Sny Isabeli
25 marca 2019

Godziny spania: 23.30 - 6.20

Śniło mi się, że moja mama chciała zeżreć ser biały, który leżał cały tydzień poza lodówką.

Przedtem byłam w sennym markecie. Postanowiłam nabyć św. Mikołaja z czekolady za 6 zł. W jego wnętrzu miały znajdować się jeszcze cztery coraz to mniejsze figurki umieszczone jedna w drugiej. Kupiłam też tabliczkę czekolady z dodatkiem m&m'sów. Rozważałam także zakup czekoladowego zająca, ale zrezygnowałam - stwierdziłam, że to jeszcze za wcześnie.

W domu rozpakowałam czekoladową figurkę. Miała zielony kolor.
Dorastanie bywa trudne. To nie zabawa.
Znajdź wszystkie posty użytkownika
Odpowiedz cytując ten post
27 marca 2019

Podczas snu podano mi spory kawałek piernika polany płynnym miodem. Stwierdziłam, że go zjem, pomimo, że wiedziałam, że potem nie będę miała miejsca na obiad.


28 marca 2019

Gdy otworzyłam lodówkę, znajdujące się w niej produkty spożywcze miały buźki jak z filmu animowanego.
Dorastanie bywa trudne. To nie zabawa.
Znajdź wszystkie posty użytkownika
Odpowiedz cytując ten post
29 marca 2019

Znalazłam w szkole. Założyłam się o coś z kolegą. Osoba, która wygra, miała dostać cuksa.
Scena zmieniła się. Byłam na lekcji. Kolegi już ze mną nie było, urwał się z zajęć. Powiedziano, że cała klasa może iść na szkolny bal z wyjątkiem osób siedzących w ostatnim rzędzie - czyli mnie i mojego dziwnego przyjaciela. Był to sen o wykluczeniu społecznym.


30 marca 2019

Byłam w ostatniej klasie gimnazjum lub liceum, już nie pamiętam. Przed rozpoczęciem następnego etapu edukacji miałam udać się do lekarza. Obejrzano mi zęby, były w kiepskim stanie. Potem je umyłam i okazało się, że nie jest wcale tak źle. Ta sama osoba miała mi jeszcze zbadać waginę.

W kolejnym śnie wędrowałam przez bardzo rozległy cmentarz. Co jakiś czas na mej drodze dostrzegałam postój dla taksówek, sklep lub bar. Widziałam też jakąś pizzerię. Postanowiłam wstąpić do karfura, gdzie wpadły mi w ręce chrupki paprykowe w kształcie cebuli - niewskazane dla osób z padaczką, o czym ostrzegała informacja z tyłu opakowania. Podobały mi się, ale ich nie kupiłam.

Na jednej z nagrobkowych tablic nie wykuto jeszcze danych zmarłego. Jakaś Karyna przyklejała do niej litery wycięte z samoprzylepnego błyszczącego srebrnego papieru. Zasłoniłam oczy dłońmi, żeby na to nie patrzeć.
Dorastanie bywa trudne. To nie zabawa.
Znajdź wszystkie posty użytkownika
Odpowiedz cytując ten post
31 marca 2019

Śniło mi się, że był 1 kwietnia. Byłam na wyjeździe dla młodzieży. Dużo osób miało niebieskie stroje. Po obiadokolacji przygotowano dla nas dyskotekę z niebieskim światłem.
Koleżanka z podstawówki próbowała nawiązać ze mną kontakt. Wyszłyśmy na dwór. Powiedziała mi, że w ośrodku znajdującym się kilka kilometrów dalej spotkam studentów politechniki, z którymi pewnie lepiej się dogadam.
Za budynkiem dostrzegłam kolegów, którzy się wygłupiali. Naśmiewali się z "chłopców z niewidoczną niepełnosprawnością".
Opuściłam teren naszego ośrodka. Na drodze leżał plik banknotów z dołączoną karteczką, że zostały one wypłacone omyłkowo. Postanowiłam znaleźć jakiś bankomat i włożyć kasę do niego z powrotem, tylko nie wiedziałam jak, ponieważ w realu w ogóle nie korzystam z tego typu urządzeń.
Dorastanie bywa trudne. To nie zabawa.
Znajdź wszystkie posty użytkownika
Odpowiedz cytując ten post
2 kwietnia 2019

Wieczorem pomalowałam sobie paznokcie. W nocy cały lakier zszedł i został na pościeli. Tylko że podczas snu był czerwony, a w realu nie. Sen obrazował wewnętrzny konflikt pomiędzy #LightItUpBlue a #RedInstead.


