04-07-2019, 09:08
Od czasu kiedy zaczelam na powaznie prowadzic sennik w snach pojawiaja sie nieustannie czlonkowie mojej najblizszej rodziny, to jest dosc zadziwiajace dla mnie ze nie mam surrealistycznych snow tylko takie realne, jak z zycia wziete. Czasem zdazy sie cos dziwnego we snie jak w jednym opisanym ponizej, lecz w glownej mierze nic zadziwiajacego nue ma tam miejsca, w sensie metafizycznego itp...Jednak od pewnego czasu powtarza sie jeden schemat, mianowicie najblizsza mi osoba jest krzywdzona, a dokladniej juz byla dzgnieta nozem, pobita... moze to odzywa sie moj CIEŃ. Bardzo chcialabym to jakos zinterpretowac, pomoznie prosze
Dodam tylko ze to nie byly swiadome sny, ale pamietam je bardzo dobrze.
Dokladny opis ostatnich snow:
1. Jedziemy autobusem miejskim z moim mezem, ja siedze na ostatnim siedzeniu w tylknej czesci, odwrocina do kierunku jazdy, on stoi na koncu autobusu i trzyma gornego uchwytu. W pewnym momencie pasazer stojacy obok niego (mezczyzna) zaczyna byc agresywny i zaczyna go kopac po zeebrach. Moj maz upada i traci przytomnosc. Ogarna mnie strach.
2. Jestem z mezem na miescie, wchodzimy do jednej z restauracji ale nie na miejsca, restauracja wyglada jak sala weselna zaaranzowana w stodole. W koncu sie zwolnilo miejsce, lecz musielismy siedziec z nieznajomymi ludzmi, przyszedl posilek ale stwierdzilam ze nie jest wsrt swojej ceny. Wyszlismy i nagle bylam sama, na ulicach lezalo mnustwo zakrwawionych mezczyzn. Ktos mi powiedzial ze moj maz zostal dzgniety nozem i jest w szpitalu, przestraszylam sie i zaczelam dzwonic do niego, bez odpowiedzi. Jakis chlopak wyrwal mi telefon, chcial go ukrasc. Blagalam zeby go oddal, lub chiciaz karte kredytowa i dokumenty. On nagle rzucil mi telefonem w twarz. Jechalam do szpitala, przejezdzalam obok jakiegos miejsca ktore okazalo sie WYSPĄ, miejscem uciech cielesnych ludzi.
Dodam tylko ze to nie byly swiadome sny, ale pamietam je bardzo dobrze.
Dokladny opis ostatnich snow:
1. Jedziemy autobusem miejskim z moim mezem, ja siedze na ostatnim siedzeniu w tylknej czesci, odwrocina do kierunku jazdy, on stoi na koncu autobusu i trzyma gornego uchwytu. W pewnym momencie pasazer stojacy obok niego (mezczyzna) zaczyna byc agresywny i zaczyna go kopac po zeebrach. Moj maz upada i traci przytomnosc. Ogarna mnie strach.
2. Jestem z mezem na miescie, wchodzimy do jednej z restauracji ale nie na miejsca, restauracja wyglada jak sala weselna zaaranzowana w stodole. W koncu sie zwolnilo miejsce, lecz musielismy siedziec z nieznajomymi ludzmi, przyszedl posilek ale stwierdzilam ze nie jest wsrt swojej ceny. Wyszlismy i nagle bylam sama, na ulicach lezalo mnustwo zakrwawionych mezczyzn. Ktos mi powiedzial ze moj maz zostal dzgniety nozem i jest w szpitalu, przestraszylam sie i zaczelam dzwonic do niego, bez odpowiedzi. Jakis chlopak wyrwal mi telefon, chcial go ukrasc. Blagalam zeby go oddal, lub chiciaz karte kredytowa i dokumenty. On nagle rzucil mi telefonem w twarz. Jechalam do szpitala, przejezdzalam obok jakiegos miejsca ktore okazalo sie WYSPĄ, miejscem uciech cielesnych ludzi.






