28-12-2016, 16:29
Hej. Nie było mnie tu od dawna. Wiele się u mnie zmieniło. Zaczęłam w końcu śnić swiadomie (i coraz lepiej mi to idzie
), ale jednak raczej nie jest wszystko ok.
Od czasu gdy zaczęłam poważniej podchodzić do sprawy snów i LD czasem mam problem z odróźnieniem jawy od snu... Może inaczej. Nie wiem co mi się przyśniło, a co się naprawdę wydażyło. Np. sytuacja sprzed kilku dni:
Rozmawiam sobie wieczorem z koleżanką. Rano budzę się i patrzę, że mi odpisała. Ja również jej odpisuję, po czym kładę się z powrotem do łóżka. Jak się już budzę, widzę odpowiedź. Nie chce mi się odpisywać, bo jestem bardzo zmęczona. Idę spać. Śni mi się, że prowadzimy rozmowę, ja gadam od rzeczy. Bardzo od rzeczy. Potem poszłam znawu spać. Kiedy obudziłam się naprawdę, to zaczęłam tłumaczyć się, że byłam niewspana dlatego takie głupoty pisałam. Chciałam przypomieć sobie co dokładnie jej[size=x-large] nawypisywałam i wtedy zorientowałam się, że nie było tam nic oprócz tych 3 wiadomości. Nie wiedziałam czy smiać się czy płakać. Dodam, że to nie pierwsza taka sytuacja.
Ktoś tak kiedyś miał? Czy to normalne? Martwię się, że niedługo ludzie będą mnie postrzegać za kretynkę. Od czasu kiedy zaczęły się te "problemy" częściej zastanawiam się we śnie czy to na pewno nie jawa, co dało mi kilka LD. Więc powinnam się cieszyć, ale myśl, że granica miedzy snem, a rzeczywistością się zaciera wszystko psuje :/. Co mam robić? Proszę o pomoc.
), ale jednak raczej nie jest wszystko ok.Od czasu gdy zaczęłam poważniej podchodzić do sprawy snów i LD czasem mam problem z odróźnieniem jawy od snu... Może inaczej. Nie wiem co mi się przyśniło, a co się naprawdę wydażyło. Np. sytuacja sprzed kilku dni:
Rozmawiam sobie wieczorem z koleżanką. Rano budzę się i patrzę, że mi odpisała. Ja również jej odpisuję, po czym kładę się z powrotem do łóżka. Jak się już budzę, widzę odpowiedź. Nie chce mi się odpisywać, bo jestem bardzo zmęczona. Idę spać. Śni mi się, że prowadzimy rozmowę, ja gadam od rzeczy. Bardzo od rzeczy. Potem poszłam znawu spać. Kiedy obudziłam się naprawdę, to zaczęłam tłumaczyć się, że byłam niewspana dlatego takie głupoty pisałam. Chciałam przypomieć sobie co dokładnie jej[size=x-large] nawypisywałam i wtedy zorientowałam się, że nie było tam nic oprócz tych 3 wiadomości. Nie wiedziałam czy smiać się czy płakać. Dodam, że to nie pierwsza taka sytuacja.
Ktoś tak kiedyś miał? Czy to normalne? Martwię się, że niedługo ludzie będą mnie postrzegać za kretynkę. Od czasu kiedy zaczęły się te "problemy" częściej zastanawiam się we śnie czy to na pewno nie jawa, co dało mi kilka LD. Więc powinnam się cieszyć, ale myśl, że granica miedzy snem, a rzeczywistością się zaciera wszystko psuje :/. Co mam robić? Proszę o pomoc.
TERAZ ŚNISZ! (zrób TR'a)






Nie można mówić o zacieraniu granic między jawą a snem, kiedy dotyczą one wyłącznie wydarzeń, które dzieją się bezpośrednio po przebudzeniu. Po prostu doświadczasz częstszych snów o charakterze fałszywych przebudzeń, każdemu jest trudno rozpoznać wtedy fakt od fikcji. Gdyby mieszały ci się wydarzenia ze środka dnia albo gdybyś nie mogła rozpoznać, które wspomnienia są wyśnione, wtedy dopiero było by to niepokojące.
)