4 kwietnia 2019

Senny deficyt był już tak duży, że po południu ucięłam sobie kilkugodzinną drzemkę. W pewnej chwili poczułam, że jeśli skupię się na uczuciu lekkości w moim ciele, to będę mogła latać. Udało się, ale niewiele pamiętam.
W drugim śnie przebywałam na szpitalnym korytarzu wraz z grupką osób ubranych na niebiesko. Można było kręcić się w kółko, machać rękami i wykonywać inne stereotypowe, bezcelowe ruchy i nikt się nie czepiał.
Podobało mi się to. Czułam się swobodnie. Pomyślałam, że tylko podczas snu można się tak zachowywać.


5 kwietnia 2019

Podczas snu udałam się do banku. Byłam pierwsza w kolejce, ale kiedy szukałam dokumentów, kilka osób wepchało się przede mnie. Rozpłakałam się i zaczęłam głośno protestować, że nie można mnie tak traktować. Czasem zbyt wolno reaguję na bodźce, a inni to wykorzystują.

W kolejnym śnie śpiewałam swoją przeróbkę nowego utworu byłej Sexmasterki
(Dziś idę spać, oo, idę spać, tylko po to, żeby wstać, czy chcesz, czy nie.)

W ostatnim śnie próbowałam osiągnąć samozaspokojenie pod kołdrą, ale cały czas obserwowała mnie moja babcia i w końcu dałam sobie spokój. Pościel była taka sama jak w realu, ale szerokość łóżka się nie zgadzała. Zamiast dwóch poduszek były trzy. Ściągnęłam poszewkę z jednej z nich. Była totalnie zarzygana.
Znajdź wszystkie posty użytkownika
Odpowiedz cytując ten post
6 kwietnia 2019

W czasie snu usiłowano mnie przekonać, że kobiety, które podczas okresu noszą tampony w macicy, a nie w pochwie, nie mają później problemów z porodem. Zaprezentowano też adekwatną grafikę.

