Teraz opiszę jak wykonuję sztuczną derealizację. Po pierwsze staram się wykonywać ją stale.
Technika wykonywana kilka razy w dniu powoli buduję w nas chęć do samodzielnego kwestionowania rzeczywistości. Myślę że staranie się utrzymywania ciągłego patrzenia na sen jest o wiele "wydajniejsze" i nie jest trudne gdy zrozumie się koncepcję techniki.
Staram się wywołać stan zdystansowania do rzeczywistości. Najlepiej to zrobić przez uświadomienie sobie jakie sny są podobne do jawy. Pomaga w tym dobra pamięć snów. Przytoczę mój sen w śnie głębokim kiedy byłem bliski uświadomienia, który zmienił mój pogląd na sny i wzbudził większą wątpliwość w istnienie "poczucia rzeczywistości'.
W tym śnie miałem bardzo dużą świadomość, mimo to się nie uświadomiłem. Pojawiłem się w pokoju w moim starym mieszkaniu w którym nie byłem od 6 lat. Ale nie mogło mnie to uświadomić bo moja pamięć była sfałszowana. W sennej głowie odczułem lukę w pamięci, uciekło mi gdzieś pół dnia. Nabrałem wątpliwości. Podszedłem do zegara elektronicznego. Wykonałem ok. 5 bardzo uważnych TR'ów, ale wskazywały na jawę. Mimo to nie poddałem się. Testowałem światło, zwykle i szybkie przełączanie, wskazały na jawę. Zrobiłem jeszcze TR z nosem - negatywny. Powiedziałem sobie "więc to nie sen". I.. budzę się. Moje zdziwienie było ogromne, to był po prostu mindfuck.
Przypominam sobie ten sen i to ułatwia sztuczną derealizację.
Przykładowo jesteś w znanym pomieszczeniu, ale nie możesz być pewny że to nie sen, może twoja pamięć została sfałszowana. Wszystko jest ostre? W tamtym śnie też wszystko było ostre.
Skoro to może być sen to zacznij postrzegać wszystko jak sen, powinna zwiększyć się twoja uważność, zmysły powinny się wyostrzyć.
A teraz.. Zrób dokładny TR. TR z nosem. Najpierw sprawdź czy czujesz jakiś przepływ powietrza, skup się na percepcji, jeśli nie czujesz przepływu to zważ na to czy po czasie zaczynasz odczuwać brak tchu, taki test ma większą skuteczność. Jeśli nie możesz wykonać teraz TR z nosem lub nie chcesz , wykonuj inne ale jeśli są negatywne, nie osądzaj że to jawa, nabieraj wątpliwości, a później wykonaj TR z nosem

Czytając "nigdy nie bądź pewien że nie śnisz" uważasz pewnie tą koncepcję za abstrakcje. Dodatkowo nie uznamy jawy za sen chyba że jesteśmy na coś chorzy psychicznie

I do tego trzeba się zmusić, pamiętaj 2 rzeczy "w śnie też myślisz że nie śnisz", "przyniesie to świetne efekty".Najlepiej w ogóle nie przypominać sobie tego faktu, i o tym nie myśleć. Po jakimś czasie zaczniesz to rozumieć i nie zważać na to że już pół dnia minęło a TR'y dalej wskazują na jawę więc po co dalej sprawdzać.
Do tych co mało sypiają: Nie jest to przeszkodzą a nawet plusem

W stanie senności łatwiej o sztuczną derealizację, przynajmniej mi.