Przeszłość - czyli moje dawne zabawy z LD
#1
Hmm, to tak troszkę ode mnie jako przeżycia w LD, będą z czasów jak byłem młodym nastolatkiem.
Szczerze to LD nigdy nie sprawiło mi problemów, gorzej z OOBE, ale to nie ten temat.
Nie używałem żadnych metod, chyba że nieświadomie, albo stworzyłem własną recepturę któż to wie… Jest to z okresu, gdy jedyne co pozytywnego mnie spotykało w ciągu dnia to sen.

Przykre, ale prawdziwe, cały dzień czekałem do tego momentu by móc się położyć i zapomnieć o wszystkim, chociaż na 5minut które trwały 8godzin ^_^
A nóż, może ktoś się uśmieje to czytając. Tak więc, jako ten zapalony(zboczony) nastolatek miałem w głowie wiadomo co, do tego służyło LD, ale bez obaw! Nic mi się nie udawało 

Zwykle jak byłem świadom snu podchodziłem do pierwszej lepszej dziewczyny i zacząłem ją całować(desperackie, co?) Oczywiście w moim wyobrażeniu wszystkie były chętnę to od razu przechodziło się do szukaniu kącika dla dwojga i…du*a zimna. Tu kończyło się całe przedstawienie. Ilekroć, widziałem nagą kobietę, bądź właśnie miała mi robić dobrze dostawałem przebudzenia! Za każdym razem, a trochę tego było. Z czasem tak się przyzwyczaiłem że tym kobietą we śnie zacząłem mówić, że to sen, że jak się z nimi zbliżę to za chwilę się obudzę, i dialog między nami wyglądał mniej więcej tak.

-to bez sensu, wystarczy że się rozbierzesz albo Cię dotknę to się obudzę bo to sen
-to nie jest sen, tylko rzeczywistość
-naprawdę? To patrz(dotknąłem jej piersi)
I oczywiście pobudka :D Tak, to już było takie normalne, że wiedziałem jak to się kończy. W końcu zacząłem się bawić w analizę, spotkałem kogoś i powoli bardzo wolnymi krokami badałem co mogę a co nie, kiedy wyjdę poza zakres tej pobudki, a co jest dopuszczalne, niema to jak prowadzić badania z dziewczynami w śnie 
Żeby nie było tak że tylko taki zły człowiek ze mnie, również próbowałem się uczyć latania we śnie, ale zawsze kończyło się grzmotnięciem w ścianę, latarnie itd. więc podarowałem sobie takie koncerty po kilku próbach.

To tak troszkę o moim LD Zapewne powiecie, że to pierwsze było powodem ekscytacji, może tak było, ale to jednak przesada po raz enty raz. Zwalniając tempo tylko robiło mi się coraz ciemniej czyli zbliżałem się do obudzenia, gwałtowniejszy ruch je powodował, jednak nic nie robienie, też to powodował tylko wolniej.

Teraz pewnie również mógłbym pogrążać się w LD bez problemu, jednak tak bardzo nie jest teraz to dla mnie takie istotne.

Pozdrawiam.
Znajdź wszystkie posty użytkownika
Odpowiedz cytując ten post
#2
Typowy problem.
Nie ma czegoś takiego jak badanie LD podczas LD, ponieważ każda twoja myśl i podejrzenie ma wpływ na to co się stanie. Zasada sprawstwa jest prosta : obawa przed czymś - to coś się stanie. Podejrzenie czegoś - potwierdzi się. Innymi słowy parę razy wybudziłeś się przypadkowo w takiej sytuacji, a potem sam sobie to zaindukowałeś, każdy moment intymności forsował więc przebudzenie.
Znajdź wszystkie posty użytkownika
Odpowiedz cytując ten post


Podobne wątki
Wątek: Autor Odpowiedzi: Wyświetleń: Ostatni post
  Przeszłość - chodzenie do szkoły supreme 1 1,688 21-06-2018, 23:02
Ostatni post: incestus

Skocz do:

UA-88656808-1