Senne melanże
#11
O tym co śniło mi się dziewiątego stycznia oraz wczoraj napiszę już jutro ;)
Znajdź wszystkie posty użytkownika
Odpowiedz cytując ten post
#12
9.02.2021r.
"Ucieczka z zamku" (ostatni sen)
...Byłem na jakimś obozie. Mieliśmy czas wolny. Ja poszedłem do jakiejś restauracji i jadłem coś smacznego. Cała grupa jadła w restauracji na przeciwko. Marcel i Olaf (koledzy ze starej szkoły) wyszli z restauracji i nieśli marihuanę. Gdy mieli wejść do hotelu podeszła do nich pani Magda (nauczycielka ze starej szkoły) i zaczęła ich ochrzaniać za to, że przechowują narkotyki. Ja tymczasem poszedłem do Hotelu. Raptem hotel zamienił się w dom Michała (brat cioteczny). Siedziałem u niego w pokoju...(przeskok)...Byłem w jakimś budynku. Na podłodze było pełno śniegu. Było ze mną dużo znajomych mi osób. Rzucaliśmy się śnieżkami. Byliśmy podzieleni na dwie drużyny-północ i południe (zapewne nawiązanie do "Gry o Tron")...(przeskok)...Byłem w jakimś zamku na wyspie. Ostrzegałem jego mieszkańców przed sztormem i namawiałem do ewakuacji. Przywódca się zgodził. Ewakuowaliśmy się tunelem pod dnem morza. Było w nim dosyć ciasno, trzeba było się czołgać. Podróż miała potrwać aż dwa dni. Co gorsza po jakimś czasie w tunelu zaczęło coś śmierdzieć, a odcinek, którym się przemieszczaliśmy był brudny. Raptem zobaczyliśmy jakieś światło na końcu tunelu. Ostatni fragment tunelu prowadził stromo pod górę. Bałem się, że spadnę ale udało mi się wspiąć i czyjeś ręce wyciągnęły mnie na wierzch. Gdy wszyscy wyszli ustawiliśmy się w dwuszeregu i przeliczyliśmy się...(wybudzenie).

"Cierzpięty" (przedostatni sen)
...Przyjechałem do Cierzpięt (taka wieś gdzie jeżdżę na wakacje z całą ekipą). Zacząłem się witać ze wszystkimi. Raptem zobaczyłem Zosię (przyjaciółka). Wpadliśmy sobie w objęcia. Długo się przytulaliśmy (ja tak jakby zacząłem coś do niej czuć, dziwne bo w realu jesteśmy po prostu przyjaciółmi) a ona mówiła żebym ucisnął ją mocniej...
Znajdź wszystkie posty użytkownika
Odpowiedz cytując ten post
#13
10.02.2021r. 
"Gaśnico-szampan" (przedostatni cykl)
...Byłem w jakiejś szkole. Razem z kimś jeszcze odczepialiśmy gaśnicę od ściany. Zapowiadał się gruby przypał. Gdy już odczepiliśmy gaśnicę, wyszliśmy z tego pomieszczenia, w którym byliśmy i udaliśmy się do małej sali chowając gaśnicę pod koszulą, ale zaraz musieliśmy wyjść, ponieważ w sali znajdował się ochroniarz. Gaśnica już lekko syczała. Poszedłem z nią do toalety. Stanąłem nad wanną (otoczenie powoli zmieniało się w moje mieszkanie) i odbezpieczyłem gaśnicę. Gaśnica raptem zmieniła się w szampana. Korek strzelił a z butelki zaczęła lecieć piana. Stwierdziłem, że szkoda żeby szampan się marnował, więc zacząłem pić. Szampan okazał się słaby w smaku i nie było czuć alkoholu. Spojrzałem na etykietę. Okazało się, że szampan był bezalkoholowy (ciekawe czy coś takiego może w ogóle nazywać się szampanem)...
Znajdź wszystkie posty użytkownika
Odpowiedz cytując ten post
#14
sny z dzisiaj opiszę jutro ;), jak ktoś ma jakieś wskazówki to bardzo chętnie przeczytam, piszcie w odpowiedzi, pozdro
Znajdź wszystkie posty użytkownika
Odpowiedz cytując ten post
#15
11.02.2021r.
"Świeca dymna" (ostatni sen)
Tymek i Szymon-koledzy z dzielnicy
...Jechałem z kolegami tramwajem. Tymek dokończył świecę dymną, przy której wcześniej pracowałem (w realu też robię pirotechniczne wytwory domowe). Wyjął ją i podał Szymonowi. Ten poszedł z nią do kabiny motorniczego (nie wiem czemu akurat tam), a następnie ją odpalił. Na szczęście nie udało mu się za pierwszym razem zapalić lontu. Tramwaj się zatrzymał na przystanku, więc wysiedliśmy. Znaleźliśmy się na jakimś placu. Tam ktoś inny wziął świecę dymną i sam spróbował odpalić. Za drugą próbą lont zaczął syczeć. Jeszcze chwila i...z świecy zaczęła wydobywać się gęsta chmura dymu...(dalej nie pamiętam). 

"Powrót z nart" (ostatni cykl ale wcześniej)
...Wracałem z tatą ze Szczyrku z trzydniowego wyjazdu na narty. Jechaliśmy autem. Z przeciwnej strony nadjeżdżała karetka na sygnale. Tata szybko zjechał na pobocze. Jechaliśmy po bardzo nierównym terenie, trzęsło całym samochodem...(dalej nie pamiętam).
Znajdź wszystkie posty użytkownika
Odpowiedz cytując ten post
#16
12.02.2021r. 
"Ucieczka przed ochroniarzem" (cykl przed WBTB)
...Byłem z jakimiś dwoma kolegami w pewnym budynku. Złapał nas ochroniarz. Uciekłem mu w sprytny sposób...(myślę że ten sen ma nawiązanie do tych filmików na yt co ludzie nieoznakowanymi crossami uciekają przed policją, ostatnio często je oglądam, żeby się pośmiać).
"Pożar" (ostatni cykl)
...U sąsiadów wybuchł pożar. Całe mieszkanie stanęło w ogniu. Kiedy udało się już go ugasić zaczęły się rozważania kto mógł podpalić mieszkanie. Tata podejrzewał dwie osoby. Później okazało się, że była to jedna z osób, które podejrzewał tata-taka sąsiada. Podobno podpaliła mieszanie bo czegoś zazdrościła naszym sąsiadom. (Byłoby to totalnie niemożliwe, ponieważ wcześniej wspomniana sąsiada jest bardzo ciepłą osobą)...(wybudzenie).

No...udało się nadgonić zaległości. Teraz mogę uzupełniać na bieżąco.
Znajdź wszystkie posty użytkownika
Odpowiedz cytując ten post


Skocz do:

UA-88656808-1