15-02-2012, 20:59
Najpierw chciałem się przywitać bo jestem nowy na forum.
Otóż ,już od jakiegoś czasu interesuję się świadomym śnieniem i muszę przyznać, że LD mam coraz częściej a moje świadome sny są coraz dłuższe pojawia się w nich jednak ciągle ten sam problem. Mianowicie podczas snu uzyskuje świadomość, ciągle w ten sam sposób wstaje z łóżka rozglądam się po pokoju po czym. po krótkiej chwili czy to przez kontrolę zegarka czy też inne metody orientuję się, że śnię. Tu pojawia się problem który bardzo mnie irytuje gdyż nie potrafię zmienić w żaden sposób lokacji spróbowałem już latania, ale nie potrafiłem wylecieć nigdzie poza granice mojego domu nie potrafię wyobrazić sobie lokacji na tyle dokładnie by się w niej znaleźć, zamykam oczy wchodziłem juz nawet do szafy próbowałem wyobrazić sobie jakieś drzwi czy coś podobnego lecz bez skutku ,zamykałem także oczy i próbowałem wyobrazić sobie jakieś ciekawe miejsce w którym mógłbym się znaleźć - bez skutku. Wczoraj w nocy a dokładniej nad ranem miałem świadomy sen, nie mogąc nigdzie się przenieść pomyślałem, że wylecę chociaż przez okno by nie siedzieć w domu lecz wtedy pojawił się strach: a co jeśli lunatykuję i w rzeczywistości wyskoczę przez okno ? Co jeśli ocknę się na mrozie? Coś musi być nie tak skoro nie mogę się nigdzie przenieść.
Macie jakieś rady czy teorie ?
Otóż ,już od jakiegoś czasu interesuję się świadomym śnieniem i muszę przyznać, że LD mam coraz częściej a moje świadome sny są coraz dłuższe pojawia się w nich jednak ciągle ten sam problem. Mianowicie podczas snu uzyskuje świadomość, ciągle w ten sam sposób wstaje z łóżka rozglądam się po pokoju po czym. po krótkiej chwili czy to przez kontrolę zegarka czy też inne metody orientuję się, że śnię. Tu pojawia się problem który bardzo mnie irytuje gdyż nie potrafię zmienić w żaden sposób lokacji spróbowałem już latania, ale nie potrafiłem wylecieć nigdzie poza granice mojego domu nie potrafię wyobrazić sobie lokacji na tyle dokładnie by się w niej znaleźć, zamykam oczy wchodziłem juz nawet do szafy próbowałem wyobrazić sobie jakieś drzwi czy coś podobnego lecz bez skutku ,zamykałem także oczy i próbowałem wyobrazić sobie jakieś ciekawe miejsce w którym mógłbym się znaleźć - bez skutku. Wczoraj w nocy a dokładniej nad ranem miałem świadomy sen, nie mogąc nigdzie się przenieść pomyślałem, że wylecę chociaż przez okno by nie siedzieć w domu lecz wtedy pojawił się strach: a co jeśli lunatykuję i w rzeczywistości wyskoczę przez okno ? Co jeśli ocknę się na mrozie? Coś musi być nie tak skoro nie mogę się nigdzie przenieść.
Macie jakieś rady czy teorie ?






Właśnie czytam "Świadome śnienie" które jest tak chwalone przez wszystkich i z tego co jest w nim napisane to w momencie snu wchodzimy w paraliż senny lunatykowanie występuje bowiem w innej fazie snu (z tego co wyczytałem).
Nie staraj się Ty zmienić wszystkiego na raz od podstaw, tak jak w przypadku wchodzenia do szafy, bo od razu wchodzisz na głęboką wodę 