Siema! Wczoraj próbowałem świadomego snu techniką WILD i po części mi wyszło, bo doznałem paraliżu przysennego. To... dobrze tak? Problem tkwi w tym, że nie wiedziałem jak przejśc bezpośredniego z niego do LD. Ktoś coś <ke>
Nigdy nie miałam paraliżu, ale myślę, że po prostu musisz to przeczekać i to oznaka, że coraz bliżej już.. Ale jak mówię, niegdy go nie miałam, lepiej słuchać doświadczonych. Halo, niech odpowie jakiś obeznany oneiro
''Zanotuj: nigdy nie powinienem w siebie wątpić.'' ~Dr House
Gdy już masz paraliż, powinny wtedy wystąpić hipnagogi wzrokowe. Czyli dość realnie wyglądające scenerie bądź pojedyńcze obrazy. Uczep się jednego z nich i staraj się wyobrazić jego dalszy przebieg. W końcu powinien pojawić się cały świat snu.
Nie. Fiksacja w tym przypadku nie będzie skuteczna. Działa ona tylko, gdy balansujemy między granicą jawa-sen, czyli np. wybudzimy się i nie ruszając wykonamy fiksację. Gdy te Twoje hipnagogie wzrokowe się rozwiną, będą intensywniejsze to wtedy możesz spróbować ją wykonać.
Pozdrawiam serdecznie.
Skup uwagę na hipnagogach, ale nie wzrok. Zmiana akomodacji widzenia wyrwie cię ze snu.
Poza tym hipnagogi nie występują zawsze. Najczęstszym zejściem paraliżu są pogłębiające się hipnagogi wszystkich zmysłów, które po prostu wrzucą cię do snu pod samym warunkiem utrzymania świadomości. Po prostu otoczenie wokół ciebie zmieni się i zyskasz czucie nowego, sennego ciała.
Bywa jednak tak, że paraliż utyka w martwym punkcie - pozostaje się w nicości, bez czucia i wzroku. De facto jest już to wtedy sen i trzeba użyć pierwszej kontroli, żeby zainicjować jakąkolwiek akcję. Polecam wtedy wymyślić sobie jakąś sekwencję, która przekona Cię, że skokowo wchodzisz do snu. Ja na przykład biorę stopniowo pogłębiające się oddechy i wmawiam sobie, że ostatni, nagły i pełny, da mi możliwość poruszania się i kreacji snu, niejako " otworzy bramy "
rocket56 napisał(a):i po części mi wyszło, bo doznałem paraliżu przysennego.
Powiedziałbym, że od paraliżu do snu to jeszcze bardzo daleka droga, więc ciężko mówić że cokolwiek, nawet po części wyszło W ogóle jesteś pewien, ze to był już paraliż, a nie zwykłe odrętwienie, początkowa utrata czucia w kończynach?
Nie chcę nikogo demotywować, ale nie przypominam sobie by tutaj kiedykolwiek komuś udał się WILD w 100% (nie wliczam Incestusa). Próbować zawsze warto jeśli się ma czas, ale nic na siłę kosztem innych technik, bo to nie ma najmniejszego sensu. Jak wspomniał FX (Efekt Specjalny) WILD to ciężka i kapryśna technika. Jeśli nie będzie Ci wychodziła daruj sobie i skup się na połączeniu WBTB z np. MILDem.
Okej, rozumiem. Myślałem, że to był paraliż bo czułem ucisk na klatce piersiowej no i wgl tak jakoś dziwnie sie czułem Może polecasz SSILD na początek? Szczerze mówiąc nie wiem którą wybrać bo dzisiaj chciałbym spróbować
Mam jeszcze jedno pytanie.. Jest jakiś sposób na obudzenie się z zamkniętymi oczyma? W sensie, wiem, że afirmacja i w ogóle. Ale na mnie osobiście to nie działa.. Nie wiem, możliwe że jestem za dużym niedowiarkiem Ktoś?
Dobierz sobie co Ci najbardziej pasuje. Polecałbym wypróbowanie wszystkich "klasycznych" technik czyli MILD, VILD itd. I zobaczysz co na Ciebie najlepiej działa. Ale generalnie to MILD jest najpopularniejszy i chyba najbardziej uniwersalny.
Sprawdziłem tego SSILDa i wygląda to jak jakaś dziwna hybryda różnych technik napisana przez jakiegoś forumowicza na poczekaniu Nie bardzo rozumiem jaki jest sens jej działania. Stawiam na zwyczajne placebo -Czyli "rób dziwne rzeczy przed snem i w jakiś tam sposób będziesz miał LD" ;>
rocket56 napisał(a):Jest jakiś sposób na obudzenie się z zamkniętymi oczyma?
Przecież śpimy z zamkniętymi oczyma, jak możesz się budzić z otwartymi? Osobiście zawsze budzę się mając zamknięte. Po prostu leżę spokojnie i ich nie otwieram od razu.