W innym śnie koleżanki dostały Anonimowy Dodatek Stażowy o wysokości 1000 zł. Pieniądze pochodziły od nieznanego darczyńcy. Pytałam w urzędzie pracy, czy mi też coś takiego przysługuje. Odesłano mnie na Targówek. Miałam stawić się tam do 10 kwietnia, ale zalecano, żeby zrobić to najpóźniej do 7 kwietnia do godziny 14:00. Zastanawiałam się, czy urząd jest czynny w niedzielę. Postanowiłam, że zamiast pojechać tam od razu, udam się na senny bazar. Widziałam tramwaj linii 22. Byłam też na ostatnim piętrze jakiejś galerii handlowej.
Na targowisku było bardzo ciasno, przejścia pomiędzy stoiskami były wąskie i zatłoczone niczym w pociągu. Sprzedano mi tradycyjne azjatyckie danie - zupę z dużą ilością przypraw. Zachwyciła mnie do tego stopnia, że aż zapomniałam zabrać stamtąd swój portfel i torebkę, musiałam się po nie wrócić.
Po jakimś czasie uznałam, że trzeba już wracać. Poszłam na parking. Na miejscu parkingowym oznaczonym tęczowym kolorem i napisem "Klub Autysty" czekał na mnie jakiś pan. Chciał przeprowadzić ze mną wywiad. Wpatrywałam się w jego twarz, usiłując wychwycić jak najwięcej komunikatów niewerbalnych. Zauważył, że kupiłam cymbałki, pytał, czy umiem na nich grać. Odpowiedziałam, że nie, nie chciałam mówić, że zajmowałam się tym we wczesnym dzieciństwie. Chciał też wiedzieć, czy umiałabym zagrać na bębenku.
Znajdź wszystkie posty użytkownika
Odpowiedz cytując ten post
(06-04-2019, 13:25 )Isabela napisał(a):
koleżanki dostały Anonimowy Dodatek Stażowy o wysokości 1000 zł. Pieniądze pochodziły od nieznanego darczyńcy. Pytałam w urzędzie pracy, czy mi też coś takiego przysługuje. Odesłano mnie na Targówek. Miałam stawić się tam do 10 kwietnia, ale zalecano, żeby zrobić to najpóźniej do 7 kwietnia do godziny 14:00. Zastanawiałam się, czy urząd jest czynny w niedzielę. Postanowiłam, że zamiast pojechać tam od razu, udam się na senny bazar. Widziałam tramwaj linii 22. Byłam też na ostatnim piętrze jakiejś galerii handlowej.
Na targowisku było bardzo ciasno, przejścia pomiędzy stoiskami były wąskie i zatłoczone niczym w pociągu. Sprzedano mi tradycyjne azjatyckie danie - zupę z dużą ilością przypraw. Zachwyciła mnie do tego stopnia, że aż zapomniałam zabrać stamtąd swój portfel i torebkę, musiałam się po nie wrócić.
Po jakimś czasie uznałam, że trzeba już wracać. Poszłam na parking. Na miejscu parkingowym oznaczonym tęczowym kolorem i napisem "Klub Autysty" czekał na mnie jakiś pan. Chciał przeprowadzić ze mną wywiad. Wpatrywałam się w jego twarz, usiłując wychwycić jak najwięcej komunikatów niewerbalnych. Zauważył, że kupiłam cymbałki, pytał, czy umiem na nich grać. Odpowiedziałam, że nie, nie chciałam mówić, że zajmowałam się tym we wczesnym dzieciństwie. Chciał też wiedzieć, czy umiałabym zagrać na bębenku.

Bardzo mi się podoba ta relacja. Przebieg wydarzeń we śnie jest tak absurdalnie bezsensowny, że wręcz definiuje wszystkie zawiłości. 
Czym jest sen? 
Defekacją neuronów podczas spoczynku ciała. Bez kolejności, bez ładu, totalnie pozbawiony sensu wyrzut przypadkowych myśli.

Chciałbym wiedzieć, czy umiałabyś zagrać na bębenku.
Znajdź wszystkie posty użytkownika
Odpowiedz cytując ten post
@sz4m4n Nie mogę całkowicie zgodzić się z Tobą, ale również mam wrażenie, że moje sny są coraz bardziej ch__owe. Za dużo Internetu, za mało medytacji, chodzenia po powietrzu i innych zdrowych rzeczy.
Może ten sen byłby mniej obciachowy, gdybym miała nad nim kontrolę,
Porównując z innymi snami, postrzegam go jako dosyć spójny i umiarkowanie absurdalny. Nie było w nim nagłych przeskoków akcji, wystąpił motyw z reala (w niedzielę o 14.00 miałam wrócić do Warszawy), a pod koniec pojawiły się mistyczne symbole senne. Po długich wahaniach zdecydowałam się go opublikować. Ale teraz widzę, że to był jednak błąd. Powinnam postarać się o lepszy kontent.


7 kwietnia 2019

Zwiedzałam senne miasto, szukałam nowych ubrań w sklepie, ale były za duże.
Do biura rachunkowego przyszła jakaś pani, zadała pytanie dotyczące jej firmy. Powiedziałam, że nie wiem, koleżanka tak samo. Kobieta zdenerwowała się, a ja zaczęłam walić głową w regał z tej bezsilności i frustracji. Co ona sobie wyobraża, zachowuje się, jakby była naszą jedyną klientką i mamy myśleć tylko o niej!
Kolejna scena. Przyszedł inny klient. Moje koleżanki pracowały całkiem nago, ja również, ale jako jedyna usiłowałam zasłonić swoją klatkę piersiową rękami z powodu RODO.


