Ręka trupa
#1
Słuchajcie moi mili, jeśli jest już taki wątek to bardzo proszę o jakieś podpięcie czy coś, bo szukałam, ale niestety nie znalazłam.

Ogólnie to dopiero co przypomniało mi się, że miałam to poprzedniej nocy i dlatego postanowiłam założyć temat. Na pewno każdy to miewa i wie o czym mówię, a jednak ja mam pytanko co do owego tematu, może ktoś będzie umiał odpowiedzieć ;)

Czasami w środku lub w innej porze nocy budzę się i zdaję sobie sprawę, że nie mam jednej kończyny, zazwyczaj ręki. Nie, nie chodzi mi o zwykłe zdrętwienie, które znika, jeśli chwilkę porusza się palcem.

To było tak, że obudziłam się, zobaczyłam moją rękę leżącą obok głowy - albo zasnęłam w takiej pozycji, albo w czasie snu ją tam ułożyłam. Chciałam ją wziąć na dół, ale nie czułam, tak jakby jej w ogóle nie było. Wierzcie lub nie, ale wpadłam w panikę. Druga ręką (dobrze, że chociaż ta działała) chwyciłam tę bezwładną i ułożyłam wzdłuż ciała. Na próbę podniosłam ja i puściłam, a ona klapnęła o łóżko jak gumowa zabawka. Czułam się jak Harry Potter, kiedy w 2. części Lockhart usunął mu wszystkie kości z ręki. Podniosłam jeszcze raz i nadal zero życia, była tylko jakby cięższa niż zwykle i taka jak z gumy, giętka, bez kości. Myślałam, że się popłaczę (środek nocy, nie myślałam jasno) ale po jakichś 5 minutach poczułam delikatne mrowienie w palcach. Potem zaczęło stamtąd płynąć życie do całej ręki i byłam uratowana.


Nigdy w życiu nie miałam aż tak źle z żadną z rąk i dlatego tak bardzo się przeraziłam. Uczucie 100x gorsze niż paraliż całego ciała, którego doświadczyłam kilka razy w życiu.

Jak mniemam taka sytuacja jest spowodowana tym, że krew nie dopływa do kończyny? Czy to nie jest niebezpieczne, taki zupełny brak krążenia? Może przesadzam, jak znam życie to na pewno, ale jest to jedno z najokropniejszych przeżyć z jakimi się spotkałam :(
"Pomyliłeś niebo z gwiazdami odbitymi nocą na powierzchni stawu"
Znajdź wszystkie posty użytkownika
Odpowiedz cytując ten post
#2
Aż takich to ja drastycznych sytuacji nie miewam.
Na moje fachowe oko to było niedokrwienie dość mocne niedokrwienie.
Szukałem informacji w internecie i parę osób miało te same przeżycia, musieli nawet się rozglądać, żeby skapnąć się gdzie ich ręka.
Cytat:Czy to nie jest niebezpieczne, taki zupełny brak krążenia?
Jak do tej pory Ci się nic nie dzieje, to chyba uszłaś z życiem :P

Więc reasumując spałaś z ręką pod głową i sobie odcięłaś przepływ krwi.

PS: Lepsze przeżycie jest jak się budzisz w paraliżu :D Mi się takie coś podoba.
Wysłane z mojego Commodore 64


Znajdź wszystkie posty użytkownika
Odpowiedz cytując ten post
#3
To nawet nie było niedokrwienie - albo ucisnęłaś sobie sam nerw, albo sam nerw był niedokrwiony. Kończyna traci czucie i ruchomość, a kiedy unerwienie wraca, towarzyszy temu bardzo irytujące mrowienie. Niedokrwiona kończyna boli i jest sina albo blada, nie da się tego uzyskać niefortunną pozycją podczas snu :)
Znajdź wszystkie posty użytkownika
Odpowiedz cytując ten post
#4
Spoko, ja też to miałem parę razy i za pierwszym faktycznie czułem panikę. Taka niby nie moja, blada jak trup łapa leżąca obok mojej głowy, i ani poruszyć się nie da, ani nic. Pamiętam że na próbę walnąłem w nią pięścią drugiej ręki, a ta tylko podskoczyła na łóżku jak gumowa zabawka, a ja nic nie poczułem. Schiza na maksa :D
Tak jak pisze Inces, po jakimś czasie, dłuższym lub krótszym, czucie powoli wraca do ręki, i towarzyszy temu bardzo intensywne mrowienie i uczucie szczypania na długości całej kończyny. Osobiście najczęściej doświadczam czegoś takiego, gdy zasnę z ręką ułożoną nie wzdłuż ciała, a na poziomie głowy, lub co gorsza, pod głową. Dlatego odradzam zasypianie w takiej pozycji :P

PS. Właściwie teraz, gdy już wiem, że nie jest to nic szczególnie groźnego, zawsze mam bekę gdy się z tym obudzę :D
LD - 15
FA - 21
Wszystkich zapisanych snów - 536
Znajdź wszystkie posty użytkownika
Odpowiedz cytując ten post
#5
Ja mam takie coś, tylko w mniejszym zarysie, z jedną nogą kiedy siedzę na fotelu i przez dłuższy czas jej nie ruszę. Czucie powraca w chwili, później jest mrowienie. Ale po mrowieniu najgorsze - każdy nacisk na stopę przeszywa bólem ją całą, aż ciężko czasem ustać. Masakra :)
let's worship cats
Znajdź wszystkie posty użytkownika
Odpowiedz cytując ten post
#6
Tak, wiem o czym mówisz Fallen, też tak miewam i czasem później chodzę przez kilka chwil jakbym była kulawa :p
"Pomyliłeś niebo z gwiazdami odbitymi nocą na powierzchni stawu"
Znajdź wszystkie posty użytkownika
Odpowiedz cytując ten post
#7
Trzeba jeszcze dodać, że to się fizjologicznie zdarza, kiedy zaśnie się w pozycji uciskającej nerw, albo chociaż z ręką w pionie. Jeżeli stało się to w normalnej pozycji i się powtarza zawsze z jedną ręką, to trzeba podejrzewać zespół cieśni nadgarstka.
Znajdź wszystkie posty użytkownika
Odpowiedz cytując ten post
#8
Nie, na szczęście za każdym razem kiedy tak miałam, to winna była pozycja w jakiej ułożyłam ręce, więc chyba nie jest tak źle.
"Pomyliłeś niebo z gwiazdami odbitymi nocą na powierzchni stawu"
Znajdź wszystkie posty użytkownika
Odpowiedz cytując ten post


Skocz do:

UA-88656808-1