25-05-2016, 22:43
25.05.16
Sen #01
Byłem gdzieś w parku w nocy i wpadłem z kolegami na pomysł, aby urządzić sobie grupowe jaranie maryśki. Jaraliśmy ją takimi drewnianymi kijkami. Po skończonej zabawie postanowiliśmy pojechać do marketu. Miałem wtedy uczucie dezorientacji i lekkości. Kiedy wchodziliśmy do sklepu powstał pewien problem, mianowicie w plecaku miałem jeszcze trochę innych narkotyków, co spowodowało uruchomienie się alarmu tuż przy drzwiach i wszyscy w długą, a za nami policja. Ja biegłem w stronę parku, reszta uciekała w inne kierunki. Po długiej gonitwie dopadli mnie i zawieźli na komisariat gdzie była reszta moich kumpli. Ja byłem przesłuchany na końcu, choć sama czynność przesłuchiwania była jakby pominięta przez mój umysł i od razu przeskoczyłem na pouczenie od policjanta. Po tej akcji były dalsze nieprzyjemności, bo po powrocie do szkoły miałem niezłą zjebkę od dyrektorki i na deser naganę.
Sen #01
Byłem gdzieś w parku w nocy i wpadłem z kolegami na pomysł, aby urządzić sobie grupowe jaranie maryśki. Jaraliśmy ją takimi drewnianymi kijkami. Po skończonej zabawie postanowiliśmy pojechać do marketu. Miałem wtedy uczucie dezorientacji i lekkości. Kiedy wchodziliśmy do sklepu powstał pewien problem, mianowicie w plecaku miałem jeszcze trochę innych narkotyków, co spowodowało uruchomienie się alarmu tuż przy drzwiach i wszyscy w długą, a za nami policja. Ja biegłem w stronę parku, reszta uciekała w inne kierunki. Po długiej gonitwie dopadli mnie i zawieźli na komisariat gdzie była reszta moich kumpli. Ja byłem przesłuchany na końcu, choć sama czynność przesłuchiwania była jakby pominięta przez mój umysł i od razu przeskoczyłem na pouczenie od policjanta. Po tej akcji były dalsze nieprzyjemności, bo po powrocie do szkoły miałem niezłą zjebkę od dyrektorki i na deser naganę.





