
Zauważyłem, że często w snach pojawia się moja zmarła kilka lat temu matka.
Znajdź wszystkie posty użytkownika
Odpowiedz cytując ten post
#4
04:50 
Bylem w basenie .. z lodem.
Wczesniej jakas gra z diablem? Ucieklem do tego basenu bo myslalem, ze do zimnej wody nie wejdzie. Mimo to wskoczyl... ktos tam byl w basenie jescze. Po wyjsciu rozmawialismy kto ma co zjesc bo byly napoje i kanapki... calkowicie o diable zapomnielismy.

Pamiec snu 1/10 

7:40 

bylem na glownej ulicy miasta. Trwalo jakies wydazenie. Mimo to porozrzucane były banknoty w plikach po kilka tysiecy. Byly po jakims zmarlym chyba prezydencie. Zgarnalem dwa pliki i poszedlem pieszo do domu. Na stacji paliw spotkalem znajomych ze szkoky i ciotke. Opowiedziala mi o egzaminie. Pojechalismy do domu ale bez niej, ciezko bylo wyjechac bo ktos nas zastawil. Dom był dziwny.. calkowicie nie moj. Ktos byl w srodku. Balem sie uzyc znalezionych pieniedzy . Z kims analizowalem jak to zrobic aby je uzyc. Zastanawialem sie czy sa zgloszone na policji czy tez nie.

Pamiec snu 6/10
Znajdź wszystkie posty użytkownika
Odpowiedz cytując ten post


Skocz do:

UA-88656808-1