8 kwietnia 2019

Kurier dostarczył do domu dokumenty do podpisania, jakąś umowę. Próbowałam się w nią wczytać. Było coś o podejmowaniu pracy przez osobę z głębokim autyzmem, ale też różne rzeczy związane z pracą mojej mamy, dlatego postanowiłam oddać jej te papiery. Zapaliłam światło, żeby było lepiej widać, ale po chwili w przedpokoju znów zrobiło się ciemno i musiałam uczynić to ponownie. Nie zdawałam sobie sprawy z tego, że śnię.
W kolejnym śnie obserwowałam, jak Atomówki próbują ukryć swój pamiętnik w domowej biblioteczce. Z zewnątrz do złudzenia przypominał zwykłą książkę, jakąś powieść. Każdy grzbiet był oznaczony niepowtarzalnym numerem. Dziewczyny gadały o tym, w jaki sposób będą mogły rozpoznać, że ktoś próbował się dobrać do ich sekretów.
Znajdź wszystkie posty użytkownika
Odpowiedz cytując ten post
10 kwietnia 2019

Śniłam o kobiecym wytrysku. Towarzyszyło mu uczucie przyjemności i rozluźnienia.


11 kwietnia 2019

Podczas snu był 9 kwietnia. Wraz z moją klasą podstawowo-gimnazjalno-licealną udałam się do lokalnego domu kultury na wykład o autyzmie. Ciężko mi było znaleźć miejsce dla siebie. Wolne siedzenia były zastawione torbami, plecakami, zwłaszcza te z brzegu, od strony przejścia. Zajęte, nie dla mnie. W końcu usiadłam koło jakiejś dziewczyny, którą znałam z podstawówki. Próbowałam z nią porozmawiać, ale jednocześnie coś jadłam z otwartą buzią. Koleżanka była niemiła, rzuciła jakiś tekst o haftowaniu.
Podczas pogadanki spytano, czy ktoś potrafi sobie wyobrazić życie z autyzmem. Kilkanaście osób podniosło rękę, ja nie.
Po spotkaniu odbyła się impreza dla uczestników. Nie brałam w niej udziału. Przebywałam w jakimś pomieszczeniu z moimi rodzicami i spoglądałam smętnie przez szybę na bawiącą się młodzież. Ten sen był megadołujący.
Znajdź wszystkie posty użytkownika
Odpowiedz cytując ten post
13 kwietnia 2019

1. Przez wieś szła starsza kobieta z różowym jajkiem na łyżce. Miała udzielić błogosławieństwa w każdym gospodarstwie. Domownicy otrzymali po łyku wzmacniającego napoju przypominającego coca-colę. Baliśmy się napić więcej, gdyż nie wiedzieliśmy, co to za substancja, a z grzeczności nie można było odmówić.

2. Było już ciemno, gdy udałam się do sklepu. Wyszłam z domu, nic nie mówiąc o tym mamie. Miałam ze sobą torbę na zakupy. Oglądałam rozmaite chipsy, precelki, chrupki kukurydziane i inne przekąski. Niektóre smaki były naprawdę dziwaczne.
Chciałam kupić sobie paprykę - wszystkie były albo zgniłe, albo bardzo drogie (12 zł za sztukę). Stały na półce jedna za drugą niczym słoiki. Jedna nawet znajdowała się w specjalnym plastikowym pojemniku zabezpieczającym przed wyciekiem. Zrezygnowałam.
Pragnęłam też nabyć słodki podarek dla dzieci sąsiada, lecz natrafiłam tylko na bożonarodzeniową bombonierkę, w której część czekoladek była już wyjedzona. Zastanawiałam się, czy ten motyw będzie odpowiedni, czy nie lepsze byłyby jakieś owieczki na opakowaniu czy coś. Więcej nie mogę sobie przypomnieć.

3. Byłam w kuchni. Mama stała przy zlewie w ciemnoniebieskim stroju. Opowiedziałam jej swój poprzedni sen. Był megarealistyczny! Zachwycałam się nim. Potem się obudziłam.
Znajdź wszystkie posty użytkownika
Odpowiedz cytując ten post


Skocz do:

UA-88656808-1